Wyniki wyszukiwania dla słów: pielęgnacja palmy doniczkowej

a ja lubię doświadczenia, jaja kupiłam przez ciekawość.. bedę pierwsza na wsi z takimi jajami
kur nie ma a jajka w koszyku/ doniczce sa
a celem była trawka, przy okazji kupiłam
PALMA KRÓLEWSKA -PHOENIX CANARIENSIS
PERUKOWIEC -COTINUS COGGYGRIA
ŻYWE KAMIENIE SZCZĘŚCIA -LITHOPS
ZŁOTE PNĄCZE -LABURNUM ANAGYROIDES
LAGERSTROEMIA INDICA -

sorki, nie krzyczę- wklejam nazwy bo ni jak nie po drodze mi z łacińskimi:) i ... pierwszy raz od lat nie mogę doczekac się wiosny: i ... no właśnie... mam mój ogród, znajomych, braci i siostrzeńca męża- jak mnie wpuszczą... bo chyba w moim braknie miejsca
słoniowa trawa tak mi się rozrosła że będę ją również musiała poobdzielać ludzi
z kwiatów doniczkowych lubie tylko te, które przeżyły moją pielegnację, lepiej wychodzi mi ogród a pierwszy raz pozwoliłam sobie na kaktusy, zawsze wydawało mi się, że są za delikatne i pracochłonne jak na moja rękę i Lidia mnie utwierdziła w tym myśleniu, jednak to nie takie łatwe

a z tymi wyborami, całkiem spoko, wyborcy dopisali, a i kandydaci tacy sami i z niezmiennymi pobudkami- szkoda nerwów czasem doniczkowe jaja i niebieska trawka, jak dobrze by było zeby z tego kwiecistego raju nie trzeba było wracać do naszego kraju człowiek musi mieć odrobinę nadziei na wiosnę jak nie w życiu to chociaż w ogrodzie/doniczce


Mimo że moim zdaniem trawka jest zbawieniem dla ludzkości powoduje pewne zmiany :/

Generalnie to jest tak że jednym pomaga a innym szkodzi to zależy od psychiki jak sądzę

Ja np jaram od wielu lat, codziennie (jeśli nie kilka razy dziennie ) i do tego walę tylko wiadra i bongo Jakoś blanty i palenie z lufki już mnie nie kopie tak jakbym chciał

Skutki jarania są zależne od tego CO jaram.

Mam kilku znajomych co pracują w holandii i okresowo zjeżdżają do polski przywożąc trochę . Do tego koleżka jeździ mniej więcej co 3 tyg pod amsterdam po kwiaty (normalne : tulipany, doniczkowe i takie tam) i przy okazi przywozi ziółko, którym chętnie się dzieli

Normalnie to dzień zaczynam od bonga do porannej kawki (jestem studentem zaocznym więc całe dnie mam wolne a bez czas się dłuży i jest nudno ), potem palę ze znajomymi albo na imprezach. Nie piję alku prawie w ogóle, inne dragi mi nie pasują więc palę na okrągło

Jeśli palę zioło z holandii (czyste, bez jakichś chemicznych dodatków czy innego gówna) wszystko jest ok.

Gorzej jeśli dobrego zioła nie ma :/ Wtedy trzeba załatawiać shit na osiedlu a jakie są polskie realia wszyscy wiemy :/ - zioło namaczane w jakimś ścierwie, w smaku kwaśne, śmierdzi jak palone skarpety, po spaleniu w lufce pozostaje jakaś substancja podobna do stopionego plasitku (jointy w ogóle się nie palą zwykle). Nie wiem jak można z gandzi zrobić takie gówno ale to już inny temat na dyskusję :/

W każdym razie (przechodząc do sedna ) ostatnio miałem wielkie nieszczęscie przez 2-3 tygodnie palić zioło wyhodowane w osiedlowych piwnicach

Skutki takiego palenia były tragiczne :/. Przez jakiś czas dręczył mnie niepokój, nie potrafiłem sobie uświadomić co mnie gnębi. Wydawało mi się że każdy z moich ziomków coś knuje na mnie, że moi dobrzy znajomi chcą mnie okraść, że moja dziewczyna cały czas mnie zdradza, że każdy mi źle życzy Na początku to były lekkie schizy ale potem trochę straciłem nad nimi kontrolę Jak ktoś szedł po schodach po klatce podbiegałem do drzwi i obserwowałem przez wizjer czy to nie abw . Dziury miałem takie jakby całe moje palenie się skumulowało - potrafiłem zgubić 200 zł jednego dnia, drugiego 100 i znowu 100 :/, zostawiłem ze 2 razy otwarte na oścież drzwi do chaty.
Efekt był taki że zrobiłem sobie tygodniową przerwę i wszystko przeszło

Teraz palę tylko shit co do którego mam pewność że nie jest maczany (z holandii, to co sam wyhoduje czy to co dobry znajomy wyhoduje) i już nie tknę na pewno tego gówna co jest sprzedawane po osiedlach.

Wiec sądze że problemy niektórych ludzi są raczej spowodowane jakością polskiego shitu a nie THC samym w sobie

Jedna ze starszych roślin na świecie, znana od co najmniej 200 mln lat, relikt ery mezozoicznej;

Jest to roślina przypominająca palmę, o ciekawej fakturze pnia i liści, niesłychanie wolno rosnąca (ok. 3 cm rocznie),. Dorasta do 2 m i więcej po bardzo wielu latach. U nas wyłącznie doniczkowa, przy właściwej pielęgnacji bardzo długowieczna;

Liście zebrane są w okółki, pierzaste, skórzaste, sztywne, ciemnozielone, pokryte wartwą wosku. Cecha istotna to, że im więcej światła, tym liście krótsze, liść 0,75 m długości i więcej, nowy okółek liści wypuszczany jest raz na dwa-trzy lata, ogonki liściowe są pokryte ostrymi haczykowatymi kolcami;

Pień po bardzo wielu latach dorasta do 30 cm średnicy; idealnie walcowaty, o ciemnobrązowej korze.
Roślina dwupienna, egzemplarze męskie tworzą duże (nawet do 40 cm długości), wełniste, pachnące i ozdobne żółte szyszki, wydłużone i jajowate, rośliny żeńskie mniejsze, kapustokształtne, do 20 cm długości.
W naturze kwitnie w maju, w mieszkaniach praktycznie nigdy.
Owoce są jajowate, żółte, 3-4 cm długości.
Ich nasiona dojrzewają po pół roku od kwitnienia; wymagają jeszcze kilku (2-3) miesięcy dojrzewania posprzętnego w chłodnym miejscu.

Roślina nie powinna rosnąć w obszernej doniczce, woli mieć korzenie stłoczone; nie wymaga wilgotnego powietrza ze względu na wosk na liściach i nie wolno tej warstwy ścierać, miejsce powinno być jasne, ale nie bezpośrednio nasłonecznione; zimą przydatne miejsce chłodniejsze, ok. 15 st.C, podlewanie zimą ograniczyć, najbardziej niebezpieczne dla rośliny jest przelanie, brak wody przez kilka-kilkanaście dni wytrzyma.
Podłoże uniwersalne z dużą ilością piaskiu można dodać też obornik w małęj ilości, koniecznie doskonale zdrenowane, można lekko wyściółkować.
I uwaga źle reaguje na środki owadobójcze.

Gdyby komuś chciało się rozmnażać z nasion to nasiona wymoczyć w wodzie, zdjąć czerwoną okrywę, wysiać układając nasiono bokiem i zostawiając górną stronę odsłoniętą. Na kiełkowanie czekamy 3-9 miesięcy

poniżej podałam adresy i nr tel. do kwiaciarni jaworznickich. osobiście polecałabym TUBEROZĘ, ale z przykrością stwierdzam, że chyba ją zlikwodowali. KWIATY POD CZWÓRKĄ mają ciekawe okazy i ceny....wygórowane moim zdaniem, ale ogólnie polecam, obsługa też pozostawia wiele do życzenia, aczkolwiek to i tak zdarza się teraz często, wszędzie.

EURO- GARDEN Andrzej Dudziak
ul. Wygoda 28
43-608 Jaworzno
tel. : (0-32) 616 70 11, 600 927 869
Oferta
* Projektowanie, zakładanie pielęgnacja ogrodów * ścinanie, sadzenie pielęgnacja drzew i krzewów * zakładanie i renowacja trawników * ogrody wodne: wodospady, kaskady, oczka, stawy * ogrody japońskie * systemy nawadniające ogrody * porady związane z pielęgnacją roślin, drzew i krzewów owocowych * Funkcjonujemy na terenie Katowice- Kraków- Oświęcim. * Serdecznie zapraszamy

PAT- DAM Kwiaciarnia Józefa Szymiec
ul. Józefa Kruka 15A
43-600 Jaworzno
tel. : (0-32) 616 14 71, 0600 549 337
Oferta
Kwiaty na każdą okazję: * kwiaty cięte i doniczkowe * wiązanki ślubne * bukiety okolicznościowe * upominki * palmy i wieńce * artykuły ogrodnicze. * Zapraszamy również do naszego punku przy ul. Granitowej 5

BONSAI
ul. Grunwaldzka 219
43-600 Jaworzno
tel. : (0-32) 751 39 64

CYPRYS
ul. Cyprysowa 12C
43-600 Jaworzno
tel. : (0-32) 751 17 53

GANOBIS
ul. Korczyńskiego 48
43-607 Jaworzno
tel. : (0-32) 616 15 52

GRAMIR
ul. Jagiellońska 46A
43-602 Jaworzno

tel. : (0-32) 617 75 09

IGA
ul. Grunwaldzka 60
43-600 Jaworzno
tel. : (0-32) 752 03 83

IKEBANA
ul. Wschodnia 4
43-606 Jaworzno
tel. : (0-32) 751 13 72

jULIA
ul. Boczna
43-600 Jaworzno
tel. : (0-32) 616 26 93

KASKADA- 2000
ul. Szarych Szeregów 43
43-600 Jaworzno
tel. : (0-32) 616 13 80

KLAUDIA
ul. Starowiejska 17
43-603 Jaworzno
tel. : (0-32) 715 18 98

KONWALIA
ul. Gwardzistów 22
43-607 Jaworzno
tel. : 0 608 61 52 32

KWIACIARNIA
ul. Diamentowa 3
43-600 Jaworzno
tel. : (0-32) 616 55 16

KWIACIARNIA
ul. Grunwaldzka 200
43-600 Jaworzno
tel. : (0-32) 616 62 75

KWIACIARNIA
ul. Rynek Główny 8
43-600 Jaworzno
tel. : 0 604 35 05 11

KWIACIARNIA
ul. Rzemieślnicza 7A
43-600 Jaworzno
tel. : (0-32) 615 53 97

KWIACIARNIA
ul. Sławkowska 16
43-600 Jaworzno
tel. : (0-32) 615 00 68

KWIACIARNIA
ul. Wilkoszyn
43-600 Jaworzno
tel. : 0 607 22 86 38

KWIACIARNIA
pl. św. Jana 14
43-600 Jaworzno
tel. : (0-32) 752 03 12

KWIACIARNIA
al. Tysiąclecia 49
43-603 Jaworzno
tel. : (0-32) 615 50 96

KWIATY POD CZWÓRKĄ
ul. Farna 4
43-600 Jaworzno
tel. : (0-32) 660 14 60

OGRÓD- LAS
ul. Grunwaldzka 87
43-600 Jaworzno
tel. : (0-32) 753 16 59

PAT-DAM
ul. Granatowa 5
43-600 Jaworzno
tel. : (0-32) 752 90 32

PATIO
ul. Wybickiego 31
43-605 Jaworzno
tel. : (0-32) 752 94 75

PINUS
ul. Wyspiańskiego 48
43-605 Jaworzno
tel. : (0-32) 752 97 24

PINUS
ul. Nowa 8
43-605 Jaworzno
tel. : (0-32) 614 10 56

PINUS
ul. Armii Krajowej
43-603 Jaworzno
tel. : (0-32) 752 97 24

ROLNIK
ul. Mroczka 64
43-600 Jaworzno
tel. : (0-32) 616 11 98

ROLNIK
ul. Korczyńskiego 78
43-600 Jaworzno
tel. : (0-32) 616 16 81

ROLNIK
ul. Katowicka 34B
43-605 Jaworzno
tel. : (0-32) 615 57 18

RONDO
ul. Celników 2
43-608 Jaworzno
tel. : (0-32) 616 71 91

RÓŻA
ul. ks. Stojałowskiego 5
43-600 Jaworzno
tel. : 0 504 00 25 83

STOKROTKA
pl. Górników 2
43-600 Jaworzno
tel. : (0-32) 615 03 79

TUBEROZA
ul. Grunwaldzka 74F
43-600 Jaworzno
tel. : 0604 148 546


FRUCTUS DO ROŚLIN ZIELONYCH to nowy nawóz mineralny, przeznaczony do odżywiania roślin doniczkowych.

„Zielony” FRUCTUS sprawdzi się w uprawie zarówno kwiatów jak i ozdobnych drzewek. Stanowi wartościowy posiłek, który zaspokoi potrzeby nawet tych najbardziej wymagających roślin.

Co szkodzi, a co pomaga naszym zielonym domownikom

Zimową porą, kiedy za oknem szaro a dni są wyjątkowo krótkie, roślinom zielonym brakuje światła. Niska temperatura na zewnątrz z kolei sprawia, że powietrze w mieszkaniu staje się suche od rozgrzanych kaloryferów.

Dlatego w tym czasie powinniśmy okazać szczególne zainteresowanie roślinom doniczkowym w naszych domach. Najbardziej narażone są rośliny kwitnące. Szkodzi im suche powietrze, mogą zaszkodzić mroźne przeciągi podczas wietrzenia oraz niewłaściwe nawadnianie zwykłą wodą, pozbawioną składników odżywczych.

Rośliny różnie reagują na warunki panujące w mieszkaniach w okresie zimy. Niska wilgotność powietrza sprawia, że liście zwijają się w rurkę, miejscami brązowieją lub pękają. Zdarza się, że zasychają także brzegi liści.

Są rośliny, którym wyjątkowo dokucza brak światła. Takim żółkną liście, usychają bądź odpadają kwiaty. Na tego typu dolegliwości narażone są m.in. azalia, cibora, begonia, cyklamen, anturium, kalatea, fitonia, paproć, skrzydłokwiat czy fiołek afrykański. Kwiatom, którym brakuje dostatecznej ilości światła, staramy się je zapewnić, ustawiając doniczki na widnych parapetach. Niedostateczna ilość światła może spowodować wyginanie się rośliny do okna.

Aby zapobiec jej „zdeformowaniu”, pamiętamy o tym, by roślinę raz w tygodniu obracać. Światłolubne stawiając na parapecie, trzymajmy z dala od okiennych szyb. Ustawiamy rośliny tak, by ich nie dotykały. Ujemne temperatury wychładzają okienne szyby. Jeśli rośliny doń przylegają, w skutek przemarznięcia na liściach mogą pojawić się brązowe plamki.

Warto też pamiętać o uszczelnieniu starych okien. Mroźne powietrze przenikające przez szczeliny łatwo uszkadza liście i kwiaty. Na czas wietrzenia pokoju należy osłaniać roślinę np. parawanem z kartonu.

Niebezpieczne dla roślin doniczkowych są rozgrzane pod parapetami kaloryfery. Suche powietrze powoduje, że szybciej tracą wodę. Zauważalnym objawem utraty wody przez rośliny są wiotczejące liście i kwiaty. Najbardziej wrażliwe na brak wilgoci są młode listki, ze względu na cienką blaszkę. Rośliny należy więc odpowiednio zabezpieczyć przed utratą wilgoci.

Dobrym sposobem jest zraszanie wodą, najlepiej przegotowaną, aby była miękka. Użycie twardej wody spowoduje pojawienie się na liściach plam z węglanu wapnia. W roli nawilżacza sprawdzą się także kamyki keramzytu. Wykładamy nim wierzch doniczki wokół rośliny, z którego po uprzednim nawodnieniu będzie parowała woda.

Suche powietrze w mieszkaniu powoduje dodatkowo unoszenie się kurzu, który osadzając się na liściach powoduje, że do roślin dociera mniej światła. Zabieg usuwania kurzu należy zatem wykonywać regularnie, ale delikatnie, żeby nie uszkodzić rośliny.

Piękna roślina to nie tylko okazałe liście i soczyste kwiaty. Bujną roślinność zapewni tylko zdrowy korzeń, rozwijający się w korzystnych warunkach. Szkodzi mu podlewanie wodą z kranu, pozbawionej drogocennych pierwiastków. Twarda woda powoduje odkładanie się soli wapnia w podłożu, a dalej jego zasklepianie. Kiedy więc zimowa pora nie sprzyja przesadzaniu roślin, warto w takich wypadkach wymieniać ziemię w wierzchniej warstwie na świeżą.

Ważne jest też odpowiednie nawożenie roślin, aby dłużej zachowały zdrowy wygląd. Często zapominamy, że nawożenie jest niczym innym jak żywieniem roślin. A prawidłowe odżywianie stymuluje wzrost wszystkich żywych organizmów.

Zwykła woda pozbawiona makro i mikroelementów nie wystarczy. Bladozielony lub żółtawy odcień liści świadczy o niedoborze azotu. Kiedy roślinie brakuje żelaza, jej liście także żółkną za wyjątkiem nerwów. Jeśli nerwy żółkną a blaszka między nimi jest zdrowa, oznacza to niedobór magnezu. Zainwestujmy zatem w wysokiej jakości odżywkę dla roślin. Zbilansowane połączenie niezbędnych składników pokarmowych takich jak azot, potas, fosfor, magnez, siarka oraz bor, miedź, żelazo i cynk zawiera m.in. odżywka dla roślin FRUCTUS.

Rośliny kwitnące najlepiej odżywiać FRUCTUSEM do roślin kwitnących. W pielęgnacji pozostałych świetnie sprawdzi się FRUCTUS do roślin zielonych, czy FRUCTUS uniwersalny. Ważne by nawożenie było regularne i zgodne z zaleceniami producenta na opakowaniu.

FRUCTUS DO ROŚLIN ZIELONYCH to kompletny nawóz przeznaczony do upraw gatunków o dekoracyjnych liściach. Odżywczy koncentrat zawiera zbilansowany zestaw podstawowych składników pokarmowych takich jak azot, fosfor, potas, magnez, siarka, których rośliny potrzebują, by utrzymać piękne, zdrowe liście. Dodatkowo wzbogacony został o kompozycję mikroelementów takich jak żelazo, cynk, mangan, bor, miedź i molibden, by chronić je przed chorobami. Skład nowego FRUCTUSA został ściśle dostosowany do potrzeb zielonej roślinności. Wysokiej jakości odżywka poprawi ich kondycję oraz przyspieszy wzrost tak, że „zaowocują” nam kaskadą zieleni. FRUCTUS DO ROŚLIN ZIELONYCH z pewnością polubi agawa, bluszcz, dracena, fikus, filodendron, hedera, juka, hoja, kaktus, monstera, paproć, palma, szeflera czy zamiokulkas. Koncentrat jest bardzo wydajny, wystarczy nawozić rośliny raz na dwa tygodnie. Jedną nakrętkę płynu dodajemy do 2 litrów wody i tak przygotowanym roztworem podlewamy kwiaty. Nowy FRUCTUS dostępny jest w formie płynnego koncentratu w opakowaniach 1,0 i 0,5 litra w dobrych sklepach ogrodniczych.

Cena: butelka koncentratu 0,5l – cena 3 zł; 1,0l – cena 5 zł.

Tak, wiem że już nie ma zimy a jest lato, ale na przyszłość już piszę o tym i tamtym hihi

Mięso:
jest konieczne. Koty to drapieżniki, a więc zwierzęta mięsożerne, i powinny codziennie dostawać porcję świeżego, chudego mięsa. Mięso podaje się kotom surowe, gdyż w takiej formie lubią je najbardziej. Powinno być pokrojone w kawałki, żeby koty mogły je rozgryzać. Najlepsze jest chude mięso cielęca, wołowe, baranie, królicze i z drobiu. Należy unikać tłustej wieprzowiny. Doskonałym pokarmem jest dla kotów serce. Wątrobę należy podawać w małych ilościach, ponieważ zawiera zbyt dużo witamin A i D, których nadmiar może prowadzić do zaburzeń chorobowych u dorosłych kotów.
Mleko:
Wbrew wszystkim stereotypom koty nie powinny dostawać mleka. Krowie mleko nie ma dla kotów właściwie żadnych wartości odżywczych. Kociaki jak i dorosłe koty mogą mieć po mleku biegunkę i inne sensacje żołądkowe. Lepiej więc podawać samą wodę. Jeżeli oczywiście zauważymy, że nasz kot lubi mleko i nie ma po nim żadnych problemów to oczywiście możemy mu je podawać.
Jajka:
powinien być to niezbędny, ale bynajmniej nie codzienny składnik diety. Niektóre koty mają trudności z trawieniem białka , dlatego najlepiej jest podawać je ugotowane na twardo.
Ziemniaki:
to bogate źródło węglowodanów. Na szczęście wiele kotów lubi jeść przestudzone, rozdrobnione ziemniaki polane jakimś sosem.
Warzywa:
to zaskakujące, jak wiele kotów lubi warzywa, np. fasolkę marchew, ogórki, pomidory. Podajemy je ugotowane jako dodatek do posiłków.
Ryby:
to jeden z największych kocich przysmaków. Są bogatym źródłem wapnia, który może powodować tworzenie się kamieni w pęcherzu i przewodach moczowych. Dlatego nie przesadzajmy z ilością ryb w kocim menu.
Sucha karma:
dobrej jakości, właściwa zbilansowana i smaczna może stanowić podstawę żywienia kota (np. Royal Canin). Jednak koty bywają wybredne i na niektóre karmy mogą kręcić nosem. Ponadto chrupanie twardych kawałków oczyszcza zęby i zapobiega osadzaniu się na nich kamienia. Kot może przez całe życie być karmiony jedzeniem z puszki. Jeśli będzie ono dobrej jakości, na pewno mu nie zaszkodzi.
Woda:
jest absolutnie konieczna zwierzęciu do życia. Trzeba dbać by kot zawsze miał jej pełną miseczkę. Wiele kotów lubi pić wodę kapiącą z kranu lub wodę z kałuży niż ze swojej miski. Dodając troszkę mięsa lub ryby możemy poprawić smak wzmocnionej chemikaliami wody z kranu. Możemy też kupić wodę w butelkach np. źródlaną Żywiecki kryształ.
Trawa:
każdy kot chętnie zjada trawę, i tego nie należy lekceważyć, ponieważ zjadanie trawy ma duże znaczenie da prawidłowego funkcjonowanie organizmu. Po pierwsze w trawie znajduje się dużo związków mineralnych, po drugie reguluje ona trawienie. Zjedzona trawa, działa jako środek wymiotny, pomaga w usunięciu kłębków włosów, które tworzą się w żołądkach kotów z połykanej podczas lizania sierści. Koty trzymane w domu nie mają okazji do zjadania trawy, toteż chętnie zjadają niektóre rośliny doniczkowe. Najlepiej posiać trawę lub zboże w jakiejś skrzyneczce.

Co należy kupić?
Lista przydatnych rzeczy:

* Dwie miseczki - jedna na wodę, druga na pokarm. Koty w przeciwieństwie do psów nie obgryzają swych miseczek, toteż wystarczą naczyńka zrobione z twardego plastiku. Są one jednak bardzo wywrotne, lepiej, więc szukać miseczek zrobionych z solidniejszego materiału.

* Kuweta na odchody. Na rynku dostępne są przeróżne ich rodzaje. Zamknięte, otwarte, z drzwiczkami... Najbezpieczniej jest kupić zwykłą kuwetę, gdyż niektóre koty boją się drzwiczek w kuwetach zamykanych:) Do kuwety wsypujemy specjalny żwirek zbrylający, tzn. taki, który po kontakcie z wilgocią tworzy bryłki, które łatwo jest usunąć za pomocą łopatki. Żwirków na naszym rynku jest bardzo dużo. Odradzam jednak kupowanie tych zapachowych, ponieważ zwykle koty ich nie akceptują.

* Łopatka - warto zaopatrzyć się w łopatkę do usuwania odchodów i bryłek z kuwety. Może to być zwykła łopatka jak do piaskownicy, lub specjalna z dziurkami jak sitko, którą można kupić w sklepie zoologicznym.

* Szczotka do czesania - w sklepach zoologicznych jest bardzo duży wybór takich szczotek.

* Nożyczki do obcinania pazurków. Nie powinny to być zwykłe nożyczki, tylko takie z wyprofilowanym kształtem pazurka.

* Płyn do czyszczenia uszu - kocie uszy można czyścić także oliwą, ale najlepiej kupić specjalny płyn, który dodatkowo ma właściwości odkażające i antybakteryjne

* Odstraszacz - pomoże nam zapanować nad różnymi zapędami naszego kociaka:)

* Drapak - dostępne są różne rodzaje: do powieszenia, czy np. w kształcie stojącego pala. Najważniejsze jest to aby drapak był stabilny oraz zrobiony ze specjalnego sznurka sizalowego.

* Transporter do wyboru są transportery wiklinowe (ok 30zł) i plastikowe (100zł). Lepiej kupić go od razu, ponieważ konieczność wizyty u weterynarza może przyjść nagle i wtedy bez transporterka transport chorego i obolałego zwierzęcia jest bardzo kłopotliwy. Niektóre kotki używają transporterków także jako miejsca do spania.

Zabiegi pielęgnacyjne

Większość z zabiegów pielęgnacyjnych nie jest dla kota przyjemnością (no może poza czesaniem - moja Zuzia zawsze wtedy głośno mruczy), więc nie należy kota nimi "katować". Nie należy robić wszystkiego naraz, ponieważ nasz kot jest wystarczająco zdenerwowany obcinaniem pazurków, więc czyszczenie uszek można przełożyć na dzień następny

* Obcinanie pazurków - kotki żyjące na wolności z reguły same radzą sobie świetnie ze ścieraniem pazurków. Te żyjące w domu mają do dyspozycji drapaki, które jednak nie zawsze im odpowiadają. Właściwie kot domowy nie musi mieć ostrych pazurków, gdyż nie poluje i nie wspina się na drzewa:) Obcinanie pazurków może wręcz zniechęcić naszego kociaka to bardziej niebezpiecznych ewolucji, gdyż bez ostrych pazurków kot nie może być już tak pewny siebie. Najważniejszą rzeczą, o której należy wiedzieć to to, że obcinamy tylko i wyłącznie przezroczystą część pazurka. Nie ruszamy żywej różowej części, gdyż znajdują się tam nerwy i naczyńka krwionośne.

* Wyczesywanie - kota należy wyczesywać z dwóch powodów. Po pierwsze, aby nie gubiły sierści na naszych ubraniach i meblach, a po drugie, aby ograniczyć połykanie włosów przez kota podczas mycia się. Kotka wyczesujemy zgodnie z tym jak rośnie sierść, nie pod włos.

* Czyszczenie uszu - uszy czyścimy patyczkami kosmetycznymi zwilżonymi płynem do czyszczenia uszu, który można kupić w każdym sklepie dla zwierząt. Czyścimy tylko małżowinę uszną i widoczną kanału słuchowego.