Wyniki wyszukiwania dla słów: piekne czterdziestki

Zdarzenie nr 1
Koleżanka czytająca horoskop
- "...osoby spod tego znaku do późnych lat życia zachowują młodzieńczy wygląd i
urodę". Zawsze wiedziałam, że po czterdziestce będę piękna i atrakcyjna.
Ja - Dopiero wtedy Olu?

Zdarzenie nr 2
Wiek młodzieńczego buntu, rozmawialiśmy o wzajemnym stosunku rodzice - dzieci
Koleżanka - Nie mam problemy ze starymi. Rozumiemy się doskonale
Kumpel - kim są Twoi rodzice?
Koleżanka - Ojciec jest psychiatrą
Ja - Pewnie miał już cięższe przypadki.

Te dwie sytuacje pamiętam po 10 latach. Możecie sobie wyobrazić reakcję moich
rozmówczyń

Pozdrawiam
M..M


brzmi strasznie, przyznaje, ale wbrew pozorom nie jest to latwa
decyzja. moge to sobie wyobrazic: gdybym ja otrzymala taka
propozycje, to bym sie wahala. nie mam wprawdzie dzieci, ale
mam cudownego faceta, z ktorym nie chcialabym sie rozstawac na
tak dlugo, bo oznaczaloby to tak naprawde koniec naszego
zwiazku. choc z drugiej strony, nie jestem sobie w stanie
wyobrazic siebie, ktora siedzi na bezrobotnym i nic nie robi i
do tego jeszcze odrzuca taka oferte [wlochy to podobno piekny
kraj jest, jezyk nowy, nowe doswiadczenia, a nawet jezeli
mialabym byc traktowana jako pracownik drugiej kategorii, to
mam nadzieje, ze potrafilabym sobie z tym poradzic].
i wszystko pieknie, ale powiedzcie to samo kobiecie w okolicach
czterdziestki...
bardzo malo mobilni jestesmy, bardzo nie lubimy ryzykowac.
lepsza wlasna smierdzaca komorka, nie? dlaczego mamy byc
ciekawi innych komorek?

Katajino, może się narażę pozostałym, ale "Wachlarz..." jest znacznie lepszą
książką. Ma znacznie więcej walorów czysto poznawczych niż "Bezsenność..." To
prawdziwa literatura. Nie chcę obrażać Autora "Bezsenności", bo choć przez
książkę przebrnęłam i naprawdę dostrzegam jej zalety (pewne poczucie humoru),
to bardzo raziła megalomania autora i poczucie, że napisał tę książkę
dla...kasy. Dziwnie czyta się coś, co jest wspominkowe, a co napisał w końcu
młody jeszcze człowiek (około czterdziestki obecnie). Panu Marcinowi wyszły
trochę takie wspomnienia kombatanta. Całkowita porażka to zdjęcia "ja w
otoczeniu pięknych koleżanek" itp. Śmiałam się. Natomiast bardzo ciekawie
zostały zaaranżowane początki rozdziałów - chodzi mi o sentencje i zdjęcia.

Pani Joannie Bator bardzo gratuluję.
I mam świadomość, że jest to "wysoka półka", ale sa tacy, którzy lubią się
wspinać i stawać na palcach.

ja osobiście wolę Panie po czterdziestce
Zawsze mi się bardziej podobały od "lolitek", również jako KOBIETY. I wiem,
że nie jestem odosobniony w tym zdaniu. Więc, Drogie Dziewczyny "40+", nie
wpadajcie w niepotrzebne kompleksy: modę na nastoletnie anorektyczki
stworzyli sztucznie krawcy-homoseksualiści; wielu mężczyzn jest jednak
nadal "niemodnych" - i nic co piękne nie kończy się po czterdziestce!..


crazy_fan napisał:

> Zawsze mi się bardziej podobały od "lolitek", również jako KOBIETY.
ciach
> i nic co piękne nie kończy się po czterdziestce!..

Witaj na forum i mow tak dalej,... a nie opedzisz sie od privow
A ostatnie zdanie powinno byc pierwszym.

warum napisała:

> jerryy napisał:
>
> > Mnie rowniez bardzo podobaja sie kobietki po czterdziestce. Jest cos takie
> go
> w
> > nich ze mnie bardzo kreca ))
> ciach
> > Pozdrawiam serdecznie wszytkie Panie!!!
> Witaj jerryy! Pewnie to epizod z tym wazeliniarstwem, i ze tu trafiles,
ale...
> podrowienia przyjete z usmiechem i przekaz kolegom, ze " wszystko przed
nimi".
>
> 40-ka tez

Nie dzielę kobiet na i przed 40-ką. Uważam, że wszytkie są na swój sposób
piękne, już tylko chociażby za to, że są kobietami ))

I ja nie chcę nigdzie wracać ani niczego powtarzać. Były chwile piękne, ale to
tylko chwile, były okresy intensywnej, satysfakcjonującej pracy, ale bardzo
męczące, stresujące. Nie miało się czasu dla siebie. Okres szkolny miałem
niestety dosyć trudny więc też sobie odpuszczę. Za to teraz jest nieźle a
będzie jeszcze nieźlej Wiele sobie jeszcze obiecuję. I nie odpuszczę na
pewno. Chyba, że zdrówko nie pozwoli ale pracuję nad tym i wydaje się ,że to mi
nie grozi. Smutno czytać niektórych wypowiedzi. Skąd tyle marazmu. Chciałem
jeszcze powymądrzać się o TV, dobrych książkach, siedzeniu w oknie, godzinach
przy kompie, fotelu i smakołykach ale po co. Przecież to "kwiat czterdziestek",
sami to wiedzą tylko tak wygodniej Pozdrawiam.

no taa.... mam lekkie (?) spożnienie, ale bardzo was przepraszam, męczę
matematykę. No to tak:

"Miala właśnie taką bardzo rzadką, typowo skandynawską urodę. I wcale
nie była taka młoda. Tak między trzydziestką, a czterdziestką. Twarz nieco
zmizerowana, miedzy wlosami blond pojawiły się już siwe. Oczy miała naprawde
piękne. Pierwsze oczy, które z czystym sumieniem mogłam nazwać fiołkowymi. Bylo
wielkie i naprawdę podkrążone."

Czy to opis, no i oczywiście, z jakiej książki??

nie pzregapione tylko "w promocji"!
grunt zeby zdrowe byly!

moja mama lezala miesiac na patologii i CODZIENNIE ja badal ordynator szpitala,
byla piekna czterdziestka i wciaz powtarzal :"jedno duze, jak zwykle" /
mamuska miala juz trojke czterokilowcow/
az tu zaczal sie porod, przychodzi gin- czarnoskory (Murzyn) i po
zbadaniu "ręcznym" powiada: "cioś tu zia duzio cięści"... a potem mama chlup!
wypchnęla dzidzie 2400g. wtedy wszyscy sie zbiegli podziwiac i zagladac "co tam
jeszcze siedzi", a tam byl drugi chlopaczek (w promocji) 2700. noooo.... razem
bylo ich 5100+ wody+ itp. wiec nie dziwota ze czterdziestoletnia kobitka
bledziutka, anemiczna byla i nogi jej puchły...
s.
PS> mialam dwa dni na skompletowanie drugiej wyprawki, ale sie udalo, bo ludzie
u nas sa wredni, ale solidarni

Dla mnie szukanie ściąg i ściągających jest zawsze żenujące. Przypominam sobie,
jak kiedyś na egzaminie dla studentów wieczorowych (na historii sztuki) pewien
delikwent cały czas się wiercił i ewidentnie usiłował ściągać z czegoś, co
trzymał pod ławką. Był to na dodatek facet dobrze po czterdziestce. W końcu
podchodzę do niego i widzę, że trzyma podręcznik do plastyki dla szkół
średnich!! Myślałam, że umrę ze śmiechu.
Inny problem to przynoszone na zaliczenie prace ściągane z internetu. Na
historii sztuki to się raczej nie zdarza (pewnie nie ze względu na ucziwość
studentów, tylko dlatego, że polskojęzyczne zasoby sieci są w zakresie historii
sztuki dość ubogie). Ale kiedyś miałam zajęcia z historii sztuki dla studentów
turystyki na AWF-ie. Zadałam im siłą rzeczy takie niesbyt specjalistyczne
tematy i pamiętam, że chyba z 20 % prac znalazłam w internecie. Pewnien tekst o
zabytkach naszego pięknego miasta to dostałam chyba w 12 egzemplarzach.
Zdarzały się przypadki, że dawali mi tekst wtrąconymi w środku zdań podpisami
do ilustracji, które się im nie wydrukowały. Nawet czcionki się im nie chciało
zmienić, więc te prace były już z wyglądu identyczne.

znowu dzis poszalalam:)))))
ktos napisal: na frasunek dobry trunek. U mnie inaczej: na frasunek dobry ebay.
Wylicytowalam dzisiaj kilka niezbednbych rzeczy, czyli bizuterie. Nabylam dwa
lancuszki, bo mam pelno wisiorkow do podarowania, a nie bylo na czym zawiesic.
I jeszcze dwie pary kolczykow z perelkami: o jednych z nich marzyla moja
siostra nie posiadajaca netu. Jestem zadowolona. Jestem jeszcze bardziej
zadowolona, ze przy kazdych zakupach stawialam sobie limi, w zwiazku z czym
przelicytowano mnie w kilku aukcjach, ale dzieki czemu nie stracilam majatku na
tych zakupach. Ide - cala zadowolona - ogladac moj ulubiony film: bardzop juz
stary, z Hopkinsem po czterdziestce i Shirle McLaine: cztery pory roku
malzenstwa. Beda dobrzy aktorzy, piekne widoki (chyba Vermont?), chwila zadumy.
Lubie ten film i chyba ze 3 lata go juz nie widzialam. Zycze wszystkim rownie
milego wieczoru.

Niekoniecznie. Srednia wieku atrakcyjnosci troche sie przesunela od czasow
Bogarta. Brad Pitt - ikona atrakcyjnosci dla wielu kobiet - jest po
czterdziestce (wprawdzie tuz tuz, ale jednak). A i pod znanym z "Hair"
stwierdzeniem "Mike'a Jaggera z lozka bym nie wyrzucil" sporo kobiet mogloby
sie jeszcze dzisiaj podpisac. Zreszta w przypadku kobiet jest podobnie. To
oczywiscie kwestia gustu i nie twierdze,ze kazdy musi podzielac to zdanie,
faktem jednak jest, ze kobiety uznawane powszechnie za najpiekniejsze,
przekroczyly trzydziestke (Bellucci 36, Kidman 36, Zeta Jones 33), a jeszcze
nie tak dawno nie do pomyslenia bylo, zeby za ideal piekna uznac kobiete
powyzej 25 roku zycia.

e_wok napisała:

> Niekoniecznie. Srednia wieku atrakcyjnosci troche sie przesunela od czasow
> Bogarta. Brad Pitt - ikona atrakcyjnosci dla wielu kobiet - jest po
> czterdziestce (wprawdzie tuz tuz, ale jednak). A i pod znanym z "Hair"
> stwierdzeniem "Mike'a Jaggera z lozka bym nie wyrzucil" sporo kobiet mogloby
> sie jeszcze dzisiaj podpisac. Zreszta w przypadku kobiet jest podobnie. To
> oczywiscie kwestia gustu i nie twierdze,ze kazdy musi podzielac to zdanie,
> faktem jednak jest, ze kobiety uznawane powszechnie za najpiekniejsze,
> przekroczyly trzydziestke (Bellucci 36, Kidman 36, Zeta Jones 33), a jeszcze
> nie tak dawno nie do pomyslenia bylo, zeby za ideal piekna uznac kobiete
> powyzej 25 roku zycia.

No dobrze, ale mamy tu raczej do czynienia z sukcesem technik odmładzających,
niż z przesunięciem się wieku atrakcyjności. Pitt może i jest po 40 stece, ale
zgoła na to nie wygląda, podobnie jest z wymienionymi paniami. Co by z nich
zostało, gdyby przestali wydawać fortuny "na wygląd"? Belluci może wleźć na
piedestał zajmowany niegdyś przez naturalną 25 latkę, bo dzięki takim czy innym
zabiegom jej starzejąca się persona mami widzów.

Przeczytalam Twoje posty i mam jedno wrazenie: ze chwalisz Danie, bo tam akurat
jestes a Polska to tylko be i fe. "zapomniał wół jak cięleciem byl??? Dlaczehgo
kazdy Polak jak tylko wyjedzie za granice od razu psioczy na swoja Ojczyne????
Byc moze wizyty 2 razy do roku to za mało by poznac kraj i by moc go
krytykowac.
Nie uwazam, zeby Polska byla az takim ciemnogrodem.. Wg ostatnich badan
najwieksza ilosc "przypadkowych niechcianych ciąż" jest wsrod nastolatekw
ANglii a to przeciez rozwiniety kraj. Jezeli kobieta pyta na forum o to co jej
wolno w ciazy to nie dlatego ze jest ciemna i niedouczona tylko moze po to by
poznac opinie innych kobiet, ktore przeszly juz przez to co ja czeka.
Poza tym nie porownuj sytuacji Polski i Danii, gdyz pod wzgledem ekonomicznym i
gospodarczym nie jestesmy na tym samym poziomie wiec nie ma takich samych
mozliwosci. Piszesz, ze w Danii soki sa zakazane bo dzieci maja dziury w zebach
ze tylko mleko matki: kiedy jakies 20 lat w Polsce karmiono piersia a Zachod
mial mleko w proszku to tez nazywano nas ciemnogrodem a teraz nagle wrocili do
starych tradycji i jest ok:).
a co do kobiet po czterdziestce- nie generalizuj. Znam obiety po 40 tak zadbane
i NATURALNYM kolorem WLOsów, ze sie polowa ulicy za nimi oglada. Dziwne ze na
calym swiecie POlki sa uznawane za piekne kobiety, zadbane i eleganckie czego u
Dunkach nikt nie mowi. Czyz nie jest to zastanawiajace?

P.S. do zaperzonej Anki:

O tym, ze Polki sa piekne mowia Polacy. I dobrze, ze mowia. Ja tez znam zadbane
Polki po czterdziestce i grube Dunki, ktore leza na kanapie. Ale jak ide ulica
w Kopenhadze, to widze w 95% piekne kobiety o blyszczacych codziennie mytych
wlosach, skorze ktora nie wymaga grubej warstwy make-upu i figurze, ktora w
wieku lat 40-60 niewiele sie zmienila od czasu, jak mialy po 20 lat.

Czy jak sie na spokojnie zastanowisz nad tym, jak wyglada ulica w Warszawie, to
na pewno dochodzisz do podobnego wniosku? Chyba nie...

wieści z Wołomina ;)
Cześć. Zapewne to właśnie gimnazjaliści czytają, a więc...
Bożena: Ja szczerze mówiąc myslę, ze poszło mi całkiem dobrze. Z zamknietych
mam jeden jedyny błąd(aż!!!!) i jestem zła bo rozprawka... trudno jest mi
określić czy napisałam zgodnie z kryteriami. Nie chcę liczyc na zbyt wiele-ale
przecież MUSZĘ mieć sporo ponad czterdziestkę z humanistycznego, bo z matmy.
ehh jak mi poszło dowiecie sie jutro ;) pozdrowionka ;P
Asia:mi poszło całkiem całkiem :P kilka zamknietych mam źle (4) :P A rozprawka
jak to rozprawka niewiadomwo:P Większośc argumentów zmyślona <lol> Ale licze na
jakieś 35 :P Gorszy test jest jutro...matma :/
AAAAle cała nasza klasa IIIb G1 i nie tylko<intryga> umie wzory bo nas nasza
kochana p.Żebrowska, która nam wtłukła do główek naszych pieknych wzory-
jesteśmy całkiem nieźli!!! Wierzymy w Was :*
Bożena i Asia :*

Jasne. Też mam takie same wakacyjne preferencje jak ty. Ponieważ szeroko pojęte
Oludeniz to enklawa Anglików (ceny w funtach) to tych wymalowanych nastolatek i
ryczących czterdziestek zobaczysz pełno. Badziew straszny - nie myślałem, że
Angole to takie bezguście. W Oludeniz rewiry dyskotekowe są najczęściej z dala
od rewirów hotelowych i hałas nie bedzie ci dokuczał. Aymera z pewnoscią jest
pieknie położona - sugerowałem wam tylko, żebyście sie nie nastawiali na pokój
z widokiem na morze. Serwis dolmuszy jest tak częsty, że z komunikacją nie
będzie problemu.
Nie pomińcie pieszej wycieczki do Kayakoy. Najlepiej zrobić sobie ten 5 km
spacer w tamta stronę a wrócić dolmuszem (bo pod górkę).

Chyba wiem, o co Wam chodzi..... Spedzilam kiedys troche czasu na San Andres,
malej wyspie niedaleko wybrzezy Nikaraguii.... Plaze piekne, jak z fototapety,
klimat cieplutki, ale poza tym biednie i brudno. Chcialabym tam spedzic reszte
zycia, ale jednoczesnie nie bardzo sie tam widze. Czy bede wiedziec, ze to juz
ten czas, ze nic wiecej mnie tu nie spotka? Czy bede potrafila cieszyc sie
zyciem "tam" czy tez ciagle bede myslami w Polsce?
Teraz mam 35 lat i jestem po rozwodzie, pracuje, ale ile jeszcze? Biore udzial
w tym cholernym wyscigu szczurow i kazdej nocy snie o tym, ze starcza mi
odwagi, zeby rzucic to wszystko w pierony i wyjechac na koniec swiata.....
Obiecuje sobie, ze jesli do 40 roku zycia nikogo nie spotkam, to zrobie to, ale
czy bede tak samo myslala, gdy stuknie mi czterdziestka? Splacam jakies
kredyty, i sama nie wiem-po co? Teraz oszczedzam, zeby miec kiedys? Jak juz
bede zmeczona zyciem..... Po co to wszystko? Ktos wie?

Gość portalu: ** napisał(a):

> Nie wiem skad sie to bierze, moze z kazan ? Dbanie o wyglad jest jakby
> grzechem. Kobieta po czterdziestce powinna wg tej teorii byc coraz brzydsza,
> coraz gorzej ubrana, zaniedbana,a nawet niedomyta. Takie sa Arabki. Niestety
> tego typu przekonania wpajaja nauczyciele moralnosci z radia z ryjem i
> starzejacym sie Polkom. Czy Pan Bog lubi grube kobiety z wasem ?

jaka piękna prostota kory mózgowe: wszystko oczywiste - wszystkiemu winni sa
księża. Np tak pół godziny słuchania księdza = pół mm wąsa + pół kilograma
tłuszczu.Ja to czułam podświadomie bo nie chodzę do kościoła (jestem szczupła).

Witam
Przeczytałem wszystkie posty i to dało mi trochę do myślenia.Od kilku dni ja
człowiek trochę po czterdziestce z rodzina ,pracą i milionami
obowiązków ''tracę'' czas na przeglądanie ogłoszeń odwiedzam serwisy w celu
zebrania informacji o różnych firmach i modelach.Ale cały czas jednak
zastanawiam się kupować czy nie.I to już nawet nie jest kwestia kasy bo mam na
ten cel ale czy nie będzie to jedno wielkie rozczarowanie.Tak jak ktoś napisał
i ja widząc zza szyb mojego auta motocyklistę a zwłaszcza gościa na pięknie
grzmiącym czoperze i w kasku a,la Abwehra myślę ''taki to wie że żyje'' a
zaraz potem zastanawiam się czemu to nie ja?A w następnej chwili przychodzi
otrzeźwienie i powoli wracam myślami do ponurej rzeczywistości robota-dom
robota dom i tak do oporu.Może zrobić sobie raz ,jeden raz ,prezent i chrznić
to wszystko,czy się to komu spodoba czy nie.A wiecie ile potem będzie
gadania.Ja tu zmywam,piorę sprzątam a ty na motorek i już cię nie ma.Już to
widzę i słysze .A jak wy sobie radzicie z waszymi ślubnymi?
Pozdr.

Gość portalu: supermenka napisał(a):

> ja pojawię się w czarnej długiej chińskiej sukience .żeby nie wyglądać jak
> czterdziestka i nie jak wszystkie.

I to się chwali! Masz pomysł na siebie. Bo mając własna koncepcję i będąc pewną
trafnosci własnego wyboru czujesz się pewnie i co za tym idzie pięknie.
Pozdro:)))

Gość portalu: feministka napisał(a):

> no kazda mlodosc ma swoje prawa
> niezle bys sie zdziwil jakby sie okazalo zejestem starsza niz ci sie to wydaje

Zdziwil? Raczej nie. Moje wlasne doswiadczenie nauczylo mnie, ze sa ludzie, po ktorych nalezaloby sie spodziewac stosownej do wieku umiejetnosci oceny faktow, a nie posiadaja jej. Ida krok dalej. W drugiej polowie swojej czterdziestki ciagle zachowuja sie jak pietnastolatki.

> szkoda ze mnie nie znasz
> ale zyj dalej w nieswiadomosci
> ja cie nie mam zamiaru uswiadamiac

Ma wdziecznosc jest nieopisana.

> ale powiem ci jedno
> ty za to wyrazasz sie jakbys byl juz niezle wiekowyi teraz pytanie czy lepiej
> byc pruchniem czy pieknym i wmiare mlodym ? :)

Gdziez sie nagle podziala Twoja poprawnosc, dbalosc o nie urazanie innych i nienawisc do dyskryminacji? Ktos gotow sobie pomyslec, ze nie masz za grosz szacunku do ludzi starszych.


dlaczego tak trudno ci uwierzyc w to co napisalam? zapewniam cie, ze nie ma w
tym ani cienia konfabulacji. czy to takie dziwne ze, majac prawie
czterdziestke na karku, wyjezdzajac na stale zostawiam sobie w kraju taka mala
kotwice w postaci mieszkania i samochodu? czyz to az taki znowu luksus? a ze
napisalam 'piekne' mieszkanie? dla mnie jest piekne, bo nasze, urzadzone przez
nas i zostawilismy w nim drogie nam rzeczy. i tu nie mam na mysli ich ceny. to
dla jasnosci. a gdzie mam mieszkac, jak przyjezdzam do Polski?
nie, nie bylam w Polsce 'tancerka w balecie' ;) bylam szara myszka, taka jaka
jestem teraz. maz moj zas nie mial 'biznesu', tylko pracowal dla warszawskiego
oddzialu swojej amerykanskiej firmy. ot, co. teraz znowu pracuje w swoim
zawodzie, ale znalezienie tej pracy zajelo mu tu w US prawie rok! po ostatnich
aferach tysiace managing consultants sa na bruku; dzieki Bogu jemu sie jakos
udalo, z piecdziesiatka na karku i siwa broda ;)))
wiec prosze cie, powiedz mi gdzie mam stonowac? co wydaje ci sie nierealne w
tym co napisalam? ze musimy wszystkiego dorabiac sie od nowa? o te poduszki?
jaki sukces w US? kredyty bedziemy splacac do emerytury!!!!!!!!!!!!!!

czytalam inne twoje posty na forum. nie sa slodko-cukierkowe, ale sa rzeczowe
i sprawiedliwe. wiec skad nagle taki niesprawiedliwy atak?

gatta troche rozzalona

~~~~~
Pracuj, jakbys nie potrzebowala pieniedzy,
Kochaj, jakby nikt Cie nigdy nie zranil,
Tancz, jakby nikt nie patrzyl,
Zyj, jakby to bylo Niebo na Ziemi
Celaleddin Rumi

Do J23 ku uwadze
Zaloz baranie rodzine i mniej ladna zone .Zrob z troje dzieci .Splacaj dom , dom letniskowy dwa razy w roku
jedz na wakacje .Zapewnij dzieciom odpowiednie wyksztalcenie .Utrzymaj przy sobie piekna zone i to wszystko
i dopiero wtedy chwal USA.Dobiegasz czterdziestki masz pare groszy i czujesz sie jak panisko .Oczywiscie
jak porownasz z nedza bialostocka z ktorej pochodzisz to masz sie dobrze .Zacznij dzielic na dwa bo juz
Ci wlosy z jajek ze starosci zaczynaqja wypadac.

kiszczak napisał:

> Zaloz baranie rodzine i mniej ladna zone .Zrob z troje dzieci .Splacaj dom ,
do
> m letniskowy dwa razy w roku
> jedz na wakacje .Zapewnij dzieciom odpowiednie wyksztalcenie .Utrzymaj przy
sob
> ie piekna zone i to wszystko
> i dopiero wtedy chwal USA.Dobiegasz czterdziestki masz pare groszy i czujesz
si
> e jak panisko .Oczywiscie
> jak porownasz z nedza bialostocka z ktorej pochodzisz to masz sie
dobrze .Zaczn
> ij dzielic na dwa bo juz
> Ci wlosy z jajek ze starosci zaczynaqja wypadac.
____________________________________________________________
<>...hehehehe..........

Kobieta (a cóż to zresztą za pytanie? a mężczyzna?) może być szczęśliwa po
czterdziestce tak samo jak po dwudziestce czy dziesiątce. Jeżeli ma w sobie
parę. Jeżeli chce "chcieć" (czyli cały czas pracować nad sobą, inwestować w
siebie, poszukiwać). A jeżeli zdarzają się takie sytuacje, jakie opisuje
przegrana, to - z własnego doświadczenia mówię!!! - klina klinem. W pewnym
momencie,jak pisała Dodo, dzieci żyją już dla kogoś innego. I w zyciu kobiety
są jego częścią a nie całością. Trzeba całe życie szukać, czym kiedyś wypełnić
(aktywnie!) tę zwolnioną część miejsca po dzieciach.
Przegrana, popatrz: jest piękna jesień!

iwa.ja napisała:

> Kobieta (a cóż to zresztą za pytanie? a mężczyzna?) może być szczęśliwa po
> czterdziestce tak samo jak po dwudziestce czy dziesiątce. Jeżeli ma w sobie
> parę. Jeżeli chce "chcieć" (czyli cały czas pracować nad sobą, inwestować w
> siebie, poszukiwać). A jeżeli zdarzają się takie sytuacje, jakie opisuje
> przegrana, to - z własnego doświadczenia mówię!!! - klina klinem. W pewnym
> momencie,jak pisała Dodo, dzieci żyją już dla kogoś innego. I w zyciu kobiety
> są jego częścią a nie całością. Trzeba całe życie szukać, czym kiedyś
wypełnić
>
> (aktywnie!) tę zwolnioną część miejsca po dzieciach.
> Przegrana, popatrz: jest piękna jesień!
>

Ja zaraz po czterdziestce, on 6 lat młodszy .....:)

Trzymało mnie przy nim:
- czułam się atrakcyjna
- życie zaczęło mieć barwy
- intrygował mnie jego sposób bycia
- miał piękne oczy
- wyglądał na zagubionego :)
a poza tym sercu nie przykażesz.... zakochałam się.......

Inność przyciaga..... czyż nie tak ?

Gość portalu: jw napisał(a):

Też pozdrawiam! Może jednak zbyt surowo potraktowałem D.O. z BIS. Gdy mówi o
bluesie, jest lepszy, niż w rejonach jazzowych. A jego głos mnie wkurza. Nawet
podejrzewam nieśmiało, że nalega na realizatora, aby dołował mu timbre z
konsolety. Znamy już taki przypadek w polskiej radiofonii od wielu lat.
A na temat PIW-a głosu nie zmieniam.
Tak więc słuchaj Bis zdrowo, bo mało czasu zostało! Siepacze z KC już blisko.
Posłuchaj, ilu dupków powpuszczali na antenę BIS w paśmie pseudomłodzieżowym.
To świadczy o rychłych zmianach. Wszystkich mających powyżej 120 IQ wywalą,
zostawiwszy szczebiocące idiotki i sepleniących młokosów z młodzieżowki SDRP.

> Jak
> to powiedział pan Kapuściński, dziennikarz osiąga pełnię umiejętności
> zawodowych koło 40 ;-)

A to chyba nie najlepszy przykład. Koło czterdziestki ten pan mógł zrozumieć,
co to jest manipulacja dziennikarzem i jakie są tego dalsze konsekwencje dla
niego samego. Ale to już bajka na forum pt. Kapuściński.

Ale Wy tam w pięknym Toruniu macie multimedialnego DJ'a nad DJ'e. Słyszałem, że
ma lekkie kłopociki.

Pozdrawiam,
Kotaro

mathildae napisała:

> to nic, bo przeciez serce nie ma zmarszczek a blizny
> (swiadcza one o tym, ze oddychasz, zyjesz, czujesz, a nie wegetujesz)
>
> i masz taki piekny widok na ocean. spokojny z reszta......;)

próżna Twa sofistyka, mój ocean jest oceanem indyjskich boleści
i jezeli krawcowe-masażystki nie pomogą, w ryczacych czterdziestkach ostatnia
nadzieja ;)

Mozna zawsze powiedziec komplement, zanizajac drastycznie sugerowany
wiek: ach, Pani tak pieknie wyglada, zawsze tak elegancko, kiedy
Pani trzydzieste urodziny? - na takie cos zadna sie nie obrazi,
najwyzej powie dumnie: jakie trzydzieste, ja jestem juz przed
czterdziestka ... liczac na odpowiedz: ach, to jest niemozliwym,
nigdy w zyciu nie dal bym Pani wiecej, niz 30 wiosen ... etc. etc.

Mirelko - rozmnożeniem postów sie nie przejmuj, to zdarza sie na tym forum
czasami, nie bardzo zresztą wiadomo z jakiego powodu.
Za moim oknem swieci piękne słoneczko, które chętnie przesłałabym Ci, aby
uspokoiło ową niespokojną aurę u Ciebie (domyślam się, że jesteś z południa i
Tatr bliskości, jako że tam dzisiaj - jak podawali w prognozach - duje halny z
całych sił).
Prześwietni Forumowicze zaś najprawdopodobniej odmłodnieli gwałtownie i jako
młodzież nie chcą w klubowych zajęciach uczestniczyć. Ale wróca, wrócą, wszak
wszyscy wiedzą, że życie zaczyna sie po czterdziestce i nabiera barw w miarę
upływu lat. Świat zatem przed nami!
A herbatkę razem z ogromną przyjemnościa wypiję. Lubisz zieloną?

kontakty międzyludzkie!
Kaziu, przyłączam się do życzeń Plisa. Żyj nam pięknie we wszystkich
rzeczywistościach!!!
W ostatnią sobotę odbyło się trzecie już spotkanie mojej klasy z
podstawówki. To pierwsza klasowa 40, a zapowiadają się następne...
Mamy zamiar wynająć statek we Wrocławiu i zorganizować jedną,
wielką, wspólną czterdziestkę. Poza tym mamy już rozpisany kalendarz
kolejnych spotkań, jest więc inaczej, niż mówiła Ewa. Naprawdę mamy
wciąż o czym ze sobą rozmawiać, choć nasze losy potoczyły się
różnie. Zaplanowaliśmy już spotanie całymi rodzinami, połączone ze
zorganizowaniem dnia dziecka, więc z tej mąki będzie chyba chleb.
Popadamy w sentymentalizm, ale że jest to u nas zjawisko wspólne,
nasze obawy o zdrowie psychiczne są trochę mniejsze. Na razie gorąco
pozdrawiam tych z kraju i zagranicy.

Szukam właśnie Pięknej Wdowy. Mam 61 lat. Nawet czterdziestka piątka nie byłaby
dla mnie za młoda.Mieszkam w Sz-nie i tu chciałbym pozostać. Od trzech lat
jestem wdowcem. Nie ukrywam, że na razie bez powodzenia poszukuję. Najlepszą
Partią byłaby atrakcyjna, z humorem, majętna. Coś też mam.Z wykształcenia
jestem fizykiem, niestety już na emeryturze.Ostatnio schudłem-ważę 78kg, wzrost
173 cm. Mówią, że jestem nieprzeciętny.Mam trochę pomysłów do realizacji.Pomysł
z tym forum-super!!!

Nie opalam sie od wielu lat. Karnację mam jasną, włosy ciemnoblond i ciemną
oprawę oczu. Do dwudziestego roku życia opalałam sie jak szalona - a kolor
opalenizny miałam piękny (złocistobrązowy). Potem nagle przestałam i dobrze
zrobiłam, bo kiedy przypadkiem złapało mnie mocniej słońce, na skórze tworzyły
się drobniutkie piegi, które już nie zniknęły. Lubię słońce, ale stosuję
filtry, nie wystawiam twarzy do słońca, a na plażę chodzę w podkoszulku,
kapeluszu, okularach, siadam tyłem do słońca. Uwagi, że jestem taka blada
rozśmieszają mnie i nudzą zwłaszcza, że od dziecka słyszałam, że jestem blada
"jak ściana". Ponieważ od około piętnastu lat mówi się bardzo głośno o
szkodliwości opalania, jest dla mnie zagadką dlaczego wciąż mocna opalenizna
jest wśród niektórych pań bardzo modna no i jest niezbitym dowodem, że urlop
się udał (u mnie w pracy celują w tym panie po czterdziestce)

To nie tak!
Obawiam sie, że wielcy zwolennicy autostrad przez miasto to raczej pseudo-
nowoczesni miłosnicy amerykańskich filmów akcji, którym marzą sie sceny pogoni
szybkimi brykami niczym w Nowym Yorku. Każde miasto mniejsze od Nowego Yorku to
dla nich wieś - ale w N.Y. nigdy nie byli i nie sprawdzili na własne oczy. Albo
miłośnicy gier komputerowych, dla których wszystko, co warczy i wybucha jest
piekne. Dla tzw. normalnych ludzi nie mają zrozumienia. No, moze po
czterdziestce.

Cześć,
Wybacz, że lekko nie w temacie - ja mieszkam w Krakowie i niewiele Ci pomogę.
Jednak nie mogę się powstrzymać od podzielenia się spostrzeżeniami.
W pięknym mieście K. wszystkie murzyńskie stanowiska dla absolwentów
architektury są obstawione przez krewnych i znajomych królika. Najczęściej robi
się po 10 godzin dziennie za 600 zł. Dobrze, gdy jest możliwość zrobienia
uprawnień - po czterdzistce masz szanse że Twoja pieczątka będzie cokolwiek
znaczyła. Gdy mając uprawnienia chcesz zarabiać przed czterdziestką musisz
znowu zdać się na układziki (skąd weźmiesz zlecenia?).
Ja dałam sobie spokój już na początek. Proponuję Ci to samo, jeśli Cię nie stać
na pracę przez 10 lat za 600 zł. (jeśli tę pracę znajdziesz...). Powiem
szczerze: branża projektowania wnętrz jest zdecydowanie bardziej rozwojowa.
Możesz też przekwalifikować się na grafikę komputerową - ufam, że jako młody
architekt masz predyspozycje.
Poza tym - nie zapominaj, że ukończyłeś najbardziej prestiżową uczelnię
architektoniczną w kraju (czego nie mogę powiedzieć o sobie...) i masz duże
szanse na normalną pracę za normalne pieniądze w UE (dyplom PW uznaje chyba
większość państw).
Pozdrawiam i życzę powodzenia.

Piękny to może i jest....
....lecz niestety nie jest to zasługą obecnych Wratislavian
przez ostatnich kilka lat naprawili jedynie to co przez kilkadziesiąt
wcześniejszych popsuli.
Jeżeli ktoś móglby wskazać jakąkolwiek budowlę sprzed 1945 będącą dziełem
obecnych Wratislavian,chylę czoła...

PS
"czterdziestka" napisała:
Niemcy(z dawnego RFN)gęby rozdziawili po przyjeździe....
Ja tylko dodam-może wreszcie zrozumieją skąd tyle goryczy wśród wypędzonych

Moj syn ma 30 lat, opala sie raz na cale lato, a stwierdzilam ma pelno
czarno-brazowych pieprzykow! Mial do tego tendencje od dziecka, dlatego staram
sie rzucac okiem na niego nawet kiedy jest dorosly, bo wiem ze moga sie
przeksztalcic w cos zlosliwego.
Jego ojciec tez byl "plamisty", ja po ukonczeniu czterdziestki zaczelam miec
plamy na wierzchu dloni jak 70-letnia pani (z twarzy pieknie usunelam
laserem).

tego typu kobiety?
utalia napisała:

> A co tu do podziwiania??? I jak mozna byc WSPANIALA MATKA ok. 20 wieczorem?
> Pewnie mozna.. zwlaszcza, ze dziecko spi kiedy sie wraca a jeszcze spi gdy
sie
> wychodzi. Ideal!

az takich szczegolow nam blum nie nakreslila, to chyba za daleko idace wnioski
zreszta skoro mozna byc matka o 11 to mozna tez o 20. skad to oburzenie?

Ale jakby co to jak stuknie jej czterdziestka nie bedzie
> zalowala, ze nie skorzystala z mozliwosci bycia matka a byc moze nawet
> dwukrotnie.

moze bedzie moze nie bedzie, to jest jej wybor na ten czas najlepszy dla niej

>A dlaczego nie, skoro wychowywanie dzuiecka jest taaakie proste.

nie jest, ale duuuuuuzo trudniejsze pogodzenie jest wychowywania dziecka i
pracy zawodowej jednoczesnie

> Nie ma co podziwiac, poniewaz to nie jest kwestia RADZENIA SOBIE. Tego typu
> kobiety sobie radza jedynie z praca zawodowa, prowadzeniem domu i wychowaniem
> dzieci zajmuje sie ktos inny wiec coz w tym nadzwyczajnego?

a powiedz mi prosze kto? kto obsluguje cala bytowa stone zycia TEGO TYPU KOBIET
i do tego wychowuje im dzieci, zeby one mogly sobie spokojnie z glowa wolna od
problemow z pieknie zrobionymi pazurkami pachniec przed komputerem? bo ja kurde
nie wiem,
warto spytac te dziewczyne czy odkad poszla do pracy znacznie jej tych
obowiazkow ubylo, ciekawe co odpowie,

>Ot wybor. Utalia

No, ja własnie mam dwa zdjęcia i przy jednym piszą "morelowy" przy drugim
"łososiowy", a wizualnie nie widzę żadnej różnicy (jak po Dosi hehe). Dlatego
się pytam, bo biorę pod uwagę, ze zdjęcia mogły po prostu nie wyjść i subtelna
różnica zanikła...
Kurczę, mnóstwo osób mi mówi, ze mam wyczucie kolorów, fakt, że mam na tym
punkcie potężnego hopla, różne sztuki w tym temacie wyprawiałam, od zabaw w
programie graficznym, poprzez tłumaczenie artykułów o oddziaływaniu kolorów na
człowieka, po mieszanie farby do ścian (ostatnio).
Ale Radosna twórczość sprzedawców włóczek czasem powala mnie na kolana i
zaczynam się gubić. Oczywiscie biorę pod uwagę, że każdy monitor wyświetla
inaczej, ze zdjęcia są kiepskiej jakości... ale często muszę się ostro nagłowić,
co autor miał na myśli. Z seledynowym masz świętą rację, myli się z groszkowym i
pistacjowym; kolejny punkt zapalny to wrzosowy- szukałam raz wrzosowej włóczki i
znalazłam... stalowoniebieską. Taaak... Dalej- bordo- od sasa do lasa od
klasycznego brodo do fioletu podchodzącego pod wrzos.
Dobiłą mnie pani w Arelanie, kiedy poprosiłam o piękną, turkusową Czterdziestkę,
a ona nie wiedziała, o czym mówię. Pokazałam jej paluchem, a ona... "to jest
kolor miętowy" )) Ja w szoku, patrzę na metkę... faktycznie, nazwali to
miętowym...
Może jednak to ja się nie znam?

Kobiety po trzydziestce stają się coraz bardziej kobietami. Kobiety po
czterdziestce wciąż są szalenie atrakcyjne, a ich proces starzenia zależy od
uwarunkowań genetycznych i dbania o siebie. Niejedna "czterdziecha" bije na
głowę dwudziestolatki i to nie jedynie ze względu na doświadzczenie życiowe.
Poza tym jakże pięknie potrafi starzeć się kochająca kobieta, która wciąż chce
być atrakcyjną dla swojego mężczyzny...

Na tym właśnie polega problem. JKM zapomina, że każda użyteczna teoria ma granice stosowania. Świat profesorów filozofii i pań w futrze nigdy nie jest i nie będzie światem niewykształconych kobiet po czterdziestce. To, co dla JKM jest transakcją, z punktu widzenia pokrzywdzonych kobiet wcale nią nie było.
Mechanika newtonowska też jest piękna, użyteczna i spójna - ale głupotą byłoby nieograniczone stosowanie jej do zjawisk zachodzących w skali atomów i poniżej.
To właśnie nieznajomość ograniczeń teorii swobodnej, rynkowej wymiany pogrąża JKM: zapomina m.in., że NAJPIERW trzeba ograniczyć państwo do minimum (sąd + prokuratura + wojsko + policja), a POTEM zacząć oceniać ludzi jak istoty wolne. Jak bowiem można mówić o swobodzie transakcji w sytuacji, kiedy na rynku jest 3 mln bezrobotnych, których zatrudnianie jest obłożone kilkusetprocentowym podatkiem od pracy i wypracowywanych przez nich pieniędzy (PIT+VAT+ZUS+NFZ+etc.)?
To właśnie tego typu wypowiedzi są pożywką dla wszelkiego rodzaju Kaczyńskich, którzy domagają się "gwarancji zatrudnienia" dla pań Zoś po zawodówkach, skazując je tym samym na dożywotnią wegetację (przypominam: żeby utrzymać "gwarancje zatrudnienia", trzeba zabrać pracującym ponad 3/4 tego, co zarobią. Kto w takiej sytuacji będzie pracować i zatrudniać? Ile w takiej sytuacji będą wynosić pensje tych, którzy jeszcze pracują?).

miałczeć żałośnie jak kot na puszczy
skuteczny jak walec drogowy
mocny jak pajączek w kącie
wytęskniony jak słońce na Syberii (ewentualnie śnieg na Syberii)
zmęczony jak renifery św. Mikołaja
przyczepił się jak kot do mysiej dziury
piękny jak królewna Śnieżka po czterdziestce
hart ducha jak u krasnoludka
przestraszony jak biedronka w pajęczynie

W Realu na warszawskim Okęciu.
Dwie kobiety, jedna około czterdziestki, pięknie utrzymana, super figurka.
Druga jakieś dwadzieścia lat, figura modelki, długie blond włosy - no cud miód
i orzeszki mówię wam. Położyły na taśmie kilkanaście sztuk bielizny, takiej
lepszej. Kasjer całą tę bieliznę zaczął układać w kupki według kodów. Starsza
pani się zdenerwowała:
- Co pan tak grzebie w tych majtkach?
- Bo to jest jedyna szansa na to, żebym sobie pogrzebał w pani majtkach -
odpalił kasjer.
- Ale to nie tylko moje majtki, ale także mojej córki - odrzekła pani wskazując
młodszą kobietę.
- No to mam fart, trzymam łapy w majtkach dwu niezłych lasek naraz.

..więc tak, aby nie było wątpliwości ..jestem 'grubo' po tej
czterdziestce ..8)I powiem Wam drogie panie jedno - .. od wczesnej młodości
miałem takie kryteria którymi kierowałem się przy wyborze swoich dziewczyn, a w
końcu i żony..musiała mnie fizycznie przyciągać do siebie wdziękiem ,stylem
bycia,ubierania się /lecz bez szaleństw/..i nie być nudną, małostkową lub zbyt
natarczywą..takie kobiety kocha się przez całe wspólne życie,a one czując to
pięknie się starzeją razem ze swoim mężczyzną..8)

Mnie się na początku nie chciało wierzyć, że ten dystans w ogóle kiedykolwiek
złapię. Że można się pozbierać, dalej w coś wierzyć, ufać komukolwiek. Otóż -
można, ja przynajmniej mogę. Pomyśl tylko, jak pięknie będzie za parę miesięcy
(osobiście uzależniam ich ilość od poczucia humoru właśnie, masz zatem szansę
na szybką regenerację ;)))... Ech, kobiety, żonaty mężczyzna - zwłaszcza w
okolicach czterdziestki - to nieszczególna inwestycja. Łatwopalny, nieco już
wybrakowany - naprawdę lepiej go zostawić własnej, poczciwej żonie! Ale cóż,
żyjemy otoczone marzycielkami. Jeszcze raz serdecznie Cię pozdrawiam!

Gość portalu: maganka napisał(a):
> Mnie się na początku nie chciało wierzyć, że ten dystans w ogóle kiedykolwiek
> złapię. Że można się pozbierać, dalej w coś wierzyć, ufać komukolwiek. Otóż -
> można, ja przynajmniej mogę.

Na początku jest czarna dziura, podłoga wyrwana spod nóg i ból...
Rzeczywiście w tym stanie nie można uwierzyć, że da się wyjść do ludzi i żyć
dalej. Między innymi piszę dla tych pań, które w tym stanie się znajdują, by
pokazać, że trzeba i można się otrzepać i że życie nadal może smakować !
Z zaufaniem do ludzi ciężko, mam nadzieję, że wróci...

> Pomyśl tylko, jak pięknie będzie za parę miesięcy
> (osobiście uzależniam ich ilość od poczucia humoru właśnie, masz zatem szansę
> na szybką regenerację ;)))...

Będzie pięknie, wiem! Będzie piękniej niż pięknie :D

> Ech, kobiety, żonaty mężczyzna - zwłaszcza w
> okolicach czterdziestki - to nieszczególna inwestycja. Łatwopalny, nieco już
> wybrakowany - naprawdę lepiej go zostawić własnej, poczciwej żonie! Ale cóż,
> żyjemy otoczone marzycielkami.

To nie marzycielki, uważam, że wręcz przeciwnie.
Twardo chodzące po ziemi i kalkulujące "zyski" egoistki.
Czerpią garściami przyjemności, lecz kiedy na horyzoncie pojawi się widmo
plajty ( nuda związana z codziennością), zwiewają...

>Jeszcze raz serdecznie Cię pozdrawiam!

Ze wzajemnością serdeczną


Nie ma idealow
Smutna prawda - nie ma dziewczyn idealnych (mezczyzn zreszta tez). Jako facet
po czterdziestce mam juz spore doswiadczenie z kobietami i z bolem stwierdzam,
ze przewaznie te wierne sa jednoczesnie nudne jak flaki z olejem. I odwrotnie -
te, co zdradzaja, czesto sa bardzo interesujace ;-( Pewnie, ze chcialoby sie
miec partnerke wierna, piekna i inteligentna, ale ile takich kobiet jest??!!
Jak to juz powiedziano na tym forum, trzeba sie zastanowic, czy jesc ciastko w
kilkoro, czy gowno samemu. Wybor nalezy do ciebie.

Wszystkiego najlepszego ))
W prezencie - promyk jesiennego już słońca z Polski

Ja tę granicę przekroczyłam w lipcu - oj, jakoś łatwo nie było...
Ale teraz, z biegiem czasu, działa na mnie afirmacja :'piękna czterdziestka' -
choć do 'pięknej' znacznie mi dalej niż do 'czterdziestki'

Czy zauwazylyscie ze teraz wiele osob obchodzi urodziny?
Trzydziestka to piekny wiek zycze wiec pomyslnosci, spelnienia
marzen, no a przede wszystkim zdrowia na dlugie lata. Moj maz zyczy
mi stalego dostepu do internetu i dobrego zlacza wiec i ja Tobie
tego zycze a zycie zaczyna sie po czterdziestce... Za szampana
dziekuje bo jeszcze karmie a tort jest wyborrrrny.


-Witaj Romantyczność:).Dobrze, że jestes , bo już nudą powiewało, a nie
romantycznoscią.Wszystkich gdzieś romantycznie wywialo, a ja nie mam z kim
pogadać o spacerach przy księzycu.
Odnosnie Twojego pytania w temacie to przyznam, ze nigdy nie wpadłam na to, żeby
szablonowo pisać do wszystkich<ale teraz już się nauczyłam;)>Owszem będąc w Cafe
zdarzylo mi się napisać do mężczyzn, ale wybieralam celowo,tych , którzy
mieszkaja jeszcze dalej niż Warszawa.Jakoś mniej się takich
wstdziłam.Nawiązywaalm do profilu, więc trudno byłoby pisać szablonem.
Moja bezposredniość w necie przejawia się tym, ze odrazu piszę, ze jestem
kobietą po czterdziestce z dwojką dzieci;).Na pewno, gdyby Ktos mnie
zapytał,jakie ma u mnie szanse,nie ściemniałabym tylko szczerze odpowiedziała.:)
ewa
Życie jest piękne -tylko trzeba to jeszcze zauważyć.

Miłość jest piękna w każdym wieku i o dziwo wcale się nie zmienia do niej
podejście wraz z wiekiem.

Młodość na pewno jest piękna.Jesteś młodym czlowiekiem więc wszystko co
najpiękniejsze jeszcze przed Tobą.
Wiesz nie wiele chyba się człowiek zmienia wraz z wiekiem ( po czterdziestce też
piekne lata)- dochodzą , tylko doświadczenia. A od człowieka już tylko
zależy czy potrafi z niego skorzystać.

Witaj :)
Poprzednicy bardzo mądrze Ci odpisali, pozostaje mi tylko się pod tym podpisać.
Tak naprawdę jesteś kobietą w sile wieku, więc wykorzystaj to!

Jeśli chodzi o inspiracje, to polecałabym Ci książki Louise L.Hay-szczególnie
"Możesz uzdrowić swoje życie" lub nawet "Możesz to zrobić!" (ale tak naprawdę to
kazdą, którą uda Ci się zdobyć-poszukaj nawet w bibliotece). Mądre, piękne a
przy tym bardzo łagodne książki.
Bardzo podziwiam panią Hay - sama zaczęła realizować swoje marzenia z
dzieciństwa właśnie po czterdziestce. Ma w tej chwili ponad 70 lat i dalej się
rozwija :)
Cudownie inspirujące- po prostu: miód na wystraszone serce :)

Poza tym bardzo goraco polecam Ci codzienne praktykowanie bycia miłą dla siebie
samej-każdego dnia rano powiedz sobie coś miłego o sobie samej (zawsze można
znaleźć coś za co można siebie samego pochwalić i to bez ironii!) i postaraj się
usmiechnąć do swojego odbicia w lustrze.
Mnie to daje niezłego pozytywnego kopa na cały dzień! :)
Serdecznie Cię pozdrawiam i życzę powodzenia,
Paula

Zawsze bronię pracowników opieki zdrowotnej lekarzy i pielęgniarek ale dziś
znalazłem się w sytuacji, która nie daje mi spokoju. Z powodu splotu różnych
okoliczności znalazłem się w samochodzie z człowiekiem przed czterdziestką,
który uskarżał się na pieczenie za mostkiem, drętwienie lewej ręki, lekką
duszność. Działo się to w lesie przed miastem. Szpital z nowoczesnym, pięknym
SOR-em zaraz za rogatkami miasta. Po zajechaniu przed drzwi tego przybytku
wbiegłem tam, krótko zreferowałem sprawę lekarzowi i...... Lekarz odmówił
przyjęcia pacjenta, nie zbadał go, nawet na oczy go nie widział, bo ten został
w samochodzie (myślałem: może zawał lepiej niech nie chodzi, a zostanie
przewieziony na wózku) i kazał wieźć chorego do szpitala na drugim końcu
miasta. W dodatku działo się to w godzinach szczytu. Zdarzyło to się niestety
naprawdę, w co do tej pory trudno mi uwierzyć. I wyjątkowo nie jest w tym
wypadku winien NFZ. Co o tym sądzicie, może macie jakieś sensowne wytłumaczenie
tej sytuacji, bo mnie nic nie przychodzi do głowy.

Łomatko!!!!
Koilos, zapewniam Cię, że mimo mojego "podeszłego" wieku, czuję się młodo i
czasem nawet bywam zadowolona ze swojego wygladu (jak my wszystkie :)) ). Ale -
uwaga - z pewnością nie zawdzięczam tego makijażowi, który stosuję, bo tak się
przyzwyczaiłam - i nie potrzebuję do tego wizażystki.
I zgadzam się, że wygląd w dniu tak ważnym ma znaczenie, przede wszystkim dla
Ciebie. I obyś się - jak w swoim profesjonalnym makijażu i w przepięknej
ślubnej fryzurze czuła tak samo świetnie i pięknie - przez całe zycie. Tego Ci
życzę z całego serca.

I małe pytanko: czy bez makijażu i fryzury jesteś tylko zgnuśniałą, narzekającą
i wiecznie niezadowoloną z życia kobietką w wieku miedzy trzydziestką a
czterdziestką? Oj - chyba jednak nie, prawda? Dlatego - nie generalizuj. Bo to
czasem bywa obraźliwe, wiesz? A uwaga Atoba była żartobliwa, kto nie jest
narzekający i wiecznie niezadowolony, ten to wie.... Pozdrawiam - i szczęścia
życzę. Naprawdę.
TeklaT.

Ja jestem dwudziestokliku-latką i mam niestety ten sam problem co Wy, a żeby
jeszcze bardziej było weselej to juz i siwieja mi włosy. Tragedia, moja mama
dopiero po czterdziestce zaczęła liczyć siwe włosy, a ja juz bez farbowania
sobie chyba nie poradzę. Niestety nerwy, środowisko itp. :(
Ach te wlosy, czynia kobietę piękną ale taki z nimi problem :(

niestety w Polsce jest coraz wiecej fajnych, zadbanych zgrabnych kobiet i coraz
mniej zadbanych facetów. Poznajemy i wychodzimy za mąż za przystojnych ,
muskularnych panów a oni potem spoczywają na laurach i nic z soba nie robią
tylko krytykują swoje partnerki, że włosy nie takie, że biust po ciązy już nie
ten itp. Efekt jest taki, że kobietki pod tym względem są bardziej ambitne,
wiele zniosą dla urody, prowadza zdrowszy tryb życia i służy im to a facetom
się nie chce, "co sobie będę żałował, zmień sobie jak Ci nie pasuję".Przykry to
widok , często widywany na plaży szczególnie: piękna , zadbana czterdziestka
ciągnie za sobą podstarzałego, łysiejacego lovelasa z wielkim bębnem, łypiącego
spod ciemnych okularów na jędrne tyłeczki szesnastek. Zero samokrytyki , lenie
i tyle!

A anorektyczkami masz racje, to raczej choroba umyslu i duszy, mniej ciala.
A co do idealu piekna... Czesto ma to cos wspolnego z pokoleniem, ale nie
zawsze. Jasne, ze kobiety ok.30-letnie beda sie bardziej przypatrywac Cindy a
nie Gisele, bo tez ta pierwsza jest w ich wieku. Zas panie podchodzace pod
czterdziestke moga wiele czerpac z Elle McPherson (nie jestem jakos pewna, czy
dobrze napisalam), bo to godne podziwu, ze zachowala figure nastolatki po ciazy
i w tym wieku - ale tez ciezko na nia pracuje.

Lanzarote-wybór hotelu!!!!! Pilne!
Mam do wyboru: Barcelo La galea, Rio Playa Blanca i Barcelo
Lanzarote Res. Co wybrać???? (Listopad)

Jedziemy bez dzieci,(Dwie kobiety około czterdziestki) place zabaw
i tym podobne udogodnienia nas nie interesują!!!!! Piękna przyroda
wokół, dobre drinki i fajne miejsce na wypady!!!! Bliskośc
przystanku autobusowego, ewentualnie promenada spacerowa w pobliżu,
miejsce w którym nie wieje nudą!!!

Prosze pilnie o poradę i z góry dziękuję.

hanna


Ado, dziekuje Ci za mily post, z tym, ze ja juz kole czterdziestki,
a Ty pieknie mlodziutka, silny organizm... :) Widzisz, truje, ale
czytam Wasze słowa i coraz bardziej nabieram odwagi, tak bym chciala
jeszcze wiele zrobic, ale tak - jak to ja kiedys - z nerwem,
zorganizować, konkretnie, mam zawod ktory kocham, przede mna
habilitacja - moglabym, a tu - - - przekluty balon, a nie dawna,
jeszcze sprzed poltora roku ja. To nie ja! to ktos inny, jakaś
marudna stara baba, zalękniona, niekonkretna, rozlazła,
rozespana,rozpaćkana. Mam jeszcze chwilowe powroty siebie.

dzis sie lekko zażólcilam, i pobieglam zrobic proby. Beda wieczorem.
Cos mi sie nie podoba, ta moja historia.

Czy Wy takoż mieliście zażółcone białka oczu? Może głupie pytanie,
ale sorry.

Pozdrawiam bardzo, zyczę Wam sił:)

Tao

ciemnanocka napisała:
Z jakiej racji zdjecia z jego
> poprzedniego slubu sa w salonie na widocznym miejscu
no wlasnie, tego nie rozumie.
Moj jak go poznalam usunol wszystkie zdjecia zwiazane z "przeszloscia" (EX).
Dodam, ze mi to absolutnie nie przeszkadzalo, moze dlatego, ze ich nie
bylo????;-) Bylam wrecz ciekawa i zdjecia z jego slubu "zmuszona" bylam ogladac
u jego rodzicow (szkoda, ze polowe wyrzucili). Nie przypuszczalam, ze bede o
niego zazdrosna o te zdjecia, ale minelo, jak wrocilam do rzeczywistosci i
przeczytalam listy od jej adwokata z przeroznym klamstwami:-) Ale jestem mojemu
M wdzieczna za zapobiegliwosc;-) kto wie moze nie czulabym sie z tym dobrze
jakbym wiedziala, ze gdzes w szufladze spoczywaja dowody z jego wtedy pieknych
czasow.

Na pytanie: dlaczego nie ma zdjec EX (bo ja mam mojego EX z dziecmi),
odpowiedzial z usmieszkiem: mam zdjecia tylko ludzi mi przychylnych, no i moze
bylo by tobie przykro:-)

Ale tym zdaniem mnie rozbroilas:" > Poza tym mam przemyslenia takie, ze kariery
nie zrobie juz. Juz o nie. Nie da
> rady. Chyba, ze w okolicy czterdziestki."
Ja kariere zawodowa zaczelam robic dopiero w 37 roku zycia (mlode maja za malo
stazu i doswiadczenia).

Czwartek - dzien odpoczynku
Dziekuje za gratulacje, przyjemnie miec wsparcie w tak dzikim
pomysle jak nauka nurkowania po czterdziestce :o) Bede Luiza w
Podwodnym Ogrodzie dopiero gdy wybiore sie do Jervis Bay - tam sa
piekne wodorosty, mala rafa i mnostwo kolorowych ryb.

Dzisiaj dzien odpoczynku - wyludzilam od Buszmena aparat i bede
robic zdjecia w ogrodzie, potem ze 2 km plywania na plazy albo w
basenie. Jest slonecznie ale chlodno - nieco ponad 20 stopni. Trzeba
sie zakryc przed sloncem i ruszyc z aparatem w ogrodowe chaszcze.

Slonecznego dnia Wam zycze
Luiza-w-Ogrodzie
.¸¸>< (((º>¸¸.·´¯`·.¸¸>< (((º>
Australia-uzyteczne linki

Oczywiście, że kiedyś ceny spadną. Ale będzie to najwcześniej za 5 lat – za 2
lata co najwyżej nastąpi zatrzymanie rynku.
Są ludzie, którzy chcą już stabilizacji życiowej, stać ich w obecnej sytuacji
na kupno mieszkania na kredyt, czy mają oni czekać 5 lat aż rynek opadnie???
Czy dla 50tyś warto męczyć się w wynajmowanym mieszkaniu bez swoich mebli
kuchennych, często w ogóle bez swoich mebli bo nie ma gdzie wcisnąć tego co by
się chciało, bez swojej wizji pięknego mieszkania???
Mieszkania kupują najczęściej trzydziestolatkowie, przekonajcie ich żeby
poczekali jeszcze do czterdziestki, a co tam rodzina i swój kąt.
Ja wiem, że ogarnia frustracja tych, co się boją, tych, co ich nie stać.
Ale ja nie chcę czekać, nie chcę mieć 35 lat jak kupię mieszkanie, chcę mieć
swój kąt, mieć swobodę mimo kredytu na karku.

Dłuuugi ten wątek z dowcipami, zakładam nowy
Samotna babka około czterdziestki żyła w dzikiej puszczy z dala od ludzi. Za
towarzystwo miała tylko czarnego kota. Pewnego dnia
siedząc w domu westchnęła do niego:
- Oj, żebys ty był człowiekiem...
Przechodząca obok dobra wróżka usłyszała to i cyk - kot stał się pięknym,
młodym królewiczem! Kobieta zaczęła piać z zachwytu.
Królewicz patrzy na nią i mówi:
- Taaaak, a teraz żałuj, że dwa dni temu kazałaś mnie wykastrować!

Droga Rosnąca w Deszczu :)

Piękny post, niemal poetycki - aż widać z daleka, że sie zakochałaś.

Zanim cokolwiek zrobisz, zadaj sobie pytanie: co łączy mnie z MOIM FACETEM? Co
to znaczy, że przy tym starszym meżczyźnie czujesz się wolna?

Nie doczytałam, żeby ci cos obiecał, zasugerował związek.
Uważaj... być może to wspaniały facet. Ma jednak żonę. Dziesięć razy się
zastanów, zanim zrobisz coś by pogłębic Waszą przyjaźń. Skrzywdzisz żonę,
siebie i swego faceta, jeśli wdasz się w romans. Warto?
Wiele dziewczyn po takich romansach mówi, że nie było warto.

A może Twoje zakochane oczy widzą w nim ideał, którego nie ma?

Nie wiem, ile on ma lat. Ale około czterdziestki wielu zonatych mężczyzn
szuka "skoku w bok", by sobie udowodnić, ze wciąż są młodymi,
pełnowartościowymi i atrakcyjnymi facetami. Potem potulnie wracają do
bezpiecznej przystani pod postacią żony. Czasem właśnie w tym wieku faceci
zaczynaja się żoną po prostu nudzić.

Moja rada: poprzestań na przyjaźni, a jeśli czujesz, że zaczynasz go coraz
mocniej kochać - zakończ znajomość.

Tak będzie lepiej, choc to bardzo, bardzo trudne.

Pozdrawiam Cię ciepło.

Jest piękna i za chuda, gdyby ważyła 5 kilo wiecej, czy nawet 8 to by wyglądała
o wiele lepiej. Teraz jest po prostu za chuda, przypuszczam, ze ma IBM ok 10 -
12. Ma zero tkanki tluszczowej, a kobiecie w jej wieku to wlasnie nie dodaje
urody. Powinna troszkę przytyc i by była miss swiata czterdziestek.

Kobiety po czterdziestce
lze_elita.72 napisała:

> bujnych lokach zalamuje. Poza tym masz Pan racje. I poza tym grzechu warta
> kobita;)

Droga Pani "lze_elita.72":
Nie chodziło mnie wcale o odcień włosów Pani Anousheh Ansari ale o to, że
oszołomy coś piszą (jak zwykle, negatywnego), bez przeczytania artykułu i
obejrzenia zdjęć!!!!!!!!!!!!!!!!

Poza tym, miła Pani Anousheh Ansari właśnie skończyła 40 lat a z moich
długoletnich obserwacji płci uroczej wynika, że mniej więcej 50% kobiet,
zwłaszcza o ciemnych włosach, ma już srebrne kosmyki na swych pięknych
główeczkach po ukończeniu 35 roku życia. Nic więc dziwnego, że Pani Anousheh
Ansari "poprawia" ich kolor.

Pani Anousheh Ansari ma piękny i wiele obiecujący uśmiech. Na pewno jest
bardzo wierną żoną, bo nie kryje tego uśmiechu i zadowolenia z życia.

Jan K.

drugie dziecko
a ja kseniu chce miec szybko drugiego szkraba. moze dlatego, ze Szymek nie daje
popalic, jest grzeczny, troszke daltego, ze jak chowam do kartonow za male juz
ciuszki to mi zal tych chwil, kiedy byl malutki?? ze mimo porodu 12 godzinnegfo
wspominam to jako cos pieknego i chcialabym to jeszcze raz przezyc>>i daltego,
ze maz jest 11 lat starszy ode mnie i s drugim dzieckiem czekac za dlugo nie
mozemy, bo tatus juz teraz dobija do czterdziestki....

weekenda napisała:
> Ciesz się Chłopie, że teraz kiedy jesteś młody, piekny! Życie przed Tobą :)

Dzięki za te słowa, choć ani za pięknego się nigdy nie uważałem, ani ze mnie
młodzian już nie jest, bo mi czterdziestka stuknie w przyszłym roku.
Ale nie chcę zdechnąć jako dojna krowa mojej żony.
Dla dzieci zawsze i wszystko. Dla niej już nic!
Cholera, ponad trzy lata z nią nie mieszkam. Co ja jeszcze muszę zrobić żeby
udowodnić, że mnie z tą kobietą nic nie łączy?

Śmierć temat tabu

Śmierć jest tematem tabu. Wystarczy oglądać telewizję, by przekonać się, że
jej motyw jest wstydliwie przemilczany. W reklamach występują piękni,
pozbawieni trosk ludzie, którzy wydają się nas przekonywać „życie to „fun”!
Zabawa, wyciskanie z życia ile się da, sprawianie sobie ciągłych przyjemności!
– oto coś, czemu poświęca się współczesny człowiek. Śmierć? Owszem, gdzieś tam
jest, ale dotyczy kogoś dalekiego, przeważnie starego i schorowanego, kto w
samotności odchodzi.

Na przyjęciach śpiewamy sobie „100 lat!” jako życzenie, by człowiek dożył tak
sędziwego wieku. Jest to oznaka sukcesu w życiu, przeżyć wszystkich, rodzinę,
znajomych, żyć jak najdłużej – to jest cel. A przecież ktoś kiedyś pięknie
powiedział, że nie ma takich, którzy żyją długo, a są tylko tacy, którzy żyją
odrobinę dłużej...

Młodość jest niczym pociąg podmiejski, od czterdziestki człowiek przesiada się
do pośpiesznego, a na sam koniec jedzie już Intercity. Lata mijają
niezauważalnie i nagle przychodzi ten moment, kiedy trzeba zostawić wszystko.
Rodzinę, znajomych, niezapłacony rachunek na kredyt, psa i samochód kupiony na
raty. Te wszystkie rzeczy, które tak mozolnie gromadziliśmy przez całe życie i
których zdobywanie kosztowało nas tyle energii.

To wszystko gdzieś się rozejdzie, nasze ukochane płyty zostaną sprzedane,
nasze książki zniszczone i nikt nigdy nie pomaluje półki, której my nie
zdążyliśmy pomalować...

Życie człowieka nie może się tak po prostu skończyć...

/wiadomosci.24pl/

noida napisała:
> Ja się właśnie zastanawiałam, czy to ma sens -
> przekłuwać sobie uszy w moim wieku :) Bo teraz takie ładne
> kolczyki robią, że normalnie chyba bym chciała nosić...

Jak to w TWOIM wieku? Mam przyjacióąkę, która zrobiła sobie dziury w
uszach po czterdziestce i... jest bardzo zadowolona.

Co do kolczyków - masz rację!!! Piękne, fikuśne i pomysłowe, na
szczęście mam córki z przekutymi i przekłutymi nie tylko uszami, hi
hi.

może to, że aktorka dobrze dająca sobie radę w rolach kobiet delikatnych,
wrażliwych, subtelnych, teraz jest przekonująca w innym emploi (w tym co niby
powinno się ukryć), to jej atut (zobacz rolę w "Warszawie"!)? szczególnie, że
czas biegnie i zaraz role pieknych i subtelnych nie będą dla niej, bo polskie
kino nie wierzy, że kobieta może być piękna po czterdziestce. polskie kino, w
ogóle raczej nie wierzy w kobiety w tym wieku.
teraz tylu aktorów siedzi na ciepłym etacie w serialu, że szufladkować trzeba
by było całe polskie kino :). wiem, w serialu nie ma szans nad psychologiczną
pracą nad postacią, ale czy polski widz chce psychologicznej pracy nad
postacią???

Olcia, pięknie! Oby tak dalej! Leżenie - wątpliwa przyjemność, ale chyba
nie masz wyjścia.

A ja właśnie oglądałam jakiś durny film na Polsacie, bo chciałam spróbować
wygrać nowy telefon w Plusie. jak się pojawia ich baner reklamowy, trzeba
wysłać sms-a i liczyć na to, że sie zmieści w pierwszej czterdziestce (chyba).
No i jak ta głupia liczyłam, że mi się uda. Ale już wyłączyłam telewizor
i wracam do pracy.

W tym problem, zbyt kulturalna, dlatego nie lubią
Nie byłam nigdy w Le Madame, ale z tego co piszesz wnoszę, że to jest właśnie
główny powód nienawiści do nich:
- nie ma zalewania pały "typowo po męsku",
- nie ma bijatyk wśród "prawdziwych facetów",
- słucha się jakieś dziwnej muzyki - J.S.Bach w klubie? a kto to słyszał!

Czyli chamstwo i prostactwo jak zwykle darzy nienawiścią to, czego nie rozumie.

Znam paru bardzo przyzwoitych, bardzo kulturalnych facetów - ale większość jest
na poziomie neandertalczyków, szczególnie przed ukończeniem czterdziestki.
Jestem normalną kobietą, ale większości facetów (poza kilkoma wyjątkami)
zwyczajnie nie cierpię!!
W postach pod artykułami dotyczącymi Le Madame każdy może zobaczyć dlaczego -
chamstwo, agresja, nienawiść - o to "typowe męskie cechy" w XXI wieku w niegdyś
pięknym kraju nad Wisłą.

o kurcze. Ale śliczna historia. Chyba se druknę i będę pokazywać moim rodzicom,
którzy się mnie czepiają, bo nie pracuję w pięknym wyuczonym zawodzie (prawnik,
po aplikacji), tylko skończyłam jeszcze anglistykę i robię tłumaczenia... Przy
twojej mamie to ja jestem cienki Bolek, ale wszytsko przede mną, mam dopiero 36 lat.
Autorko wątku: pracuj, zmieniaj się, ucz. To jest właśnie życie. Ja mam co
prawda inną wizję, bo właśnie zamierzam wykorzystać urlop wychowawczy na
dokształcanie, czyli jest mi na rękę mieć teraz drugie dziecko.
Jak studiowałam na anglistyce to była ze mną dziewczyna pielęgniarka, która
zamiast strajkować i blokować drogi, bo źle zarabia, po prostu zmieniła zawód.
Była ok. czterdziestki. I chciało jej się, proszę. Jest zadowolona z nowej pracy.

I ja dołączam się do życzeń.
Ja to chyba dopiero po czterdziestce zacząłem tak naprawdę dostrzegać jaki ten
nasz świat jest piękny. Pomyślności we wszystkim.

Nooo, ale piękne teksty ci zapodał młodzian ))
Jeśli jesteś piekną, zwiewną czterdziestką, bez zobowiązań, no cóż... twój wybór.
No i pozostaje kwestia wiary w to, co nam życie podsuwa....

No, skoro jesteś wyjątkiem to wporzo ;)

pozdrawiam
i życzę tej sto czterdziestki siódemki

ps
a okolice trzydziestki to piękny wiek
człowiek już wie czego chce i ma jeszcze sporo czasu
na urzeczywistnienie marzeń
(u mnie to samo)

Widze zgromadzenie swietych
Nie jezdze 40 km/h na przelotowych szosach (chyba, ze jest procesja, pora zamkniecia mordowni lub wielka ilosc gawiedzi w poblizu kraweznikow). To zwykla szykana. Co wiecej spotkalem sie ze stwierdzeniem policjanta, ze ta czterdziestka to po to zeby ludzie choc do 60-70 zwolnili. W telewizji to slyszalem.

Oczywiscie dziecko ma wieksze szanse na unikniecie kolizji z autem, jezeli jedzie ono 40 km/h. Najwieksze jednak szanse na przezycie ma jezeli rodzice od najmlodszego naucza, ze droga nie jest miejscem do zabawy. Pijany w sztok rolnik tez ma wieksze sanse na bezpieczne dotarcie do wygodnego rowu jezeli samochody jada powoli.

Kiedys potracilem pijanego na drodze. Jechalem okolo 60 km/h (bylo ciemno, na szosie bylo ograniczenie do 70). Zamroczony facet doslownie wszedl mi pomiedzy reflektory. Podobnie moze byc gdy bede jechal te idiotyczne 40. Tez pijak lub w najlepsze bawiace sie dziecko moze nie dac mi zadnej szansy na jakikolwiek manewr. Czy to bedzie oznaczalo, ze trzeba postawic znak 20 km/h? Chyba sa granice obsurdu na naszych drogach?

W ortodoksyjnej Szwecji najwieksze ograniczenie predkosci, jakie widzialem to 30 km/h. Takie ograniczenie obowiazywalo w terenie scisle zabudowanym, osiedlowym - wtedy, gdy jezdnia byla jednoczesnie chodnikiem. Jezeli szosa przebiegala przez wies czy miasteczko to predkosci regulowana byla na 50, 70, a raz widzialem nawet 90 km/h (tablica z nazwa, kilkanascie domostw, dobra widocznosc). Kiedys natknalem sie w tym pieknym kraju na budowe autostrady. Na jednej nitce obowiazywal ruch dwukierunkowy. Po lewej szalal ciezki sprzet, a po prawej przygotowywano teren po lekkie rozszezenie. Przejazd odbywal sie jakby waska na dwa pasy grobla - po obu stronach straszyly plastikowe slupki i "urwisko" na jakies pol metra. W zaleznosci od nasilenia i zakresu robot ograniczenie predkosci wynosilo od 70 do 90 km/h. Wyglada na to, ze w Szwecji rownie wazne jest bezpieczenstwo jak i droznosc ciagow komunikacyjnych, a bezpieczenswo przechodniow jednak w znaczym stopniu nalezy do nich samych. W naszym socjalistycznym raju wladze nie robia zupelnie nic, aby poprawic system drog, a w jakoby trosce o bezpieczenstwo zasadzaja ogromne ilosci ograniczen, ktore wszyscy (z policja na czele) ma w glebokim powazaniu. Problem polega rowniez na tym, ze drogowcy zasadzaja 70 km/h na prostej szosie, bo chyba nadmiar znakow mieli, a na ostrym zakrecie... tez 70 km/h. Ludzie nie barany, olewaja za czesto stawiane znaki, a potem niestety w d... maja rowniez te postawione z sensem.

pamietacie..kto pod kim...itd.
gorzej jeśli zamiast dołku pojawi się lej wykonany w trakcie działań bomb(ki)y...
a już fatalnie jeśli do tego leja wpada owa bomba....
prawdziwe jest to przysłowie....oj prawdziwe....
najgorsza jest samotność....również w trakcie pracy...smutno chodzić samemu
przez centrum miasta, kiedy pozostali idą w grupie...oj smutno...,ale takie jest
przysłowie polskie....
i co teraz z naradami,plotkami,intrygami z Kapiatanem z pewnego miasta nad
Wartą.....w czasie planu....wojny...
pewnie skończą się wzajemne wizyty, knucia i polowania z Kapitanem z pewnego
miasta nad Gwdą....
a i spotkania w zdrobnienionej z nazwy stolicy Pomorza Zachodniego -
przynajmniej jawnie, bo tu wszystko jest zakamuflowane- odejdzie na dalszy plan...
Już teraz WSZYSTKO stało się jasne ......kto pod kim.....itd.
Stary Kodeks Samurajów mówił o ludziach honoru,ich zachowaniach, kiedy ten honor
został splamiony ich podłymi i niecnymi działaniami...
Ale ten kodeks mówił o ludziach honoru,a nie zdezelowanych księżniczkach na
ziarnku grochu......
A propos... w sklepach meblowych pojawiły się BARDZO grube materace z
instrukcją obsługi:"nie czuć ziarenek grochu"....
ot nowinka....czego to ludzie nie wymyślą......dla KSIĘŻNICZEK,które powinny
pójść spać...
I przysłowia mówią o tym,żeby nie dać się podpuszczać "pseudo-przyjaciołom",
mieć oczy szeroko otwarte,i nie dać się zwieść przymilaniu,
kolejnym plotkom,fałszywym pochlebstwom "ryczących czterdziestek"....
jakież prawdziwe te polskie przysłowia.....a zwłaszcza te mówiące o "ostatnich
podrygiwaniach karpia na gorącej patelni"...
a polskie przysłowia mówią o tym ,że zawsze należy być sobą.
nie wolno być fałszywym i obłudnym, bo nie tędy droga....bo "prawda jak
oliwa...zawsze na wierzch wypływa.."A piękne słowa,zapewnienia...cóż..
"mowa jest srebrem,a milczenie złotem".....,a wyciąganie wniosków....no właśnie
najważniejszą rzeczą w życiu...
i to już koniec opowieści o powiązanich polskich przysłów z naszą firmą,,jakże
prawdziwych powiązaniach....
Niech żyje Zdrój!

Jeśli byś akceptowała siebie, nie wyskoczyłabyś z takim argumentem.
Bycie brzydkim jest nieestetyczne? Pomijam, że to rzecz wzgledna,
kto kogo uważa za brzydkiego.
Brzydcy nie powinni sie rozmnażać?
Wierzysz, że u kobiety uroda jest najważniejsza i determinuje całe
życie.
Miałaś burakowate koleżanki.
Pewnie masz piękną cerę. Mnie się tak bladość kojarzy.
Ja byłam wytykana za niechodzenie do kościoła.

on-the-grass napisała:

Decydującym powodem jest właśnie to,
> że NIE CHCĘ I JUŻ. Gdybym była młodsza, miała warunki, gdybym nie
obawiała się
> utraty pracy i gdybym na widok małych dzieci wpadała w zachwyt -
bladość to nie
> byłby żaden powód żeby dziecka nie mieć.

> Ale to chyba z powodu presji - rodziców, znajomych, kuzynek, cioć,
a ostatnio
> nawet pani ginekolog, którym to w głowie się nie mieści, że można
nie chcieć
> mieć dziecka. Jak to, dlaczego????

Wreszcie mądrze gadasz.

> Ale to chyba z powodu presji - rodziców, znajomych, kuzynek, cioć,
a ostatnio
> nawet pani ginekolog, którym to w głowie się nie mieści, że można
nie chcieć
> mieć dziecka. Jak to, dlaczego????

Takim osobom odpowiada się "Nie i już". To naprawdę nie ich sprawa.
Wkurza mnie takie komentowanie cudzej płodności.
Ja mam jedno dziecko i też są komentarze. Ludziom nie dogodzisz.

> Ale po to mamy to forum, żeby sobie porozważać. Nawet jeśli komuś
się to wydaje
> głupie. Ludzie potrafią godzinami debatować nad częściami do
składanych modeli
> samolotów, to dlaczego my nie możemy na temat swojej bezdzietności?

To jest właśnie odpowiednie forum do tego
Chociaż ja jestem trochę przeciw takiemu określaniu się.
Zdecydowałaś, że nie urodzisz dziecka, ale musisz to sobie
uzasadniać.
Ja to doskonale rozumiem, po prostu ten argument był... cóż...
Piszesz, że nie jesteś taka młoda.
Po czterdziestce problem sam się rozwiąże.

Gość portalu: Misiek napisał(a):

> Gość portalu: Wyborca napisał(a):
>
> > Bede glosowal na partie ktora w swoim programie wyborczym
> bedzie
> > za:
> > 1. wprowadzeniem jednomandatowych okregow wyborczych
> > 2. zmiana zapisu w kodeksie postepowania karnego a dotyczacego
> > korupcji, na taki ktory bedzie karal tylko jedna ze stron. Np.
> > ta ktora lapowke przyjmuje.
> > P.S. Nie widze innego sposobu na to zeby dac jakis poczatek
> na
> > zwalczanie tej naszej narodowej-polskiej sklonnosci do
> > korupcji.
> Mój pomysł, aczkolwiek utopijny, sprowadza się do tego, aby
> głosować na ludzi poniżej czterdziestki, wywodzących się z
> partii utworzonych dopiero po 2004 roku i głoszących następujące
> hasła wyborcze: liniowy podatek dochodowy bez ulg, uproszczona
> do minimum ordynacja podatkowa, służba zdrowia finansowana
> wyłącznie z funduszy towarzystw ubezpieczeniowych w ramach
> ubezpieczeń zdrowotnych podobnych do ubezpieczeń na życie, OC
> itp., totalna likwidacja koncesji, maksymalne uproszczenie
> przepisów regulujących działalność gospodarczą, redukcja
> zatrudnienia w administracji państwowej i samorządowej o 80 % i
> szereg innych w tym duchu. To co w tej chwili dzieje się w
> Polsce, nie ma nic wspólnego ani z kapitalizmem, ani ze
> sprawiedliwością społeczną. To jest pomieszanie socjalizmu
> realnego z bananami.

Zgadzam się w 100% Tylko ilu nas jest - normalnie myślących - w naszej pięknej,
acz ciemnej Ojczyźnie.
Może się policzymy :-)
Kto myśli podobnie niech się dopisze!

no nie, nie wolno.hehe
ja juz w domu. 'pracowalem' lub raczej probowalem tylko do 12. na wiecej nie
mialem sily. cieszyli sie ze 'wpadlem w odwiedziny'. parade sox troche widzialem
bo keith zaiwanil telewizor z naszego conference room i ogladalismy troche w
jego office.
mika piekny post napisala. wielkie brawa. ja nadal pamietam jak mi sie oberwalo
(siedzi to gleboko) po tych nieszczesnych kreglach. ufff ciezko mi bylo na duszy.
swatanie rity tez super, chichram sobie pod nosem.
co do superbowl to hmmm. mnie tam jeszcze nie bylo jak mika juz wychodzila a
magazyn dopiero dreptal do celu. widzial mike i machal lapkami. dreptac szybciej
nie mogl a mika sie nie rozgladala pograzona pewnie w zlosci. ja sie troszke
spoznilem, pech czyli traffic jam na drodze. jak wparowalem do eagles to tadzio
juz tam siedzial i mowi: chyba ja widzialem jak wyszla z klubu, wsiadla do
bialego auta i odjechala.
za to do czterdziestki nie spoznilem sie (co mnie bardzo cieszy i zastanawia).
ponury lokal, nie podoba mi sie nic a nic. na kregle chyba dojechalem na czas.
za to w zeszla sobote spoznilem sie do dentysty jakies 15-20 minut. troche sie
balem siadac na fotel zeby mi czegos niepotrzebnego nie przewiercil. jednak bylo
ok, jakby nie bylo to krakus.

na kumberland w ta niedziele to raczej nie. musze dojsc do siebie bo od
poniedzialku arbajt na calego. biore pills po ktorych nie powinienem jezdzic
autem ale sza. do pracy blisko.
za to na przyszla niedziele (mecz wagi panstwowej) pewnie sie skusze.

natomiast moje overtimy sa guzik warte bo jestem na salary/stala pensja czyli
placa mi za 9 godzin dziennie. dzisiaj tez chociaz tylko 5 godzin rabotalem ale
czasami trzeba zostac dluzej i wtedy czlowiek sie czuje jakby robil za free.

widze ze mamy nowego 'nienawidzacego'. juz kiedys byl jakis taki ale sie pewnie
znudzil a moze to ten sam. who cares
trzeba bedzie go potraktowac plynem ktory powstaje po przetrawieniu six pack.
klient sie nudzi i pewnie zaglada na wszytkie watki zeby wrzucic swoje dwa grosze.
znam to z wlasnego doswiadczenia. hehe
rok 2002(bez pracy) i wyglupianie sie na forum. niektorzy na pewno pamietaja.
ale to juz historia.

longi zachowal sie wspaniale i bardzo mi milo z tego powodu. dzieki

pamietam tez jak dawno temu dostalo mi sie od rity za to ze podpisuje sie
'prokocim'. myslala zem jakis oszolom z usa a okazalo sie ze mieszkalismy kilka
domow od siebie. ech te wspomienia.

co do jedzenia to dzisiaj zaopatrzylem sie w zupe pomidorowa i leczo.
glodny sie robie z minuty na minute.

ps. jak tam z gosiula? martwie sie, nic sie nie odzywa.

pozdr

Po czterdziestce to piękny wiek dla prezydenta.

Gość portalu: Piter napisał(a):

> No to szczęście się do ciebie uśmiechnęło! Moje wspomnienia ze stołówek
> (żłobkowych, przedszkolnych i szkolnych) są jak najgorsze! Wstrętne zuby i
> drugie dania, z których najbardziej utkwiło w mej niewdzięcznej pamięci
mielone
>
> mieso z warzywami, upstrzone znaczną ilością kawałków żył, jako odpad po
rosole
> .
> Przysłowiowy szpinak, którego zalety, po latach uprzedzenia, z zaskoczeniem
> odkryłem. Lura, zwana zupą, wystawiana w wiadrze na stoliku, mleko na
> przerwach, którego smak był (pomijając rozdrobnione kożuchy) całkowicie inny
od
>
> smaku mleka pitego w domu (też ze sklepu!).
> Większości obiadów zarówno ja, jak i moi koledzy, nie zjadaliśmy.
> Smak PRL - smak poniżenia, upodlenia. Sami zobaczcie - wymieniacie
kilkanaście
> produktów, których smak zapamietaliście z dzieciństwa. Kilkanaście, których
> komuchom nie udało się spaskudzić i sprowadzić do szeregu bezsmakowej papki
> innych produktów.
> Nikt nie może napisać - nie pamiętam wyrobów szczególnych, bo wszystko było
> smaczne i na równym poziomie.
> Te wspomnienia o delikatesach - toż to wspomnienia niewolników, którym
pokazano
>
> za szybą blade odbicie normalności.
> Wiem, o czym piszę, bo również pamiętam i delikatesy, i (jakże rzadkie - raz
na
>
> kilka lat!) wizyty w sklepie firmowym Wedla, przed którym juz wiła sie
> kilometrowa kolejka.
> Pamiętam czatowanie na pieczywo w Święta i wielogodzinne stanie na mrozie po
> karpia przed Bożym Narodzeniem.
> Jedyny smak PRL-u jaki pamiętam to gorycz i upokorzenie!
> P., rocznik '61

Stary, nie dziwię się Twojemu biadoleniu w wieku ciut po czterdziestce skoro
już jako dziecko doznałeś tak ogromnej traumy ze strony komunistycznego
jadlospisu. Tu ludzie wspominają nie produkty przemysłu socjalistycznego, tylko
swoje piękne lata dzieciństwa. I to jest super, więc nie biadol Sadybiaku
szanowny!

Pozdro!

No tak ! Tenis to piękny sport ! Ale co zrobić kiedy zbliżamy się juz do
czterdziestki ???!!!???

Gość portalu: Jadwiga napisał(a):

> No tak ! Tenis to piękny sport ! Ale co zrobić kiedy zbliżamy się juz do
> czterdziestki ???!!!???

Przenieśc się na wolniejsze korty (cegła) :-)

pzdr
Kraszan

Nietypowe miejsca?
-bar lodowy (wszystko w lodzie), nie wiem jaka tam jest klentela ale
z pewnoscia jest to nietypowe miejsce; zalaczam linka, zobaczycie
czy Wam odpowiada, okolica jest oglednie mowiac szpenta, a trzeba
tam bedzie specjalnie jechac
www.icebar.com.pl/all.php?doc=6&page=1
-Galeria Bali, czyli restauracja tajska. Jesli lubicie ostra kuchnie
w bardzo ladnym wnetrzu, drogo, obsluga dosc chlodna
www.galeriabali.pl/pl/Strona-glowna

-Babooshka, restauracja rosyjska na Oboznej i fila na Kruczej; ja
wole te na Oboznej; bardzo klimatyczne miejsce, tanio
www.babooshka.pl/
-jesli mozecie wydac troche wiecej, to polecam Ale Gorie na Placu
Trzech Krzyzy. Drogo, ale dobra polska kuchnia z odrobina
szalenstwa, najlepsze dzielo Magdy Gessler

-jesli facynuje Was Ameryka, to
www.pinkflamingo.pl/index2.html
-piekna restauracja Ludwikowska w hotelu Polonia, rownie piekna
Malinowa w Brystolu (obie drogie)

-jesli lubicie sushi: Sakana na Moliera oraz Tomo na Kruczej (obie z
lodkami)

-jesli bedziecie w czasie weekendu to warto sie wybrac na niedzielny
brunch do jednego z hoteli, bardzo modne obecnie, choc nie wiem czy
w czerwcu sa jeszcze organizowane (kroluja zima), trzeba poszukac w
googlach gdzie jeszcze sa organizowane

Ufff, starczy tych restauracji.

Jesli chodzi o kluby, to juz po czterdziestce nie ma gdzie wyjsc w
stolicy :(((( Jakbyscie cos odkryli - dajcie znac.

Kawiarnie:
-tradycyjny Bikle na Nowym Swiecie
-Slodko-Slony na Mokotowskiej (ostrzegam: makabrycznie drogi)

Szczerze odradzam:
-Ville Nuova w Wilanowie, to piekna willa z ladnym wystrojem i
bardzo slaba kuchnia za duze pieniadze
-wszystkie knajpy na Starym Miescie, lacznie z Fukierem (tez nalezy
do wymienionej Gesslerowej)

Kiszczakowi ku uwadze na ktora ma juz za pozno
kiszczak napisał:

Zaloz baranie rodzine i mniej ladna zone.Zrob z troje dzieci.Splacaj dom, dom
letniskowy dwa razy w roku jedz na wakacje. Zapewnij dzieciom odpowiednie
wyksztalcenie.Utrzymaj przy sobie piekna zone i to wszystko i dopiero wtedy
chwal USA. Dobiegasz czterdziestki masz pare groszy i czujesz sie jak panisko.
Oczywiscie jak porownasz z nedza bialostocka z ktorej pochodzisz to masz sie
dobrze. Zacznij dzielic na dwa bo juz Ci wlosy z jajek ze starosci zaczynaqja
wypadac.

Drogi Kiszczaku, przeczytalem twoja notatke i nie moge oprzec sie wrazeniu ze
zazdroscisz jot-23 jego niewatpliwego sukcesu. Nie jestes zreszta sam, bo j-23
przedstawia soba obraz bardzo pozytywny Polaka za granica po wielu latach
wytezonej pracy nad soba.
Nazywasz go 'baranem' - to wlasnie dowodzi twojego negatywnego stosunku do
niego. Dlaczego czlowiek ktory inaczej postepuje niz ty mialby byc
nazwany 'baranem'? Przeciez on ma wiecej 'rozumu' za paznokciami niz ty w
glowie i wszyscy to widza.

Piszesz o pieknej zonie i doradzasz ja blizniemu. Wiesz co? Dlaczego zyczysz
takiego strasznego losu osobie ktora miala pecha urodzic sie z toba w jednym
kraju? Wiesz jak to z ta piekna zona jest. Jak z kubkiem. Kazdy chce z niego
pic. Czy ty jeszcze chodzisz w ortalionie z Polski? (czy jest brazowy?)

Narob dzieci, powiadasz, Kiszczak? Ty jestes nie tylko zlosliwy ale do tego
tepy i ociezaly. Sam sobie narob.

Wlosy wypadaja kazdemu w jakims stopniu i jest to proces normalny. A wyscie
Kiszczak urodzili sie niesmiertelnym? Poza tym jest typowy argument idioty
jakim jestes: przyczepic sie do osoby a nie do tematu. SProboj z nim debatowac
to cie rozwali w pyl jednym zdaniem. jak zechce mu sie pisac do ciebie, w co
watpie.

Piszesz o spedzaniu 'urlopow'. Swiadczy to o twojej calkowitej niedojrzalosci
emigracyjnej. Ty ciagle myslami w FWP? Jest za duza roznica poziomow miedzy
toba a np. mna zeby ci tlumaczyc, nie wiadomo zreszta co i po co.

Ale najlepiej usmialem sie z tej pieknej zony. Powiedz Kiszczak ile lat juz ten
wpierdol od niej znosisz? Oczywiscie dzien w dzien.

Lista problemow Polonii zagranica !!!!!!!
• lolo27 wracam tutaj za (8) a-polonia 25.11.02, 01:55
• O Jezuuuuuus co sie na tym forum dzieje! (12) darby-lockhorn
• Xurek stalas sie bardziej popularna niz Luiza... (5) Gość: Wasser-Granz
• Polscy mezcyzni sa beznadziejni !! (34) Gość: paulinka22 25.11.02,
• Pocalujcie mnie w pupe.......................... (4) luiza-vv-ogrodzie
• Mamo ! (1) syn-luizy-w-ogrodzie 25.11.02, 00:01
• yebane qtasy (1) syn-luizy-w-ogrodzie 24.11.02, 23:51
• nadmiar gowna w szambie (5) incinerator 24.11.02, 23:42
• Czy przecietna Polka? (59) Gość: Bruno 24.11.02, 23:35
• Florydo! (18) Gość: CrazyGirl 24.11.02, 22:44
• No, zeby to byl k...wa ostatni raz! (5) Gość: jot-23 24.11.02, 22:05
• Polacy chodza kanalami w Niemczech (1) kiszczak 24.11.02, 20:40
• Smak chleba jest gorzki dla Polaka w Niemczec... (1) kiszczak 24.11.02,
• 3,5 mln Polakow bylo foksdojczami (1) kiszczak 24.11.02, 20:37
• Dlaczego Polskie koty sa takie szare. (5) lolo27 24.11.02, 16:21
• gdzie w londynie kupie cos zielonego??? (16) Gość: raul 24.11.02, 15:05
• Do czego sluzy Polak w USA?.... (3) lolo27 24.11.02, 05:38
• lolo27- czy ty masz (3) a-polonia 24.11.02, 05:01
• lolo27 dlaczego (1) a-polonia 24.11.02, 04:56
• Dlaczego Polskie konie maja malego?....... (3) lolo27 24.11.02, 04:35
• Szczupla Polka ?????????? (35) kommi-nek 24.11.02, 00:17
• Bajki, wierszyki dla dzieci (5) Gość: Krystyna-n 23.11.02, 23:48
• lolo27, ozpol i volny to... (16) _bruno5 23.11.02, 23:07
• Gadasz po polsku mozesz dostac po ryju w RFN (4) kiszczak 23.11.02,
• Polskie pierogi na Manchatanie (1) kiszczak 23.11.02, 21:51
• slow kilka (4) Gość: murzynek 23.11.02, 04:13
• Sobota - piekny ranek! (2) Gość: ozpol 23.11.02, 02:16
• Mam wstret do kobiet po czterdziestce (7) kiszczak 23.11.02, 01:06
• One mo Bambo .. hehe! Luiza, Xurek! (1) Gość: Bambus 23.11.02, 00:15
• Open torba 2002 - Luiza! (1) Gość: Sidni 23.11.02, 00:12
• Dziadek Xurek'a i jego giwera! (5) Gość: Murek 23.11.02, 00:10
• Klony gaduly i kopie nickow - lista! (9) luiza-w-ogrodzie 23.11.02,
• Sympatico to geniusz! (1) Gość: Kurex 22.11.02, 22:56
• Sprechen Sie VolksDeutsch? X-siurek: Jawohl .... (6) stary_wiarus •
• Brzydze sie Foldzdojczami ... tpfu! (23) Gość: Wasser-Kran 22.11.02
• O 5 kancze prace (1) kiszczak 22.11.02, 21:27

prawda, ze mozna sie wiele dowiedziec ??? !!!!