Wyniki wyszukiwania dla słów: Pielgrzymka Lubelska

W dzień ogólne rekolekcje, w nocy w podgrupach ;)
"Wymieniając kilka grup, które już są na szlaku "ku Jasnej Górze zwycięstwa",
m.in. z Gdańska, Szczecina czy Świnoujścia, o. Lubelski podkreślił, że nie
można zapomnieć, iż pielgrzymka to przede wszystkim rekolekcje w drodze. "Od
samego rana aż po późne godziny wieczorne pątnicy objęci są programem
duszpasterskim" - stwierdził przeor jasnogórskiego sanktuarium. Dodał również,
że wędrowania ma przede wszystkim charakter pokutny."


W dzień wspólne rekolekcje; w nocy w podgrupach ;)

"Wymieniając kilka grup, które już są na szlaku "ku Jasnej Górze zwycięstwa",
m.in. z Gdańska, Szczecina czy Świnoujścia, o. Lubelski podkreślił, że nie
można zapomnieć, iż pielgrzymka to przede wszystkim rekolekcje w drodze. "Od
samego rana aż po późne godziny wieczorne pątnicy objęci są programem
duszpasterskim" - stwierdził przeor jasnogórskiego sanktuarium. Dodał również,
że wędrowania ma przede wszystkim charakter pokutny."

DOBRE ! a charakter pokutny to chyba ze wzgledu na defloracje, bol fizyczny
jako antidotum na metafizyczny bol istnienia

Gość portalu: Palnick napisał(a):

>
> "Wymieniając kilka grup, które już są na szlaku "ku Jasnej Górze zwycięstwa",
> m.in. z Gdańska, Szczecina czy Świnoujścia, o. Lubelski podkreślił, że nie
> można zapomnieć, iż pielgrzymka to przede wszystkim rekolekcje w drodze. "Od
> samego rana aż po późne godziny wieczorne pątnicy objęci są programem
> duszpasterskim" - stwierdził przeor jasnogórskiego sanktuarium. Dodał
również,
> że wędrowania ma przede wszystkim charakter pokutny."
>

miriamfirst_ napisała:

> Gość portalu: Perła napisał(a):
>
> "Tu się odmienią serca i dusze naprawią, ani bowiem Szwed, mocy tej nie
> zmoże, ani w ciemnościach błądzący prawdziwego światła nie zwyciężą".
>
>
> To bardzo piękne słowa.
> Niechaj się odmieniają serca na lepsze i naprawiają dusze, jeśli tego tego
> potrzebują.
>
> Miriam
>
> ps. Złośliwych informuję, że już dawno, dawno - concordia. Oni wiedza o czym
ja
>
> tu piszę.

wiedzą, ale>>>>>>>>>>> u nas na wsi lubelskiej jak ktos tam parzy sie z żydówka
to jest grzech. jak jeszcze propaguje pielgrzymki a jest w takim bezecnym
zwiazku nie jest wiarygodnym katolikiem a prowoczkiem raczej.
ś.


Rozumiem
Rozumiem dlaczego nikt nic nie pisze na forum. Wszyscy poszli na pielgrzymkę:

"Wczoraj ruszyli z Chełma. Dziś wychodzą z Zamościa, a jutro – z Lublina.
Mowa o uczestnikach lubelskiej Pielgrzymki na Jasną Górę. Wciąż jeszcze można
zgłosić swój udział. Do tej pory w Lublinie zrobiło to już 2 i pół tysiąca
osób. Trasa pielgrzymki liczy 380 kilometrów. Pątnicy dojdą do celu 14
sierpnia."

Ukraińska pielgrzymka do Hrebennego

Sława!
Ukraińska pielgrzymka do Hrebennego

IAR 09-05-2004, ostatnia aktualizacja 09-05-2004 11:42

W cerkwii grekokatolickiej w Hrebennem trwają uroczystosci upamiętniajace 30
rocznicę śmierci Myrosława Ripeckiego , duszpasterza grekokatolików w czasach
peerelowskich.

W 1947 roku, ksiądz Ripecki został przesiedlony wraz z parafianami na Warmię
do Chrzanowa koło Ełku. W budynku , gdzie zamieszkał wraz z żoną urządził
zaimprowizowaną kaplicę. Wbrew zakazowi władz komunistycznych zaczął
odprawiać nabożeństwa w obrządku bizantyjsko-ukraińskim . Pierwszą Liturgię
odprawił 6 lipca 1947 roku , w miesiąc po deportacji. Na święta i
uroczystości przyjeżdżało kilka tysięcy wiernych z oddalonych miejscowości
białostockiego, olsztyńskiego, gdańskiego i innych województw . Zmarł 29
kwietnia 1974 roku w wieku 85 lat. Pochowany został zgodnie ze swoim
życzeniem na cmentarzu w Liskach koło Tomaszowa Lubelskiego.

Uczestnicy uroczystosci, po zakończeniu nabożeństwa odwiedzą cerkwie
greckokatolickie w pasie przygranicznym polsko-ukraińskim. W najstarszej
drewnianej świątyni w Korczminie wybudowanej w 1658 r, będą się modlić o
pojednanie polsko-ukraińskie

Pozdrawiam i zapraszam na:
Forum Słowiańskie
nakarm dziecko, kliknij w pajacyka TERAZ:
www.pajacyk.pl
Ignorant
+++

Życiński wykorzyst.autoryt. papieża do euroagitki
Oby ta pielgrzymka wyzwoliła nas z różnych lęków: przed bezrobociem,
integracją europejską i konfliktami - powiedział w rozmowie z Polskim Radiem
abp Józef Życiński po powitaniu Jana Pawła II na lotnisku w Balicach – donosi
portal Gazeta.pl. Arcybiskup Metropolita Lubelski Józef Życiński wyraża
przekonanie, że słowa Papieża do Polaków wyzwoliły poczucie solidarności z
bezrobotnymi i dotkniętymi kosztami transformacji. A koszta przystosowania do
Unii Europejskiej są rzeczywiście ogromne!

Jak informuje nas Gazeta.pl abp Życiński stwierdził, że podczas poprzednich
pielgrzymek Jana Pawła II do ojczyzny nasz naród został uwolniony od różnych
dramatów i bólów, "gdy odszedł system zakłamania, propagandy, kiedy realne
stało się życie w prawdzie. Tym razem również odczuwamy wiele lęków: przed
bezrobociem, przed integracją europejską, przed konfliktami, demagogią i
populizmem.".

Również Kwaśniewski w mowie powitalnej przypominał Ojcu Świętemu, że podczas
ostatniej pielgrzymki do Polski powiedział, że Stolica Apostolska wspiera
działania Polskiego Rządu co do integracji europejskiej. Wszyscy tylko
czekają na to żeby wykorzystać autorytet Ojca Świętego do propagandy za UE!

Gość portalu: GMR napisał(a):

> Oby ta pielgrzymka wyzwoliła nas z różnych lęków: przed bezrobociem,
> integracją europejską i konfliktami - powiedział w rozmowie z Polskim Radiem
> abp Józef Życiński po powitaniu Jana Pawła II na lotnisku w Balicach – do
> nosi
> portal Gazeta.pl. Arcybiskup Metropolita Lubelski Józef Życiński wyraża
> przekonanie, że słowa Papieża do Polaków wyzwoliły poczucie solidarności z
> bezrobotnymi i dotkniętymi kosztami transformacji. A koszta przystosowania do
> Unii Europejskiej są rzeczywiście ogromne!
>
> Jak informuje nas Gazeta.pl abp Życiński stwierdził, że podczas poprzednich
> pielgrzymek Jana Pawła II do ojczyzny nasz naród został uwolniony od różnych
> dramatów i bólów, "gdy odszedł system zakłamania, propagandy, kiedy realne
> stało się życie w prawdzie. Tym razem również odczuwamy wiele lęków: przed
> bezrobociem, przed integracją europejską, przed konfliktami, demagogią i
> populizmem.".
>
> Również Kwaśniewski w mowie powitalnej przypominał Ojcu Świętemu, że podczas
> ostatniej pielgrzymki do Polski powiedział, że Stolica Apostolska wspiera
> działania Polskiego Rządu co do integracji europejskiej. Wszyscy tylko
> czekają na to żeby wykorzystać autorytet Ojca Świętego do propagandy za UE!
>
I słusznie, palancie.

papiez poparl EU, trzeba mu to przypomniec
co w tym zlego, debilu grzybiasty?
Gość portalu: GMR napisał(a):

> Oby ta pielgrzymka wyzwoliła nas z różnych lęków: przed bezrobociem,
> integracją europejską i konfliktami - powiedział w rozmowie z Polskim Radiem
> abp Józef Życiński po powitaniu Jana Pawła II na lotnisku w Balicach – do
> nosi
> portal Gazeta.pl. Arcybiskup Metropolita Lubelski Józef Życiński wyraża
> przekonanie, że słowa Papieża do Polaków wyzwoliły poczucie solidarności z
> bezrobotnymi i dotkniętymi kosztami transformacji. A koszta przystosowania do
> Unii Europejskiej są rzeczywiście ogromne!
>
> Jak informuje nas Gazeta.pl abp Życiński stwierdził, że podczas poprzednich
> pielgrzymek Jana Pawła II do ojczyzny nasz naród został uwolniony od różnych
> dramatów i bólów, "gdy odszedł system zakłamania, propagandy, kiedy realne
> stało się życie w prawdzie. Tym razem również odczuwamy wiele lęków: przed
> bezrobociem, przed integracją europejską, przed konfliktami, demagogią i
> populizmem.".
>
> Również Kwaśniewski w mowie powitalnej przypominał Ojcu Świętemu, że podczas
> ostatniej pielgrzymki do Polski powiedział, że Stolica Apostolska wspiera
> działania Polskiego Rządu co do integracji europejskiej. Wszyscy tylko
> czekają na to żeby wykorzystać autorytet Ojca Świętego do propagandy za UE!
>

Apolityczność kościoła?
"Potraktujmy pójście do urn wyborczych jako osobistą małą pielgrzymkę" -
pisze metropolita lubelski abp Józef Życiński w liście czytanym wczoraj w
kościołach jego archidiecezji.

Więcej:
www1.gazeta.pl/kraj/1,34308,1028592.html

A ja też ich bronie.
Mieszkam tak, ze nocujA u mnie pontnicy z pielgrzymek: Lubelskiej, Kieleckiej,
Sandomierskiej i Warszawskiej.
Zawsze czekam na tych ludzi. Mam Już od paru lat stałych pielgrzymów i
naprawde miło mi ich przyjmować. Zawsze na każde święta dostajemy kartkę,
dzwonią do nas. Mi się to podoba.
Ludzie litości to jest tylko pół miesiąca w roku. Bądzmy wyrozumiali.
Wielu ludzi idzie podziękować za coś Matce Częstochowskiej. Idą setki
kilometrów w różniastej pogodzie, nie nażekajmy.

Wiem, że są między nimi także młodzi napaleńcy co to wyszaleć się idą , bo w
domu mamusia nie pozwala ale to już inna historia

Perfidia Tomasza Filaka MW+LPR na Jasnej Gorze
"Liga niewielką szubienicą z wisielcem na transparencie reklamującym karę
śmierci oraz pismem "Racja Polska" z Benedyktem XVI na okładce przedniej i
logo LPR na tylnej, zaś Samoobrona - ulotkami z przesłaniem od Andrzeja Leppera.

Im bliżej klasztoru, tym więcej agitacji. Pielgrzymi slalomem mijali działaczy
MW, LPR i Samoobrony.

Tomasz Filak, szef koła MW w Częstochowie. Pochwalił się tysiącem podpisów za
karą śmierci zebranych w półtora dnia. - Podpisują głównie młodzi. Reakcje są
różne, czasem nas wyzywają, ale wczoraj na przykład podpisała się prawie cała
pielgrzymka, łącznie z księżmi i zakonnikami - mówi Filak."

serwisy.gazeta.pl/kraj/1,62905,3551362.html
"W sobotę w tej sprawie głos zabrał abp. Józef Życiński, metropolita lubelski.
- Pomysły przywrócenia kary śmierci są przejawem "stylu twardziela", który nie
potrafi niczym się wzruszyć i zrozumieć cudzych cierpień - mówił w Czarcy
(Świętokrzyskie) podczas mszy dla pielgrzymujących na Jasną Górę. Dodał, że
takie podejście jest obce chrześcijańskiej wizji człowieka."
serwisy.gazeta.pl/kraj/1,62905,3551380.html

No coz do mnie ani jeden z tych argumentow nie trafia, bo mimo, ze rola Papiez w
procesie przemian jako ich katalizatora jest niekwestionowana, to rola
Czestochowy w tym temacie juz jest dyskusyjna. W koncu coz takiego sie stalo, ze
Papiez nas odwiedzil? Homilie gloszone na jasnogorskich walach nie mialy takiej
mocy jak slowa wypowiedziane w czerwcu 1979 r. na Placu Zwyciestwa w Warszawie.
Wydaje mi sie, ze w ten sposob wyolbrzymiamy role Czestochowy. Jest to Duchowa
stolica Polski, co nie znaczy, ze z tej racji mozemy uzurpowac sobie prawo do
zawlaszczenia osoby Jana Pawla II, a tak odbieram czesc Pana argumentow.
Wystarczy przypomniec sobie przedostatnia pielgrzymke do Polski, kiedy w
zasadzie wizyte Papieza wymusili wierni - a jak to inaczej okreslic? Uwazam, ze
racje ma metropolita lubelski bo Jan Pawel II na pewno oczekiwal po nas
milosierdzia dla biednych i slabych, a nie pomniku ufundowanego nie wiadomo po
co i dla kogo. Bo na pewno nie dla dla mnie, tysiecy mieszkancow miesta i samego
Papieza. Ot po prostu to takie uspokojenie wlasnego sumienia na juz i zwykla
hucpa, bo przeciez uczcilismy Jana Pawla II, a ze nic z jego nauki w nas nie
zostalo to co z tego. Swoje zrobilismy.

Gość portalu: l. napisał(a):

> No to jest jedna czy trzy koncesje, bo już nie rozumiem?

Licencja jest jedna. Licentję wydaje Urząd Marszałkowski właściwy dla miejsca
działania firmy czyli w tym przypadku Urząd Marszałkowski Lublin. Licencja nie
uprawnia jeszcze do jeżdżenia regularnego. Na podstawie licencji można
prowadzić tylko przewozy NIEREGULARNE czyli np. wynajem busów na pielgrzymki,
wycieczki itp. Ale też można prowadzić przejazdy "odjazd wtedy kiedy zbiorą się
pasażerowie" tak jak to jest np. w Zakopanem.

Aby prowadzić przewozy REGULARNE trzeba mieć Koncesję. W tym przypadku trzeba
mieć trzy koncesje - z Urzędu Marszałkowskiego w Lublinie ( na trasę Lublin -
Horoszki zdaje się), z Urzędu Marszałkowskiego w Warszawie ( na trasę
Hołowczyce - Kózki) i z Urzędu Marszałkowskiego w Białymstoku ( na trasę Turna
Mała - Białystok).

No i oczywiście trzeba mieć też zezwolenia od starostów poszczególnych powiatów
na trasie czyli starosty lubelskiego, lubartowskiego, radzyńskiego, bialskiego
itp. itd. Tyle że z tego co wiem to Urząd Marszałkowski może wydać koncesję
MIMO braku zezwolenia od danego starosty i starostowie zwykle o to wojny nie
robią, bo po co im zadzierać z marszałkiem z powodu jednego busa. A takie
rzeczy sie zdarzają, że starosta nie wydaje zezwolenia busowi, głównie w
miastach gdzie mają "własny" PKS.

> Jeśli jedna, to kto się pod nią podpisuje.
> Jeśli trzy, to też kto się pod nią podpisuje.

jw.

U stop Matki Bozej
To piekne przezycie pielgrzymowac do tronu Matki Bozej Krolowej Polski w
pielgrzymkach pieszych i potem modlic sie u stop Jej cudownego obrazu w te
uroczystosc Wniebowziecia N.M.P. Mialem szczescie przezyc to dwa razy, biorac
udzial raz w pielgrzymce warszwskiej w 1976 r., a potem w pomorskiej w 1982.
Bylo tez wspaniale przezycie swiatowego dnia mlodziezy w Czestochowie w 1991
r.Przezylem tam z bracmi z mojej lubelskiej wspolnoty neokatechumenalnej to
historyczne spotkanie po zburzeniu muru berlinskiego.

W Olsztynie bardzo latwo trafic. jest to budynek z prawej strony drogi
prowadzacej do glownego wejscia na zamek. zaulek 20-30 m od rynku. mozna
zaparkowac przed samym oknem pizzerii, a jesli tam nie ma miejsca, to przy
pawilonach po drugiej strony placu, lub wokol rynku za 1 zl. pizza byla
baaaardzo tania. w lecie duza fungi (normalnych rozmiarow!!!) okolo 10 zl. lokal
otwarty od 12-tej, wiec sie nie spiesz za bardzo :). wczesniej nie otwieraja :))

kilkanascie metrow od pizzerii, w zaulku jest kafejka. nie omijaj jej!!! to
bedzie blad Twojego zycia :)) serwuja prawdziwa arabice na wiele sposobow, ktora
moze swobodnie konkurowac nawet z "pozegnaniem a Afryka", a z lubelska filia to
na pewno :) oprocz kawy sa wymyslne lakocie i wszystko w bardzo przystepnej
cenie. niektore produkta widzialem pierwszy raz w zyciu.

w Czestochowie... przy pierwszej lub drugiej Alei NMP jadac w kierunku
klasztoru, po prawej stronie byla niezla pizzeria. ale tam duzy ruch i klopot z
parkowaniem.
byla tez pizzeria prowadzona przez Wlochow, pod samym klasztorem. jest to ulica,
przy ktorej stoja budki Veritasu z dewocjonaliami. tam sie kupowalo wino jak
alkohol byl na kartki :)). nazwy nie pamietam. stojac tylem do bramy glownej
klasztoru, to ulica po prawej stronie, bedzie tak mniej wiecej... 100-150 m.
czesto oblegana przez Italianow bo mieli "obiady domowe" :). czy dalej dzialaja
tam rodowici Wlosi nie wiem. rzadziej bywam w tej okolicy. duzy plus tego lokalu
to miejsca do parkowania. bezplatne latwe do znalezienia w okolicy, lub co laska
na klasztornych parkingach. ceny troche wyzsze i tlum wiekszy. wiadomo...
pielgrzymi :)

pozdrowka
S.

mali_bu napisał:

> A widzisz Heniu. Nie tylko Doćkowi i mnie przeszkadzają pielgrzymki i inne
> pochody o charakterze religijnym.

jak się komuś nie podobają lubelskie pielgrzymki, to niech się wyprowadzi tam
gdzie pielgrzymek nie ma albo prościej - niech na czas pielgrzymki wyjeżdża z
miasta.

mnie na przykład nie podobają się pochody pierwszomajowe, ale nie mam z tym
problemów bo nikt na nie nie chodzi :-)

Pomysł na pielgrzymkę dla SLD
Jak już PiSuary polikwidują wszystkie miejsca pamięci lewicowej w Lublinie,
to pozwolę sobie podrzucić pomysł lubelskiemu SLD. Na urzędzie gminy w
Michowie wisi tablica ku czci "utrwalaczy władzy ludowej" - ORMO, MO, ZOMO
itp. Tak że jedźcie szybko złożyć tam kwiaty, bo wam PiSiory i tą tablicę
zlikwidują.

Tereny piękne (znam jedynie z opowiadań).Szkoda tylko zamieszkałych tam
obywateli polskiego (jeszcze) pochodzenia.To ich kosztem delegacja lubelska
zostanie ugoszczona.Nie ma tak "za nic"
To jest tak samo jak z pielgrzymkami papieża do Polski i innych krajów.
Trzeba przygotować pielgrzymkę,więc należy poszukać pieniędzy i komuś zabrać.No
a sponsorzy chcą "zagrać" na uczuciach Polaków,więc Wykładają sporą kasę na
przygotowanie pielgrzymki.A później drożeją telefony,paliwo,prąd i inne.No bo w
jakiś sposób trzeba sobie "odbić" wydatek.
Tak samo będzie z naszą rodzimą wycieczką.Nasi nie patrzą,że tam bieda,ludzie
nie mają co włożyć do garnka,ale nasza lubelska ratuszowa delegacja z całą
chmarą niepotrzebnych ludzi pojedzie na bezpłatną wyżerkę.
No ale kogo sobie "wybraliśmy" tak teraz mamy.

Natasza (:-0), a jak u Ciebie z boreliozą? U mnie własnie minęły 4 lata
(przynajmniej- chyba, że był to proces wyciszony)- idzie od miesiąca piąty rok
tej "przyjemności".
Jakie masz wyniki, a własciwie -czy się leczysz i jeśli tak, to
gdzie? Mnie w ostateczności zostanie Bielsko-Biala lub Kraków, choć najpierw
chcę zacząć od swojej rodzinnej ew. znajomego internisty.
A może będziemy wynajmować busa dla wszystkich boreliozowców lubelskich i robić
comiesięczne pielgrzymki po recepty i pomysły na dalsze leczenie?
;-)
A jak sie aktualnie czujesz? Co Ci najbardziej doskwiera?
Mnie wykańcza przewlekłe zmęczenie, bóle głowy (ostatnio juz wielotygodniowe-
od połowy września), dziury w pamięci i w ogóle nie jestem w stanie przyswajac
nowej wiedzy, a do tego pustka w głowie; ostatnio znowu powróciły bóle barku i
nasiliły się bóle a'la korzonkowe. O takich drobiazgach, jak napady gorąca w
nocy, zawroty głowy, przyspieszenie serca, ciagle piekące gardło czy ostatnio-
bloki serca- tylko wspomnę. Całe szczęście, że nie poszlo tak całkiem na stawy,
choć z nieleczoną neuroboreliozą to powoli staczam sie ku Alzheimerowi, a to
chyba jeszcze gorsze. Tylko czekać, jak mi to rozpoznają.
A u Ciebie sa jakieś koinfekcje? Ja na razie czekam na WB, a potem chyba do
Wawki na badania w kierunku koinfekcji...

ostatni na ten tydzień
W 1983 r., w 5. rocznicę wyboru ks. prof. Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową,
na dziedzińcu Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego postawiono wspaniały
pomnik, ukazujący postać Papieża Jana Pawła II, który podnosi z klęczek Prymasa
Tysiąclecia, kard. Stefana Wyszyńskiego. Był to pokłon, jaki oddał Ksiądz
Prymas Janowi Pawłowi II w dniu inauguracji Pontyfikatu. Pomnik stoi przed
stołówką studencką. Jan Paweł II w czasie swojej kolejnej pielgrzymki do Polski
odwiedził uczelnię, która była mu bardzo bliska, i widząc po raz pierwszy ten
pomnik, stwierdził z charakterystycznym dla niego poczuciem humoru: – Tak,
podnosiłem wówczas naszego Prymasa, kard. Stefana Wyszyńskiego, bo jedliśmy
obiad w stołówce uniwersyteckiej i obiad był tak słaby, że Prymas zasłabł.
Trzeba zadbać o lepszą kuchnię dla studentów – powiedział nasz Papież, a jego
słowa zostały przyjęte z ogromnym aplauzem przez ówczesnych studentów KUL.
za: K.Sajdok

Nie nasze siostry
Po pierwsze: Turkowice zawsze były sanktuarium prawosławnym, miejscem oddawania czci ikonie Matki Boskiej Turkowickiej. I tylko po to, by opiekować się świętym obrazem, który po latach tułaczki wreszcie powrócił w swoje ojczyste strony, w których przed wiekami objawił się księciu Władysławowi Opolczykowi, mniszki prawosławne osiadły w zakupionym dawnym monasterskim Domu Ludowym.
Po drugie: na te ziemie prawosławni dość licznie wracają od 1956 r. i nie można mówić, że ich tam "nie ma", bo byli, są i będą.
Po trzecie, skoro lubelska kuria biskupia prawosławna legalnie na przetargu kupiła budynek, to jest on jej własnością, robić ona sobie w nim może, co jej się żywnie podoba i nic nikomu do tego.
I po ostatnie wreszcie, turkowiczanie musieli do reszty odurnieć. We wsi powstaje sanktuarium, cel pielgrzymek, przybywać będą tysiące ludzi z całego świata, którzy muszą coś jeść, pić, gdzieś spać, a te..., zamiast jak każdy normalny człowiek w normalnym sanktuarium pielgrzymkowym zwietrzyć w tym okazję do zarobku, nochalami kręcą. Dotąd psy zadami szczekały w tej zabitej dechami dziurze. Teraz wreszcie świat ma okazję usłyszeć o Turkowicach, a tym miejscowym baranom to nie w smak. Dziwne co najmniej.
Siostrom życzę wytrwałości. Niech biorą przykład z braci monasterskiej w Ujkowicach. Też mieli protesty, szykany prawne i szykany esbeckie, ale mimo to przetrwali i rozwijają monastyr, w której czci doznaje teraz ikona Matki Boskiej Watopedzkiej.
A mieszkańcy wsi jak chcą mieć u siebie katolickie zakonnice, to niech się złożą i wybudują im klasztor za własne pieniądze, bo prawosławni reaktywowali monaster też za własne.

Skoro przechodzą do partii władzy i stanowisk w agencjach i radach - czyżby się
tego wstydzili?

O ile się orientuję PO opuścił prezydent Tomaszowa Lubelskiego, b. poseł AWS,
po drodze zaliczył kilka partii (od BBWR po Ruch Społeczny), w powiecie
współrządził z SLD i ZChN. Odszedł też jakiś warszawski radny. Pielgrzymką
ciężko to nazwać.

elfhelm napisał:

> O ile się orientuję PO opuścił prezydent Tomaszowa Lubelskiego, b. poseł AWS,
> po drodze zaliczył kilka partii (od BBWR po Ruch Społeczny), w powiecie
> współrządził z SLD i ZChN. Odszedł też jakiś warszawski radny. Pielgrzymką
> ciężko to nazwać.

O ile się orientuję Bielan nie mówił o tych, którzy już dawno przeszli i ich
nazwiska są powszechnie znane. Ale może się mylę.

PRL - IV RP = republiki kolesiow
Co trzeba bylo odpowiednio w PRL i IV kaczej RP aby zrobic kariere zawodowa:

- PRL - Byc czlonkiem PZPR, najlepiej aktywnym dzialaczem,byc spokrewnionym
lub zaprzyjaznionym z aktywista partyjnym na mozliwie wysokim stanowisku,
ukonczyc partyjna szkole indoktrynacji, byc absolutnie poslusznym wyzszej
wladzy,brac udzial w uroczystosciach "ku czci" i pochodach iszomajowych,
Udawac,ze sie wierzy w idee Lenina

- kacza tzw. IV RP - byc czlonkiem PiS i Opus Dei,najlepiej aktywnym
dzialaczem; byc zaprzyjaznionym z aktywista partyjnym na mozliwie wysiokim
stanowisku mozliwie bliskim kaczorow lub numeratorem Opus Dei, ukonczyc
fakultet prawa,szkole zarzadzana przez Opus Dei kub katolicki uniwersytet
lubelski,byc absolutnie poslusznym wyzszej wladzy,brac udzial w
uroczystosciach ku czci i pielgrzymkach najlepiej na Jasna Gore,udawac ,ze
sie wierzy w Boga

Poszukiwany żywy lub umarły
Wszyscy poszukują prezydenta.Wiele osób zastanawia się,czy jest nad jez.Świteź
czy też na Roztoczu (rozkroczu?).Jeszcze inni mówią,że prezydent ponownie w
Chinach i w drodze powrotnej wstąpi do Windsor w Kanadzie.
A Kurier Lubelski odkrył,że prezydent jeździ sobie po lubelskim morzu
policyjną moorówką.
A oto co na ten temat Kurier (aktualnie patron medialny pielgrzymki):
www.kurierlubelski.pl/modules.php?op=modload&name=News&file=article&sid=9361
Tylko obciążyć kosztami (a może wypłacić delegację?)

Pielgrzymka okradziona w Lublinie
(informacja za www.wp.pl)
Okradziona pielgrzymka
PAP - dodane 24 minuty temu

Ok. 20 tys. zł ukradli dwaj młodzi ludzie, którzy w Lublinie obrabowali punkt
prowadzący zapisy pątników na pielgrzymkę na Jasną Górę. Funkcjonariusze
szukają sprawców - poinformowała policja.

Tuż przy wejściu do lubelskiej archikatedry czynny jest punkt prowadzący
zapisy chętnych do udziału w pielgrzymce do Częstochowy, która wyrusza z
Lublina w środę. Przy zapisie pobierana jest opłata w wysokości 70 zł od
osoby.

Kobieta przyjmująca pieniądze wkładała je do kopert. Dwie koperty wypełnione
gotówką leżały w otwartej metalowej kasetce stojącej na stoliku. Po godz.
15.00 podbiegło do niej dwóch nastolatków - z wyglądu mieli po około 15 lat -
ukradli koperty z pieniędzmi i uciekli - powiedział Witold Laskowski z
zespołu prasowego lubelskiej policji.

Prawdopodobnie wcześniej obserwowali jak przyjmowane są pieniądze - dodał
policjant. Sprawcy kradzieży uciekli w kierunku lubelskiej Starówki. Policja
rozpoczęła penetrowanie tego terenu. (jask

Jak SB "pomagało" utrwalić pielgrzymkę papieską
czytam wypowiedz kierownika w TVP o materiale TVLublin:Oglądałem wielokrotnie
te taśmy, ale nigdy nie przyszło mi do głowy, że może mieć z nimi coś
wspólnego bezpieka. To profesjonalnie - jak na 1987 r. - zrealizowany
materiał telewizyjny

Otóż to panie doktorze-exkuratorze rednacz TVL - nawet tłuki z MSW lepiej
opanowały techniki telewizyjne, bo jak ogladam (oszczedzę nazwisk) w
lubelskim okienku to poziom nadal zenujący....

tvodbiornik

Dzien pamieci - na czyich grobach zapalimy znicze
Oczywiscie na grobach naszych bliskich, zapewne wielu z nas (ja tez) na
grobach powstancow, Dzieci Zamojszczyzny, przed pomnikiem katynskim, grobach
nauczycieli... Kazdy ma jakies rodzinne tradycje w dniu Wszystkich Swietych i
odbywa cala pielgrzymke po cmentarzu, odwiedzajac Tych, Ktorych Juz Z Nami
Nie Ma (a moze sa, tylko my - zaganiani - nie odczuwamy ich obecnosci). Na
pewno pojde na grob Zygmunta Pulawskiego, nie zapomne o 'Wirze' (moj juz tez
niezyjacy sasiad, jego zolnierz, zawsze mnie prosil, bym zapalila znicz na
grobie 'Wira'), odwiedze groby zolnierzy...

Jakie sa wasze trasy po lubelskich nekropoliach?

klaniam ;-)

wisia

prawidłowo ! kapelanem Prezydenta został ksiądz który pochował socjaliste
Lipskiego w obrządku katolickim,biskup lubelski Życimski zachwala durnoty
UE,biskup Gocławski toczy nocne rozmowy przy tworzeniu koalicji socjalistów z
PO i PiS,zwolennicy eutanazji i zabijania nienarodzonych dzieci modlą się na
pielgrzymkach politycznych,biskup Pieronek uwaza że jest najważniejszy w
kościele,przewodniczącego episkopatu Michalika(najważniejszą osobę w kościele w
Polsce)nie zobaczysz w mediach ponieważ mówi im wszystkim w oczy że są
złodziejami i kłamcami to co się dziwić !

Trzeba jeszcze usunąć te posty: 1.usuwanie postów!!! , 2. 15 X wieczorem
Widowisko dla Jana Pawła II, 3. Tajemnica pierwszych sobót miesiąca, 4. Ratuj
Polske idz na wybory. 5. Pilnie wynajmiemy mieszkanie - oczywiste dlaczego
ogłoszenie, 6 8 tygodniowe kiciusie jak wcześniej ogłoszenie, 7. Proszę
poradzcie mi co lepsze 8. XIII Pielgrzymka Rodziny Radia Maryja na Jasna Gor 9.
video na www.zamosc.wonder.pl - reklama strony internetowej, 10. Wynajęcie
mieszkania - ogłoszenie, 11. Tomaszów Lubelski 12. Jan Paweł II i Różańcowe
Jerycho w Zamościu 13. czy ktos moze mi polecic dobrego muraza lub ekipe 14.
Włosy 15. niesolidny lokator - wogóle sprzeczny z regulaminem jak nie z prawem.
Pozostałe nie związane z Zamościem w żaden sposób. To tylko część ostatnio
napisanych postów, na całym forum jest ich znacznie więcej. Jak trzymamy się
regulaminu to wnoszę od admina o skasowanie tych postów :)

____________o,5 mln FCH to wg Ciebie piczuś pic?

forum.gazeta.pl/forum/w,13,103983402,103989478,zazdroscisz_co_prlowska_podrobko_inzyniera_.html
_______a dał Ci ktoś za granicą Piczuś kierowce z Fiatem 132
i wystarczającą gotówką na hotele NA CALUTKI TYDZIEŃ bys sobie
zwiedził wybrzeże Morza Jadrańskiego

Dawał Ci minister lesnictwa mieszkanie dowolny metraż w Warszawie
za 1,5 roku pracy...

Dawał Ci wojewoda Lubelski to samo ()okazło sie że za 10 mcy)

..mam wymieniac dalej?
czy wystarczy Ci tyle kompromitacji?

Podaj swoje nazwisko imię nazwy zakładów pracy i co zrobiłeś tak jak
ja...
OK? ...dlazcego kuzyna nie zapytałeś wprost było taka czy tak

ale zastosowałeś szantaż wg wzoru jaki opisałem w watku dla
Scana, Amamit, Awuka i do Ciebie? Ty naprawdę lubisz sie aż TAK
BLAZNIĆ
przed ludźmi z całego świata? ...Nie mogę tego zrozumieć!

Masz rodzinę w Izraelu? Byłes tam tylko na pielgrzymce?

Komuniści mieli jednak rację
Biskup lubelski Piotr Kałwa powołał do zbadania sprawy specjalną
komisję, która stwierdziła, że pochodzenie "substancji" z obrazu nie
jest jasne, lecz nie jest to ani krew, ani łzy. Po tych
ustaleniach biskup stwierdził, że zjawisko nie jest cudowne.
Skoro nawet kościelna komisja wykluczyła "cud" to komuniści mieli
jednak sporo racji nabijając się z tego zjawiska i ludzi, którzy
ulegli psychozie.

Przypomnijcie sobie cud w Sokółce sprzed kilku tygodni. Krwawa
substancja, jaka porosła hostia okazała się bakterią o czerwonym
zabarwieniu. "Cud" w Sokółce okazał się bakterią, ale nie
przeszkodziło to w "uzdrowieniu" jakiegoś pieprzniętego górala i w
pielgrzymkach miejscowych dewotek do miejsca "cudu"

Chuścioszek na pielgrzymce
Wczoraj Tato poinformował mnie, że w lubelskiej "dwójce" idzie
chuścioszek ( a raczej jest niesiony) - oczywiście mama owego teraz
się nieodezwie, ale może pozostałe w Lublinie "podushkowe" wiedzą,
kto się na taki pielgrzymi trud odważył? pytam z ciekawości. I
wspieram modlitwą mamę(rodziców) i malucha .

Bu,ale jaka by była oglądalność ! Cała "wschodnia ściana"
tj.lubelskie,rzeszowskie,świętokrzyskie itp. i jeszcze by powtórki były
w kościołach (ale już za pieniądze). Czy to prawda że teraz przy
wejściu do kościoła trzeba pokazywać malutki mocherowy berecik ?-Że się
było na pielgrzymce!-Piękny mamy Katoland!

Pisałam, że byłam 5 razy ;)
Sama, na razie nie mam dzieci i nie wiem, czy zdecydowałabym się na
pielgrzymkę z dzieckiem. Chyba, że z mężem :D
O (nie)odpowiedzialności nie chcę się wypowiadać. Owa osoba
konsultowała się z ginekologiem i powiedział jej, że to jest ciąża,
której właściwie nie może się nic stać. W sumie różne rzeczy ludzie
w ciąży robią. Niektórzy znoszą ją świetnie, czują się lepiej, niż
przed ciążą :D, inni mają problemy z jej utrzymaniem :|
Chodziłam z grupą lubelską.

jestem zdziwona, ze na odzialach dla poloznic pozwala sie na takie pielgrzymki.
nie mam za duze doswiadczenia, ale gdy przyjaciolka urodzila w lubelskim
szpitalu, moglysmy sie spotkac w pokoju odwiedzin, ona przytargala siebie (na
szczescie miala ksiazkowy porod silami natury i w sumie juz "brykala") i synka w
tym wozku, tylko w tym pokoju mozna bylo sie spotkac, nawet ojcowie tam czekali.
nikt nie lazil po ich oddziale!

Czy PKP Intercity odetnie Zamość od świata?
Na początek dowcip o Lubelszczyźnie:

Chłop zamojski, lubelski, lub z tychże regionów ... leżąc krzyżem w
wiejskim kościółku (sorry, w betonowej, gigantycznej, wiejskiej
świątyni) modli się i użala na swój los:
- Panie B. toż jestem głęboko wierzący i praktykujący, a pola i
zbiory moje w ostatnich latach dotyka kolejno powódź, susza i
gradobicie. W sadzie wichura połamała wszystkie drzewka owocowe, a
przecież daję na każdej mszy wyłacznie papierkowe pieniądze. Chodzę
na msze codziennie, nie tylko w niedziele, a kury moje dopadła
ptasia grypa, zaś bydło choroba szalonych krów. Proboszczowi po
kolędzie daje zawsze całe 100 złotych, a moja chałupa się paliła już
kilka razy, zaś stodołę huragan rozrzucił po okolicznych polach.
Modlę się do Ciebie przed każdym posiłkiem, a moja żona ciężko i
stale niedomaga na płuca, serce, oczy, nerki i babskie, co nawet
chędożyć po bożemu dla pomnożenia dziecaków jej nie pozwala. Pacierz
też odmawiam co wieczór, a wszystkie moje potomki albo
nierozgarniete jakieś, albo do nauki niezdatne, jedynie w więźniu
dobrze się czują wśród im podobnych. Na pielgrzymki też co roku
chodze w każdej intencji i co? Moja jedyna córka puściła się się z
działaczem Sojuszu i bez ślubu dwoje dzieci z nim urodziła. Za co to
wszystko Panie B.?

Głos gromki dobiega ze stolicy... znaczy z niebiesiech:
- Bo Ciebie chłopie z Lubelszczyzny nie lubię!

Owszem.Każde szanujące się miasto powinno mieć własną tv oraz swoje dazetyu lokalne(nie mówiąc już o rozgłośniach radiowych).
Jak wiemy,nasze "publiczne" publokatory w większości opanował kościół.W lokalnej tv oprócz badziewiastych programów jest sporo audycji kościółkowych.Równieżjedne z naszych lubelskich dzienników którego nazwa rozpoczyna się na L",również opanowana jest przez urzędników krkat.Albo "słowo na niedzielę" albo sprawozdania z pielgrzymek i różnych uroczystości z pokropkiem w roli głównej i inne wypociny rodemm z kruchty.Lubelska rozgłośnia radiowa-zeszła na manowce.Prawie żadnej audycji nie da się słuchać.
A wracając do lubelskiej tv-to aż wstyd,że mamy coś takiego w Lublinie.No ale jakie miasto takie i publikatory.Jak nie ma o czym pisać (czy zrobić program),to sięga się po "główny" temat związany z KULem czy kościołem.
Ja aż się boję otworzyć lodówkę czy konserwę,bo a nuż i stamtąd wyskoczy stworek w czarnym habicie.

Ca ma metropolita lubelski do koncertu madonny..On nie pisnie słowem
bowiem wkracza na teren abp Nycza a to jest już kościelną zbrodnią.
Jak zwykle zapomina się o zakulisowej roli kapelanów strażackich...5
sierpnia -wyrusza III ogólnopolska pielgrzymka strażaków na Jasną
Górę aby 15 sierpnia modlić się przed obrazem Madonny w
Częstochowie. Nic dziwnego, ze w tej stytuacji nie będzie zgody na
koncert Madonny w Warszawie.
www.straz.gov.pl/page/index.php?str=15&id=32540

Jak kiedyś była pielgrzymka JPII w Polsce to prohibicją były objęte
poszczególne województwa w zależności od tego w którym obecnie znajdował się
JPII. Ja byłem wtedy u babci w woj. mazowieckim i w sklepie nie mozna było
kupić alkoholu, ale 500 metrów dalej była wisoka któa należala do woj.
lubelskiego i tam alkohol mozna było kupić bez problemu.
Inny przykład pamietam z czasów studiowania w Siedlcach, tam przez cały czas
jest prohibicja w niedziele, więc zapasy robiło się w sobotę. A w dzień
powszedni, pomimo że sklepy były otwierane o 6.00 to alkohol mozna było kupić
od 8.00.
Nie wiem czy nadal tam tak jest, było tak na pewno jakieś 8 lat temu
Pozdrawiam

Agafka, z nieba mi spadłaś ;) Bo mi się też marzy pielgrzymka
uświadamiająco-propagandowa po lubelskich sklepach (o zakupach w Lublinie nawet
nie marzę, ale warto by było coś ruszyć na tym naszym zabitym dechami wschodzie
:)). Tyle, że ja teraz w Lublinie rzadko bywam, ale możemy się zgadać na któryś
weekend. Przy odrobinie szczęścia może uda mi się zaciągnąć jeszcze
małobiuściastą koleżankę.

Szanowna Pani!

Do Pani słów można dodać kolejne miłe słowa pod adresem JE Metropolity Lubelskiego.
Do tej pory dziwię się (i to już od dawna), dlaczego nie upublicznili zdjęcia, na którym udokumentowano błogosławienie przez JE ks. arcybiskupa Józefa Życińskiego uczestników Pielgrzymki Tradycji Katolickiej. Jego Ekscelencja, gdy tylko zauważył pielgrzymów, polecił zatrzymać samochód. Porozmawiał z pielgrzymami, nie tylko z ówczesnym ks. diakonem, który pielgrzymował w sutannie - był on wcześniej jednym z pierwszych murzyńskich ministrantów, gdy ks. (diakon) Karl Stehlin pracował na misji w Gabonie. Miłe spotkanie zostało przypieczętowane udzieleniem błogosławieństwa przez Jego Ekscelencję. Słyszałem, z wiarygodnego źródła, że jest to udokumentowane. Szkoda, że nie zamieścili tego w sieci.

Z poważaniem,

Lotnisko fajna sprawa, tylko niech ktoś powie kto tymi samolotami ma latać do
Lublina w ilości zapewniającej utrzymanie tego lotniska nie mówiąc o zyskach.
Prezesi i delegacje do wielkich zakładów lubelskich ? - w okolicy brak takowych.
Inwestorzy ? - gdzie tu inwestować wielkie pieniądze jak nie ma porządnych dróg
dla tirów nawet w dalszej okolicy. Kto o zdrowych zmysłach wybuduje potężny
zakład gdzie dostawy i zaopatrzenie całymi dniami tłucze się przez tereny
zabudowane. Turyści ? - jakby były dobre drogi to by raczej na kołach większość
jeździła, no chyba że skansen tak się popularny stanie, że całe pielgrzymki będą
przylatywać.
Moim zdaniem nie brak lotniska jest przeszkodą w rozwoju regionu, a brak
porządnych dróg. Wielkie zakłady potrzebują transportu bo tiry samolotami latać
nie będą. Nawet taki Black Red White straszy, że się przeniesie z Biłgoraja bo
drogi a nie brak lotniska są przeszkodą w rozwoju firmy. Popatrzcie co się na
granicy dzieje, koniec kolejki tirów widziałem w Chełmie ! Drogi, drogi i
jeszcze raz drogi są potrzebne regionowi, ...a potem to i lotnisko się stanie
niezbędne.

A jednak dziwi mnie coś innego
Ale widzę, ze większe jest na lubelskim forum zainteresowanie osobą Che
(niemal 80 wpisów) niż premierem na pielgrzymce RM w Częstochowie i jego
poddaństwem względem Rydzyka. Ludzie, poza nim tam było az trzech
wicepremierów! Ciekawe, czy z powodu tej pielgrzymki J.Kaczyński nie odwołal w
ostatniej chwili ważnej dla Polski wizyty na Litwie (chodziło o energię
jądrową bądż co bądż). Znamienne to.

Stary kawaler,rozwodnik,wyrokowiec i Rydzyk

Na pielgrzymce Rodziny Radia Maryja-stwierdza w "Trybunie" Krzysio Lubczyński
(lublinianin,dawniej zatrudniony w "Dzienniku Lubelskim" (dziś "Wschodni") -
rząd reprezentowali: stary kawaler, rozwodnik i wyrokowiec. Ale sojusz ołtarza
z tronem jest w IV RP mocny i odporny na takie duperele. Nawet jeśli wielce
szanownego Brata ojciec dyrektor nazywa „oszustem ulegającym lobby
żydowskiemu”, a jego żonę „czarownicą”. Od całej tej pobożnej inscenizacji
jasnogórskiej powiało więc obrzydliwym fałszem.

"Już nigdy nikt przez tego pana skrzywdzony nie będzie - chciałoby się wierzyć,
że minister Ziobro tak zrozumie lekcję praworządności, ktorą dostał od sądu
apelacyjnego."(Piotr Pacewicz "GW")

"Kurier Lubelski"- patronat pielgrzymek
www.kurier.lublin.pl/modules.php?
op=modload&name=Sections&file=index&req=viewarticle&artid=32&page=1
Ludzie,czy swiat sie nie przewrawca do góry nogami? Ten wydawca "Kuriera",
p.Jakubas ,wybiera sie w zaswiaty i mosci sobie drogę? Powariowaliscie w tym
Lublinie, redaktorzy "Kuriera"? Nie dajmy sie zwariowac z pielgrzymkami!

oj taziuta; przyznaje, ze tym razem udalo Ci sie mnie rozmeiszyc;tzw. "czarni"
doplacaja do tego "interesu"; znam jednego z diecezji lubelskiej, z ktorym
ostatnio rozmawialem, i powiedzial mi, ze co miesiac odklada od 30 do 50 PLN,
aby moc pomoc mlodueizy, ktora chce na pielgrzymke chodzic, a "kasiory" nie ma;
w jego przypadku to calkiem znaczacy grosz, bo - wbrew temu, co twierdzi
tzw. "vox populi" - wiekszosc (szczegolnie dobrze wyksztalconego kleru) na
nadmiar pieniedzy i wyszukane luksusy nie narzeka; wiem cos o tym, bo
przyjaznie sie z paroma ksiezmi, jak tez poznalem pare zakonnic (nikomu bym nie
zyczyl tak ciezkiej pracy, jaka one wykonuja, a one to jeszcze potrafia robic
ze szczerym usmiechem na twarzy); wiec z ta "kasa dla czarnych" to tak, jakbys
strzelal z armaty na wroble

taziuta napisał:

> Kościół też musi z czegoś żyć...
> Więcej pielgrzymkowiczów, więcej kasiorki dla czarnych :-)
>
> vallejo napisała:
>
> > To wyglada calkiem OK.
> > Obie strony maja spelnione potrzeby.

Gwoli scisłości - informację zacytowałam za "Kurierem Lubelskim", patronem
pielgrzymek. Jeżeli kogos temat interesuje blizej, niech szuka kurierowego
watku. Mnie osobiscie sprawa nie dotyczy (w tamtych okolicach nie
mieszkam) ,ale wydała sie dosc istotna. Bo pozwolenia nie było...

wos9 napisała:

> alfa.alfa napisał:
>
> > że młodzi i
> > > wykształceni Polacy, z miejskich aglomeracji,
> >
> > Poznasz ich po cotygodniowej pielgrzymce do rodziców na wieś po
> zapasy sloniny
>
> Widzę, że znasz to z autopsji!!!

Raczej z piątkowych korków na drogach z samochodami z rejestracja lubelską czy
kielecką

Tak, program był o Wąwolnicy. Przedstawione były 3 cudy chyba ostatni z lat 80-
tych.
Do wcześniej podanej listy Sanktuariów dodam Sanktuarium Narodzenia NMP w
Księżomierzy, ok 65 km od Lublina w strone Kielc. Jest tam również pole
Objawienia Matki Bożej kilka wieków temu. Szczególnie zapraszam 5-6 sierpnia.
Wtedy odbywa się msza święta własnie na Polu Objawienia z udziałem Pieszej
Pielgrzymki Lubelskiej

Ja tam się nie dziwię.
Czego się spodziewać po np. młodzieży, skoro dla większości rodzin markety sa
ulubionym miejscem parogodzinnych sobotnio-niedzielnych pielgrzymek z dziećmi. W
wózkach, na rękach, biedne dziciątka męczone są godzinami w hałasie wielkich
molochów. Ale ich los nikogo nie obchodzi. Ranking, cyferki, statystyki...
Zamiast miec pretensję do młodych ludzi że łażą po marketnach, zastanówmy się,
kto ich tego nauczył? Takie Rzeczpospolite będą jakie młodzieży chowanie.
A co do teatrów i Multikin - to 100% zgadzam się z clavi'm. Teatry powinny
pokazywać to, co ludzie by chętnie oglądali, a nie to co ich kierownictwo uważa
za sztukę.
A Multikino MUSI się w końcu pojawić, bo żadne lubelskie kino nie zapewnia
wygodnych warunków oglądania filmów. Choćby amerykańskich.

Pielgrzymka
Za portalem Cerkiew.pl

"14 października odbyła się pielgrzymka z Lublina na święto Opieki Bogurodzicy do monasteru w Turkowicach. Po raz pierwszy od 1943 r. w reaktywowanej żeńskiej wspólnocie monastycznej była celebrowana świąteczna Liturgia pod przewodnictwem abp lubelsko-chełmskiego Abla.
Po nabożeństwie pielgrzymi udali się szlakiem zburzonych 70 lat temu prawosławnych świątyń. Trasa autokarowej pielgrzymki wiodła przez Sahryń - Łasków - Kryłów - Prehoryłe - Gołębie - Dołhobyczów - Pieniany - Tomaszów Lubelski - Zamość. W pielgrzymce uczestniczyli – oprócz wiernych z lubelskich parafii – „Chołszczaki” czyli mieszkańcy Chełmszczyzny i wysiedleńcy po roku 1945 na Ukrainę. Dla wielu uczestników pielgrzymki było to niezwykłe przeżycie duchowe – starsi uczestnicy przez moment wrócili w rodzinne strony, zaś dla młodych było to doświadczenie ukazujące tragiczną przeszłość ziemi chełmskiej i Południowego Podlasia"

www.cerkiew.pl/index.php?id=fotoreportaze&tx_ttnews[tt_news]=9713&tx_ttnews[backPid]=3&cHash=49687da281

Nowy biznes kościelny - Pielgrzym do wynajęcia
W archidiecezji lubelskiej wpadli na ciekawy pomysł. Jeżeli ktoś nie ma czasu,
aby wziąć udział w pielgrzymce, może opłacić jej koszty osobom, których na to
nie stać. Osoby, które będą uczestniczyć w pielgrzymce dzięki swoim fundatorom
mają się modlić w ich intencjach - czytamy w "Gazecie Wyborczej".
Pomysłodawcą uruchomienia funduszu pod nazwą "Idę z Tobą" jest ksiądz Mirosław
Ładniak z Lublina, który zaobserwował, że dla wielu osób kwota, którą należy
zapłacić za udział w pielgrzymce jest zbyt wysoka. Ksiądz chciał pomóc osobom
będącym w trudnej sytuacji materialnej.

Każda osoba, która ma problemy finansowe, a ma ochotę wziąć udział w pielgrzymce
powinna się zgłosić do swojego proboszcza, który zapisze ją na listę chętnych.
Istnieje również druga lista, na którą wpisuje się tych, którzy chcieliby pójść
do Częstochowy, jednak nie mają na to czasu. Proboszczowie pomagają następnie
skontaktować się obu osobom oraz sprawdzają, czy osoba, która się do nich
zgłosiła rzeczywiście potrzebuje finansowej pomocy. Osoby, której pójdą na
pielgrzymkę, za którą zapłaci fundator będą się modlić w intencji przez niego
wskazanej oraz z pielgrzymki wyśle kartkę z podziękowaniami.

Ksiądz Mirosław Ładniak chce aby fundusz miał stałe miejsce w organizacji
pielgrzymek. Pomysłodawca akcji liczy także, że fundatorzy będą pomagać innym
również po pielgrzymce.
newsroom.gery.pl/notka,10474.html?rss

Siedlce stolicą Podlasia są niestety !
Tak to jakoś wyszło i trwa nadal.
Granice województw są tylko liniami na mapie.

Zresztą z tymi nazwami to dziwna sprawa. Przy bardzo
smutnej okoliczności, jaką był pogrzeb ofiar pielgrzymki
do Medjugorie, media twiedziły, ze ma to miejsce w
Konstanynowie na lubelszczyźnie.
Tymczasem Konstantynów leży owszem w woj. lubelskim, ale
bagatela -jest jedną z najstarszych miejscowości
Podlasia (niegdyś był miastem)nieopodal Łosic i Janowa
Podlaskiego.

Przed referendum o przystąpienieu Polski do UE abp Życiński w Piekarach Śląskich
głosząc homilię agitował pielgrzymów do głosowania na TAK słowami:"Matka Boska
też powiedziała TAK", pytanie komu MB powiedziała "Niech mi się stanie wg słowa
Twego..."? Porównać Boga do UE to mógł tylko metropolita lubelski abp. Życiński.
Nie masz ks. abp. żadnego prawa zarzucać braku "(...)honoru, uczciwości i
wstydu", to nie są samozwańcy, to są wszyscy wybrańcy narodu.
Apel do prezesa IPN o sprawdzenie akt w samobach archiwalnych.., przy okazji
apb. Gocłowksiego, bp. Pieronka i ks. prof. Bonieckiego z "Tygodnika Powszechnego"
(a wg historyka Roberta Nowaka "Powszechnego obłudnika")
Cóż, historia Polski zna jeszcze gorszych biskupów.
Tak się zkłada, że słyszałem wypowiedź historyka Bohdana Cywińskiego
i wszystkie okoliczności wskazują na to, że w 100% miał rację. Tym razem
zdarzyło się, że perełka prawdy ujrzała światło dzienne, tym ciekawsze, że
wyszło to ze środowiska wrogo nastawionego do zdrowiejącego Państwa Polskiego
po rządach liberałów i postkomunistów.

nker napisał:

> Przed referendum o przystąpienieu Polski do UE abp Życiński w Piekarach Śląskich
> głosząc homilię agitował pielgrzymów do głosowania na TAK słowami:"Matka Boska
> też powiedziała TAK", pytanie komu MB powiedziała "Niech mi się stanie wg słowa
> Twego..."? Porównać Boga do UE to mógł tylko metropolita lubelski abp. Życiński

TAK, TAK, powiedziała. Ojcu Rydzykowi i osobom tak wrażliwym jak ty. Wszystko
potraficie przeinaczyć i atakować pomówieniami. Na temat proszę, czy Giertych i
Lepper po wcześniejszych wypowiedziach i czynach są godni zaufania, czy zmienili
poglądy pod wpływem PIS-owskiej tresury.
Ja uważam, że są mniej niebezpieczni, gdyż Kaczyński przeczołgał ich kilka razy
i pokazał miejsce pod butem PIS-u. Ulegli i zajęli miejsce.

ZAKłUCONY KULt

Spoczęła
Matka z Synem
w salonie,
kroczący obraz
światłośćią dusz,
a gdy
gospodarz nieśmiało
spytał?
Dlaczego łzawi
Madonno dziś
twoja twarz?

Królowa Polski
wznosiła milczenie,
może
jutrzejszy
INGRES
dotyka
jej ran?
Arcybiskup Wielgus
Metropolita waszawski
pielgrzymkę
"bezcześcił"
w Lubelski wsi.

Zeborzyce-Tereszyńskie 06.01.2007A.D.
"Hanik" Jan Majowski

Ja mam "normalną rodzinę" bardzo katolicką, pobożną i szanowaną. Sam byłem na
pielgrzymce do Częstochowy 5 razy. Mimo tych niewątpliwie pozytywnych wzorców
osobowych jestem gejem i nic tego nie zmieni.
Moi rodzice zareagowali dokładnie tak jak Pan opisał. No więc był już ksiądz,
bioenergoterapeuta, psycholog (to po moich namowach). I co? Psycholog był
załatwiany przez nich, a jego adres dostali od kogoś z Katolickiego Uniwersytetu
Lubelskiego. Otóz psycholog po rozmowie ze mną zapytał dlaczego to nie rodzice
przyszli, bo to oni mają problem. Na tym spotkania z psychologiem się skończyły,
bo moim rodzicom "nie o to chodziło". Teraz wymyślili hipnotyzera(!). Na to już
jednak się nie zgodzę. Nie chciałbym zrywać z nimi kontaktu ale te relacje i tak
są już nie najlepsze. Rozumiem, że o taki właśnie sposób "pomocy" Pańskiej córce
Panu chodziło. Czy naprawdę aż tak nas Pan nienawidzi (czy też brzydzi co chyba z
tego wynika), że gotów byłby córkę skazać na takie upokarzjące "terapie"?
Nie spodziewam się, że choćby głębiej się Pan nad tym zastanowi ale mam nadzieję,
że może do innych osób trafi część z tych argumentów.
P.S. Jaką modę na bycie gejem ma Pan na myśli (ja mieszkam w Polsce)???? O jakich
korzyściach materialnych mówi???? Bo mnie raczej groziło wyrzucenie z domu (a
jestem studentem na utrzymaniu rodziców) aniżeli jakiekolwiek pieniądze z tytułu
bycia gejem.

Czytajac Was wspominam "Monachomachie" czy "Anty..."
z lektur szkolnych i zdziwienie, gdy w mym lubelskim
okresie przekonalem sie, ze naprawde u Dominikanow
sa dwie symetryczne, pieknie inkrustowane , biale
ambony w centralnej czesci kosciola, wysuniete do siebie,
gdzie toczono slynne dysputy o ilosci diablow na glowce szpilki.

Nie od parady sie mowi, ze:

"diabel tkwi w szczegolach"
Panowie przyznaje Wam prawo do
jednodniowej pielgrzymki pardon wycieczki do Lublina.
Oraz medal w pstaci szpilki z glowka diabla !

Czy nie zapomnialem o jakims istotnym szczegole... ?

Gość portalu: # napisał(a):

> Czytajac Was wspominam "Monachomachie" czy "Anty..."
> z lektur szkolnych i zdziwienie, gdy w mym lubelskim
> okresie przekonalem sie, ze naprawde u Dominikanow
> sa dwie symetryczne, pieknie inkrustowane , biale
> ambony w centralnej czesci kosciola, wysuniete do siebie,
> gdzie toczono slynne dysputy o ilosci diablow na glowce szpilki.
>
>
> Nie od parady sie mowi, ze:
>
> "diabel tkwi w szczegolach"
> Panowie przyznaje Wam prawo do
> jednodniowej pielgrzymki pardon wycieczki do Lublina.
> Oraz medal w pstaci szpilki z glowka diabla !
>
> Czy nie zapomnialem o jakims istotnym szczegole... ?

Zapomniałeś, drogi Haszu. Ale od tej chwili milknę jak dobrze zasypany grób.

Spotkanie mlodych w Wawolnicy
W sobotę w Wąwolnicy będzie popielgrzymkowe spotkanie młodych ludzi

Od ośmiu lat na wąwolnickich błoniach odbywa się spotkanie w większości bardzo
młodych i młodych ludzi, którzy 10 dni wcześniej ukończyli pielgrzymkę na Jasną
Górę. Ale mogą przyjechać też ci, którzy na pielgrzymce nie byli, lecz mają
pielgrzymkowego ducha. - Tacy, co nie boją się słońca i deszczu, u nas nie ma
obcych, zawsze jesteśmy razem - mówi ks. Mirosław Ładniak, duszpasterz
młodzieży, od lat kwatermistrz i szef służb porządkowych lubelskich pielgrzymek
do Częstochowy. W ubiegłym roku do Wąwolnicy przyjechało 2,5 tys. osób.

Impreza potrwa do niedzielnego poranku. Rozpoczyna się w sobotę o godz. 16
przed sanktuarium Matki Bożej Kębelskiej przy kościele parafialnym w Wąwolnicy.
Będzie odczytane orędzie Jana Pawła II na Światowy Dzień Młodzieży w lipcu 2002
roku w Toronto. Potem przegląd zespołów na błoniach, a o godz. 23 tradycyjna
procesja ze świecami z Wąwolnicy do Kębła. Tam na otwartej przestrzeni będzie
pasterka, a po powrocie do Wąwolnicy ogłoszenie wyników konkursu piosenki
pielgrzymkowej, koncert "Arcybractwa Muzycznego" i "Grupy Ewangelizacyjnej" z
Torunia.

Chętni do konkursu mogą zapisywać się jeszcze bezpośrednio przed imprezą, u
organizatorów w biurze pielgrzymkowym przy kościele w Wąwolnicy.

Abp Życiński o wyborach: Pielgrzymka do urn

"Potraktujmy pójście do urn wyborczych jako osobistą małą pielgrzymkę" - pisze
metropolita lubelski abp Józef Życiński w liście czytanym wczoraj w kościołach
jego archidiecezji.

Więcej:
www1.gazeta.pl/kraj/1,34308,1028592.html

Podobno to biedny kraj!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Zastawv się a postaw się:
Oświetlanie choinek i ulic nie należy do polskiej tradycji, ale przyjmuje się
bardzo dobrze
"
Około 50 tysiącami lampek ozdobiona jest od kilku dni fasada Państwowej
Wyższej Szkoły Zawodowej przy ul. Pocztowej. Wieczorem to najjaśniejszy punkt
miasta, mimo że nie tylko tam zadbano o świąteczną oprawę.

Całą instalację zakładano cztery dni, ale efekt końcowy wart był zachodu.
Blask bijący po zmroku stał się już lokalną atrakcją, przyciągając
pielgrzymów z najdalszych osiedli, którzy chcą podziwiać feerię świateł.
Iluminację można oglądać do godziny 22, kiedy wszystkie lampki równocześnie
gasną. Świąteczne oświetlenie szkoły to pomysł rektora uczelni prof. Józefa
Zająca.
Mniej okazale, ale równie odświętnie prezentują się okolice placu
Łuczkowskiego. Tutaj o świąteczną oprawę tradycyjnie zadbało miasto.
- W tym roku możemy cieszyć się większą liczbą ozdób, dzięki porozumieniu
jakie zawarliśmy z Browarami Lubelskimi - mówi Teresa Wolik-Dubaj, rzecznik
prasowy prezydenta Chełma. - Niestety, ze względów technicznych, dekoracje
mogą świecić się tylko wtedy, gdy włącza się oświetlenie uliczne.
Kolorowe lampki coraz częściej na zewnątrz swoich domów zawieszają sami
mieszkańcy. Moda na bogate oświetlenie nie tylko choinki, ale również okien i
balkonów stała się popularna szczególnie w ostatnich latach.
- Z pewnością nie jest to polska tradycja, ale raczej moda, która
przywędrowała do nas z Zachodu - mówi Bożena Dobosz, etnograf z Chełmskiego
Muzeum. - W Polsce nawet sam zwyczaj ubierania choinki pojawił się stosunkowo
niedawno, bo w XIX wieku. Na początku drzewko oświetlano prawdziwymi
świeczkami. Wyglądało to pięknie, choć nie było do końca bezpieczne. Poza
domami, świąteczne światła pojawiały się tylko na gwieździe, jaką nosili
kolędnicy. Świec używano także do dekoracji stołu wigilijnego. Ta tradycja na
szczęście pozostała do dnia dzisiejszego.
Teraz rzeczywiście próżno szukać prawdziwych świec na choince. Za to
handlowcy proponują szeroki asortyment elektrycznych lampek i ozdób. Przy
zakupie klienci kierują się nie tylko indywidualnymi upodobaniami, ale także
świąteczną modą."

pozdrowienia
Pozdrowinia dla wszystkich którzy doszli na Jasną Górę! Szczególnie dla xxv
Lubelskiej Pieszej Pielgrzymki oraz całej grupy 4.

Coś Pana boli?
Szanowny Panie!

Dziękuję za szczerą deklarację Pańskiego stanowiska. To naprawdę wiele wyjaśnia.
1. Vaticanum Secundum to - chyba jak dotąd jedyny - sobór, który miał jedynie charakter duszpasterski i nie miał charakteru dogmatycznego. Zatem - z perspektywy Prawd Wiary - katolik ma formalną możliwość takiego samego traktowania tekstów Vaticanum II, jak traktuje zalecenia uczestniczenia w pielgrzymkach czy nabożeństwach (które nie są Mszą Świętą), względnie praktykowania określonych form modlitwy. W tych sprawach katolik jest wolny. Aczkolwiek znane są objawienia, których treść wskazuje na zbawienne skutki odmawiania Różańca Świętego, ale jeszcze nie słyszano o objawieniu, w którym trzymanie się dokumentów Vaticanum II byłoby doradzane jako cenne na drodze do zbawienia wiecznego.
2. Jestem katolikiem, czyli wyznawcą Świętego Kościoła Katolickiego, a nie członkiem jakiejś sekty akumeniackiej. Katolika wiąże nauczanie Kościoła, a nie heretyckie czy ekumeniackie bajania. Z Katechozmem Kościoła Katolickiego można zapoznać się pod adresem:
www.piusx.org.pl/katechizm
3. Jestem katolikiem. Nie jesetm kodernistą. Z miłością traktuję Mszę Świętą w rytach niewątpliwie katolickich - sam najczęściej uczestniczę w Boskiej Liturgii w rycie trydenckim. Novus ordo missae traktuję z dużą rezerwą. Formalnie (de lege humana positiva) uznaję ważność sakramentalną wydania typicznego tej liturgii. I mam nadzieję, że spokojne "mutacje" też mogą być ważne. Sam jednak wystrzegam się bycia obecnym na NOM, jeśli jest to możliwe.
4. Z tym "lefebrystą" to trafił Pan jak kulą w płot. W lubelskiej kaplicy FSSPX nie byłem już prawie 4 lata. Uczestniczę zazwyczaj w tradycyjnych Mszach Świętych w jednym z lubelskich kościołów (szczegóły na stronie: Introibo.pl), gdzie liturgia sprawowana jest pod nadzorem JE Metropolity Lubelskiego Józefa Życińskieg. We Mszy Świętej sprawowanej przez prezbitera z FSSPX uczestniczyłem ostatnio prawie półtora roku temu - akurat w Brnie.
5. Jako świecki nie mogę należeć do FSSPX, gdyż nawet nie jestem tercjarzem owego zgromadzenia. Proszę pomyśleć, zanim pan coś napisze.

Z poważaniem,

Świąteczna wizyta potomków "Sybiraków"
To bardzo miły gest rady miejskiej w Lublinie i stowarzyszeń "Wspólne
Korzenie" i "Wspólnota Polska", prawda?

"Potomkowie Polaków z Syberii przyjechali na święta
PAP
30 osób, potomków Polaków z Syberii, przybyło do Lublina, aby spędzić święta
wielkanocne w polskich rodzinach. Odwiedzą także najważniejsze miejsca w Polsce.

Do Lublina przyjechali głównie młodzi ludzie, potomkowie m.in. dawnych
zesłańców do Irkucka, Ułan-Ude, Wierszyny i Usolia Syberyjskiego. Pielgrzymkę
Polaków z Syberii zorganizowały po raz szósty Stowarzyszenia "Wspólne
Korzenie" i "Wspólnota Polska" oraz miasto Lublin.
Na placu pod Zamkiem Lubelskim chlebem i solą powitał ich inicjator
pielgrzymki, wiceprzewodniczący Rady Miejskiej w Lublinie Zbigniew Wojciechowski.
W ciągu tych sześciu lat przyjechało już w sumie około 200 osób. Oni bardzo to
przeżywają, że mogą choć trochę, przez krótki czas zobaczyć ojczyznę swoich
przodków - powiedział.
Helena Podlawska przyjechała z córką z Irkucka. Obie uczą się języka
polskiego. Dziadek mojego męża Stanisław Podlawski mieszkał pod Warszawą. W
1917 roku został wcielony do Armii Czerwonej i już do Polski nie wrócił -
powiedziała.
Do Lublina na święta przybyła także prezes Stowarzyszenia Kultury Polskiej w
Ułan-Ude Maria Iwanowa. Utrzymujemy kontakty z Polską, organizujemy w Ułan-Ude
dni kultury polskiej, konferencje. Zainteresownie jest bardzo duże - powiedziała.
Rodaków przyszła powitać Elena Ijewska, która studiuje w Lublinie, a pochodzi
z Ułan-Ude. Ona także w ubiegłym roku przebywała w Polsce z tą pielgrzymką, a
niedługo później znów przyjechała do Lublina na studia.
Prapradziadek mojego ojca, Tadeusz, był zesłany po powstaniu styczniowym. U
nas w domu kultywuje się pamięć o Polsce, mówimy po polsku, a ja studiuję
polonistykę - powiedziała.
Pobyt potrwa do 4 kwietnia. Potomkowie Polaków z Syberii po świętach
spędzonych w lubelskich rodzinach zwiedzą m.in Kraków, Warszawę i Częstochowę.
(sm)"
źródło: wp.pl

Wreszcie, państwo powinno stosować takie zachęty prawne i finansowe, aby
inwestorzy kierowali swoje pieniądze do Polski B. Często słychać głosy
zadowolenia polityków, że Polska jest atrakcyjnym terenem dla inwestorów, także
tych największych. Ale gdzie oni lokują pieniądze? W Warszawie i innych dużych
miastach lub w ich sąsiedztwie. Sporą popularnością cieszą się także specjalne
strefy ekonomiczne, ale głównie te, które zlokalizowano w zachodniej Polsce.

Potrzeba pieniędzy
Nie da się prowadzić aktywnej polityki regionalnej bez pieniędzy. Tymczasem
poziom dochodów i wydatków publicznych w regionach nie sprzyja ich rozwojowi.
Tutaj dysproporcje są bardzo duże.
W kraju dochody województw w przeliczeniu na jednego mieszkańca wynoszą niecałe
7,5 tys. zł. Ale jest kilka regionów - Świętokrzyskie, Lubelskie, Podkarpackie -
które nie osiągają nawet 50 proc. tej kwoty. W innych sięgają one najwyżej 90
proc. W granicach średniej krajowej klasyfikują się Wielkopolska i Pomorze, a
ponad 200 proc. osiąga Mazowsze. Ale w tym ostatnim przypadku to zasługa
najbogatszej w kraju Warszawy. Czyli tak naprawdę jedynie Wielkopolska, Pomorze
i Mazowsze mogą powiedzieć, że stać je na samodzielne utrzymanie się,
finansowanie swoich zadań bez pomocy finansowej państwa, bo mają duże dochody
własne. Inne regiony muszą takie wsparcie otrzymywać.
Natomiast wydatki publiczne w województwach na jednego mieszkańca przekraczają
7,1 tys. zł. Ale takie regiony jak świętokrzyskie czy podlaskie wydają mniej
niż 90 proc. tej kwoty, a tylko na Śląsku, Dolnym Śląsku i Mazowszu są one
wyższe niż 100 proc. To pokazuje, jak ogromne zadanie spoczywa na budżecie
państwa, który jeszcze bardziej niż dotąd powinien wspierać finansowo
biedniejsze regiony. Jeśli proporcje wydatków, a więc i możliwości
inwestycyjnych, nie ulegną wyrównaniu, to dystans między bogatszymi a
biedniejszymi województwami będzie się powiększał.
Ludziom trzeba wyjaśniać, że polityka równoważenia rozwoju regionów jest
potrzebna, bo jeśli wszyscy będziemy zamożniejsi, silniejsze będzie państwo.
Ale najpierw taką politykę trzeba przygotować. To zadanie, którego politycy i
różnej maści eksperci do tej pory nie odrobili.
Maciej Winnicki
Nasz Dziennik, 21.06.05r
***************pluto10***************
09 - 10.07.05r - XIII Pielgrzymka Rodziny Radia Maryja na Jasną Górę

Karlik ale 10 % dla mnie
Karlik, mowisz ze za 10 do 15 lat Slask bydzie w Reichu. Ale dlaczego tylko
Slask, nie badz sobek. Mysl szerzej o calym Reichu. W twoich wypowiedziach
ciagle przewija sie watek o durnych Polokach, czy Gorolach jak kto woli.
Swieta racja !!!! Som one durne, ciemne ale na twoje szczescie religijne.
Teraz skup sie mam idea na dobry gelb i dobrobyt dla Rzeszy bez wojny i
klopotow jakie mialy miejsce miedzy 1939-1945.
Oglos, ze w Kanadzie dostales objawienia, wrota niebieskie przed toba sie
rozwarly kiedy siedziales w nocy przed komputerem drapiac sie po niskim czole.
Sama Panienka Najswietsza powiedziala Ci, ze Slask musi byc w Reihu i szluss !!!
Wtedy te durne polskie cwoki beda latac do Kanady z pielgrzymkami aby zobaczyc
cud. I nie bydzie to cud mniemany. Gwaratuje ci, ze jeszcze natym zarobisz
lepszy gelb niz mo Kohl; domy pielgrzyma, autokary, kaplica, obrazy itp, sam
wiesz najlepii.
Potem powiesz, ze trzeba by Wielkopolska ( Warthegau jak komu wola ) byla w
Reichu takze, pozni Pomorze z Danzig na czely i Prusy. Nie wiem tylko jak
bydzie z Kenigsberg ? ( szkoda niemieckich kobit, bo z ta Azja to sami wiecie
jak bylo ) Ale to juz mozna odpuscic. Na pocieszenie polecam Krakow ( do czasow
krola Lokietka - wstretny germanofob-bylo tam wiecyj Nimcow niz Goroli ).
Jak juz to skonczysz bydziesz bogaty i slawny w calym Reichu. W nagrode
zostaniesz kanclerzem, wiekszym niz Adolf H ( spierdolil robote a taka mial
szanse ) ba wiekszym niz Bismarck.
Tylko pamietaj 10 % z tego gelb dla mnie.
Ps
Gorolom sie powie, ze Panienka Najswietsza chce widziec ich w Lubelskim i
sprawa bedzie zalatwiona bez deportacji i krzyku.
Karlik pozdrawiam pozdrawiam serrrrdecznie

pozdrowienia
Serdeczne pozdrowienia dla wszystkich którzy uczestniczyli w xxv Lubelskiej
Pieszej Pielgrzymce na Jasną Górę! Szczególnie dla całej grupy 4 !

Błagam omijaj Szczecin z daleka. a w szczególności dr Kościeszę na
Unii Lubelskiej. Mój syn był u niego poerowany 4 razy . Zmasakrował
mu prącie i tak spartolił pierwszą operację że musieliśmy przez 10
lat szukać różnych lekarzy. Przytocze ci mój post. Może z niego
skorzystasz pisaałam go do mamy 8 miesięcznego synka.
Pozdrawiam: "www.urologia.info.pl/kontakt.php - szczerze polecam
wszystkim
rodzicom. Mój synek urodził sie ze spodziecwem i wadą prącia. Po
wielu latach i pielgrzymkach do różnych specjalistów i przeważnie
złych doświadczeniach prof Perdzyński z Warszawy światowej sławy
urolog przywrócił nam wiarę i zoperował naszego synka. od dwóch lat
jest pod jego kontrolą i wszystko jest już dobrze. Przyjmuje na ul
Nowogrodzkiej 62 a nr tel 601 285 917 na trzecim piętrze .
Z tego co wiem to napewno nie powinno operować się tak małego
dziecka ponieważ w spodziectwie występuje przeważnie niedorozwój
prącia i jest to za mały obszar aby przeprowadzić udaną operację i
musi to być naprawdę dobry lekarz mający ogromne doświadczenie w
opeowaniu spodziectw. Proszę oszczędź swojemu synkowi tylu cierpień
co przeszedł mój. Był operowany cztery razy przez różnych "super"
specjalistów dopiero prof. Perdzyński, który od lat zajmuje sie
głównie spodziectwami zoperował go metodą , która akurat u niego
była skuteczna a inni operowali ciągle tą samą jaką ich wyuczyli
kiedyś. Porozmawiaj z nim każde spodziectwo jest inne i należ
szczegółowo się z nim zapoznać i wybrać odpowiednią metodę. Zadzwoń
do niego umów sie na rozmowę. Pytaj. Nie podejmuj decyzji o operacji
pochopnie. Ważny jest w tej operacji napletek, który można użyć do
przesczepienia skóry potrzebnej do uszczelnienia cewki a mojemu
synowi obcięli cały napletek bo lekarz uznał że do niczego mu się
nie przyda horror. Masz czas. Nie operuj już teraz. Porozmawiaj z
prof. Trzymam kciuki. Bądźcie dzielni.

Papież jednoznacznie poparł nasze wejście do UE.
Oto słowa papieża z przemówienia wygłoszonego do Polaków uczestniczących w
pielgrzymce narodowej do Rzymu.

[w nawiasach kwadratowych podane są fragmenty dodane lub zmienione przez
Papieża w stosunku do przygotowanego tekstu]

>Dziś, [kiedy] Polska i inne kraje byłego Bloku Wschodniego wkraczają w
struktury Unii Europejskiej, powtarzam te słowa. Nie wypowiadam ich, aby
zniechęcać. Przeciwnie, aby wskazać, że te kraje mają do spełnienia ważną misję
na Starym Kontynencie. Wiem, że wielu jest przeciwników integracji. Doceniam
ich troskę o zachowanie kulturalnej i religijnej tożsamości naszego Narodu.
Podzielam ich niepokoje związane z gospodarczym układem sił, w którym Polska -
po latach rabunkowej gospodarki minionego systemu - jawi się jako kraj o dużych
możliwościach, ale też o niewielkich środkach. Muszę jednak podkreślić [raz
jeszcze], że Polska zawsze stanowiła ważną część Europy i dziś nie może
wyłączać się z tej wspólnoty, [z tej wspólnoty,] która wprawdzie na różnych
płaszczyznach przeżywa kryzysy, ale która stanowi jedną rodzinę narodów, opartą
na wspólnej chrześcijańskiej tradycji. Wejście w struktury Unii Europejskiej,
na równych prawach z innymi państwami, jest dla naszego Narodu i bratnich
Narodów słowiańskich wyrazem jakiejś dziejowej sprawiedliwości, a z drugiej
strony może stanowić ubogacenie Europy. Europa potrzebuje Polski. Kościół w
Europie potrzebuje Świadectwa wiary Polaków. Polska potrzebuje Europy. [Od Unii
Lubelskiej do Unii Europejskiej! To jest wielki skrót, ale bardzo wiele się w
tym skrócie mieści wielorakiej treści. Polska potrzebuje Europy.] Jest to
wyzwanie, które współczesność stawia przed nami i przed wszystkimi krajami,
które na fali przemian politycznych w regionie tak zwanej Europy
Środkowowschodniej wyszły z kręgu wpływów ateistycznego komunizmu.<

Powtózmy raz jeszcze słowa Jana Pawła II:

>Wejście w struktury Unii Europejskiej, na równych prawach z innymi państwami,
jest dla naszego Narodu i bratnich Narodów słowiańskich wyrazem jakiejś
dziejowej sprawiedliwości, a z drugiej strony może stanowić ubogacenie Europy.
Europa potrzebuje Polski. Kościół w Europie potrzebuje Świadectwa wiary
Polaków. Polska potrzebuje Europy. [Od Unii Lubelskiej do Unii Europejskiej!<

Snajper.

Hoover2 muszę ci powiedzieć, że człowieka, którego proponujesz na burmistrza –
pana Oksińskiego, też widziałem na zdjęciach z ostatniej wymiany. Co do
wypowiedzi Piotrka to muszę powiedzieć że on chyba nigdy nie rozmawiał w tej
spawie z Królem bo żadnych ograniczeń z tego co wiem tu nie ma. Prawdą jest że
jeżdżą tam dzieci osób wymienionych profesji, ale znam osoby z poza tego
środowiska, które też tam były. Zresztą podobno co dwa lata brakuje chętnych i
Król dzwoni i namawia do wyjazdu. Nie prawdą jest też to, że przyjmują tylko
osoby tam jeżdżące, bo znam ludzi, którzy byli tam tylko raz a nadal przyjmują.
Zresztą żeby przyjąć nie trzeba mieś wcale niewiadomo jak dobrych warunków
mieszkaniowych, bo robią to też osoby mieszkające w blokach. Moi rodzice np.
nie przyjmują Francuzów, bo jakoś nigdy tym się nie interesowaliśmy, ale za to
co roku nocuje u nas około 8 osób z pielgrzymki Kieleckiej i Lubelskiej i jakoś
nie stanowi to dla nas problemu – szczególnie dla mnie gdy to są dziewczyny :-
). Ta wymiana ma służyć przede wszystkim młodym ludziom by mogli za stosunkowo
niewielkie pieniądze wyjechać za granice, zapoznać się z rówieśnikami z Francji
oraz podszkolić język nie koniecznie wydając pieniądze na wyjazd. W mojej
ocenie ta wymiana spełnia te wymagania. Zrobienie z niej wyjazdu finansowanego
przez gminę zaszkodzi jej, bo to co ją utrzymuje to muzyka i pan Król, jak tego
zabraknie to wszystko upadnie. Zresztą jaka jest gwarancja że nie pojechałyby
by tam te same osoby tylko taniej. Zastanawiam się też czy Francuzi by przyjęli
biedne dzieci skoro za rok ich dzieci nie mogłyby przyjechać z rewizytą, bo
polscy rodzicie nie mieliby funduszy by ich gościć. Zawsze można zorganizować
charytatywne kolonie w inne miejsce, tą wymianę zostamy w spokoju. Dzięki niej
raz na dwa lata nasze miasto staje się celem wycieczek zagranicznych i tylko
wówczas na jego ulicach można usłyszeć obcy język. Co do pierwotnych założeń
jakie miał na celu ks. Marek to trzeba by się jego zapytać jak ocenia ich
realizację, myślę jednak że jest zadowolony że jego dzieło funkcjonuje. Takie
wymiany pozwalają przełamać stereotypy, gdyby każde miasto coś takiego
prowadziło, na pewno Francuzi by nas się nas nie bali.

wpadł mi ten "papier do........" w ręce
ten "Goniec Lubelski" to wyjatkowe ścierwo. A jakie tuzy dziennikarskie piszą
w nim:
1) naczelny - Karol Wołek - na zdjeciu łysy małolatz nawiedzonym wzrokiem
2) Andrzej Mańka - kandydat na prezia Lublina, non comments
3) Mieczysław Ryba - dr - rajca m. Lublina
4) Stanisław Podgórski - rajca m. Lublin
5) Janusz Bernat - na oko 20-22 lata - wredny wyraz twarzy
6) Przemysław Andrejuk - małolat 24-25 lat. Sadząc z tytułu "spicza" który
walnął:"Wiraże lewicy" ideolog lepry w Lublinie,
7) Adrian Wieczorek - ????????????? - autor wypocin o imigrantach
8) Monika Rotulska - ???????????? - apologetka prof. Giertycha
9) Piotr Florczyk - "szpecjalista" od boisk
10) Sebastian Pasławski - ????????????? - deolog teolog - znawca pielgrzymek,
sanktuariów, kultu maryjnego.
11) Mirosław Orzechowski - ?????????????? - komentator d/s Izraela,
wielbiciel hezbollahu
12) Anna Zimoch - ?????????????? - omc ( o mało co)maturzystka - upomina się
o maturę bez matury
Teraz kilka tytułów:
Związki homoseksualne we Francji - anonim, Narodowy Plan Wspierania Rodziny -
anonim, Lustracja jawna i powszechna - anonim, Wszechpolak zamiast
socjalisty - anonim, Niepewne jutro unijnej waluty - Szymon Pawłowski -
ekonomista czy ki czort?, Podwiąż, to nic nie boli - multipłodna matka Polka
Justyna Sedlak (ciekawe ile ma dzieci, ryćka się czy nie a jak tak to z
kalendarzykiem czy "uważa"), Jest też "płomienny apel" o kasę na pomnik
Dmowskiego - Ryszard Walczak-Prezes Stowarzyszenia Kasy Dojenia na Pomnik,
PiS razem z SLD - antagoniści Pruszona z Klubu Radnych Lepry z RM Lublina(6
sztuk). No a na zakończenie kwintesencja: list otwarty Bendera i Bieli do
Pana Jarosława Kaczyńskiego Prezesa partii "Prawo i Sprawiedliwość" - w
sprawie nieformalnej "kołalicji" Pisuaru z LSD i "niepokojów w Radzie
Miejskiej Lublina oraz skrót bełkotów Wierzejskiego na spędzie krajowym
Lepry. Potem jeszcze "jedna ekonomista" wywala "całą prawdę o Międzynar.
Funduszu Walutowym" a jakiś szczyl, Kamilek Szczęch radzi jak ustrzec się
przed sektami - nie radzi tylko jak postepować z katabasami pedofilami - tych
jest chyba więcej. Jednym słowem w jednym numerze wypluli z siebie wszystko
co lepra ma do zaoferowania, sprzecznie zreszta z oficjalnym kursem swojego
koalicjanta . Ciekawe co bedą pisac dalej skoro już z siebie wszystko
wydalili - ja im wróże żywot do wyborów - taka maszynka do robienia kiełbasy
wyborczej. Potem znikną. Całe to badziewie finansuje sp.z o.o. z Warszawy -
adres i nazwa w stopce - pewnie przybudówa centrali lepry. Kończę i idę umyć
ręce po tym gó..e.

Ostro to napisane,ale niestety - prawdziwe.
Każdy uważający się za katolika,to po prostu skrajny katolik i ma takie same
poglądy jak Świadek Jehowy (też są zbyt natrętni) i usiłują narzucić każdemu
swój pogląd.Obojętnie czy koś ma zamiar dyskutować czy też nie.
Przykre to jest,gdy uważający się za katolików uważają się również za
nadludzi.A już osoby (ponoć) płci męskiej w czarnych szatach traktowane są
niemalże jak bóstwo.
Księża wykonują złą robotę,ponieważ sami dają zły przykład.Księża sami nie
wierzą w to,czego nauczają.Księża inaczej postępują,niż to co wygłąszają jako
SŁOWO BOŻE.A niejednokrotnie to słowo jest niec nie warte jakiegoś nawiedzonego.
No bo jak to możn nazwać,kiedy ksiądz odprawia pogrzeb,a intonuje pieśni
Bożonarodzeniowe.Jak można nazwać księdza,który na rozpoczęcie mszy ślubnej (w
maju) intonuje pieśń wielkopostną.Zaznaczam,że w obu przypadkach byli inni
księża i w obu przypadkach byli mówiąc delikatnie w stanie zamroczenia
alkoholowego.I mówili bzdury - a twierdzili że wygłaszają słowo boże.
Innym razem ksiądz (chyba prałat) z lubelskiego kościoła,na zakończenie mszy
bożonarodzeniowej powiedział do zebranych wiernych:POZDROWIENIA OD DZIECIĄTKA
JESUS.

Było to ładnych kilka lat temu.I była top moja ostatnia wizyta w kościele.Ja
dziękuję za taką wiarę,za taką naukę,za taką ewangelizację.
A co do pielgrzymek,procesji,utrudniania ruchu drogowego,zakłocanie spokoju
publicznego - to naprawdę po katolicku.Katolik katolika utopił by w łyżce wody.
Takie są moje spostrzeżenia,które chyba niezbyt prędko zmienię.No bo w kościele
tylko mówi się opieniądzach,o innych wartościach materialnych,natomiast
wartości duchowe wśród naszych księży to temat NIEZNANY!!!!

Chyba wiem.Windsor Ont.Kanada.Też tam będę.Ale ja jadę prywatnie a nie z
prezydencką pielgrzymką.
Mam w planie zwiedzać "kanadyjskie szlaki lubelskich ratuszowych"
Mam nadzieję,że uda mi się co nieco ujawnić.Zobowiązuję się opisywać fakty.

Jan Paweł II:
W 1983 r., w 5. rocznicę wyboru ks. prof. Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową,
na dziedzińcu Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego postawiono wspaniały
pomnik, ukazujący postać Papieża Jana Pawła II, który podnosi z klęczek Prymasa
Tysiąclecia, kard. Stefana Wyszyńskiego. Był to pokłon, jaki oddał Ksiądz
Prymas Janowi Pawłowi II w dniu inauguracji Pontyfikatu. Pomnik stoi przed
stołówką studencką. Jan Paweł II w czasie swojej kolejnej pielgrzymki do Polski
odwiedził uczelnię, która była mu bardzo bliska, i widząc po raz pierwszy ten
pomnik, stwierdził z charakterystycznym dla niego poczuciem humoru: – Tak,
podnosiłem wówczas naszego Prymasa, kard. Stefana Wyszyńskiego, bo jedliśmy
obiad w stołówce uniwersyteckiej i obiad był tak słaby, że Prymas zasłabł.
Trzeba zadbać o lepszą kuchnię dla studentów – powiedział nasz Papież, a jego
słowa zostały przyjęte z ogromnym aplauzem przez ówczesnych studentów KUL
................................
Jan Paweł II:
Późnym wieczorem schodziliśmy po wykładzie z ks. prof. K. Wojtyłą ciemnymi
schodami. Ksiądz Profesor zmieszał się z czarnymi sutannami księży studentów,
schodząc razem z nami. Jeden z kolegów, ks. Antoni, pomylił sylwetkę Księdza
Profesora z innym kolegą księdzem i rozpędzając się z pierwszego stopnia
schodów, skoczył ks. prof. Wojtyle na plecy, wołając:
– Wio, koniu! Ksiądz Profesor usiadł na schodzie pod ciężarem ciała kolegi, a
on, jak zorientował się, na czyich siedzi plecach, zemdlał z przerażenia.
Księdz Profesor poklepał kolegę po twarzy i z uśmiechem na ustach stwierdził:
– Rola wykładowcy bardziej mi odpowiada niż konia.
...............................
Jan Paweł II:
Czekaliśmy na wykład z ks. prof. K. Wojtyłą, na który uczęszczali również
studenci muzykologii. Padał deszcz. Po kwadransie akademickim zamierzaliśmy
opuścić salę wykładową. Wszedł Ksiądz Profesor ociekający deszczem, w jasnym
prochowcu i w filcowym kapeluszu tego samego koloru. Przeprosił za spóźnienie i
usiadł przy katedrze. W tym momencie usłyszeliśmy przytłumiony śpiew studentów
muzykologii: „I choć padało, choć było ślisko, jednak przylazło to
proferzysko”. Ksiądz Profesor uśmiechnął się i w odpowiedzi zanucił piosenkę,
która rozbawiła nas wszystkich, i z właściwym sobie spokojem i godnością
rozpoczął wykład.

Pielgrzymka Jana Pawła II do Lublina
Myślę, że dobrym pomysłem ze strony lubelskiej TV byłoby wyemitowanie
materiału filmowego z papieskiej pielgrzymki do Lublina w 1987r.

Rzymskie wakacje tez niebezpieczne...
GW Częstochowa nr 158, wydanie czc z dnia 09/07/2005 - 10/07/2005 JEDYNKA, str.
1
[autor fot./rys] GRZEGORZ MISIAK
[podpis] AN
KOŚCIÓŁ. Tragedia we Włoszech
Śmierć duszpasterza
Ks. Grzegorz Ułamek, duszpasterz częstochowskich artystów, utonął podczas
Pielgrzymki Środowisk Twórczych do Rzymu, którą sam zorganizował

Był księdzem, dziennikarzem, publicystą, przyjacielem artystów. - Nie potrafię
mówić o ks. Grzegorzu był - mówi łamiącym się głosem Małgorzata Nowak,
dyrektorka Ośrodka Promocji Kultury "Gaude Mater".

- Pierwsze, co mi przyszło do głowy, kiedy dowiedziałem się o tej tragedii, to
modlitwa za Jego duszę - mówi Janusz "Yanina" Iwański. - Myślę, że refleksje
przyjdą nieco później, bo do tej pory nie bardzo wierzę, że Go nie ma.

Muzyk dodaje, że nikt nie potrafił tak scalić artystycznego środowiska w
mieście, jak właśnie ks. Ułamek. To z Jego inicjatywy odbywały się doroczne
Jazzowe Zaduszki w hołdzie dla artystów, którzy odeszli. - Miał tyle pomysłów
na życie, pasji, wiary - mówi "Yanina". - To był człowiek, który kochał to, co
robił, który czuł misję.

Ks. Grzegorz Artur Ułamek miał 32 lata. Ukończył częstochowskie Wyższe
Seminarium Duchowne, studiował dziennikarstwo w Papieskiej Akademii
Teologicznej w Krakowie, ostatnio przygotowywał doktorat z socjologii na
Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Od kilku lat był duszpasterzem środowisk
twórczych w archidiecezji częstochowskiej. Pracował też w Zespole Szkół. Wydał
pięć książek. Dwa lata temu specjalnie dla Czytelników "Gazety Wyborczej"
napisał cykl rozważań na Wielki Tydzień.

Na początku lipca wraz z grupą częstochowskich twórców wyjechał na pielgrzymkę
do Rzymu. W czwartek wieczorem - na trzy dni przed powrotem do Polski - utonął
podczas kąpieli w morzu.

AN

CZC
Tekst pochodzi z Internetowego Archiwum Gazety Wyborczej. Wszelkie prawa
zastrzeżone. Kopiowanie i rozpowszechnianie w jakiejkolwiek formie bez odrębnej
zgody Wydawcy zabronione.

© Archiwum GW 1998,2002,2004

GW: Remont Marszałkowskiej już w marcu
osa 03-03-2006 , ostatnia aktualizacja 03-03-2006 09:09

W czwartek Zarząd Dróg Miejskich poinformował, że przyspiesza zapowiadany na
wakacje remont Marszałkowskiej. Pierwszy fragment będzie zamknięty 18 marca,
przez dwa miesiące od pl. Zbawiciela aż do Woronicza nie będą kursować tramwaje

Jeszcze w środę biuro prasowe ZDM przekazywało nam, że wakacyjna naprawa
Marszałkowskiej między pl. Unii Lubelskiej a pl. Konstytucji to jedyny pewny w
tym roku remont generalny w Warszawie. Dziś okazuje się, że prace zaczną się
już 18 marca.

- Decyzja zapadła nagle w czwartek po południu - potwierdził Krzysztof Karos,
prezes Tramwajów Warszawskich, które wymienią tory na tym odcinku. Około dwóch
miesięcy potrwa ich obniżanie, wyciszanie oraz budowa nowych przystanków na
wysokości Trasy Łazienkowskiej. Ten remont Tramwaje chciały przeprowadzić już w
zeszłym roku, ale ZDM zbyt późno wybrał wykonawcę nowej jezdni.

Niewykluczone, że przyspieszenie prac ma związek z majową pielgrzymką papieża
Benedykta XVI. Jego poprzednik Jan Paweł II, gdy odwiedzał Warszawę, nocował w
Nuncjaturze Apostolskiej w al. Szucha. A to dwa kroki od najbardziej
zdewastowanego, jednokierunkowego odcinka Marszałkowskiej. Teraz jezdnia ma być
wymieniona, podobnie chodniki, na których pojawią się geometryczne wzory z
szarego i czarnego granitu. Niestety, ZDM nie wywiąże się z obietnicy, którą
kilka lat temu dostali cykliści, i nie wytyczy osobnej ścieżki rowerowej.

Remont zacznie się 18 marca od zamknięcia odcinka między pl. Zbawiciela a
Litewską. Od 12 kwietnia do 21 maja z ruchu wyłączona będzie jezdnia od pl.
Unii Lubelskiej do Litewskiej oraz między pl. Zbawiciela a pl. Konstytucji. W
stronę centrum samochody będą mogły jeździć sąsiednią ul. Waryńskiego. Zaś
tramwaje przez cały okres remontu mają go omijać Nowowiejską, al.
Niepodległości, Rakowiecką, Wołoską i Woronicza do Puławskiej.

miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,3192871.html
I znów nie uwzględniono postulatów cyklistów. Urzędnicy i projektanci nie
korzystają po prostu z rowerów.

Cyklisci dyskryminowani

Cykliści dyskryminowani podwójnie

Około 400 rowerzystów przejechało wczoraj wieczorem Marszałkowską wznosząc
okrzyki: Gdzie jest ścieżka?

To była kolejna w tym roku masa krytyczna. Tym razem nielegalna. Policja nie
zgodziła się na przejazd rowerzystów ze względu na wizytę papieża. Nie
chodziło tylko o możliwe utrudnienia, ale też o "zaangażowanie służb miejskich
w organizację pielgrzymki", jak się wyraziło biuro prasowe ratusza.

- Nie wiem, dlaczego nie dostaliśmy zgody. Przecież papież wyjechał z Warszawy
kilka godzin wcześniej. Zresztą na ulicach jest pusto - mówił wczoraj ok.
godz. 18 Marcin Myszkowski, organizator masy. Rowerzyści dostali tylko zgodę
na zgromadzenie na pl. Zamkowym. Stamtąd zdecydowali się jednak wyruszyć przez
ulice. Główny cel: przejażdżka ul. Marszałkowską wyremontowaną właśnie między
pl. Unii Lubelskiej a pl. Zbawiciela. Wbrew obietnicom sprzed kilku lat Zarząd
Dróg Miejskich nie zbudował tam ścieżki rowerowej. Cykliści uznali to za
przejaw wyjątkowej ignorancji urzędników.

Okazało się też, że w tym miejscu są dyskryminowani podwójnie. Zainstalowane w
asfalcie czujniki, które mają włączać zielone światło dla pojazdów, nie
wykrywają rowerów. - To dla nas niezrozumiałe. Powinni inaczej ustawić pętlę
indukcyjną w asfalcie. Tak się to robi w Holandii - mówi Marcin Myszkowski. U
nas efekt jest taki, że gdy Marszałkowską jedzie tylko rowerzysta a nie
samochody, zielone światło może się w ogóle nie zapalić - cały czas mają je
piesi na nowych przejściach wytyczonych przez jezdnię.

Początkowo cykliści chcieli zablokować Marszałkowską. Ostatecznie ograniczyli
się do wznoszenia okrzyków: "Gdzie jest ścieżka?". Okrążyli kilka razy pl.
Zbawiciela i pojechali dalej. Cały czas w radiowozach jechali za nimi
policjanci, ale nie interweniowali. Tylko na Wisłostradzie prosili, żeby
peleton jechał wyłącznie prawym pasem. Następna masa krytyczna, tym razem
legalna, odbędzie się 30 czerwca.

Bylam, dwa razy. Z Lubelska, zreszta Szlam w grupie 12ej Od samego Lublina
do samiuskiej Czestochowy! Bardzo milo wspominam obie pielgrzymki
Chcialabym sie kiedys jeszcze wybrac.

spojrz np na ten cytat sprzed roku
Od Unii Lubelskiej do Unii Europejskiej - tak określił Jan Paweł II znaczenie
poszerzenia UE w czasie spotkania z Polakami w Watykanie. Informuje o tym portal
internetowy gazeta.pl.

- Polska i inne kraje byłego bloku Wschodniego wkraczając do Unii mają do
spełnienia ważną misję na Starym Kontynencie - powiedział Papież.

- Nie będzie jedności Europy, dopóki nie będzie ona wspólnotą ducha - podkreślił
Jan Paweł II i przestrzegł przed zagrożeniami, "jakie w życiu poszczególnych
osób i całego społeczeństwa mogą pojawić się wraz z wolnością pozbawioną norm
moralnych". Patronką zjednoczonej Europy Papież nazwał św. Jadwigę Królową,
którą kanonizował podczas pielgrzymki do Polski w 1999 r.

Papież podkreślił także, że rozumie wątpliwości przeciwników integracji Polski z
UE. - Wiem, że wielu jest przeciwników integracji. Doceniam ich troskę o
zachowanie kulturalnej i religijnej tożsamości naszego Narodu. Podzielam ich
niepokoje związane z gospodarczym układem sił, w którym Polska - po latach
rabunkowej gospodarki minionego systemu - jawi się jako kraj o dużych
możliwościach, ale też o niewielkich środkach - podkreślił Jan Paweł II i dodał:
Muszę jednak podkreślić raz jeszcze, że Polska zawsze stanowiła ważną część
Europy i dziś nie może wyłączać się z tej wspólnoty, z tej wspólnoty, która
wprawdzie na różnych płaszczyznach przeżywa kryzysy, ale która stanowi jedną
rodzinę narodów, opartą na wspólnej chrześcijańskiej tradycji. Wejście w
struktury Unii Europejskiej, na równych prawach z innymi państwami, jest dla
naszego Narodu i bratnich Narodów słowiańskich wyrazem jakiejś dziejowej
sprawiedliwości, a z drugiej strony może stanowić ubogacenie Europy - mówił Jan
Paweł II.

Ostatnia pielgrzymka na Jasną Górę spod lubelskiej katedry bardzo się udała.

<poranna prasa>Remont Marszałkowskiej już w marcu
miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,3192871.html?nltxx=1077927&nltdt=2006-03-03-04-05

W czwartek Zarząd Dróg Miejskich poinformował, że przyspiesza zapowiadany na
wakacje remont Marszałkowskiej. Pierwszy fragment będzie zamknięty 18 marca,
przez dwa miesiące od pl. Zbawiciela aż do Woronicza nie będą kursować
tramwaje

Jeszcze w środę biuro prasowe ZDM przekazywało nam, że wakacyjna naprawa
Marszałkowskiej między pl. Unii Lubelskiej a pl. Konstytucji to jedyny pewny
w tym roku remont generalny w Warszawie. Dziś okazuje się, że prace zaczną
się już 18 marca.

- Decyzja zapadła nagle w czwartek po południu - potwierdził Krzysztof Karos,
prezes Tramwajów Warszawskich, które wymienią tory na tym odcinku. Około
dwóch miesięcy potrwa ich obniżanie, wyciszanie oraz budowa nowych
przystanków na wysokości Trasy Łazienkowskiej. Ten remont Tramwaje chciały
przeprowadzić już w zeszłym roku, ale ZDM zbyt późno wybrał wykonawcę nowej
jezdni.

Niewykluczone, że przyspieszenie prac ma związek z majową pielgrzymką papieża
Benedykta XVI. Jego poprzednik Jan Paweł II, gdy odwiedzał Warszawę, nocował
w Nuncjaturze Apostolskiej w al. Szucha. A to dwa kroki od najbardziej
zdewastowanego, jednokierunkowego odcinka Marszałkowskiej. Teraz jezdnia ma
być wymieniona, podobnie chodniki, na których pojawią się geometryczne wzory
z szarego i czarnego granitu. Niestety, ZDM nie wywiąże się z obietnicy,
którą kilka lat temu dostali cykliści, i nie wytyczy osobnej ścieżki
rowerowej.

Remont zacznie się 18 marca od zamknięcia odcinka między pl. Zbawiciela a
Litewską. Od 12 kwietnia do 21 maja z ruchu wyłączona będzie jezdnia od pl.
Unii Lubelskiej do Litewskiej oraz między pl. Zbawiciela a pl. Konstytucji. W
stronę centrum samochody będą mogły jeździć sąsiednią ul. Waryńskiego. Zaś
tramwaje przez cały okres remontu mają go omijać Nowowiejską, al.
Niepodległości, Rakowiecką, Wołoską i Woronicza do Puławskiej.

Komunikaty Prasowe 2005
Ambasador Ashe przekazuje kondolencje w związku ze śmiercią Jego Świątobliwości
Jana Pawła II

Papież Jan Paweł II

W imieniu ambasady Stanów Zjednoczonych ambasador Victor Ashe pragnie przekazać
narodowi polskiemu płynące z głębi serca kondolencje w związku ze śmiercią
Papieża Jana Pawła II.

Papież Jan Paweł II był wielkim synem Polski a zarazem światowym mężem stanu,
który dokonał przemiany własnej ojczyzny, świata i Kościoła. Natchnione,
modlitewne wezwanie Karola Wojtyły w 1979 roku w Warszawie o odnowę “oblicza
Ziemi” przyniosło demokratyczne przemiany w Polsce oraz Europie Środkowej i
Wschodniej jak również rozbudziło w mieszkańcach wszystkich części świata
trwałe pragnienie zbudowania bardziej demokratycznego i bardziej sprawiedliwego
ładu społecznego. W 1978 roku, kiedy został wybrany jako pierwszy od 455 lat
papież spoza Włoch, nikt nawet nie przypuszczał, jak fundamentalnie inny będzie
świat pod koniec Jego pontyfikatu.

Jako żarliwy orędownik praw człowieka i klarowny wyraziciel personalizmu
humanistycznego, Papież Jan Paweł II przez 26 lat pontyfikatu dokonał
znaczącego przesunięcia granic wolności. Był prawdziwym intelektualistą – Jego
wkład do myśli filozoficznej i teologii katolickiej obejmuje wiele książek i
setki artykułów.

Niezwykle płodny umysł szedł w parze z niezmordowaną energią i wielką charyzmą.
Papież Jan Paweł II odbył ponad 100 zagranicznych pielgrzymek. Naród
amerykański wspomina z wielkim wzruszeniem papieskie pielgrzymki do Stanów
Zjednoczonych. Poprzez Swoje „świadectwo obecności”, skromny syn żołnierza z
Wadowic przybliżył jeden z najważniejszych i najbardziej poważanych urzędów
świata milionom ludzi we wszystkich zakątkach ziemi.

Śmierć Papieża Jana Pawła II jest stratą dla całego świata, ale jest stratą
szczególną dla umiłowanej przez Niego ojczyzny. Podczas lat posługi
arcybiskupiej w Krakowie zyskał sobie sympatię mieszkańców miasta i diecezji,
tak wierzących jak i niewierzących. Lata nauczania na Katolickim Uniwersytecie
Lubelskim przyniosły Mu szacunek i miłość ze strony kolegów i studentów.

Mieszkańcy Nowej Huty będą pamiętać, że nieustępliwości swego arcybiskupa
zawdzięczają kościół, w którym mogą się modlić.

Dzwony na Wawelu biją dziś na cześć wielkiego człowieka. Znalezienie Jego
następcy na Stolicy Piotrowej nie będzie rzeczą łatwą. Śmierć Karola Wojtyły
będzie stratą odczuwalną szczególnie w Polsce. Pontyfikat Jana Pawła II zapisze
się w historii na długie pokolenia. Niech odpoczywa w pokoju!

Kontakt: Jim Bond, U.S. Embassy Public Affairs, (22) 504-23-23

Błogosławiony Stanisław Starowieyski z Łaszczowa
Błogosławiony St. Starowieyski z Łaszczowa, wielki wyznawca Chrystusa ,
męczennik za wiarę
Przed wojną wziął ślub z Marią z Szeptyckich w rodzinnym majątku swojego
teścia w Łabuniach , a nastęþnie zamieszkał w Łaszczowie . Był gorliwym
katolikiem , prezesem i Akcji Katolickiej w przedwojennej diecezji lubelskiej
, a obecnie jest patronem Akcji Katolickiej , której święto obchodzone jest w
Kościele - właśnie p o j u t r z e - w uroczystość Chrystusa K r ó l a .
W okresie przedwojennym ten wielki Ziemianin organizował w Łabuniach i
Łaszowie rekolekcje , wygłaszał odczyty, zajmował się życiem religijnym, a
także odwiedzał wraz z księdzem proboszczem z Łaszczowa potrzebujących,
wspierał duchowo i materialnie ubogich i opuszczonych.
Pius XI, „za działalność katolicką i gorliwą pracę w Akcji Katolickiej"
mianował go swoim „Tajnym Szambelanem" .
W roku 1940 został aresztowany przez hitlerowców i osadzony w obozie na
zamojskiej Rotundzie a nastęþnie trafił do obozu w Dachau , gdzie zginął
męczeńską śmiercią w wielki Piatek 12 kwietnia 1941r., nastęþnie urna z
prochami została wystawione w majątku teścia w Łabuniach .
"Jestem szczęśliwy, że dane mi było znać człowieka świętego"
tak powiedział współwięzień z Dachau, przyjaciel Starowieyskiego wiele , wiele
lat przed rokiem 1999 ,
Starowieyski został uznany za Błogosławionego przez Jana Pawła II podczas Jego
siódmej pielgrzymki do Ojczyzny , dzień p o wizycie w Zamościu , czyli 13
czerwca 1999r . Warto przyblizyć tą wielka postać Błogosławionego związanego z
naszym regionem i czyż nie może on stanowić przykładu, być wzorem na trudne
czasy, w ktorych żyjemy? czy też teraz nie ma już takich Autorytetów a są
gwiazdki jak madonna , czy Zidane?
Chyba można mieć nadzieję ,że wciąz są osoby , które biorą za przykład tak
wielkich ludzi jak bohater tego wątku , pomimo ,że dzisiejsze media raczej
takich ludzi wolą nie zauważać...przemileczeć...żeby nie pisac więcej...

Jasna Góra: pielgrzymki w sierpniu
chyba autor artykulu zapomnial wspomniec o pielgrzymce lubelskiej i
zamojskiej, ktore rowniez 14 sierpnia wchodza na Jasna Gore...

Piękny ten wątek, aż ciepło robi na duchu...
Ja też dorzucę coś od siebie :)

Któregoś razu, gdy byłam jeszcze w liceum, wybrałam się na koncert juwenaliowy
na lubelskim Felinie. Deszcz, błoto, tłumy ludzi, Felin to praktycznie koniec
świata, jakoś w drodze powrotnej zorientowałam się, że przepadł mi portfel, a z
nim pieniądze, dokumenty, bilet miesięczny... Parę dni później gdy siedziałam na
lekcji, wchodzi wicedyrektor (kochany człowiek swoją drogą ;)) i zaprasza mnie
do gabinetu. Ja już zaczęłam się poważnie zastanawiać, co takiego naskrobałam,
wchodzę, a w gabinecie czeka na mnie zupełnie obcy pan w starszym wieku, z moim
zabłoconym portfelem w ręku. Mógł go wysłać pocztą, mógł w ogóle olać sprawę, a
on pofatygował się osobiście na dokładnie drugi koniec miasta do mojej szkoły.
Trudno było mi w to uwierzyć.

Czekałam kiedyś na pociąg na peronie Dworca Centralnego, kiedy nagle jakiś,
chyba pijany człowiek, wpadł z rozpędu na tory. Do tego upadł jakoś niefortunnie
i skręcił sobie kostkę tak, że nie mógł się nawet podnieść. Do przyjazdu pociągu
było chyba 5 minut. Zanim zdążyłam się zorientować w sytuacji, jakiś
anioł-nie-mężczyzna wskoczył na torowisko, podniósł pijaczka, skrzyknął ludzi z
peronu żeby pomogli mu wciągnąć go na górę (nawet nie zdawałam sobie sprawy jak
głęboko wykopane są te tory), potem zajął się nogą poszkodowanego. Po przybyciu
policji i objaśnieniu im sytuacji dyskretnie się ulotnił, zanim zdążyłam
powiedzieć mu, że jest dla mnie superbohaterem...

A najwięcej ludzkiej życzliwości można spotkać, gdy się pójdzie na pielgrzymkę.
Byłam jak do tej pory trzy razy i za każdym razem nie mogę się nadziwić ile
dobra kryje się gdzieś w ludzkich sercach. Ludzie, którzy nocują nas w swoich
łóżkach sami przenosząc się całą rodziną do jednego pokoju, ludzie, którzy z
ostatnich rzeczy w lodówce robią pielgrzymom kolację, którzy pomimo suszy
pompują wodę ze studni, żebyśmy mieli się gdzie umyć przed Jasną Górą, ludzie
którzy czekają przy drodze na pielgrzymów, żeby poczęstować ich ciastkiem czy
herbatą, albo ci, którzy zgarniają do swoich mieszkań po 20-30 obcych osób na
obiad... Bez oczekiwania czegokolwiek wzamian. Tego się nie da opisać, to trzeba
po prostu przeżyć. Zupełnie zmienia patrzenie na świat ;)

Dobry pomysł
jak informuje nas "Gazeta" w archidiecezji lubelskiej powstał bardzo dobry
pomysł. Pomimo upałów jednak "kiepeła" u ks. Mieczysława Ładniaka (ładne
nazwisko) pracuje całą parą. Wpadł on na pomysł aby była możliwość opłaty 70
zł i zlecenia modlitw w pielgrzymce do Częstochowy w naszej intencji komu
innemu. My możemy tylko powiedzieć w domu, że udajemy się na pieszą
pielgrzymkę w intencji modlitewnej do Częstochowy, a wyjechać sobie z
kochanką na Mazury. Płacimy tylko 70 zł, i za tą sumę będą modlitwy w naszej
intencji, a my sobie zażywamy kąpieli słonecznych w tym czasie. Nie musimy
iść pieszo te setki kilometrów, czas możemy poświęcić kochance. Za jedyne 70
zł mamy i zaliczoną kochankę i pielgrzymkę. Coś wspaniałego. Proboszcz ks.
Józef Dziduch jest oczarowany pomysłem podopiecznego księdz. Już dawno
zauważył, że ma on dobre pomysły, zwłaszcza po winie mszalnym.
Pomysł jest tak dobry, wprost rewelacyjny, że nawet ks. Mieczysław Pauzewicz,
rzecznik metropolity lubelskiego abp. J.Życińskiego (mój ulubieniec)
wypowiedział pochwały. Podejrzewm, że być może, tak doniosły pomysł pochodzi
właśnie od arcybiskupa, tylko wielka jego skromność powoduje, że była to
tylko podpowiedz, naprowadzenie, a sama wypowiedz już autorstwa tego
skromnego księdza. W pomyśle widać wielką troskę o ludzi, których nie stać na
taki wydatek, nie mogą iść do Częstochowy bo nie mają pieniędzy. Taka troska
o finanse może pochodzić tylko od arcybiskupa. Tyle pieniędzy się marnuje, bo
ci co mają ich w nadmiarze, nie mogą chodzić w pielgrzymkach, bo nie mają
czasu. Teraz będzie taka mozliwość, jedni dadzą, drudzy pojdą, kasa wpłynie.
Jak podaje "Gazeta", jak ogłoszono ten pomysł, ludzie z wielki zrozuminiem
zaczęli kiwać głowami, choć nie o to chodzi aby kiwać, tylko aby dawać.

Opór w Polsce w każdej kwestii jest silniejszy niż gdzieindziej,
gdyż Polacy od średniowiecza (a może i wcześniej) kultywowali
anarchizm i mieli w tej dziedzinie wybitne osiągnięcia.
Teoria o Sierpniu 80 jako "bezpośrednim skutku pielgrzymki papieża
rok wcześniej" jest egzemplifikacją tzw. spiskowej teorii dziejów.
Warto w tym miejscu przypomnieć, że cały Sierpień 80 zaczął się ...
w lipcu w Świdniku k. Lublna, gdzie robotnicy z miejscowej WSK
zaportestowali przeciwko oszustwom w fabrycznej stołówce i był to
tzw. strajk o kotelet. To ze Świdnika poprzez Lublin rozlała się
fala strajków na cały kraj. Na te bunty robotnicze
władza "pracowała" od dobrych kilku lat. W 1976 r. był Radom i
Ursus, potem KOR, ROPCiO, pojedyńcze strajki w róznych regionach
kraju, aż wreszcie "świdnicki koltlet" lubelskie pociągi przyspawane
do szyn i w końcu gdańska stocznia, która "skanalizowała" cały
społeczny bunt.
Wojtyła w 1978 r. niewątpliwie zaimponował wielu Polakom i wbił ich
w dumę pozbawiając części kompleksów, a w roku 1979 "zalegalizował"
jakby krytyke władzy i ośmielił do aktywnego oporu, ale ogłaszanie
BEZPOŚREDNIEGO ZWIĄZKU jego wizyty w czerwcu 1979 ze strajkami rok
później i powstaniem opozycyjnych struktur organizacyjnych jest
grubą przesadą i fantazjowaniem "pod zadaną tezę". To to samo co
dopatrywanie się cudu w jakimś drzewie, które "płacze" albo w
szybie, gdzie rzekomo widać Matkę Boską. Zwykłe polskie
gawędziarstwo i chrzanienie głupot.
Owszem, Wojtyła niewątpliwie uczynił z Polaków jeszcze
większych "buntowszczyków" niż są "z zasady", ale nie wywołał
żadnego "powstania sierpniowego" jak to chrzanią w uniesieniu
nawiedzeni, a wielu - zdawałoby sie rozsądnych - daje temu
chrzanieniu ucha.

Busem na wakacje!
Serdecznie zapraszamy do korzystania z prywatnych busów z okazji wakacyjnych
wypadów

Polecamy połączenia :

nad jeziora

Lublin ( ul. Ruska Cerkiew) - Ostrów Lubelski - Jedlanka - Białka 7.40 9.40
11.40 13.40 15.30 16.30 18.30 19.30
Lublin ( Dw. BUS) - Włodawa - Okuninka - Jezioro Białe 7.00A 8.00 9.50 10.15A
10.45 11.30 12.05 12.50 13.20 13.45 14.45 15.20 15.45 16.05 16.15 17.05 17.45
18.20 19.00

na pielgrzymkę i na skałki

Lublin ( ul. Ruska skarpa) - Częstocgowa 5.40 - www.bptour.pl kursuje od
czwartku do poniedziałku włącznie
Lublin ( ul. Ruska skarpa) - Zawiercie - Katowice 7.05
www.omegabus.enterpol.pl

nad morze

Lublin ( ul. Ruska Skarpa) - Gdańsk 20.00 www.kewin.pl

w Bieszczady

Lublin ( Ul. Ruska Skarpa) - Sanok 8.30 16.30
Lublin ( Dw.PKS st.12) - Sanok 7.00 13.40 z Sanoka łatwy dojazd do Soliny,
Polańczyka, Wetliny, Ustrzyk

w Góry Świętokrzyskie

Lublin ( dw.BUS) - Kielce 5.50A 14.25 - nie kursują w środy
Lublin ( Ruska Skarpa) - Kielce 5.30 6.00 7.00 7.50 9.00 10.40 12.45 14.20
15.50 16.00 - z Kielc łatwy dojazd busem do św. Katarzyny, Bodzentyna, Nowej
Słupi

do Kazimierza

Lublin ( Dw.BUS) - Kazimierz 4.30 5.35F 6.55 7.35A 8.00 8.40A 9.25A 10.25
12.45 13.15A 13.30A 14.20 16.05 17.20A 18.25A

do Krakowa

Lublin ( Ruska Skarpa) - Kraków 5.05 5.45 6.00 7.50 9.00 10.40 12.45 14.20
15.50 16.00 www.bptour.pl www.expressbus.pl z Krakowa łatwy dojazd busem do
Zakopanego, Zawoi, Rabki, Nowego Targu, Limanowej.

w Tatry i Beskid Sądecki

Lublin ( dw.PKS st.12) - Nowy Sącz - Zakopane 6.00 14.30 www.jumpexpress.pl

na Roztocze

Lublin ( Dw.BUS) - Zamość www.supertrans.pl 5.55 6.05 6.45 7.05A 7.50 8.15
8.50 9.10 9.50 10.15 10.40 11.15 11.45 12.15 12.25 12.45 13.15 13.35 13.50
14.00 14.20 14.45 15.05 15.15 15.25 15.50 16.00 16.20 16.40 17.00 17.20 17.50
18.25 19.15 19.50 z Zamościa łatwy dojazd do Krasnobrodu i Zwierzyńca

SERDECZNIE ZAPRASZAMY