Wyniki wyszukiwania dla słów: Piekarnie w województwie lubuskim

Dolny Śląsk na berlińskich Targach GrĂźne Woche 2008

Województwo Dolnośląskie po raz trzeci zaprezentuje się na berlińskich Międzynarodowych Targach GrĂźne Woche, które rozpoczynają się jutro i potrwają do 27 stycznia. Prezentowane będą m. in. regionalne produkty ekologiczne oraz oferta ekoturystyczna regionu. Władze samorządowe województwa na targach reprezentować będzie wicemarszałek Tadeusz Drab.

GrĂźne Woche to największe i najważniejsze targi branży spożywczej, rolnej i ogrodniczej w Niemczech. Podczas ubiegłorocznej edycji zaprezentowało się na nich ponad 1500 wystawców z całego świata, a odwiedziło je ponad 94 tys. przedstawicieli firm spożywczych zainteresowanych współpracą i ponad 426 tys. konsumentów.
W tym roku targi organizowane będą po raz 73. Swoją ofertę przedstawi kilkadziesiąt firm z całej Polski. Naszym przedsiębiorstwom ułatwiają one prezentację oferty eksportowej, pozwalają na przetestowanie na niemieckim rynku oferowanych wyrobów, w tym również nowo wprowadzanych. Targom towarzyszy szereg sympozjów, seminariów i konferencji.
Stoiska polskich wystawców wyróżniać będzie jednolita, nowoczesna zabudowa, która ma być wizytówką nie tylko firm uczestniczących w targach, ale również zmian, jakie zaszły w ostatnich latach w polskim przemyśle spożywczym. Promocję polskich produktów będą wspierały samorządy Województwa Dolnośląskiego, Kujawsko-Pomorskiego, Opolskiego, Lubuskiego, Łódzkiego, Zachodniopomorskiego i Mazowieckiego.
Na dolnośląskim stoisku prezentowane będą m.in. przetwory owocowo-warzywne z Zakładu Handlu i Przetwórstwa Owocowo-Warzywnego ze Ścinawy, produkty ekologiczne z Gospodarstwa Rolnictwa Ekologicznego „Wagnerówka” i z firmy ”Ecopolex”, kapusta i ogórki z Gospodarstwa Rolnego „Gór-Pak”, słodycze z Wytwórni Wyrobów Czekoladowych „Doti”, wino gronowe z „Winnicy Jaworek”, miody Regionalnych Związków Pszczelarzy, chrupki kukurydziane „Boramexu” z Oleśnicy.
Fundacja na Rzecz Rozwoju Ziemi Kamiennogórskiej „Kwiat Lnu” zaprezentuje chleb z Domu Pachnącego Chlebem z Raszowa, miody z Gospodarstwa Pszczelarskiego z Marciszowa, pieczywo z Marciszowa, wyroby wędliniarskie z Masarni Marysieńka z Sędzisława. Natomiast Stowarzyszenie Ślężanie - Lokalna Grupa Działania zaprezentuje chleb oraz wyroby cukiernicze z Piekarni- Cukierni z Rogowa Sobóckiego, wyroby mięsne sporządzane według tradycyjnych receptur z Karczmy Tawerna z Sobótki Górki oraz „Smalczyk czarownic ślężańskich” Elżbiety Pasławskiej.
Prezentowana będzie również ceramika, wyroby z lnu, dywaniki , witraże
i ręcznie zdobione torby.

http://www.umwd.dolnyslask.pl/index.php ... 3&Itemid=1


Zmiana przepisów spowodowała, że modernizacja drogi łączącej stolicę powiatu z trasą nr 24 rozpocznie się o kilka miesięcy później, niż planowano. - Prace powinny sie rozpocząć już jesienią - zapewniają urzędnicy starostwa.

Przez okrągłą dobę drogę powiatową przez Dzięcielin rozjeżdżają kolumny tirów. To skrót dla samochodów, które jadą z Szamotuł w kierunku naszej zachodniej granicy. Pełni rolę miejskiej obwodnicy, gdyż pojazdy omijają zatłoczone centrum miasta. Szkopuł w tym, że jest ona wąska, kręta i w dodatku poszatkowana dziurami jak ser szwajcarski.

- Przy przejeździe kolejowym są takie wyboje, że można tam urwać koła i tłumik w samochodzie - denerwuje się jeden z naszych Czytelników.

Razem z Włodzimierzem Paroniem idziemy poboczem drogi w kierunku Dzięcielina. Jej odcinek przy przejeździe jest zryty kraterami jak powierzchnia Księżyca. Idziemy dalej. I taplamy się w błocie, bo wzdłuż ruchliwej trasy nie ma chodników. Błoto tryska na nas także spod kół przejeżdżających samochodów. W niektórych miejscach dziura sąsiaduje z dziurą.

- Strach tędy jeździć. I strach chodzić, choć z Międzychodu do Dzięcielina jest przysłowiowy rzut beretem - mówi W. Paroń.

Jeżdżą slalomem

Na poszatkowaną dziurami nawierzchnię narzeka też Wacław Gursz, którego piekarnia sąsiaduje z feralną drogą. - Wielu kierowców jeździ slalomem między tymi dziurami - mówi.

Czytelnicy dopytują, kiedy rozpocznie się modernizacja drogi. - Latem minionego roku starosta zapowiadał, że za kilka miesięcy ma się rozpocząć remont. Czas mija, a droga jest w coraz gorszym stanie - mówią.

W ub.r. starosta Julian Mazurek wystąpił o unijne pieniądze na remont. Zarząd województwa zaakceptował wniosek już w lipcu, ale prace jeszcze nie ruszyły. Dlaczego?

- Musimy uzupełnić dokumentację. To kosmetyczna sprawa, która jednak opóźni o kilka miesięcy rozpoczęcie prac budowlanych. Najważniejsze jest to, że inwestycja będzie zrealizowana - zapewnia Tadeusz Wienke z wydziału promocji i rozwoju w starostwie.

Połowa z Brukseli

Urzędnik tłumaczy, że w trakcie przygotowywania wniosku zaostrzyły się przepisy i teraz władze gminy muszą ponownie wydać tzw. decyzję środowiskową. - Będzie gotowa jeszcze w marcu - zapewnia Czesław Czubaj z wydziału gospodarki komunalnej i rozwoju wsi w międzychodzkim magistracie.

Zdaniem T. Wienke, dokumenty zostaną skompletowane do końca czerwca. Wtedy starosta podpisze umowę z marszałkiem i ogłosi przetarg na modernizację drogi.
- Prace powinny ruszyć jeszcze jesienią. Ich finał planujemy na połowę przyszłego roku - zapowiada.

Droga doczeka się nowej nawierzchni, a w Dzięcielinie wybudowane zostaną chodniki. Koszt prac oszacowano wstępnie na 7,8 mln zł, z czego połowę powiat ma dostać z Unii Europejskiej.

Źr.Gazeta Lubuska