Wyniki wyszukiwania dla słów: pezydenci USA

Ktoś wspomniał- dlaczego USA zabrało się za Irak. Tak samo można powiedzieć
o Wietnamie i Afganistanie. Ich usprawiedliwienie to: prezydent USA powinien
walczyć o pokój na świecie. Szkoda, że to tylko "przykrywka" :( No i że cierpią
na tym zwykli, niewinni ludzie, co najczęściej nie mają żadnego związku z
polityką oprócz wyborów.

Można mieć nadzieję, że będzie lepiej. Trudno w to wierzyć.


GW 7.01. "Gdy idziesz na wojnę z Arabami"-Ch.Reese
Felieton z Ameryki-
Po rozpoczęciu przez prezydenta Busha kampanii mającej przekonać Amerykanów, że
wygrywamy w Iraku, warto rzucić okiem na plusy i minusy tej wojny.
MInusy:
- wojnę wywołano na podstwie fałszywych oskarżeń-nie było ani broni masowego
rażenia, ani powiązań z al-Kaidą. Rząd Saddama był rządem świeckim, a większość
Irakijczyków stanowią szyici, al-Kaida zaś to ruch sunnickich fanatyków
religijnych
- uszczerbek na prestiżu USA, niemal 2200 poległych i 16tysięcy rannych (221mld
dol. wydatków)
Plusy:
+ dobre samopoczucie płynace z tego, że sprawiliśmy pewnej grupie cudzoziemców
przysługę i uwolniliśmy ją od dyktatora (90% ludzi, z którymi walczą Amerykanie
w Iraku, to nie terroryści, ale rebelianci niegodzący się na okupację...
Jedynymi bliskowschodnimi przyjaciółmi Amerykanów i Izraela są dyktatorzy,
którym płacimy, by byli naszymi przyjaciółmi)
+ nie powinniśmy już nigdy pozwolić garstce akademickich ideologów i
waszyngtońskich prawników niemających bladego pojęcia o realnym świecie, by
przejęli kontrolę nad polityką zagraniczną USA. Tym, którzy mienią się
ekspertami od Bliskiego Wschodu, następny prezydent powinien zadać 2
pytania: "Czy kiedykolwiek mieszkałeś w jakimś kraju arabskim? Czy umiesz
czytać i pisać po arabsku?" Jeśli odpowiedzi będą przeczące, to powinni
usłyszeć: "Spadaj koleś!" 2200 amerykańskich żołnierzy najprawdopodobniej by
jeszcze żyło, gdyby Bush zadał te pytania swoim neokoserwatywnym podżegaczom.

"Ani słowa o wycofaniu wojsk"-Trybuna 27maj
Ani słowa o wycofaniu wojsk
STANY ZJEDNOCZONE * Premier Blair w Białym Domu
W czasie największej oglądalności w USA, kiedy Amerykanie są skupieni przy
ekranach telewizorów, a w Polsce panuje ciemna noc, dwaj sojusznicy – prezydent
George W. Bush i premier Tony Blair wystąpili na wspólnej konferencji prasowej
w Białym Domu.
Wcześniej podczas długiego spotkania rozmawiali o sytuacji w Iraku i atomowych
ambicjach Iranu. Obaj robili dobrą minę do złej gry, czyli do wojny w Iraku, w
wyniku której mają najgorsze notowania w swoich krajach odkąd przejęli władzę.
(wiecej w Trybunie)

"Brytyjczycy muszą wyjść z IRAKu.." GW 16-10
Burza wokół słów brytyjskiego generała o Iraku
Premier Tony Blair niespodziewanie poparł nowego dowódcę sił zbrojnych, który w
czwartek stwierdził, że Brytyjczycy powinni jak najszybciej wycofać się z Iraku
Zdaniem Blaira słowa generała Richarda Dannatta, od sierpnia szefa sztabu,
zostały przez dziennikarzy przekręcone i wyrwane z kontekstu. - Przeczytałem
pełny zapis jego rozmowy z "Daily Mail" i w całości się z nim zgadzam -
stwierdził w piątek wieczorem w telewizji. Powtarzał, że Brytyjczycy muszą się
wycofać z Iraku tak szybko, jak to będzie możliwe, nieco przekręcając słowa
generała, który mówił o wycofania "jak najszybszym".

W swoim feralnym wywiadzie Dannatt wspomniał m.in., że "historia oceni, czy
inwazja na Irak była rozsądna, czy naiwna" i że fatalna sytuacja w Iraku jest
efektem "złego, opartego raczej na optymizmie niż dokładnego planowania".

Nieortodoksyjne opinie generała wywołały poruszenie w Londynie i nie tylko.
Rzecznik Białego Domu oświadczył, że USA domagają się dodatkowych wyjaśnień, co
też generał miał na myśli.

Prezydent Iraku Dżalal Talabani stwierdził, że natychmiastowe wyjście wojsk
koalicji z Iraku byłoby katastrofą. - Wykonaliście cudowną pracę zapewnienia
bezpieczeństwa na południu Iraku - zapewniał ambasador Iraku w Londynie. Ale
już dowódca sił bezpieczeństwa w Basrze, największym irackim mieście pod
kontrolą brytyjską, stwierdził, że gdyby Brytyjczycy zaprzestali tam
aresztowań, poziom przemocy spadłby o 80 proc.


USA: nasze działania w Iraku były aroganckie-ŻW 23
ŻW] USA: nasze działania w Iraku były aroganckie i głupie
Stany Zjednoczone przejawiały w Iraku arogancję i głupotę – twierdzi Alberto
Fernandez (na zdjęciu), rzecznik prasowy amerykańskiego Departamentu Stanu do
spraw Wschodnich. Te słowa padły w wywiadzie, jakiego Fernandez udzielił
arabskiej telewizji Al-Dżazira.

– Politykom każdej administracji, nie tylko tej, trudno jest się przyznać do
błędów – dodał amerykański urzędnik.
Jego wywiad wywołał spore zamieszanie w USA. Rzecznik Departamentu Stanu
twierdził początkowo, że słowa jego kolegi zostały źle przetłumaczone na
angielski. Fernandez rozmawiał bowiem z dziennikarzami po arabsku. Jednak
agencja prasowa AP na własną rękę przetłumaczyła wypowiedzi urzędnika i okazało
się, że rzeczywiście mówił on o arogancji i głupocie USA. Po ukazaniu się tej
depeszy rzecznik podkreślał, że Fernandez wyraził tylko swoją opinię, a nie
stanowisko oficjalne Departamentu.

Afera z wywiadem dla arabskiej telewizji zbiegła się z ogłoszeniem przez
George’a Busha nowej strategii działań w Iraku. Prezydent przyznał w
cotygodniowym przemówieniu radiowym, że fala przemocy w Bagdadzie wyraźnie
wzrosła. Bush naradzał się w sobotę z dowódcami sił zbrojnych USA i potwierdził
potem, że dokona wszelkich niezbędnych zmian w amerykańskiej taktyce, by
zmniejszyć rozlew krwi. – Nie zmieni to jednak celu naszej operacji, którym
pozostaje zwycięstwo – podkreślał prezydent USA.

Kwaśniewski:Amerykanie wprowadzili mnie w błąd
[ŻW] Kwaśniewski: Amerykanie wprowadzili mnie w błąd

Polska przyłączyła się do wojny w Iraku na podstawie błędnych informacji o
irackiej broni masowej zagłady przekazanych przez ówczesnego sekretarza stanu
USA Colina Powella – powiedział Aleksander Kwaśniewski w wywiadzie dla
dziennika „Der Tagesspiegel”.

Jak wyjaśnił były prezydent RP, „Colin Powell, wtedy szef dyplomacji Busha,
także nie obstaje już przy tych przyczynach wojny. Nie mnie o tym sądzić, kto
błędnie poinformował Powella o broni masowej zagłady. Wiem tylko, kto mnie
informował o rzekomej sytuacji: Colin Powell. Na tej podstawie weszliśmy do
wojny. Za błędne informacje nie odpowiada Polska, lecz rząd USA”.
Kwaśniewski stwierdził, że obecnie naciskałby bardziej na Amerykanów, by przed
interwencją pozyskali większe międzynarodowe poparcie. Z większą nieufnością
traktowałby też informacje pochodzące od służb wywiadowczych.
– Wtedy nie myślałem, że można nas tak bardzo wprowadzić w błąd. Może było to
naiwne – wyznał.
Kwaśniewski pozytywnie ocenił jednak obecność polskiej armii w Iraku. – Nasi
żołnierze wykonali wspaniałą robotę i zdobyli niezliczone doświadczenia.
Wzrosła wartość naszej armii. Także pod względem politycznym zyskaliśmy na
znaczeniu – powiedział.
Proszony o ocenę stosunków polsko-niemieckich, Kwaśniewski powiedział: "Z
historycznego punktu widzenia te stosunki są znakomite".

Bush o Libanie,Syrii,coli,swetrze smarujac bulke
PAP, ML /16:06

Bush użył "brzydkiego słówka" na szczycie G-8
Prezydent George W. Bush omawiał z brytyjskim premierem Tonym Blairem podczas
szczytu G-8 w Petersburgu sytuację na Bliskim Wschodzie. Nie wiedział, że mówi
do mikrofonu i użył słowa, powszechnie uznawanego za nieparlamentarne.
Przywódcy G-8 zasiedli właśnie do posiłku. Kamery pracowały, prezydent USA jadł
bułkę z masłem i dzielił się z Blairem opinią na temat wydarzeń w
Libanie. "Widzisz, ironia polega na tym, że tak naprawdę powinni skłonić Syrię,
żeby nakłoniła Hezbollah, żeby przestał robić to g... (to stop doing this shit)
i będzie po wszystkim" - zarejestrowały mikrofony.

Odpowiedź Blaira nie była dobrze słyszalna; wydawało się, że premier podkreślał
znaczenie wysłania międzynarodowych sił pokojowych na Bliski Wschód. Bush
rozmawiał podczas posiłku także z innymi przywódcami, nie tylko na temat
Bliskiego Wschodu. Ujawnił, że woli dietetyczną colę i powiedział coś o
swetrze, który otrzymał w prezencie od Blaira.

1."Nie chcą takiej pomocy"-The Times W.Brytania z 26-7
USA posyła broń Izraelowi, a jedzenie i koce ofiarom z Libanu
Dlaczego prezydent Bush wysyła brońwartą miliardy dolarów do Izraela, a
Libanowi wręcza kilka pudeł z jedzeniem i kocami???????

2."Zbombardowano posterunek ONZ"-The Times WB z 27-7

Obserwatorzy ONZ sześć godzin błagali przez radio dowódców obronnej armii
Izreala o wstrzymanie ostrzału...jednak bomba zniszczyła budynek posterunku i
zabiła 4 nieuzbrojonych obserwatorów...

W kierunku rozwiązania konfliktu arabsko-izraelski
W kierunku rozwiązania konfliktu arabsko-izraelskiego
KUNA
2006-10-04 19:45:21
Grupa wybitnych, byłych przywódców, polityków i postaci publicznych oraz
niektórzy byli arabscy ministrowie zaapelowali o szybką międzynarodową akcję
mającą na celu rozwiązanie konfliktu arabsko-izraelskiego.

Napisali oni w petycji, która ukazała się dziś na łamach gazety Financial
Times, że potrzebna jest taka akcja, ponieważ Bliski Wschód przeżywa największy
kryzys od wielu lat.

Według przywódców rozwiązania należy szukać wśród rezolucji RB ONZ 242 i 338,
porozumienia z Camp David, inicjatywy Ligi Arabskiej i „Mapy Drogowej”.

Napisano, że celem musi być bezpieczeństwo i pełne uznanie państwa Izrael i
jego granic, koniec okupacji Palestyńczyków w ich niezależnym, suwerennym
państwie oraz przekazanie Syrii zabranych terenów.

Wśród sygnatariuszy petycji znaleźli się między innymi: były prezydent USA
Jimmy Carter, były prezydent Związku Radzieckiego Michaił Gorbachew, były
premier Wielkiej Brytanii John Major, trzech brytyjskich byłych ministrów spraw
zagranicznych: Lord Howe, Lord Hurd i Malcolm Rifkind.

Pod petycją podpisali się również: były Sekretarz Generalny ONZ Butros Ghali,
były szef MSZ Algierii Lachdar Brahami, były egipski minister spraw
zagranicznych Ahmed Maher, jak również książe Jordanii Hassan oraz kilku byłych
jordańskich premierów i ministrów.

KOMITET OBRONY SLOBODANA MILOSZEWICIA !!!
My nawet w tym naszym ciemnogrodzie łódzkim nie wiemy o tym fakcie.
Więc powiem wam, że coś takiego jest. A na jego czele stoi były prokurator
generalny USA -RAMSEY CLARK. KOSM skupia ponad stu wybitnych polityków,
parlamentarzystó i intelektualistów państw NATO.
A dzisiaj Prezydent RP, będzie popijał sobie na raucie Prezydenta USA. Świat
się bawi !!!

Kropko, mi sie wydaje, ze rzeczywiscie moze okreslenie marionetka, czy malpka kataryniarza nie bylo zbyt trafne ale z sensem sie zgodze. Papiez w trosce o jak najdluze swoje zycie i jak najdluzsze "trzymanie ryzow" moglby troche przystopowac i uznac siebie za starego schorowanego czlowieka. Czemu nikt nie przekonal Go, zeby uzyl podnosnika do samolotu (jak juz Mu sie wczesniej zdarzalo), czemu nikt nie zaproponuje Papiezowi wozka inwalidzkiego - prezydent USA mogl rzadzic z wozka, to czemu Papiez ma sie meczyc... Ludzie bliscy Papiezowi daja ciala, bo w takich blahych ale powaznych (!) sprawach mogliby przekonac Papieza do pewnych ustepstw (ale tylko w zakresie pielgrzymek, poruszania sie, itp- nie ideowych) Pozdraiwam, Maruda

geograf napisał:

> a nie jest to przypadkiem spowodowane zaszłościami historycznymi??
> Generalnie rzecz biorąc Francuzi są dumni ze swojej kultury i zawsze
przeciwsta
> wiali ją tej amerykańskiej.
> Zwłaszcza w okresie globalizacji i szybkiego rozwoju- Francuzi
chronią "europej
> skość", która jest przecież o wiele różna od amerykańskości, czyż nie??:)

Tia Francuzi chronią sie chyba przed wszystkim-Ameryką,NATO,UE.Jednak nie
przeszkadza im to pobierać rocznie 10 mld euro z kasy unii w ramach
dopłat.Potrafią tylko biadolić i brać kase.Zreszta jak cała Europa,gdy
nadejdzie zagrożenie zaczynają sie debaty
(nieskonczone),negocjacje,ustalenie,które zostaja przerwane po 2 dniach.
Wtedy musi interweniować USA.Po kilku miesiącacgh jest po sprawie i Europa
może spać spokojnie i pomstowac na hegemonie USA!!!

Polakom Ameryka zawsze kojarzyła sie z czyms lepszym(także Canada)i myśle,że
to pozostało do dziś.
Ciekawi mnie natomiast niechęc Niemców do USA.Pamiętacie zapewne słowa
Kennediego? Ich bin Berliner Wtedy prezydenci USA byli kochani w Niemczech.
Czasy sie zmieniły,kredytowanie gospodarki niemieckiej przez USA dało efekty-
stali sie potęgą europejską.Standart życia wzrósł i teraz jest moda na
obrażanie USA.Niech sobie przypomną czasy kiedy USA ratowało ich przed ZSRR
(oczywiscie nie bezinteresownie).Wtedy skomleli o pomoc i kovchali wielkiego
brata,teraz psioczą!!!

tmmalinka napisał:

> Spytaj się tych z GROM-u, czy oni z tego powodu płaczą.
1. ONI nie są od decydowania co mają robić, oni mają słuchać rozkazów. I to
jest normalne. Płakać będzie kilkanaście kobiet.I rodzin.

>Z tego co wiem to oni
> są dumni z tego, że inni ich zauważają. GROM jest piątą z najlepszych
> światowych jednostek.

2.Jasne, że tak! Na pewno lepszą od tych wycudaczonych Aerykańców, którzy
w "małpim gaju " się gubią i po 8 godzinach wysyłają SOS (standardowa
wersja :1,5 h. Legia Cudzoziemska : niecała godzina ; SAS : godzina z
minutami ; nasi : niewiele mniej niż standard)

>A poza tym oni nie jadą zabijać, tylko pilnować zaplecza
> (tzw. tyłów).

3.Wyobrażasz sobie pilnowanie czegokolwiek przez jednostkę specjalną w trakcie
wojny bez zabijania?! Gdyby jechali zabijać w słusznej sprawie, to by nie było
problemu. Ale skoro USA ma zamiar znów pod pozorem rozprawainia się ze złem
polepszyć sobie gospodarkę, to ja dziękuję.

4. Chyba się powinien nas nasz "kochany" prezydent zapytać, co sądzimy o
przystąpieniu do tej wojny...To nie jest kwestia zakupu samochodów dla rządu...

keltoi napisała:

> 1. ONI nie są od decydowania co mają robić, oni mają słuchać rozkazów. I to
> jest normalne. Płakać będzie kilkanaście kobiet.I rodzin.
To nie prawda, w GROM-ie nie wszyscy żołnierze mają rodziny. Nie mają na to
czasu.

> 3.Wyobrażasz sobie pilnowanie czegokolwiek przez jednostkę specjalną w
trakcie
> wojny bez zabijania?! Gdyby jechali zabijać w słusznej sprawie, to by nie
było
> problemu. Ale skoro USA ma zamiar znów pod pozorem rozprawainia się ze złem
> polepszyć sobie gospodarkę, to ja dziękuję.

Nie jadą zabijać, bo od tego będą Amerykanie wraz z Anglikami. Polacy mają
tylko wyręczyć Amerykanów z dotychczasowych zajęć. O to właśnie chodzi by
wysłać jak najwięcej żołnierzy do walki. Ktoś musi zastąpić tych strzegący baz.

> 4. Chyba się powinien nas nasz "kochany" prezydent zapytać, co sądzimy o
> przystąpieniu do tej wojny...To nie jest kwestia zakupu samochodów dla
rządu...

Owszem, to nie jest kwestia zakupu samochodów, ale prezydent jest
zwierzchnikiem wojska i nam, szarym obywatelom guzik do tego. On jest
najważniejszy w tym temacie, tak jakby dyktator. Zdaje się, że jest to gdzieś w
Konstytucji zapisane.

WOJNA ROZPOCZĘTA
No i zaczęło się:
www1.gazeta.pl/swiat/1,34174,1381218.htmlKomentarze:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=4999450
Dziś parę minut po 3 nastąpił atak na Irak, prezydent USA stwierdził, że
użyta zostanie maksymalna siła, aby skrócić czas wojny...
Niech Bóg ma w opiece wszystkich niewinnych cywilów i Polaków, którzy tam
dziś jadą.

Gość portalu: szwed napisał(a):

> Ukraina, Niemcy, USA, Kanada to skandal. Kto za to
> płaci?????????????????????????????????????? Nawet prezydent Kwaśniewski tak
> nie podróżuje!!!!!!!!!!!!!!!

bo to frajer!! zamiast pojezdzic sobie po swiecie na koszt podatnika siedzi w
warszawie ;-P

Byc albo nie byc dla Łodzi
obserwijąc ostatnie 2 miesiace poczynania Prezydenta w sposób jednoznaczny
mozna określić, że rozgrywa się
__BYĆ ALBO NIE BYĆ__ dla naszego miasta.
Prezydent sam osobiście podróżuje po swiecie z krucjatą. Musi to stanowić
bardzo ważny element jego realizacji misji Prezydenta Łodzi.

"Od 10 do 19 września potrwa podróż Jerzego Kropiwnickiego do USA i Kanady.
Prezydent odwiedzi Austin, Filadelfię i Toronto. Wizyta będzie poświęcona
organizacji obchodów 60-lecia likwidacji getta w Łodzi i nawiązaniu kontaktów
z lokalnymi władzami"

Rozumiem, że w swoim przemówieniu wśród kilkunastu waznych w jego kadencji
celów wymienił rozwój turystyki. Ale nie mówił że dotyczy to przede wszystkim
jego prywatnej turystyki.

Po raz kolejny wykazuje nierozsądny upór w realizacji własnych pomysłów.
Wymyslił imprezę - więc zostawił rządzenie miastem swoim zastępcom a sam
błąka się po świecie poszukując sentymentalnych rodaków chcących sfinansować
jego idee.
Jeszcze miesiąc dwa i nie będzie tu potrzebny - i tak w rządzeniu tylko
przeszkadza.

Rozumiem że wywołanie turystycznego zainteresowania Łodzią stanowi jeden z
elementów potrzebnych temu miastu, ale czy wystarcza czasu i energii na
zajmowanie sie innymi ważnymi sprawami ?

pozdr.

Zostalismy oszukani!
Pan Wojciechowski zadeklarowal ze prezydent Kropiwnicki wyjechal
do USA. Wszyscy to slyszeli. Wiem ze Kropa pojawil sie w oknie,
widzial go nie tylko autor tego artykulu! Szkoda ze nie napisano
o tym klamstwie!
Skoro zostala zorganizowana sonda na temat organizacji parady,
dlaczego nie przeprowdzic podobnej na temat "Czy Lodz chce
takiego prezydenta?". O ile wynikow tej pierwszej nie bylem
pewien (propaganda w kosciolach, wakacje itp.), to jestem
przekonany ze na sonde n.t.Kropy ludzie odpowiedzieliby NIE!

Gość portalu: Marek napisał(a):

> Pan Wojciechowski zadeklarowal ze prezydent Kropiwnicki wyjechal
> do USA. Wszyscy to slyszeli. Wiem ze Kropa pojawil sie w oknie,
> widzial go nie tylko autor tego artykulu! Szkoda ze nie napisano
> o tym klamstwie!
to było do przewidzenia. Tchórz kropiwnicki nie miał odwagi by spotkać się ze
swoimi przeciwnikami. Woli widać jak mu jego przydupasy liżą jajka... :PPP

> Skoro zostala zorganizowana sonda na temat organizacji parady,
> dlaczego nie przeprowdzic podobnej na temat "Czy Lodz chce
> takiego prezydenta?". O ile wynikow tej pierwszej nie bylem
> pewien (propaganda w kosciolach, wakacje itp.), to jestem
> przekonany ze na sonde n.t.Kropy ludzie odpowiedzieliby NIE!

kropa na tyle głupi nie jest żeby pod sobą dołki kopać. pozatym wynik
referendum mógłby zburzyć jego dobre samopoczucie i napełnić strachem przed
utratą wizji darmowych wycieczek po świecie :[

Dziennik Jódzki judzi na Kropiwnickiego !
www.lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/299304.html
Polecieli za 30 tysięcy

Piątek, 12 września 2003r.

Wiadomo już, co prezydent Łodzi robił w Austin i Waszyngtonie. Dokładny koszt
wyprawy łódzkiej delegacji do USA i Kanady poznamy dopiero po jej powrocie. W
Toronto Jerzy Kropiwnicki spotkał się z inwestorami. W Austin odwiedził
inkubator technologii tamtejszego uniwersytetu. W Teksańskiej Agencji Rozwoju
zachęcał przedstawicieli amerykańskich firm do inwestowania w Łódzkiej
Specjalnej Strefie Ekonomicznej. Podczas pobytu w Waszyngtonie Jerzy
Kropiwnicki spotkał się z rabinem Andrew Bakerem. Tematem rozmowy były
przyszłoroczne obchody 60. rocznicy zagłady łódzkiego getta.

- Koszt przelotu łódzkiej delegacji wynosi 30,5 tysiąca złotych. Pozostałe
koszty, w tym rachunki za hotele, będziemy znali po powrocie delegacji -
powiedział Kajus Augustyniak, rzecznik prezydenta. Jak się wczoraj
dowiedzieliśmy w biurze prasowym, koszt biletów lotniczych dla samego
prezydenta opiewa na 12.100 zł.

Czy uważasz że prasa nie ma prawa powiedzieć jak "oszczędny" jest nasz
prezydenciunie Jerzy Kropiwnicki I ? Wiem że do USA można dolecieć za 1/3 tej
sumy i to wcale nie Air Białoruś tylko porządnymi liniami. Skoro władze kilku
państ w Europie potrafiły nakazać swoim urzędnikom latać jak najtaniej - to nasz
prezydent też nie musi swoich szanownych 4 liter sadzać w klasie business.

Frequent Flyer
> Czy uważasz że prasa nie ma prawa powiedzieć jak "oszczędny" jest nasz
> prezydenciunie Jerzy Kropiwnicki I ? Wiem że do USA można dolecieć za 1/3 tej
> sumy i to wcale nie Air Białoruś tylko porządnymi liniami. Skoro władze kilku
> państ w Europie potrafiły nakazać swoim urzędnikom latać jak najtaniej - to
nas
> z
> prezydent też nie musi swoich szanownych 4 liter sadzać w klasie business.

Ale to tak jest - gdzie największa bieda tam władza najbardziek stara się
pokazać, że tak nie jest, więc lata i to nie najtaniej... A co! stać go (za
pieniądze podatnika).
A swoją drogą Kropaszenko też człowiek. Jemu też wolno zbierać punkty "Frequent
Flyera" w pewnej linii lotniczej... Potem będzie latał za darmo (jak straci
stołek).

Ja proponuję panu kropiwnitzkiemu najpierw pozbyć się tego psychodelicznego
uśmieszka - prezydenci USA uśmiechają się szeroko, a nie jak kropa - pod nosem.
Po drugie - nie wciągać podczas rozmowy tak nerwowo powietrza przez zęby
(słyszalne syczenie).
A poza tym należało by sobie zrobić operację twarzy, przeszczepić mózg (ten już
jest wyeksploatowany). Mam nadzieję że te ostatnie rady weźmie pan sobie do
serca.

Kropiwnicki zdradził nas Polaków dla Żydów!
Przez ostatnie dwa tygodnie bawił z wizytą w USA prezydent miasta Łodzi Jerzy
Kropiwnicki.

Wizyta jego owiana jest mgłą tajemnicy i żadne łódzkie gazety nie mają też
informacji na ten temat.

Wiadomo jest, że J.Kropiwnicki rozjeżdża się bardzo po świecie, ostatnio był
z wizytą w Izraelu. To z jednej strony - a z drugiej - jest pomysłodawcą
budowy za pieniądze biednych łódzkich podatników pomnika sześćdziesięciolecia
likwidacji getta łódzkiego. Dlatego ważne jest zdobyć informację w jakim celu
prezydent Łodzi pojechał do USA. Co chce jeszcze łódzkiego sprzedać?

Słyszałem, że był w Teksasie i w Waszyngtonie (tam spotkał się z głównym
rabinem ale tylko to wiem). Miał też jechać do Kanady.

Czy wiadomo jest o jakichś spotkaniach Kropy z Polonią?

-broniłem go jak mogłem w sprawie technoparady a le po tym co on wyczynia
ostatnio jak bardzo się podlizuje światowemu żydostwu straciłem do niego
całkowicie moje zaufanie..macie rację! Kropiwnicki powinien odejść!

Tia... Reagan jest temu winien. Nie to, że raz po raz wybieramy nieuczciwych
polityków tylko Reagan. Nie potrafię zrozumieć dlaczego winii się tego
człowieka za nasze problemy. Jesteś najwyraźniej za młody żeby pamiętać jak
żyło się w tym "naukowym" wspaniałym socjaliźmie.

Dla mnie Reagan to człowiek-legenda. Najlepszy prezydent USA jakiego pamiętam.

Co prezydent Bush nosi w kieszeniach.??
Co prezydent USA George W. Bush nosi w kieszeniach? Okazuje się, że niewiele,
a w każdym razie żadnych pieniędzy. "Nieoficjalne" pytanie w sprawie
zawartości prezydenckich kieszeni zadał Bushowi niedawno dociekliwy
dziennikarz z jednego z krajów Ameryki Środkowej. Bush - jak podaje agencja
Reutera - poważnie podszedł do zagadnienia, wypróżniając na oczach
dziennikarskiej braci wszystkie kieszenie. Okazało się, że w marynarce ma
tylko białą chusteczkę. By udowodnić, że nie ma żadnych pieniędzy, wyciągnął
i wywrócił na lewą stronę obie kieszenie spodni. Okazały się puste. "Es todo.
No dinero" (To wszystko. Żadnych pieniędzy) - powiedział Bush zaskoczonym
dziennikarzom łamanym hiszpańskim. "No wallet. No bolsa" (Żadnego portfela.
Żadnej sakiewki) - dodał. Prezydent USA po chwili zastanowienia pokazał
jeszcze dziennikarzom zegarek, zastrzegając się, że nie wolno mu promować
żadnej marki. Agencja Reutera jednak skrzętnie odnotowała, że Bush nosi
zegarek Timex.
Pobrano z www.ciekawostki.up.pl

Pani minister ma racje.Jej błąd to brak dyplomatycznego języka. Spowodowal on
przesadne,histeryczne ataki pseudo dziennikarzy szmatlawca jakim jest FT.
FT niech zajmie sie gospodarka lokomotywy UE(Niemcy)i jej trylionowymi
dlugami nie do splacenia.Sytuacja GB nie jest lepsza.
Nawet WallMart natrafił na tak silna opozycję w USA,ze przenosi swoją ekspansję
do zacofanych krajow takich jak Polska.

Szanowni dyskutanci powinni wiedziec,że podobne standardy powinny obowiązywać
np.takie Tesco w Polsce jakie sa w GB.Czy brak znajomości jezykow obcych
i ograniczona znajomość innych krajow powoduje takie zaćmienie umysłu?
Od egzekwownia ich powinna zacząć Poska.
Straszenie spadkiem kursu złotowki moze byc adresowane do uczniów podstawówki.
Polska nie potrzebuje anonimowych zagranicznych inwestorow.
Potrzebny jest jedynie dr Hjalmar Horace Greeley Schacht.
Prezydent Kaczynski to byly aktor dzieciecy - tak okreslaja go zachodnie media.
Nie mozna więc wiele oczekiwac od niego.Prezydenci(aktorzy)USA władali
przynajmniej biegle j.angielskim.

o! łomżyniacy na pewno się ucieszą -
"Amerykański Senat większością głosów przyjął w czwartek wieczorem nową ustawę
imigracyjną, w której znajduje się m.in. zapis o zniesieniu wiz dla Polaków.
Ustawa została przyjęta stosunkiem głosów 62 do 36.

Po głosowaniu w Senacie, ustawa zostanie przekazana specjalnemu gremium - tzw.
konferencji, w skład której wchodzą przedstawiciele obu izb Kongresu USA. Mają
oni uzgodnić wspólny tekst dokumentu, który po ratyfikowaniu przez Izbę
Reprezentantów i Senat, zostanie podpisany przez prezydenta. Negocjacje w ramach
konferencji mogą jednak okazać się trudne ze względu na sprzeciw Izby wobec
senackiej wersji ustawy.

Decyzję Senatu niemal natychmiast z zadowoleniem przyjął prezydent USA George W.
Bush. W oświadczeniu Białego Domu, opublikowanym niedługo po głosowaniu, Bush
przypomniał, iż pierwszy krok na takiej "drodze dialogu narodowego"
zapoczątkowała Izba Reprezentantów w końcu zeszłego roku. - Obecnie działania w
tej ważnej sprawie podjął Senat - zaznaczył prezydent USA, dodając że liczy na
współpracę obu izb Kongresu i powstanie nowej ustawy, pod którą mógłby złożyć
podpis.

Ustawa w ostatecznej formie prawdopodobnie powstanie jednak nie wcześniej niż
jesienią obecnego roku." ;)
www.4lomza.pl/index.php?wiad=7844

Ja myslę, że powstaloby specjalne studio filmowe, gdzie kręcone by były różne
produkcje długo- i krótkometrażowe. W roli głównej zawsze wiadomo kto - a to
jako amant, a to jako prezydent USA, a to jako szeryf, jako przystojny
ratownik, kochający mąż itp. Zawsze szlachetny, zawsze doskonały. Dalsze role
mógłby grać pewien aktor z Dąbrowy (jest przyzwyczajony, że albo wnosi tacę
albo świecznik) no i wokół naszej gwiazdy jest dużo naturszczyków bardzo
utalentowanych. Nawet atelierr w stodole można by było urządzić. A wszystko
oczywiscie z budżetu - jako promocja gminy.

Gość portalu: Arnold napisał(a):

> Na razie glownym partnerem gospodarczym Polski sa Niemcy i modlcie sie zeby
> tak bylo dalej. Zamkniecie czy ograniczenie niemieckich rynkow dla polskich
> produktow, wycofanie inwestycji i brak dostepu do nieosiagalnych w Polsce
> technologii, narzedzi i parku maszynowego to kilka natepnych milionow
> bezrobotnych i sfrustrowanych Polakow. Nastepna Bialorus. I Lepper prezydent.
> Jak mozna miec tyle kompleksow i wrogosci wobec konia ktory ciagnie gospodarke
> tego kraju? Jak wejsc do unii bez poparcia przyszlego rzadu niemieckiego,
> niewazne kto bedzie stal na jego czele? A pani Steinbach na pewno wam nie
> zaszkodzi bardziej niz kiedys ci ktorymi straszono polskie dzieci. A z tego
co

Największym inwestorem kapitałowym w Polsce jest Francja. Dobrą pozycję mają
Stany Zjednoczone i Niemcy. Inwestowanie w Polsce nie jest działalnością
charytatywną. Nikt nikogo nie zmusza do jeżdzenia vw. Renault i Japończycy też
robią dobre samochody. Na moim biurku mam katalogi firm w USA, Izraela i
Niemiec. Oferta podobna, technologie zbliżone. Do nas należy wybór, kogo
wybierzemy.

monachium1 napisał:

> silesius napisał:
>
> > Przede wszystkim trzeba zaczac od stwierdzenia, ze wypedzenia byly
> bezprawiem w
> >
> > mysl konwencji genewskich. Te przed konferencja poczdamska nie daja sie
> nawet
> > usprawiedliwiac wola aliantow, choc ci wcale nie postanowili wypedzen, kto
> re
> > byly w toku, lecz tylko wezwali do humanitaryzmu.
> >
> > Dziwne, ze liczni Polacy uwazaja ich bardzo odizolowane od powszechnych
> > pogladow w tej sprawie zdanie za miernik rzeczy... A moze pora wychylic
> glowe z
> >
> > zascianka?
>
>
> I znowu nie ten adres panie silesius, sluze adresami odpowiednich instytucji
w
> Rosji, Anglii, Francji i USA, gdzie mozesz swoje zale wylewac o tzw.
> WYSIEDLONYCH.

Ja niczego nie wylewam. To pan Kwasniewski prezydent zabral glos nieproszony i
postekuje monotematycznie zgodnie z dawnymi instrukcjami KC.

A opinie w/w moge panu tez przedstawic.

Silesius

bo krecisz jak korkociag

Oczywiscie ze Adolf Hitler zadbal o nardo niemiecki
w roku 1932 bylo 25 mln bezrobotnych w Niemczech w wyniku zydowskich
spekulacji na Nowojorskiej gieldzie i kryzysu swiatowego spowodowanego
przez Makrlerow z Greenpoint

w roku 1936 roku olimpiady bylo tylko nieliczni bezrobotnie
- budowa autostrad
- budwa objekrow olimpijskich w tym wlasnie w Breslau
- budowa portow i rozbudowa drog wodnych miedzy innymi Stettin und Elbing
i Oder jak tez Kanal Slaski

Wszystcy probuja skopiowac ten sukces ale nikomu sie do tej pory nie udalo
ani CDU ani SPD ani nawet Lepperowi i SLD i Prezydentowi USA dabju busz
Kazdy z nich silnie chcial - a A-H wstapil na trybuna i powiedzial ze da
ludziom robote i dal ta robote
tylko nie opowiadaj glupot ze dal robote na wojnie i w zbrojeniowce
- to u was Pionki umieraja

Ronald Reagan z brązu na Trakcie Królewskim
Proponuję, by niejaki pan Dorosiewicz i Jaworski wycięli na swojej posesji kilka drzew i tam postawili pomnik Ronalda Regana, by zaspokoić swoje aspiracje.
Będą mogli przez firankę w oknie lub nawet po jej odsunięciu delektować się widokiem na figurę jednego z lepszych prezydentów Ameryki.
Panteon wszak obejmuje Waszyngtona, Lincolna, Wilsona i Roosevelta, a Regan nieco ale jednak od nich odstaje choć klasyfikuje się wyraźnie powyżej średniej.
Trudno by mi było zrozumieć, by władze miasta czy Śródmiescia zechciały wyciąć kilka drzew tylko po to, by przypodobać się dwójce panów (mógłbym użyć innego w tym miejscu wyrazu).
W naszym narodzie zawsze znajdą się oszołomy, nawiedzeni, wizjonerzy i jakby ich tam nazwać, którzy żyją symbolami a nie realnym życiem.
Zamiast pomnika Regana możeby tak te pieniążki zaoferować na jakiś szczytny cel w ramach przyjaźni polsko-amerykańskiej, może jakieś stypendia naukowe czy studenckie?
Problem z tym, że to wielkie ryzyko, bo nadal mamy szlaban na swobodny wjazd do USA, choć jesteśmy Europejczykami należącymi do EU.

Partia pana Dorosiewicza stawia pomnik Reagana
Pojąc nie mogę, czym się ten Regan tak zasłużył Warszawie - chyba sankcjami nałożonymi na Polskę, które jeżeli komukolwiek zaszkodziły, to najbiedniejszym Polakom! Natomiast w USA właśnie wtedy pojawiły się rzesze Polaków pracujących "na czarno" - za psie pieniądze, często z narażeniem życia i zdrowia (patrz: prace przy usuwaniu azbestu) - ci sami teraz pobierają renty zdrowotne wypłacane przez polski ZUS. Może zamiast stawiania pomnika obcemu prezydentowi o wątpliwych zasługach dla Polski przekazać zgromadzone środki na zapomogi dla ubogich rencistów, byłych gastarbaiterów w USA?!

Gość portalu: Zofija napisał(a):

> Nie dziwi mnie, że jeden oszołom chce stawiać pomnik, ale smutek
ogarnia, że
> znajduje popleczników wśród radnych! Nie mają czym się zająć?!
Nie po to ich
> wybrano, by pomniki stawiali reganom!!! Czy jakikolwiek polski
prezydent ma
> pomnik w Waszyngtonie?!
A czy jakis polski prezydent pomogl Stanom Zjednoczonym w sprawach
zywotnych dla tego kraju ?
Kosciuszko i Pulaski pomagali i ich pomniki SA,gamoniu,a moze nawet
sowiecki slugusie,tak nienawidzacym USA.Ze tez zawsze musi sie
trafic taka menda,z kretynskimi wypocinami.

kochanka napisał(a):

> > Ale czy będziemy mogli wystawić kandydata na prezydenta?
> > A wystartować w wyborach do Kongresu?
> > Innymi słowy: do czego taka parta może się w USA przydać.
>
> Oczywiscie ze mozesz wystawiac swojego kandydata!!! Kto ci powiedzial ze nie?
> Kandydat musi byc tylko obywatelem USA a kandydat na prezydeta musi byc urodzony
> w USA. Bez przerwy mamy "niezaleznych kandydatow" ale nigdy nie dochodza do
> koncowych wyborow bo zawsze przegrywaja w przed wyborach.

OK. dzięki (na serio pytam bo nie wiem).
A powiedz mi jeszcze proszę jakie warunki należy spełnić, żeby wystawić
swego "niezależnego kandydata" w wyborach. Bo rozumiem, ze partii socjal-
demokratycznej pozostaje jedynie "kandydat niezależny". Dobrze myślę?
Oczywiście zakładam, że mam już jakiegoś obywatela USA urodzonego w USA. Co muszę
jeszcze zrobić?

> Nawet podczas wyborow jest dozwolone wpisywanie recznie jakiego chcesz kandydata

Wolę, żeby było wydrukowane na karcie do głosowania. Chyba sama rozumiesz...?

> Mozesz wpisac sasiada ktory ma prawo zostania senatorem jesli wygra wybory.
> Mozesz nawet wpisac siebie.
> Kto ci powiedzial ze jest to niedozwolone??????

To spoko. Nikt mi nie mówił, że jest niedozwolone. Dziwi mnie tylko dlaczego
każdy prezydent USA jest albo demokratą, albo republikaninem. I zdaje się w całej
historii USA nie było ani jednego prezydenta, za którym nie stała by któraś z
tych dwóch partii. Czy mylę się?

pro_wok napisał(a):

> W kraju gdzie morduje sie prezydentow a sluzby bezpieczenstwa pomagaja zacierac
>
> slady jest i to mozliwe.Udowodnij mi, ze nie.

No tak, oczywiscie. USA placi mi za pisanie pro zydowskich postow na forum ktore
ma +- 20 czytelnikow na dzien, (oczywiscie co dziennie ci sami czytelnicy), i to
w kraju ktory niestety nie ma zadnego znaczenia jesli chodzi o miedzynarodowa
polityke. Naprawde opinia publiczna tych dwudziestu Polakow jest bardzo wazna,
niestety tylko dla tych Polakow:(.

Licytacja? proszę bardzo! Palestyna -Palenie całych miast miotaczami płomieni,
Kobieta w ciąży-rakieta z helikoptera (wartość-15 000 dolae]rów-wujek z USA da
jeżeli nie da to naślemy prezydentowi dziewczynkę.RFN - podeśle okręt poawodny
a my będziemy szntażować 400 głowicami jądrowymi Bliski Wschód i tak dalej
Polaczki winne 60 miliardów dol.A co Jedwabne to nie kamień co uruchomi lawinę
r
ozszczeń Nasze kamienice Wasz smród czosnka i cebuli itd-itd.

Gość portalu: flisak6 napisał(a):

> Licytacja? proszę bardzo! Palestyna -Palenie całych miast miotaczami płomieni,
> Kobieta w ciąży-rakieta z helikoptera (wartość-15 000 dolae]rów-wujek z USA da
> jeżeli nie da to naślemy prezydentowi dziewczynkę.RFN - podeśle okręt poawodny
> a my będziemy szntażować 400 głowicami jądrowymi Bliski Wschód i tak dalej
> Polaczki winne 60 miliardów dol.A co Jedwabne to nie kamień co uruchomi lawinę
> r
> ozszczeń Nasze kamienice Wasz smród czosnka i cebuli itd-itd.
Hey flisak,lepiej wyremontuj tratwe na ktorej pod prad rzeki plyniesz,bo kiedy
sie jej belki porozlaczaja,to do wody wpadniesz i jej nurt cie na dol poniesie,do
morza glebokiego...

Flisak_powiedz_nam_koniecznie_co_pijesz_!! n/t

Gość portalu: flisak6 napisał(a):

> Licytacja? proszę bardzo! Palestyna -Palenie całych miast miotaczami płomieni,
> Kobieta w ciąży-rakieta z helikoptera (wartość-15 000 dolae]rów-wujek z USA da
> jeżeli nie da to naślemy prezydentowi dziewczynkę.RFN - podeśle okręt poawodny
> a my będziemy szntażować 400 głowicami jądrowymi Bliski Wschód i tak dalej
> Polaczki winne 60 miliardów dol.A co Jedwabne to nie kamień co uruchomi lawinę
> r
> ozszczeń Nasze kamienice Wasz smród czosnka i cebuli itd-itd.

Afery Gieldowe w USA
Sekretarz Skarbu Paul O'Neill oswiadczyl w srode iz fundamenty ekonomi
USA sa dobre,dodajac iz wzrost ekonomiczny jest w drodze.
W swoim przemowieniu wspomnial iz prezydent Bush jest wsciekly z racji obecnych
skandali finansowych.
Wapominajac skandale ksiegowe,ktore sieja spustoszenie w kilku wielkich
przedsiebiorstwach amerykanskich,O'Noill oswiadczyl iz prezydent Bush i on sam
"sa wciekli i oburzeni" i zrobia wszystko azeby odpowiedzialni zostali
przykladnie ukarani.Pewni dyrektorzy przedsiebiorstw zachecani przez kontrolerow
rachunkow,pogwalcili zaufanie obywateli,oswiadczyl O'Neill,nazajutrz po
przemowieniu Busha na Wall Street o moralnosci w srodowisku przedsiebiorcow.
Aferzysci ci splamili instytucje,ktore pozwolily naszemu krajowi rozkwit,oraz
podwarzyli zasady "wolnosci".Jestem wsciekly,prezydent Bush jest wsciekly.
Zapewniamy iz zlodzieje poniosa konsekwencje za swoje akty,zapewnil Sekretarz
Skarbu USA.Ci osobnicy nie beda wydawac pieniedzy skradzionych
rencistom /drobnym akcjonariuszom i inwestorom/na egzotycznych wyspach,grajac w
golfa,zapewnil.

bimi napisał(a):

> Szkoda, że nie usłyszałem żadnego sensownego wyjaśnienia...
>
> Jakie by było sensowne? Np. takie:
>
> Bush zdaje sobie sprawę z tego, że czas jego
prezydentury dobiega końca. Co
> więcej, wie też dlaczego czas jego prezydentury dobiega
końca; boi się, że kied
> y
> Amerykanie się wkurzą, to zrobią mu takie kuku, że
skończy się latanie prywatny
> mi
> samolotami - pan prezydent znowu będzie musiał zacząć
latać zwykłą business
> klasą.

on ma tyle pieniedzy, ze moze sobie latac do konca zycia
prywatnymi samolotami, jesli bedzie chcial,
nie musisz sie o to martwic...

>Nie jest to oczywiście jeszcze pewne, ale ostrożności
nigdy za wiele...
> A czego dokładnie się boi? Ano tego, ze podczak
któregoś z lotów wyjdzie do nie
> go
> z kabiny pilot-przyjaciel jednego z tych, których Bush
kazał zamordować 11
> września 2001 roku i po prostu, w akcie zemsty rozwali
mu łeb.
>

nie wiem czy wiesz, ze prezydent USA dostaje
ochrone osobista dozywotnio

> Musicie przyznać, że ma to sens... :)

nie ma zadnego

Jak ja to czytam : cytat "Polska, ich zdaniem, ma nawet szansę stać się - obok
Wielkiej Brytanii - strategicznym sojusznikiem USA w Europie. Zdaniem naszych
informatorów podczas rozmów w Białym Domu prezydent Bush otwarcie powiedział,
że bardzo na to liczy". Nie wiem czy wypada ale mosze to nazwac po imieniu, To
mi zie zygac chce, takie to falszywe.

Gość portalu: Lu napisał(a):

> Jak ja to czytam : cytat "Polska, ich zdaniem, ma nawet szansę stać się -obok
> Wielkiej Brytanii - strategicznym sojusznikiem USA w Europie. Zdaniem naszych
> informatorów podczas rozmów w Białym Domu prezydent Bush otwarcie powiedział,
> że bardzo na to liczy". Nie wiem czy wypada ale mosze to nazwac po imieniu,
> To mi zie zygac chce, takie to falszywe.

:) To tylko polityka - zawsze była, jest i będzie fałszywa.
Nie ma się co tym przejmować, bo można sobie co najwyżej nerwy zszargać... :)

Po konferencji prasowej na CNN:

Oczywiscie nasz Pan Prezydent obiecal calkowita wspolprace Polski do walki z
terrorem.Wysle naszych chlopcow wszedzie,gdzie sobie Ameryka zazyczy.Poswieci
nasze dzieci ku chwale OJCZYZN.
Tylko jedno pytanie?
Jaki rodzaj terroru grozi Polsce??Jaki Europie??
Jak do tej pory tylko USA zostalo zaatakowane i sami wiedza dlaczego. Po co
Polska pcha sie bardziej niz iinne europejskie panstwo?
Czy az taka wysoka cene mamy placic,by USA chociaz zwracala nieco na nas uwage?

Nawet padlo pytanie:czy te "za bardzo przyjazne "konszachty Polski z Ameryka
nie "zezloszcza" Europy i to moze opoznic nasze wejscie do EU? Bo Europa chce
problemy rozwiazac droga dyplomacji,USA pala i kijem,nasz prezydent popiera w
100% zandarma - CZY MY POLACY TEZ ????????

Pentagonowi skończyły się pieniądze?
Koniec funduszy na wojnę z terrorem? PAP 2002-07-18 (19:16)
Przedstawiciel Pentagonu ostrzegł w czwartek, że kończą się pieniądze na
wojnę w Afganistanie i inne militarne działania antyterrorystyczne USA.

Dov Zakheim, na którym w Pentagonie spoczywa odpowiedzialność za
kontrolowanie wydatków, napisał w gazecie Kongresu USA The Hill, że może
dojść do katastrofy, jeśli Kongres nie przyzna wkrótce dodatkowych środków.

Gdyby nie przyznał, Pentagon mógłby zostać zmuszony do wstrzymania ćwiczeń
marynarki wojennej, lotnictwa i sił lądowych - ostrzegł Zakheim. Zagrożone
byłoby także finansowanie konserwacji sprzętu wojskowego. W rezultacie
osłabłaby zdolność reagowania na ewentualne nowe kryzysy.

Prezydent George W. Bush w marcu zwrócił się do Kongresu o dodatkowe 14
miliardów USD. Izba Reprezentantów i Senat mają dopiero uzgodnić stanowiska w
kwestii przyznania tych środków.

Pentagon nie ukrywa obaw, że Kongres może z tym nie zdążyć przed
rozpoczynająca się w przyszłym tygodniu letnią przerwą parlamentarną.

Wojna w Afganistanie i inne zadania, takie jak patrole lotnictwa, kosztują
Stany Zjednoczone około 2 miliardów USD miesięcznie. Wkrótce po 11 września
Kongres przyznał na walkę z terroryzmem 17,4 miliarda USD, ale pieniądze te
praktycznie zostały już wydane - powiedział Zakheim i zaznaczył, że, aby w
ogóle móc kontynuować działania, sięgnięto po prawie 3 miliardy USD
przeznaczone na wrześniowe płace dla personelu Pentagonu. (and)

Gość portalu: Mroko napisał(a):

> Piszesz:
> "Miedzy swiadomym mordowaniem cywili a wypadkami i pomylkami, ktore w czasie
> wojny sa nieuniknione jest zasadnicza roznica."
> Zgoda, z tym że USA PRZECIEŻ ŻADNEJ WOJNY Z AFGANISTANEM NIE PROWADZIŁY! To
> była "akcja przeciw terrorystom", których bazy były w Afganistanie. Wojny
> Ameryka nikomu (no chyba tylko "terrorowi") nie wypowiedziała.

Nie mam zastrzezen. Sam mam wiele obiekcji co do legalnosci tego
przedsiewziecia ale musisz przyznac, ze mimo wszystko Amerykanie nie
bombardowali (z premedytacja) miast ani innych celow, gdzie od poczatku
nieuniknione bylyby ofiary cywilne i to kilkunastokrotnie przewyzszajace ilosc
zabitych bojownikow Al Quaidy lub Talibanu. Przywodcy Talibanu otrzymali tez
oferte wydania Osamy, ktora odrzucili.

> Może więc usatysfakcjonują cię przykłady z Wietnamu, gdzie za pomoc
> Vietkongowi groziło spalenie wsi i zgwałcenie wszystkich kobiet.

Ach tak? Jakie dyrektywy lub rozkazy dowodztwa armii amerykanskiej zalecaly
stosowanie takich praktyk? Czy dowodztwo armii lub rzad USA wydal
jakies "dekrety", wedle ktorych za pomoc Vietkongowi nalezalo gwalcic kobiety
lub spalic wsie? Nie myl aktow barbarzynstwa popelnianych przez pojedynczych
zolnierzy lub dowodcow nie majacych zupelnie zwiazku z oficjalnymi dyrektywami
armii i rzadu USA.

Sprawcy aktow barbarzynstwa, jesli zostalo ono wykryte zostali pociagnieci do
odpowiedzialnosci karnej (przynajmniej tak wyglaala sytuacja ze strony
prawnej). Prezydent USA takich ekscesow nie okreslal mianem "wielkiego
zwyciestwa".

Bimi, ale z ciebie głąb!
Dałeś werwowi zrobić się w konia jak dziecko. Werw celowo używał w swoich
postach dokładnie takiej samej argumentacji jak ty "udowadniając", ze 11.09 to
robota Izraela i prezydenta Busha. Chodziło mu oczywiście o osmieszenie twoich
teorii spiskowych. A ty Bimi dałeś się podpuścić i ze świętym oburzeniem i z
pianą na ustach odpierałeś "argumenty" werwa.
Teraz juz wiesz Bimi, jak twoi oponenci muszą się wkurzać polemizując z twoimi
niedorzecznościami.
A swoją drogą, że ty nie załapałeś tej podpuchy...

Na koniec parafraza twojego tekstu, Bimi. Prawda, że brzmi idiotycznie?

"Bimi ma zawsze najświeższe wieści. Zapewne niebawem usłyszymy w wiadomościach,
iż Osama bin Laden, po konsulatacji z przywódcą talibów mułłą Omarem ustalił,
iż za krwawym zamachem na WTC stoi... Izrael i prezydent Bush. :) Albo jakąś
inną, równie bezsensowną bzdurę. Nagle okaże się, że rząd USA w walce z
terroryzmem zabija nie tylko talibów i członków Al Kaidy, ale nawet swoich. A
co? Kto talibom(i oszołomom w rodzaju bimiego) udowodni, że tak nie jest?!
Tak będzie, Bimi? :)"

Przedstawiciele USA nie są zainteresowani sprawdzaniem informacji, czy Irak
produkuje broń masowej zagłady.

Biały Dom i szef komisji spraw zagranicznych amerykańskiego Senatu odrzucili
zaproszenie władz w Bagdadzie dla delegacji Kongresu, która miałaby sprawdzić,
czy Irak nie produkuje broni masowej zagłady.
"Nie ma potrzeby rozmawiania. Potrzeba, by Irak przystąpił do rozbrojenia" -
oznajmił rzecznik Narodowej Rady Bezpieczeństwa Sean McCormack.
Propozycję Badgadu odrzucił także przewodniczący senackiej Komisji Spraw
Zagranicznych, senator Joseph Biden. "Irak musi skończyć z przestarzałą taktyką
(...) Jeżeli nie ma nic do ukrycia, powinien zaakceptować rezolucję Rady
Bezpieczeństwa ONZ i przyzwolić na natychmiastowy wstęp inspektorów ONZ, czego
Irak odmawia od czterech lat" - oświadczył Biden.
Irak zaprosił w poniedziałek amerykański Kongres do wysłania komisji
inspekcyjnej do Bagdadu i zapowiedział wolny dostęp do wszystkich miejsc, w
których - jak podejrzewają Amerykanie - mogłaby się znajdować broń masowej
zagłady.
ONZ-owscy inspektorzy ds. uzbrojenia przebywali w Iraku do 1998 roku.
Sprawdzali tam, czy Bagdad rzeczywiście zrezygnował z produkcji broni masowego
rażenia.
Irak od dawna wymieniany jest wśród państw oskarżanych o produkcję broni
masowej zagłady. W tym roku prezydent USA George W. Bush zaliczył go - obok
Iranu i Korei Północnej - do "osi zła" i zagroził, że będzie dążył do "zmiany
reżimu" rządzącego w Bagdadzie.
nat, pap

The Times - co napisal.- Co Wy na to?
"The Times": Palestyńczycy będą mieli broń biologiczną RadioZet 2002-08-03
(20:29)
Władze brytyjskie podejrzewają, że prezydent Iraku Saddam Husajn planuje
uzbroić Palestyńczyków w broń biologiczną, aby ci mogli jej użyć przeciwko
celom amerykańskim bądź izraelskim - podał sobotni "The Times".

Rząd Wielkiej Brytanii przygotował dokument dotyczący programu rozwoju
irackiej broni biologicznej. Informacje na temat dokumentu ujawniono po
odrzuceniu przez ONZ irackiej propozycji przeprowadzenia technicznych rozmów
w sprawie powrotu do Iraku inspektorów ONZ kontrolujących, czy Bagdad nie
prowadzi badań na bronią masowego zniszczenia.

Według władz brytyjskich, naukowcy iraccy pracują nad bronią biologiczną w
kilku ruchomych laboratoriach, które trudno śledzić amerykańskim satelitom
szpiegowskim - pisze "The Times". Prace koncentrują się nad stworzeniem
broni, która może być wykorzystana przez palestyńskie grupy terrorystyczne w
ataku na Izrael bądź USA. Husajn od lat finansuje palestyńskich radykałów.

Zdaniem londyńskiego dziennika, przywódca Iraku świadomie postawił na budowę
broni biologicznej, gdyż prace nad nią łatwiej ukryć niż budowę broni
nuklearnej. "Times" twierdzi również, że niepowodzeniem zakończyły się - jak
dotychczas - wysiłki Husajna mające na celu konstrukcję rakiet dalekiego
zasięgu, którymi można byłoby ugodzić terytorium USA.

To szybko żydków wykońcżą i po bólu....
Gość portalu: Sala napisał(a):

> "The Times": Palestyńczycy będą mieli broń biologiczną RadioZet 2002-08-03
> (20:29)
> Władze brytyjskie podejrzewają, że prezydent Iraku Saddam Husajn planuje
> uzbroić Palestyńczyków w broń biologiczną, aby ci mogli jej użyć przeciwko
> celom amerykańskim bądź izraelskim - podał sobotni "The Times".
>
> Rząd Wielkiej Brytanii przygotował dokument dotyczący programu rozwoju
> irackiej broni biologicznej. Informacje na temat dokumentu ujawniono po
> odrzuceniu przez ONZ irackiej propozycji przeprowadzenia technicznych rozmów
> w sprawie powrotu do Iraku inspektorów ONZ kontrolujących, czy Bagdad nie
> prowadzi badań na bronią masowego zniszczenia.
>
> Według władz brytyjskich, naukowcy iraccy pracują nad bronią biologiczną w
> kilku ruchomych laboratoriach, które trudno śledzić amerykańskim satelitom
> szpiegowskim - pisze "The Times". Prace koncentrują się nad stworzeniem
> broni, która może być wykorzystana przez palestyńskie grupy terrorystyczne w
> ataku na Izrael bądź USA. Husajn od lat finansuje palestyńskich radykałów.
>
> Zdaniem londyńskiego dziennika, przywódca Iraku świadomie postawił na budowę
> broni biologicznej, gdyż prace nad nią łatwiej ukryć niż budowę broni
> nuklearnej. "Times" twierdzi również, że niepowodzeniem zakończyły się - jak
> dotychczas - wysiłki Husajna mające na celu konstrukcję rakiet dalekiego
> zasięgu, którymi można byłoby ugodzić terytorium USA.

The Times - polskie streszczenie
CO WY NA TO?
"The Times": Palestyńczycy będą mieli broń biologiczną
RadioZet 2002-08-03
(20:29)
Władze brytyjskie podejrzewają, że prezydent Iraku Saddam Husajn planuje
uzbroić Palestyńczyków w broń biologiczną, aby ci mogli jej użyć przeciwko
celom amerykańskim bądź izraelskim - podał sobotni "The Times".

Rząd Wielkiej Brytanii przygotował dokument dotyczący programu rozwoju
irackiej broni biologicznej. Informacje na temat dokumentu ujawniono po
odrzuceniu przez ONZ irackiej propozycji przeprowadzenia technicznych rozmów
w sprawie powrotu do Iraku inspektorów ONZ kontrolujących, czy Bagdad nie
prowadzi badań na bronią masowego zniszczenia.

Według władz brytyjskich, naukowcy iraccy pracują nad bronią biologiczną w
kilku ruchomych laboratoriach, które trudno śledzić amerykańskim satelitom
szpiegowskim - pisze "The Times". Prace koncentrują się nad stworzeniem
broni, która może być wykorzystana przez palestyńskie grupy terrorystyczne w
ataku na Izrael bądź USA. Husajn od lat finansuje palestyńskich radykałów.

Zdaniem londyńskiego dziennika, przywódca Iraku świadomie postawił na budowę
broni biologicznej, gdyż prace nad nią łatwiej ukryć niż budowę broni
nuklearnej. "Times" twierdzi również, że niepowodzeniem zakończyły się - jak
dotychczas - wysiłki Husajna mające na celu konstrukcję rakiet dalekiego
zasięgu, którymi można byłoby ugodzić terytorium USA.

Z innej beczki
Czesc Prezydent,
Myslalem juz, ze Twoj komputer oddal ducha, bo jakos dlugo nie pisales.
Teraz sie uspokoilem.
Zanim zaczniesz rzucac Twoje wiazanki, chcialbym cie o cos zapytac.
Przed chwila uslyszalem wiadomosc, ze e NY podniesiono podatki na papierosy i
teraz paczka kosztuje 7,5$. Czy naprawde wszystkie stanowiska panstwowe w USA
poczynajac od Prezydenta a na marnym urzedasie konczac obsadzone sa przez
nawiedzonych przyglupow ? Czy nie klania sie czasem czas prohibicji?
Czy amerykanie sa w stanie sie czegokolwiek nauczyc ?
Ty musisz to wiedziec. Opowiedz cos o tym. To lepsze niz przeklinanie.

Mialo byc o farmerach a nie o tym czarnym dziadostwie.
Przeciez wiekszosc z nich to obywatele Zimbabwe, urodzeni tam potomkowie
pierwszych kolonialistow i co jak gdyby nigdy nic maja zostawic wszystko (nie
wolno im sprzedac ziemi,czy maszyn itp.)i pojsc sobie na ryby to bardzo nie
sprawedliwe i jak my biali mozemy na to spokojnie patrzec. Slyszalam ostatnio
co z talo sie z farma jednego z bialych, jeszcze przed opuszczeniem posiadlosci
wprowadzil sie tam jeden z pomocnkow Mugabe "bo zawsze marzyla mu sie taka
farma". W Zimbabwe ludzie umieraja z glodu a ich prezydent w tym czasie walczy
ze zlym bialym kolonializmem, kapitalizmem i cholera wiem czym jeszcze.
Afryka rzada odszkodowania finansowego od europy,usa odszkodowania za
niewolnictwo. Jak widze ci w Ameryce raczej nie chca wracac do rodziny a ci
ktorym zalezy na odzkodowanu to chyba handlarze co stracili interes.
Afryka jedynie co potrafi to zebrac,wg nich wszystko im se nalezy bo sa
nieszczesliwie czarni i biedni.Przeraza mnie przyszlosc tego kontynentu,z
pwenoscia glod,AIDS,zmiota ich z powierzchni globu i bedzie wreszcie swiety
spokoj.

Polska powinna być rzecznikiem przywództwa USA ...
Smutne, że rzekomo lewicowy rząd i ex-lewicowy prezydent
obecnie jawnymi pachołkami amerykanizmu, który oznacza dominację
USA w świecie i wraz z tym dominację społecznie skrajnie
konserwatywnego systemu, sprzecznego z dorobkiem i tradycją
europejską. Nic w tym dziwnego, skoro od dawna starają się oni
jak najbardziej przypodobać się swemu mentorowi Michnikowi i
jego gazecie. A przecież konflikt Europy z amerykanizmem,
latentny od II wojny światowej i zimnej wojny, będzie
nieuchronnie narastał i Polska przypięta do amerykańskiego wozu
ma wszelkie szanse utraty tożsamości i klęski. Dotyczy to przede
wszystkim szerokich rzesz społecznych w Polsce, które w systemie
globalistycznego amerykanizmu zostaną zepchnięte do najniższej
kategorii: mieszkańców kraju jeszcze bardziej peryferyjnego, niż
dotąd i osamotnionego w Europie niechętnej amerykańskiej
dominacji. Póki imperium waszyngtońskie nie załamie się tak,jak
wszystkie dotychczasowe imperia.

Zbrodnie te popełniano w latach gdy prezydent Carter ogłosił krucjatę
mającą na celu walkę o prawa czlowieka. Junta argentynska to grono
zidiociałych wojskowych, którzy nigdy nie prowadzili prawdziwej wojny.
Ich upadek był skutkiem atakiem na Falklandy- USA musiały wówczas
wybierać pomiędzy Argentyną i pewnym sojusznikiem jakim zawsze była
Brytania. Łamanie praw człowieka nie było przyczyną ich upadku.
Co ciekawe zbrodnie popełniano w czasach Raegana, w ramach globalnej
walki z Imperium Zła. Wówczas CIA przekazywała via Watykan pieniądze
dla Solidarnosci w Polsce, jednoczesnie szkoląc oprawców w Salwadorze,
Gwatemali, czy Nikaragui. Zbrodnie jakie tam wówczas popełniono nigdy by
nie wyszły na jaw, gdyby nie prywatne sledztwo paru dzielnych ludzi, którzy
je nagłosnili. O ile wiem, osoby które w te zbrodnie były zamieszane
nigdy nie były sądzone. Jest to rzeczywista przyczyna odmowy współpracy
USA z Trybunałem w Hadze. Amerykanie doskonale wiedzą, że wielu ich
funkcjonariuszy kwalifikuje się na miano zbrodniarzy, którzy powinni być
sądzeni przed międzynarodowym trybunałem.


Od czasu podpisania przez Sadata pokoju z Izraelem, kazdy
prezydent Egiptu staje sie wykonawca i gwarantorem tego
porozumienia. (I otrzymuje za to 5 miliardow dolarow rocznie od
USA). Konflikt palestynsko-izraelski wywoluje bardzo gorace
reakcje wszystkich Arabow i nie trudno zgadnac po ktorej stronie
opowiada sie tzw. arabska ulica w tym konflikcie. Tak wiec role
te latwiej wypelniac dyktatorowi jak Mubarak, niz przywodcy
wypelniajacemu mandat demokratyczny. Mozna rowniez zalozyc, ze w
warunakch wolnej demokracji Egipt szybko przeksztalcilby sie w
kolejna republike islamska, co nie lezy w interesie ani
egipskiego establishmentu ani Izraela ani USA.

robptk o Syrii
Chłopcze bardzo emocjonalnie podchodzisz do sprawy , z jednej strony to dobrze
bo tacy ludzie są wrażliwi na cudze nieszczęście, z drugiej strony natomiast
powinieneś uzupełnić swoje wiadomości na temat którego się wypowiadasz.
SADAT (powtarzarz to wielokrotnie) był prezydentem Egiptu a nie Syrii ( to on
podpisał separatystyczny pokój z Izraelem w następstwie czego zginął w zamachu)
Prezydent Syrii który urządził rzeź w Hamie nazywał się Hafez al ASAD (co
znaczy lew) i nie wywodziłe się z HAmy tylko z małej wioski między Aleppo a
LAtakią - to są właśnie tereny zamieszkałe przez Alawitów. Operacja
rzeczywiście została przeprowadzona nieudolnie (to już gra wywiadów
sauryjskiego i syryjskiego o których niwiele wiemy)podobnie jak szturm na farmę
Korescha i wiele innych akcji w USA i nie tylko.
to tyle, a więc młody przyjacielu - do książek, a później zapraszam
ps.
Do sewera !
Witam ziomuś ! syryjska zupa o której wspominasz jest robiona na bazie
soczewicy, baraniny i pomidorów nazywa się czorba (oczywiście piszę fonetycznie)
jest kilka miejsc w Warszawce gdzie ją podają
STAY RUDE, STAY REBEL

zbrodnie przeciwko ludzkosci
Wspolpracujaca scisle z ONZ pakistanska prawniczka Asma
Jahangir po powrocie z Afganistanu wystapila dzisiaj na
konferencji prasowej z wnioskiem o powolanie miedzynarodowej i
niezaleznej komisji do zbadania spraw ew. zbrodni przeciwko
ludzkosci... m.in. w polnocnej czesci Afganistanu wykryto
masowe groby ok. 1000 talibanow (wiezniow?) wymordowanych
najprawdopodobniej przez sojusznikow USA . Czy nasz Prezydent
pod tym wnioskiem sie podpisze ?

Gość portalu: emigrant napisał(a):

> Wspolpracujaca scisle z ONZ pakistanska prawniczka Asma
> Jahangir po powrocie z Afganistanu wystapila dzisiaj na
> konferencji prasowej z wnioskiem o powolanie miedzynarodowej i
> niezaleznej komisji do zbadania spraw ew. zbrodni przeciwko
> ludzkosci... m.in. w polnocnej czesci Afganistanu wykryto
> masowe groby ok. 1000 talibanow (wiezniow?) wymordowanych
> najprawdopodobniej przez sojusznikow USA . Czy nasz Prezydent
> pod tym wnioskiem sie podpisze ?

Szkoda ze tylko tysiaca. Roznica jest taka ze prawa czlowieka
dotycza ludzi. Tymczasem taliby i islamisci to wsciekli
podludzie, na ktorych nawet kula to zbyt lagodne podejscie. Sa
to brudne, odrazajace wsciekle psy. Zadne miedzynarodowe prawa
ich nie dotycza.

Po pierwsze Ashcroft nie jest ministrem sprawiedliwosci lecz Prokuratorem
Generalnym. W USA nie ma ministrow sa tylko sekretarze, gdyz cala wladza
wykonawcza skupiona jest w rekach prezydenta. Jak wiemy nie jest to system
parlamentarny. John chyba slyszal o trzech galeziach rzadu.
1. Wladza wykonawcza- Prezydent
2. Wladza ustawodawcza - Kongres (Izba Reprezentantow i Senat )
3. Wladza sadowa - Sad Najwyzszy
Porazka w sadzie pierwszej instancji nie oznacza konca sprawy. Co za piekny
system, gdzie rzad(wladza wykonawcza) nie moze robic co mu sie chce a JOHN z
rzadowego komputera w Welfare office w Tampa,Fla moze pisac bzdury na koszt
podatnika.

namonik napisał:

> Po pierwsze Ashcroft nie jest ministrem sprawiedliwosci lecz Prokuratorem
> Generalnym. W USA nie ma ministrow sa tylko sekretarze, gdyz cala wladza
> wykonawcza skupiona jest w rekach prezydenta. Jak wiemy nie jest to system
> parlamentarny. John chyba slyszal o trzech galeziach rzadu.
> 1. Wladza wykonawcza- Prezydent
> 2. Wladza ustawodawcza - Kongres (Izba Reprezentantow i Senat )
> 3. Wladza sadowa - Sad Najwyzszy
> Porazka w sadzie pierwszej instancji nie oznacza konca sprawy. Co za piekny
> system, gdzie rzad(wladza wykonawcza) nie moze robic co mu sie chce a JOHN z
> rzadowego komputera w Welfare office w Tampa,Fla moze pisac bzdury na koszt
> podatnika.

Nie konecznie Floryda i niekonecznie Welfare office, moze nawet nie konecznie
Virginia:

Defense Information Systems Agency (NET-MILNET)
DISA /D343
11440 Isaac Newton Square
Reston, VA 22090-5087
US

Netname: MILNET
Netblock: 26.0.0.0 - 26.255.255.255
Maintainer: DNIC

Coordinator:
Engebretson, Douglas (DE564-ARIN) engebred@ncr.disa.mil
(703) 735-8065

Record last updated on 11-Nov-1998.
Database last updated on 23-Aug-2002 16:56:03 EDT.

RPA. Szczyt Ziemi w sprawie Zrównoważonego Rozwoju
Ja powiem krotko , bogaty nie zrozumie biednego, ktos kto nie
zaznal biedy mowi o czyms o czym nie ma pojecia, a te reklamy
potwierdzaja tylko ze jest to spotkanie towarzyskie, z ktorego
nic ne wyniknie dla krajow afrykanskich.
Bylo spotkanie 10 lat temu dzis bedzie to samo dobrze zrobil
prezydent USA ze nie spotkal sie z hipokrytami, robiacymi
spotkania dla polepszenia wlasnego wizerunku w swiecie, wy
zamiast wydawac ta kase na imprezy towarzyszace i te
spotkaniea , lepiej przeznaczylibyscie te fundusze najbardziej
potrzebujacym, z waszego gadania sie tam nie poprawi, TAM
POTRZEBA CZYNOW A NIE PUSTYCH SLOW.

Drogi Ruski, juz raz skrzyzowaly sie nasze piora, wiec moga i jeszcze raz. Tak
sie sklada, ze USA jest krajem w pelni demokratycznym, i nawet gdy amerykanscy
wojacy urzadza jakas rzez, to chwilke potem amerykanska opinia publiczna
wywleka to swiatlo dzienne, niezalezne media to opisuja, wszyscy o tym
dyskutuja, prezydent sie tlumaczy, trwa sledztwo, etc. W Rosji, kraju niby
demokratycznym, wszystko wyglada inaczej. Jezeli ktos osmieli sie cokolwiek
szepnac o rosyjskich zbrodniach, nikt tego nie sprawdza nawet, tylko z mety
urzadza sie nagonke na zdrajcow, etc (nawet wypadku Kurska powtorzyl sie ten
schemat). Niezalezne media sa szykanowane (wlasciwie trudno mowic juz o
niezaleznych mediach), poslowie do dumy zabijani na ulicach. I to jest
demokracja??? Pisalem Ci juz chyba, ze jeden z naszych pracownikow (tzn. firmy
w ktorej pracuje) z Litwy byl zolnierzem w oddzialach specjalnych walczacych w
Afganistanie. Przy wodce opowiada o zabitych ludziach, o granatach wrzucanych
do domow, o masowej odpowiedzialnosci (z tej wioski ktos strzelal, wiec
odpowiecie za to wszyscy). Obawiam sie, ze w Czeczeni jest tak samo. Pozdrawiam
T.
Ps. Swoja droga dziwi mnie Twoja postawa. Ja jako Polak potrafie pochylic glowe
przed wydarzeniami z przeszlosci, w ktorych Polacy zachowali sie nie w
porzadku. Ty zas jako Rosjanin nieustannie wybielasz swoj narod.

Fajny artykuł
„(...) Kongres amerykański uchwalił ustawę pozwalającą amerykańskim
obywatelom na służbę w izraelskich siłach zbrojnych. W USA działa amerykańsko-
izraelski komitet spraw publicznych, który stara się finansować posunięcia
propagandowe przeciwko tym kongresmenom , których ocenia jako „
niedostatecznie proizraelskich”. Opinia europejska przyjmuje za pewnik, że
dzięki żydowskim wpływom amerykańskie media popierają Izrael nie tylko w
komentarzach o Bliskim Wschodzie, ale i przez sposób pokazywania wydarzeń. W
istocie to właśnie społeczność żydowska, a przynajmniej duża jej część, uważa
te relacje za antyizraelskie. Przywódcy żydowscy wezwali nawet do
bojkotowania takich czołowych amerykańskich gazet jak „ New York
Times”, „Washington Post”, „ Los Angeles Times”, a telewizja CNN
rzeczywiście przeprosiła za „brak równowagi” w relacjach z regionu. ( ...)
Obecny prezydent USA jest zapewne najbardziej proizraelskim prezydentem od
czasu powstania Izraela...”

Niezłe, co ? Myślicie, że to Bubel albo „Nasz Dziennik”? Duży, mylny
błąd !!! Polityka z 24 sierpnia. www.polityka.com.pl. „Naród wybrany, naród
podzielony” M. Ostrowskiego. Ten filosemicki, ale porządny artykuł przynosi
jeszcze kilka innych kwiatków. Polecam.

Gość portalu: MeF napisał(a):

> „(...) Kongres amerykański uchwalił ustawę pozwalającą amerykańskim
> obywatelom na służbę w izraelskich siłach zbrojnych. W USA działa amerykańsko-
> izraelski komitet spraw publicznych, który stara się finansować posunięcia
> propagandowe przeciwko tym kongresmenom , których ocenia jako „
> niedostatecznie proizraelskich”. Opinia europejska przyjmuje za pewnik, ż
> e
> dzięki żydowskim wpływom amerykańskie media popierają Izrael nie tylko w
> komentarzach o Bliskim Wschodzie, ale i przez sposób pokazywania wydarzeń. W
> istocie to właśnie społeczność żydowska, a przynajmniej duża jej część, uważa
> te relacje za antyizraelskie. Przywódcy żydowscy wezwali nawet do
> bojkotowania takich czołowych amerykańskich gazet jak „ New York
> Times”, „Washington Post”, „ Los Angeles Times”,
> a telewizja CNN
> rzeczywiście przeprosiła za „brak równowagi” w relacjach z regionu
> . ( ...)
> Obecny prezydent USA jest zapewne najbardziej proizraelskim prezydentem od
> czasu powstania Izraela...”

USA-United Syionistic Army-To najnowsza nazwa ktraju ktory sie kiedys nazywal
Ameryka.>
> Niezłe, co ? Myślicie, że to Bubel albo „Nasz Dziennik”? Duży, myl
> ny
> błąd !!! Polityka z 24 sierpnia. www.polityka.com.pl. „Naród wybrany, na
> ród
> podzielony” M. Ostrowskiego. Ten filosemicki, ale porządny artykuł przyno
> si
> jeszcze kilka innych kwiatków. Polecam.

I co z tego bedzię?
Trudno powiedziec, co wyniknie z tego nowewgo zamieszania.
Zastanawiam sie, czy amerykanski prezydent nie chce zablysnosc
jak jego ojciec w kampanii "Pustynna Burza" 10 lat temu. Uwazam,
ze interwencja w Iraku jest potrzeba, ale ptrzeba ja oprzec na
szerokiej koalicji i przyciagnac do niej arabskich sojusznukow.
W przeciwnym wypadku samodzielna akcja USA moze zakonczyc sie
wzmocnieniem wplywow organizacji terrorystycznych w krajach
islamskich.

Pozostaj jeszcze jedno pytanie. Dlaczego 10 lat temu nie
zakonczono tego szalenstwa w Iraku usunieciem Saddama?! Wiadomo,
ze dyktator nie zmienieni sie nagle w golabka pokoju. Amerykanie
nie lubia marnowac pieniedzy podatnikow, ale tu chyba cos
poszlo im nie tak.

Mysle ze przestal bys sie zastanawiac i doszukiwac jakis
politycznych podtekstow w Busha stanowisku wobec Iraku gdyby tak
Polska stracila 3000 obywateli w ataku terrorystycznym na
wlasnej dziemi.
Busha polityka jest calkowicie uzasadniona. Jego glownym
zadaniem jako przewodcy narodu amerykanskiego jest ochrona jego
obywateli za wszelka cene. Sami czy w koalicji cel nadrzedny
pozostaje ten sam.

Gość portalu: Bartłomiej B napisał(a):

> Trudno powiedziec, co wyniknie z tego nowewgo zamieszania.
> Zastanawiam sie, czy amerykanski prezydent nie chce zablysnosc
> jak jego ojciec w kampanii "Pustynna Burza" 10 lat temu.
Uwazam,
> ze interwencja w Iraku jest potrzeba, ale ptrzeba ja oprzec na
> szerokiej koalicji i przyciagnac do niej arabskich
sojusznukow.
> W przeciwnym wypadku samodzielna akcja USA moze zakonczyc sie
> wzmocnieniem wplywow organizacji terrorystycznych w krajach
> islamskich.
>
> Pozostaj jeszcze jedno pytanie. Dlaczego 10 lat temu nie
> zakonczono tego szalenstwa w Iraku usunieciem Saddama?!
Wiadomo,
> ze dyktator nie zmienieni sie nagle w golabka pokoju.
Amerykanie
> nie lubia marnowac pieniedzy podatnikow, ale tu chyba cos
> poszlo im nie tak.

Gość portalu: Bartłomiej B napisał(a):

> Trudno powiedziec, co wyniknie z tego nowewgo zamieszania.
> Zastanawiam sie, czy amerykanski prezydent nie chce zablysnosc
> jak jego ojciec w kampanii "Pustynna Burza" 10 lat temu. Uwazam,
> ze interwencja w Iraku jest potrzeba, ale ptrzeba ja oprzec na
> szerokiej koalicji i przyciagnac do niej arabskich sojusznukow.
> W przeciwnym wypadku samodzielna akcja USA moze zakonczyc sie
> wzmocnieniem wplywow organizacji terrorystycznych w krajach
> islamskich.
>
> Pozostaj jeszcze jedno pytanie. Dlaczego 10 lat temu nie
> zakonczono tego szalenstwa w Iraku usunieciem Saddama?! Wiadomo,
> ze dyktator nie zmienieni sie nagle w golabka pokoju. Amerykanie
> nie lubia marnowac pieniedzy podatnikow, ale tu chyba cos
> poszlo im nie tak.

do Ojojoj
rozumiem Twoje nerwy spowodowane glupota lewicowej Europy, ale
postaraj sie wyrazac troche kulturalniej. Wyrazenia typu
Polaczki, wytruc polowe Warszawy, itd., sa bardzo prymitywe. Sa
wlasnie na poziomie Arabow. A swoja droga chcialbym doczekac
czasow kiedy prezydent USA z bezczelnie ironicznym usmieszkiem
powie w ONZ: kochani jestescie na tyle duzi ze wiecej nie
bedziemy sie Wami opiekowac. USA juz nie sa globalna nianka, a
Wy musicie sie nauczyc zyc jak dorosli, na wlasny rachunek. He,
he, to dopiero by sie zaczela histeria. A najwiecej by
histeryzowali ci co teraz krytykuja USA za imperializm.

Mieszkam w Sarasocie na Florydzie,tego dnia prezydent Bush byl tu w jednej ze
szkol,planowalem wiec wybrac sie tam aby zobaczyc prezydenta...nie zdazylem,w
firmie uslyszalem wiadomosc o pierwszym wypadku,natychmiast pojechalem do domu
aby zobaczyc wiadomosci.W ten sposob ogladalem na zywo uderzenie w druga wieze-
wtedy wszyscy juz wiedzieli,ze to nie wypadek.Kolejne wiadomosci o porwanych
samolotach i atakach-to bylo jakby swiat sie konczyl,czulem sie jak wtedy,gdy
wprowadzono stan wojenny w Polsce-nikt nie wiedzial,co bedzie dalej i jak sie
zachowywac,co robic?...Ludzie tutaj byli bardzo dla siebie zyczliwi i chetni
do pomocy jeden drugiemu,nie wiadomo bylo komu pomagac i jak...Naraz tez
okazalo sie,ze prawie wszyscy maja kogos z rodziny lub przyjaciol w Nowym
Yorku,wszyscy wiec dzwonili lub czekali na wiadomosci od bliskich...Dla
Ameryki byl to szok porownywany z Pearl Harbour i zamordowaniem
Kennedy'ego,pozniej nastapila potezna i nieporownywalna z niczym mobilizacja
spoleczenstwa ale to juz inna historia.Na lamach internetu znalazlem bardzo
wiele naprawde ludzkich i cieplych slow wspolczucia wyslanych z Polski,moze to
jest moment aby za nie podziekowac,Vee,Fl,USA

Gość portalu: Rita napisał(a):

> silesius napisał
>
> > A tak na marginesie: Co robil 11 wrzesnia pan prezydent USA?
> > Silesius
>
> Pan Prezydent przebywal na Florydzie i w godzinach rannych byl z wizyta w
> szkole podstawowej.
> O to ci chodzilo?

Nie calkiem. W miedzyczasie sprawdzilem.
Pan prezydent po wizycie w szkole schowal sie gdzies na kilka godzin, a potem
oglosil swieta wojne, gdyz tylko wojna usprawiedliwia takie zachowanie
prezydenta USA.

Silesius

Biały Dom mówi, że ma dość dowodów przeciw Hus...
Mam poważne wątpliwości - za kazdym razem to brzmi jak to znane
zdanie "Za co mnie bijesz - ty juz wiesz za co". Dlaczego po
ludzku i otwarcie prezydent Bush nie przedstawi światowej opinii
tych dowodów jeśli są one naprawde takie oczywiste. Jesli tego
nie robi budzi sie uzasadnione podejrzenie, że tu chodzi o cos
całkowicie innego - np zlikwidowanie najgroźniejszego wroga
Izraela i USA w regione - niezależnie od wagi "dowodów".

Gość portalu: Stary napisał(a):

> Mam poważne wątpliwości - za kazdym razem to brzmi jak to znane
> zdanie "Za co mnie bijesz - ty juz wiesz za co". Dlaczego po
> ludzku i otwarcie prezydent Bush nie przedstawi światowej opinii
> tych dowodów jeśli są one naprawde takie oczywiste. Jesli tego
> nie robi budzi sie uzasadnione podejrzenie, że tu chodzi o cos
> całkowicie innego - np zlikwidowanie najgroźniejszego wroga
> Izraela i USA w regione - niezależnie od wagi "dowodów".

Mamy wszystkie dowody. A tych co nie mamy, to wkrótce
będziemy mieli.

mr_president

tlf do Putina byl patrz nizej
Wygralam 1000 dolcow!Wygralam z rakietami nie sprzedadza!!!!!

Konsultacje w sprawie Iraku RadioZet

George W.Bush (PAP)
Prezydent USA George W. Bush rozpoczyna serię konsultacji w sprawie Iraku.
Najpierw, już w piątek Bush zadzwoni do prezydenta Rosji, Władimira Putina.

Bush zapowiedział, że chce też skonsultować przywódców Francji i Chin -
Jacquesa Chiraca i Jiang Zemina.

Natomiast w sobotę amerykański prezydent spotka się w Camp David z premierem
Wielkiej Brytanii Tonym Blairem.

Rosja, Francja, Chiny i W. Brytania to, obok USA, stali członkowie Rady
Bezpieczeństwa ONZ.

czy zachowanie USA cie wkurza ? .................
Mnie tak.
Kazdy amerykanski prezydent musi miec swojo wojne.
I to zawsze wybioro malenki i slaby kraj.
A to mikroskopijna Grenada (tu prezydent Regan dal czadu) a to Somalia
(Clinton) , a to zacofany Irak (Bush senior) , a to jeszcze bardziej zacofany
Afganistan (Bush junior).

Kto tu jest tym zagrozeniem dla pokoju ?
Grenada ?
Czy przemysl zbrojeniowy w USA ktory robi niesamowite wprost pieniadze na
kazdej wojnie ?

Gość portalu: crom napisał(a):

> Mnie tak.
> Kazdy amerykanski prezydent musi miec swojo wojne.
> I to zawsze wybioro malenki i slaby kraj.
> A to mikroskopijna Grenada (tu prezydent Regan dal czadu) a to Somalia
> (Clinton) , a to zacofany Irak (Bush senior) , a to jeszcze bardziej zacofany
> Afganistan (Bush junior).
>
> Kto tu jest tym zagrozeniem dla pokoju ?
> Grenada ?
> Czy przemysl zbrojeniowy w USA ktory robi niesamowite wprost pieniadze na
> kazdej wojnie ?

Ty synuś nie podskakuj. Bo czołki poślę.

mr_president

kraje europejskie maja watpliwoci?
a kto zarobil olbrzymi szmal na pustynnej burzy-usa.
kto do dzis czerpie korzysci w wyniku utrzymania kontroli nad
ropa-usa.
co nakrecilo koniunkture w usa-wojenka.
polskie przydupasy kolegi dablju z klapkami na oczach wymachuja
szabelkami- moze im cos kapnie z panskiego stolu.w interesie
polski jest nie mieszac sie o zadnych wojenek. tam zarobia
wielcy.a my w dalszym ciagu bedziemy stac od rana na ul.pieknej
przed ambasada skomlac o wize do usa. terrorysci wjezdzali tam
bez najmniejszych problemow.prezydent usa ze zdziwieniem zapyta:
to was jeszcze obowiazuja wizy?
ha,ha,ha.

Prezydent USA naradzał się z premierem Wlk. Bry...
Izrael też zignorował kilkanaście rezolucji ONZ (w sprawie
palestyńskiej) i posiada wszelką broń masowego rażenia.
Może by tak zbombardować przy okazji Tel Aviv?
(Przecież żartuję Bush jest marinetką w ręku amerykańskich Żydów
i Izraela)

zartujesz ze na forum odpowiem. Moge przeslac Polskim sluzbom, Panu
Prezydentowi USA, NATO,Izraelowi.
Moge przeslac. Nie sa to zbyt wazne informacje ale moga sie przydac. Pochodza z
tzw. bialego wywiadu.
A ty nikogo tu nie namawiaj zeby opisywal jak sie konstruuje bombe, z czego
itp. bo to czyta prowokacja. A poza tym swirow na swiecie nie brakuje.

Powinnam sie w ogole na ten temat nie odzywac, nie zabierac glosu w tej
sprawie. Ale zdaj sobie sprawe Panie wyszkolony,ze tu jest tysiace osob,ktore
albo pisza albo obserwuja. Przeciez Twoim zadaniem nie jest dostarczanie
pisemnego opisu sympatykom IBN LADENA!!!!!
Pozdrawiam
Daruj sobie Mister Dale Cooper
sala.hamil@gazeta.pl

Antyglobaliści to też terroryści?
Wygląda na to, że dla Amerykanów chyba jednak tak.
No cóż, jak to kiedyś powiedziała pani prezydent Filipin 'terroryści stają
sie coraz groźniejsi, bo już nie tylko posuwają się do walki o władzę, ale
też prezentują pewne poglądy ideologie...' :)
Wszak nie trzeba być geniuszem, żeby wiedzieć, że nie ma nic groźniejszego
niż niepożądane ideologie. Szczególnie w USA...

"W dokumencie wydanym przez Centrum Ochrony Infrastruktury Narodowej FBI z
okazji rocznicy zamachów 11 września, wśród głównych zagrażających porządkowi
grup wymieniono grupy uczestniczące w demonstracjach antyglobalistycznych.
W wydanym biuletynie FBI podaje wydarzenia, podczas których siły porządkowe
zostaną postawione w stan nadzwyczajnej czujności - obok obchodów rocznicy
zamachów na WTC znalazła się tam konferencja ONZ-u w Nowym Jorku i spotkanie
MFW w Waszyngtonie, podczas których - według FBI - może dojść do zamieszek
wywołanych przez osoby, należące do agresywnych grup.

To już kolejny raz FBI stawia w jednym rzędzie zamachowców oraz grupy
antyglobalistyczne, tym razem zestawienie to ma miejsce w oficjalnym
dokumencie, co może oznaczać znaczne zwiększenie nacisku FBI na grupy
ekologiczne, anarchistyczne czy socjalistyczne."

Źródła:
wiadomosci.poprostu.pl/?id=1031647052&row=968708526
www.nipc.gov/publications/infobulletins/2002/ib02-007.htm

Rakiety wokol Pentagonu
ZRODLO RADIO ZET

Minister obrony USA Donald Rumsfeld wydał polecenie, by w ramach środków
ostrożności przetransportowano rakiety bojowe na ruchome wyrzutnie
rozmieszczone w obiektach wojskowych wokół Waszyngtonu i wokół Pentagonu.

W ramach odbywanych w tym tygodniu ćwiczeń "Czyste niebo-2", w kilku
obiektach wojskowych wokół Waszyngtonu rozmieszczono ruchome wyrzutnie
rakietowe "Avenger" zainstalowane na pojeździe typu Humvee służące do startu
rakiet "Stinger" reagujących na źródło ciepła.

W obiektach tych zostały również rozmieszczone instalacje
radarowe "Sentinel".

W ramach ćwiczeń w rejonie Waszyngtonu rozmieszczono ponadto samoloty
myśliwskie F-16 i samoloty zwiadu elektronicznego Awacs E- 3.

W ćwiczeniach uczestniczą pododdziały Zjednoczonego Dowództwa Obrony
Aerokosmicznej Ameryki Północnej (NORAD), lotnictwa wojskowego, marynarki
wojennej i sił lądowych jak też zaangażowana jest służba celna, tajne służby
oraz Federalny Zarząd Lotnictwa Cywilnego.

Jedna z ruchomych wyrzutni rakietowych będzie się znajdować o rzut kamieniem
od miejsca, w którym pojawią się prezydent George W. Bush i minister obrony
Donald Rumsfeld uczestniczący w obchodach rocznicy ataków terrorystycznych w
Pentagonie.

Przedstawiciel Pentagonu powiedział we wtorek, że nigdy wcześniej na
wyrzutniach rakietowych wokół Waszyngtonu nie umieszczano w trakcie ćwiczeń
rakiet z głowicami bojowymi.

Dlaczego Bóg kocha tylo Amerykę?..
11 wrzesień 2001r, jestem zajety przy układaniu podłogi w mieszkaniu mojego
syna,słucham w tym czasie radia RM FM, przerywam pracę i niewierzę własnym
uszom, World Trade Center nie istnieje, Pentagon zaatakowany, Prezydent USA
w "kapsule ratunkowej" gdzieś w przestworzach,,,,potem płacz, płacz, tragedia
ludzkich przeżyć. Ameryce pomógł w tych ciężkich chwilach cały świat, również
muzułmański. Również moja skromna dusza była z Ameryką. Dzisiaj, gdy już
emocje opadły widzę to inaczej. Jesteśmy narodem, któremu zamordowano
kilkanaście milionów synów i córek, zniszczono w 80% kilka miast, wpisano nas
na listę do uniecestwienia, a jednak prawie nikt nie płakał, istniejące wtedy
media podawały fakty bez dzisiejszych emocji i spazmów, Ameryka jeszcze przez
dobre dwa lata zaopatrywała przemysł wojenny hitlerowskich Niemiec w części
zamienne do maszyn wojny- np.Ford. Ameryka włączyła się do wojny w Europie,
gdy zwęszyła własny biznes, wogóle to chyba nie chciała pomóc Polsce bo
sprzedała ją dla zaborcy - ZSRR (patrz porozumienia jałtańskie). Aktualnie
mam wrażenie, że Amerykanie to naród bardzo wywyższony, to juz są nadludzie,
jeden Polak czy Rumun nie równa się jeden Amerykanin, Afrykanin, Azjata a
wogóle całe Południe to podludzie, tylko kultura Stanów Zjednoczonych
pozostaje przyjazną naszemu globu. A więc jeżeli cała Ziemia placze za
krzywdę spowodowaną Ameryce 11 września - to Bóg kocha tylko Amerykę!
P.S. Duma zniszczyła wiele potęg i mocarstw w historii cywilizacji ludzkiej.

BOZE UCHRON NAS PRZED OBIECIEM WLADZY ...........
Gość portalu: Bożena napisał(a):
> Jesteś kompletym idiotą i antysemitą. Wcieprezydent USA nei może być w tym
> samym miejscu gdzie prezydent gdyż w razie ataku na prezydenta to on
przejmuje
> władzę. I nie ukrywa się w sowojej norze!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
=================

BOZE UCHRON NAS PRZED OBIECIEM WLADZY
PRZEZ TEGO ZYDOWSKIEGO PACHOLKA.

Gość portalu: Bożena napisał(a):

> Jesteś kompletym idiotą i antysemitą. Wcieprezydent USA
nei może być w tym
> samym miejscu gdzie prezydent gdyż w razie ataku na
prezydenta to on przejmuje
> władzę.

nie w razie ataku, tylko w razie jego smierci
gdy zgina obydwaj, wladze przejmie Dennis Hastert.

>I nie ukrywa się w sowojej
>norze!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

ukrywa sie, przeciez mial wziac udzial
w uroczystosciach.

Zgadzam sie calkowicie z wypowiedzia Pana Mandeli. Znamy Jego
bardzo dobrze i znamy bardzo dobrze zachowanie USA. Jak mozna
oskarzac kogos publicznie nie majac dowodow. Jestem z Kolumbi i
ogladam telewizje (CNN Español ). Nawet Oni nie sa pewni czy ma
racje Prezydent USA. Wiec co zrobimy z Izraelem ,Pakistanem
Indiami Rosia Francja , moge przypuscac ze oni tez sa
zagrozeniem dla nas wszystkich.

To teraz prezydent USA mi powie jakie mam miec normy i hamulce
zeby zostac modelowym czlonkiem wspolnoty miedzynarodowej? A co
jak mam nieco inne? Moze zostane zlikwidowany jako szkodliwy
element. W calym tym balaganie Amerykani zapominaja o tym ze
ludzie bardzo sie od siebie roznia. Mi sie wydaje ze to fajnie
bo gdybysmy wszyscy mieli te same normy i hamulce co publicysta
i prezyden to byloby strasznie nudno.

Gość portalu: m napisał(a):

> To teraz prezydent USA mi powie jakie mam miec normy i hamulce
> zeby zostac modelowym czlonkiem wspolnoty miedzynarodowej? A
co
> jak mam nieco inne? Moze zostane zlikwidowany jako szkodliwy
> element. W calym tym balaganie Amerykani zapominaja o tym ze
> ludzie bardzo sie od siebie roznia. Mi sie wydaje ze to fajnie
> bo gdybysmy wszyscy mieli te same normy i hamulce co
publicysta
> i prezyden to byloby strasznie nudno.
jesli amerykanie maja przyjac jako norme bombardowanie wiosek
tak jak Afganistanie``przez pomylke``to ja mam w nosie takie
normy

Gość portalu: nexus napisał(a):

> "Tu przecież nie
> trzeba żadnych konkretów!"
>
> Szczegolnie jesli ich nie ma, albo Ty nie potrafisz ich
> wyartykulowac. Wysil sie troche ! Z konkretami mozna dyskutowac,
> z banalami - nie.
>
>
>
Czy Irak grozi komukolwiek wojną? Czy to Hussajn mówi o najeździe na USA? Jak
na razie to Bush powiedział, iż Irak MOŻE uzyskać broń nuklearną, KAŹDY MOŻE!
To za mało aby robić zbrojną interwencję, tylko dlatego iż prezydent USA uznał,
iż ktoś może uzyskać takąż broń.. Następna może być np. Polska... Bo taz uzna
prezydent USA...
vwdoka
PS. Nie jestem zwolennikiem Iraku ani innych terrorystów, ale prawo jest
prawem, nie można arbitralnie, bez podania dowodów najeżdżać innego,
suwerennego państwa! Jeżeli się nie przestrzega własnych reguł (cywilizacji
europejskiej) to nie można jej wymagać od innych, dla których jest ona obca.
Automatycznie się zniża do poziomu bin Ladena i innych!
vwdoka

Irak mówi NIE RadioZet 2002-09-13 (16:25)
Irak odrzuca żądanie bezwarunkowego powrotu do tego kraju oenzetowskich
inspektorów rozbrojeniowych.

Po nie rozwiąże problemu, bo mamy z nimi złe doświadczenia - tak iracki
wicepremier Tarek Aziz powiedział arabskiej telewizji satelitarnej "MBC" z
Dubaju.

W wywiadzie Aziz przekonuje, że nawet powrót inspektorów nie zmieni
amerykańskich planów ataku na Irak.

Czy rzeczą mądrą byłoby powtarzać nieudane doświadczenie, co i tak nie
zapobiegnie agresji? - pyta retorycznie iracki wicepremier.

Inspektorzy rozbrojeniowi ONZ, których zadaniem było dopilnowanie likwidacji
irackich zasobów broni masowego rażenia, zostali wycofani z Iraku w grudniu
1998 roku.

USA i Wielka Brytania oskarżyły Bagdad o uniemożliwianie pracy inspektorom;
wkrótce po ich odwołaniu rozpoczęły się amerykańsko-brytyjskie naloty. Później
Irak nie zgadzał się na powrót inspektorów.

Prezydent Bush ostrzegł wczoraj, że jeśli Narody Zjednoczone nie zmuszą Iraku
do rozbrojenia, amerykańska akcja wojskowa przeciw temu krajowi będzie
nieunikniona.

"Nie wyjdziemy"ZS Trybuna 18-08
Nie wyjdziemy!

IRAK * Bez Amerykanów wszystko runie

Prezydent Bush zdecydowanie odrzucił możliwość przyspieszonego wycofania wojsk
USA z Iraku, czego domaga się opozycyjna Partia Demokratyczna. Zredukowanie
liczby żołnierzy w Iraku jeszcze w tym roku sygnalizowali wiosną
przedstawiciele administracji.

Prezydent powiedział teraz, że zmniejszenie lub wycofanie kontyngentu
amerykańskiego grozi przekształceniem się Iraku w państwo kontrolowane przez
terrorystów gotowych wykorzystać ropę naftową jako instrument szantażu. W tej
sytuacji ewakuacja byłaby równoznaczna z „porażką i utratą wiarygodności
Ameryki w wojnie z terroryzmem”.

Sprawa wycofania wojsk USA z Iraku jest bardzo drażliwa, szczególnie przed
listopadowymi wyborami. Notowania Busha spadły bowiem do najniższego poziomu, a
powodem jest wojna iracka. Jeśli mimo to prezydent zdecydował się na rozwianie
perspektyw ograniczenia zbrojnego zaanagażowania nad Tygrysem i Eufratem,
oznacza to, że traktuje obecną sytuację jako bardzo trudną. Powód jest
oczywisty: trwające ataki rebeliantów, zagęszczające się ogniska wojny domowej
między szyitami i sunnitami oraz narastająca niechęć do wojsk amerykańskich
uważanych za okupantów.

Od kilku miesięcy każdego dnia ginie kilkudziesięciu Irakijczyków, głównie
cywilów. W maju i czerwcu – wg danych ONZ – listy zabitych objęły ponad 6 tys.
osób. Wiceminister zdrowia Adel Muhsin podał zaś, że w lipcu życie straciło ok.
3500 ludzi. Liczba ta w sierpniu zapewne będzie jeszcze wyższa, bowiem w ub.
tygodniu tylko w rejonie stolicy było ponad 1500 ofiar śmiertelnych. Celem
spacyfikowania Bagdadu skierowano tam dodatkowo 12 tys. żołnierzy amerykańskich
i irackich. Na razie skutków nie widać. W czwartek w bagdadzkiej dzielnicy
szyickiej Sadr eksplozja bomby samochodowej zabiła 4 osoby i raniła 12.
Poprzedniego dnia w dwóch zamachach zginęło 13 osób, a 55 odniosło rany. W
czwartek iraccy żołnierze poczas zbrojnego rajdu zatrzymali w dwóch wsiach na
północy kraju 50 rebeliantów. Jest to część większej operacji, bowiem – jak
ujawnił zastępca dowódcy marines w zachodnim Iraku gen. Robert Neller –
ostatnio nasiliły się zbrojne akcje rebeliantów przeciw wojskom amerykańskim i
irackim. Przyznał on, że nie ma szans na militarne rozbicie przeciwnika i
konieczne jest polityczne rozwiązanie z udziałem sunnitów i innych środowisk
religijnych.
-
sirocco.turystyka.net
krajearabskie.prv.pl

"Owoce wojen Busha" Trybuna 26-09
Owoce wojen Busha

Terroryści silniejsi i liczniejsi

To ostatni gwóźdź do trumny kłamliwych argumentów Busha uzasadniających wojnę w
Iraku – tak senator Edward Kennedy (demokrata) nazwał raport 16 amerykańskich
agencji wywiadowczych, ukazujący, jak ta wojna umocniła grupy terrorystyczne na
świecie. Według relacji „New York Timesa” i „Washington Post” (co wczoraj
relacjonowała „TRYBUNA”), działania administracji USA po 11 września 2001 r.
osłabiły centralę Al-Kaidy, ale doprowadziły do powstania całej siatki
rozproszonych komórek terrorystycznych i zwerbowania wielu kandydatów na
zamachowców-samobójców. Zagrożenie więc wzrosło, a nie osłabło, co obiecywał
prezydent, podejmując wojny w Afganistanie i Iraku. „Dlatego – mówił senator
Kennedy – potrzebą chwili jest przyjęcie nowego kursu w Iraku, aby rzeczywiście
zwyciężyć w wojnie przeciw terroryzmowi i uczynić Amerykę bezpieczniejszą.
Jednak obecna administracja uporczywie trzyma się zbankrutowanej strategii”.
Jego kolega z Izby Reprezentantów, Rahm Emanuel dodaje: „Raport potwierdza, że
podejście administracji Busha do wojny w Iraku nie tylko uczyniło ją bardziej
trudną i przynoszącą śmierć naszym wojskom, ale również sprawiło, że wojna
przeciw terroryzmowi stała się bardziej niebezpieczna dla każdego Amerykanina”.

Konkluzje wywiadów stały się znane w fatalnym dla Busha momencie – na 6 tygodni
przed wyborami do Kongresu, gdy właśnie wojna iracka odwróciła wielu wyborców
od republikanów, którzy moźe utracą większość w obu izbach. Dlatego najwięcej
miejsca w swoich obecnych wystąpieniach prezydent poświęca tłumaczeniu
celowości tej militarnej eskapady. Kilka tygodni temu
przekonywał: „Bezpieczeństwo cywilizowanego świata zależy od zwycięstwa w
wojnie z terroryzmem, a to zależy od zwycięstwa w Iraku”.
Argumentacja ta doznała więc bolesnego ciosu./.../

Ataki na szpital!!!!!!!
W czasie II wojny światowej nawet Niemcy próbowali się tłumaczyć, iż szpital
zaatakowali przypadkowo - choć w czasie Powstania Warszawskiego juz planowo
robili rzezie w szpitalach.
Ale rozumiem - skoro nie udało się Izraelczykom zdobyć jakiejś mieściny, w
której były sztaby i oddziały Hesbollachu a potrzebny był sukces, to bohaterscy
terroryści, przepraszam, komandosi zdobyli szpital i porwali pacjentów. Mimo że
ci bronili się protezami i kroplówkami, wspierani przez zautentycznych
żołnierzy Hesbollachu będących w pobliżu.
By sukces był pełny - Izrael zniszczył szpital, choć zdaje się, że żadnych
katiusz tam nie znalazł (bo pochwaliby się).
Ponieważ Hesbollach prowadzi także przedszkola, szkoły, stołówki dla biedoty -
ileż daje to perspektyw. Pokonanie dzici z przedszkola, gdzie paroletni
terroryści będą spod ognia rakietowego i maszynowego tak uciekać, aż kredki
pogubią. Zanim spłoną.
Izrael jako powód ataku na Liban podawał zaatakowanie czołgu i porwanie
żołnierza - czy to alibii do atakowania domów mieszkalnych, szpitali,
transportów z pomoca humanitarną?
Robienie sobie żartów o zawieszeniu na 48 godzin bombardowań? Tak jakiś czas
temu na terytoriach palestyńskich Izrael ogłosił, iż zawiesza godzinę policyjną
(trwającą całą dobę). I rozwalił pierwszego dzieciaka, który wyszedł z domu do
sklepu, bo rodzina nie miała już co jesć.
Ścierają sie dwa terroryzmy - organizacji takich jak Hamas, Hesbollach oraz
terroryzm państwowy Izreala.
Swoja drogą ze względu na fakt, iz walka zbrojna (zarówno wystrzeliwanie rakiet
na Izrael jak i ochrona szpiali) jest tylko niewielką częścią działalności
Hesbollachu Unia Europejska mimo nacisków USA odmówiła uznania tej organizacji
za terrorystyczną...
Zdegustowana jestem postawą USA - gdy prezydent zachęca do dalszego prowadzenia
wojny, bo wprawdzie w jednym tylko bombardowaniu zginęło kilkadziesiąt osób
cywilnych, ale przecież gorsze pono, iż w zasięgu rakiet libańskich mieszka
milion Izraelczyków. To powinniśmy zaatakować Rosję, bo w zasięgu jej rakiet
jest cała Polska?
Arogancka odpowiedź prezydenta USA na pytania, dlaczego jednocześnie daje bomby
i rakiety Izraelowi (3 miliardy dolarów rocznych darowizn na zbrojenia) oraz
daje 20 mln dolarów na pomoc humanitarną dla ofiar bombardowań
- BO MY POMAGAMY WSZYSTKIM...
Może więc i ten szpital, z którego porwano chorych, korzysta z amerykańskich
lekarstw? Przepraszam, korzystał, bo zniszczony został izraelskimi rakietami
made in USA
(Sekwana 2-08)

"Putin zaprosi Hezbollah?" Nasz Dziennik 8-08
Putin zaprosi Hezbollah?
Prezydent Rosji Władimir Putin może przyjąć w Moskwie wysłanników Hezbollahu -
spodziewają się rosyjscy obserwatorzy. Taki gest z pewnością wzmocniłby pozycję
przeciwników Izraela na Bliskim Wschodzie, przysporzyłby gospodarzowi Kremla
ogromnej popularności w świecie arabskim, a nade wszystko byłby dotkliwym
rewanżem Putina za sankcje nałożone przez Amerykanów na rosyjskie koncerny
zbrojeniowe. Zaproszenie na Kreml rywali Tel Awiwu ugodziłoby w podstawowy cel
amerykańsko-izraelskiej polityki bliskowschodniej, którym jest ich izolacja.
Wczorajszy "Kommiersant", zastanawiając się nad możliwą reakcją Kremla na
sankcje, zwraca uwagę, że Moskwa nie jest pozbawiona atutów politycznych.
Rosyjski dziennik podkreśla, że Nabih Berri, przewodniczący libańskiego
parlamentu, który pełni rolę pośrednika między Moskwą a Hezbollahem, oraz dwaj
libańscy ministrowie "od bez mała dwóch tygodni czekają na sygnał, by wylecieć
do Moskwy na spotkanie z prezydentem Rosji". Ponieważ strona rosyjska zażądała,
by było to efektywne spotkanie, Hezbollah zgodziłby się nawet na wstrzymanie
ognia, czego z pewnością odmówiłby Waszyngtonowi. Bojownicy "nie mogą pozwolić
sobie na to, by posłuchać pana Busha, jednak nie mają żadnych problemów, aby
posłuchać pana Putina" - zwraca uwagę "Kommiersant". Putin, który dotychczas
ociągał się z odpowiedzią, obecnie nie ma powodów do dalszej zwłoki. "Spotkanie
to stanie się naszą odpowiedzią na ich sankcje"
- przewiduje rosyjska gazeta.
Wprowadzenie przez Departament Stanu USA sankcji przeciwko rosyjskim koncernom
Rosoboroneksport i Suchoj spowodowane było "konfrontacyjną" wobec Waszyngtonu
polityką sprzedawania broni do krajów uznanych przez Biały Dom za wrogie:
Iranu, Wenezueli czy Syrii. Rosyjscy obserwatorzy podkreślają, że amerykańskie
sankcje oznaczać mogą koniec deklarowanego do ostatniej chwili "strategicznego
partnerstwa" USA i Rosji i powrót do czasów zimnej wojny.
WM

Izrael ma nowego premiera
wiadomosci.onet.pl/1920460,12,izrael_ma_nowego_premiera,item.html

Izrael ma nowego premiera

Prezydent Izraela Szimon Peres powierzył misję utworzenia nowego
rządu przywódcy prawicowego ugrupowania Likud Benjaminowi Netanjahu.
Ma on teraz sześć tygodni na sformowanie nowej koalicji rządzącej.
Przed ogłoszeniem swej decyzji prezydent przekonywał w piątek
Netanjahu i jego rywalkę do urzędu premiera Cipi Liwni, do
utworzenia rządu jedności narodowej przez ich partie - Likud i
centroprawicową Kadimę.

Netanjahu zadeklarował po spotkaniu, że jest gotów "zadać sobie
wiele trudu", by przekonać Kadimę do koalicji. Jednak najnowsze
wypowiedzi Liwni świadczą, że odrzuca ona tę możliwość.

"Szeroka koalicja jest bezwartościowa, jeśli brak jej dyplomatycznej
wizji" - powiedziała szefowa Kadimy po swoim spotkaniu z
prezydentem. Jej współpracownicy dodają - jak pisze gazeta "Jedijot
Achronot" - że "nie ma o czym mówić", jeśli Netanjahu nie zgodzi się
na rotację w sprawowaniu funkcji premiera między nim a Liwni.

Kadima wygrała wybory parlamentarne z 10 lutego, zdobywając 28
mandatów. Likud zdobył tylko o jeden mniej, ale może liczyć na
poparcie skrajnej prawicy i partii religijnych, co da mu większość
65 mandatów w 120-osobowym Knesecie.

Taka koalicja rządowa oznaczałaby prawdopodobnie zamrożenie rozmów
pokojowych z Palestyńczykami, a w konsekwencji wystawienie Izraela
na presję międzynarodową, w tym ze strony nowej administracji USA,
która obiecuje "agresywne" forsowanie bliskowschodniego procesu
pokojowego. Znaczna część izraelskiej opinii publicznej też nie
byłaby zadowolona z takiej polityki.

Benjamin Netanjahu był już premierem Izraela w latach 1996-1999