Wyniki wyszukiwania dla słów: pierogi polskie

nie zauwazylam by gdzies polska flaga powiewala,

natomiast niemal kazdy polak tu mieszkajacy no i my mamy godlo
polskie z korona,stoi a pokoiku komputerowym na honorowym miejscu.

ale co mnie dzis ucieszylo,gdy bylam w polskim sklepie,ze rodowite
malzenstwo szwedzkie zakupowalo nasze pierogi ruskie i faworki,
i usmialam sie,bo kobieta opowiadala,ze zakupila kiedys pierogi z
jagodami i chcieli miec przekaske do grilowanego,wytlumaczylam,jak
ma je ugotowac i czym sobie polac, a z miesem i ruskie polecilam jej
podsmazyc,nabrala cala "baterie" i kielbasy slaskie tez,smakuje im
poskie zarelko.


Podsumowanie
Widze "P" to co napisou richtig podstemplowou, musiou zdziebko duzla miec!!

Jou wom to ale wyklarujam po chopsku !!!
Narod Slaski nigdy nie doznal administracji polskiej (dopiero w 20 wieku)
a jak tam jakis Chrobry na koniu przerajtowal, to ludnosci nie wymienil, wiec z
kultura polska nie mielismy nigdy duzo wspolnego, dobrze, - mnie smakuja
polskie "kloski", ale podobno Polacy ich nie znaja, a kielbasa krakowska na
Slasku i w Niemczecch, to tez cos innego jak w Polsce.
Takie gerichty jak lazanki, pierogi itd, poznou uech dopiero teraz we Wroclawiu.
Nie moge sobie przypomniec wielkiego Slazaka , ktory w Polsce kariere zrobil,
podajcie przyklady, moze sie myle, bo Witt Stworz Slazakiem nie byl a Mikolaj
Kopernik nie zrobil kariery w Polsce.
Po co to szukanie "polskich okruszyn" w slaskiej historii, naprawde po co?
My znamy historie Slaska i wiemy, ze Polska nas niechciala, a jak nas
przymusowo dostala to MACOCHA byla i byc moze jeszcze jest.

Gość portalu: maria napisał(a):

> ...POLISH JOKE!!! czyli wiekszej glupoty nie ma na swiecie,
> a my bedziemy im tanczyc polke i gotowac pierogi!!! Tak nas
widza
> Amerykanie. No i moze jeszcze "polskie obozy koncentracyjne" -
> tez do nas przynaleza - opinia publiczna w USA.

To po co ty tam jestes w tej Ameryce? To bierz sie do roboty i
zmieniaj te skandaliczna opinie o Polakach. Ale jezeli obcuja z
toba i widza twoj poziom "nieinteligencji" to chyba maja racje.
Do roboty! I zmieniaj te opinie, zaczynajac od siebie!

gabrielacasey napisała:

> widzieli i pozazdroscili? Rzecz jasna ja o tych pieknych polskich tradycjach.
> Choc bardzo sa one na terenie Polski zroznicowane i czesto tak polskie
> jak...germansko/anglosaska choinka.

na sasiadow i ich zazdrosc klade laske...co do choinki to preferuje zapach
sianka pod stolem wigilijnym i pierogi ruskie :)
Ojciec mowil ze pierogi te nazywaja sie ruskie bo ruscy zawsze wcinali
ziemniaki z braku miesa...
Masz na pewno racje z ta choinka...roznice kulturowe powoli sie zacieraja w
dobie industrializacji i globalizacji.


Nu dana ja odpoczywam kiedy ja chce a nie kiedy ty na urlop idziesz.
Do Polski pojedziesz?A jadla ty kiedy polskie pierogi z borowkami?
Pysznota co?Wlasnie lize sobie palce po zdegustowaniu takowych,co prawda z
amerykanskimi borowkami ale-jak sie nie ma co sie lubi to sie lubi co sie ma.

Mam nadzieje ze po urlopie przestaniesz rzucac miesiwem po forum.

Mysle, ze z kazdym narodem jest podobnie. Smaki koduja nam sie w glowach,
zoladkach i dlugo bez zwyczajowch potraw wytrwac sie nie da. Kolezanka, ktora
dluzszy czas mieszkala w Tokio, zawsze marudzila, ze zjadlaby kaszanke lub
pasztetowa, albo taki fajny polski chlebek, albo pierogi, ale takie porzadne z
miesem, nie zadne gyozopodobne i istotnie rzucala sie po przyjezdzie na
kaszanki, pierogi czy salcesony.
Z kolei znani mi Japonczycy zyjacy w Polsce lub czesto tu zagladajacy maja
wprawdzie swoje ulubione polskie dania, ale, wiadomo, nie ma to jak ryz lub
makaron choc odrobine przypominajacy udon lub ramen. Jak to dobrze, ze mamy
teraz w sprzedazy tyle przyzwoitych gatunkow ryzu

polski dzien
zaplanowalam, ze w zwiazku z naszym wejsciem do UE zorganizuje u siebie
tzw. "dzien polski", tzn. imprzke z polskimi daniami. Zaplanowalam to sobie
juz w Polsce, tak wiec spora czesc mojego bagazu stanowilo polskie jedzenie,
reszte przywiezie A. w piatek Nawet nie wiecie ile pracy mnie czeka bo
wymslilam sobie min. pierogi a, ze planowo ma byc ok. 50 osob tak wiec
chybanie wiem na co sie porywam, zwlaszcza, ze nigdy wczesnej pierogow nie
robilam. Na szczescie pomoga mi dwie znajome "polskie niemki", tak wiec w
piatek bedzie u mnie wielkie gotowanie
a wyobrazcie sobie, moje zaskoczenie, ze tu paru moich znajomych tez
postanowilo uczcic ten dzien i zrobic party z tej okazji (i z okazji mojego
powrotu) ale ich przekonalam do mojej wizji i umowilismy sie, ze kazdy
przyniesie danie najbardziej typowe dla swojego kraju aczkolwiek dominujaca
bedzie nuta polska. Juz sie ciesze, zwlaszcza, ze beda Wlosi, Belgowie,
Holendrzy, Anglicy, Irlandczycy, Niemcy i oczywiscie Hiszpanie
tak wiec teraz wyjawilam swoje konkretne plany na dlugi weekend )

Najpiekniejsze swieto jakie istnieje.Prawdziwie polskie swieto.Te zapachy!!
Czy ktos sobie moze wyobrazic ,ze robie pierogi tylkoi dla podtrzymania tradycji
Mam polski sklepik moglabym sobie kupic paczke pierogow jakis barszczyk w
torebce do tego.
Ale to nie to ,cala Wigilia to tgotowanie.,klejenie pierogow ,gotowanie
barszczu ,sledzie no i OPLATEK .

_sorciere napisała:

> Najpiekniejsze swieto jakie istnieje.Prawdziwie polskie swieto.Te zapachy!!
> Czy ktos sobie moze wyobrazic ,ze robie pierogi tylkoi dla podtrzymania tradycj
> i
> Mam polski sklepik moglabym sobie kupic paczke pierogow jakis barszczyk w
> torebce do tego.
> Ale to nie to ,cala Wigilia to tgotowanie.,klejenie pierogow ,gotowanie
> barszczu ,sledzie no i OPLATEK .

A później, ubrać się (ciepło) i na pasterkę...

Ruskie
d_nutka napisała:

> Tak Janie
> bo "ruskie już wyszły" każdy potrafi powiedzieć ,ale "ja lubię ruskie" to
chyba
>
> tylko smakosz ruskich pierogów.

Kiedyś w Kabareciku Olgi Lipińskiej Kobuszewski zaczynał:
- To ja powiem kawał o pierogach...
- Ależ panie Janeczku!!! (przerażona panna Krysia)
- To ja zmienię na leniwe.

Piękna, wielopiętrowa aluzja.
Dla młodych - dopowiadam niedopowiedziane:
- Kto prosił ruskie?
- Same przyszły.

Z leniwymi kawał się robi cokolwiek abstrakcyjny.

Podczas ruskiej interwencji w Afganistanie w którejś stołowce studenckiej tak
często pytano o moskaliki (niby śledzie) w Kabulu (niby sosie), że panie
wystawiły kartkę:
"Moskalików w Kabulu nie ma"

A pierogi ruskie chyba faktycznie pochodzą ze wschodu, tj. z Rusi (nie Rosji),
zwanej zależnie od czasów Ukrainą, lub eufemistycznie Małopolską Wschodnią.

Przepis na ukraiński odpowiednik (Varenyki):
fooddownunder.com/cgi-bin/recipe.cgi?r=225233

W ogóle fajna strona, polskie przepisy:
fooddownunder.com/cgi-bin/search.cgi?q=polish

wkurzylem sie ignor...
zabraklo zaczarowanego-czerwonego olowka?

natychmiast dorysowac australie
to rdzennie polskie terytoria sa
(spytaj kagana z melbern)

a skoro w tamtych rejonach juz jestesmy
koniecznie dosmaruj tajlandie
wiesz jakie oni maja pierogi?

nostromo

Gość portalu: n0str0m0 napisał(a):

> zabraklo zaczarowanego-czerwonego olowka?
>
> natychmiast dorysowac australie
> to rdzennie polskie terytoria sa
> (spytaj kagana z melbern)
>
> a skoro w tamtych rejonach juz jestesmy
> koniecznie dosmaruj tajlandie
> wiesz jakie oni maja pierogi?
>
>
> nostromo


nauczyc - ale z mojego doswiadczenia Polacy wszystko i tak wiedza lepiej -

Sklonna jest m wymiwnic wyniki ankiety - na adres Pizzerii na Debnikach (chyba)
gdzie rownie dobre jak pizza sa pierogi, i tego typu polskie przysmaki.

Pozdrowienia,

K

Nie znam kulisow Warszawskich, natomiast Ulica Chmielna robi sie swietna i dom
z domem odnawiany jest na apartamenty.
Wogole starow ka warszwska bardz sie korzystnie prezentuje -

Och naturalnie - wszyscy to pamiętamy.
...że od Amerykanów można się wiele nauczyć. Uczymy się od nich nieustannie.
Wyniki ankiety w zamian za adres pizzerii w Dębnikach ?(Wierzbowa 7 - niestety,
zmienił się właściciel. Za obecnego nie ręczę, choć pierogi... mogą być)Zapewne
nie zginą. Byle adres był kompletny. Ale z ul. Piłsudskiego do Dębnik jest
bliżej niż z NYC. A już z pewnoscią DZIŚ (12.06.2004. U nas, w Europie najpierw
dzień, po nim miesiąc, a po nim rok)jest bliżej.
Ale dalibóg, z rozmaitych powodów interesują mnie one bez porównania mniej, niż
przed rokiem. Twoje przepowiednie się spełniły(sic!)
HT

Gość portalu: Kasia napisał(a):

>
> nauczyc - ale z mojego doswiadczenia Polacy wszystko i tak wiedza lepiej -
>
> Sklonna jest m wymiwnic wyniki ankiety - na adres Pizzerii na Debnikach
(chyba)
>
> gdzie rownie dobre jak pizza sa pierogi, i tego typu polskie przysmaki.
>
> Pozdrowienia,
>
> K
>
> Nie znam kulisow Warszawskich, natomiast Ulica Chmielna robi sie swietna i
dom
> z domem odnawiany jest na apartamenty.
> Wogole starow ka warszwska bardz sie korzystnie prezentuje -

polskie jedzenie a angielskie warunki ??
hello wszystkim!! od tygodnia jestem jako au pair w anglii w okolicach
southampton, jest calkiem fajnie zeby nie powiedziec super. Jutro chcialam
upiec sernik ale okazalo sie ze nie moge znalesc potrzebnych skladnikow np.
sera i budyniu. Jak wy sobie z tym radzicie??? zdecydowalam sie ze moze
zrobie zamiast tego pierogi ale jakiego sera uzywacie bo mi tu mowia ze
philadephia jest taki jak nasz ser bialy... a tak bardzo chcialam zrobic cos
polskiego!!! help

moze w polskim sklepie poszukaj...

jest jeden sklep (nie pamietam nazwy ulicy niestety) na Shirley - przy koncu
Howard Road (jak juz zaczyna sie Shirley). Ponadto, mozna kupic (w kazdym badz
razie mozna bylo pol roku temu) polskie jedzonko w paru sklepach z
international food na Derby Road (lacznie z polskim piwem, chlebem, Kubusiami
etc.). Na Derby Road tez czesto bywaly np. rosyjskie przysmaki (rozne pierogi
etc.). pycha!

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29377&w=35439592&a=35445552

Moi hosci wiedza duzo o Polsce. To znaczy duzo jak na Brytyjczykow ;) Potrafia
wymienic kilka slawnych postaci z Lechem Walesa na czele, wiedza ze Chopin i
Curie byli Polakami i znaja trylogie Kieslowskiego ktora tu wlasciwie wszedzie
mozna kupic ;) znaja miasta Polskie choc nie potrafia wymowic Wroclaw i za
kazdym razem sie zastanawiam co maja na mysli mowiac "(W)roklo(u)" ;P
Znaja polski alkohol (nie tylko wodke, ale i piwo i miod pitny ktory im
sprezentowalam;D), znaja polska kielbase mimo ze hostka i dzieci sa jak ja
semiwegetrianami, za to host sie nia zajada ;) znaja tez polskie slodycze i
pierogi.
Wiedza innych Byrtyjczykow o Polsce tez juz jest coraz wieksz bo sila woli
bardzo trudno tu juz gdzies nie trafic na Polaka ;) kazdy potrafi juz
przynajmniej powiedziec po polsku "jak sie masz" ;)

Polskie miejsca w Gent
W tego co wiem to sa juz trzy polskie knajpy w Gent. Nie znam tej trzeciej
jeszcze bo jest dopiero od niedawna i jeszcze tam nie bylam. Znam za to dwa
pozostale. Pierwszy jest niedaleko Louisbergkaai. Nazywa sie "U Jerzyka" jest
to kafejka internetowa oraz bar. Jest bilard i takie tam... Drugie miejsce
to "Bizon". Nie jest w samym centrum ale mimo wszystko dojazd jest calkiem
dobry. Bizon jest niemalze przy glownej drodze z centrum Gent do Lovendegem
(wybaczcie nie mam pojecia jak to sie pisze). Nie znam dokladnego adresu ale
jesli ktos bylby zainteresowany to moge sie dowiedziec :)
Bizon to pub ale tez knajpka w ktorej mozna kupic polska wodke, polskie
gazety, slodycze itd. Mozna kupic mrozone pierogi i inne takie rzeczy a takze
zjesc polskie jedzenie np golabki wlasnej roboty ktore szczegolnie polecam.
Pozdrawiam. Aga

Do MZ masz racje,bylem tam od19cz.do 3lip.bylo ok.obsluga byla ok w
barze przy basenie nalewal mi kelner dosc mocne driny:):) za 1lewa
napiwku .W jadalni NIGDY niczego nie brakowalo,no chyba ze jakies
POLSKIE panstwo chcieli bigos lub pierogi ze serem hehehe .Basen
czysciutki,pokoje tak samo reczniki dziennie mielismy czyste (na
poduszce 2lewa 3razy za caly pobyt).Jakis pajac napisal cos o
obskurnych barach hehehe zal mi tego turysty od siedmiu bolesci.Do
zlotych piaskow bliziutko do warny tak samo taxi tanie ,alkohole
rowniez .Czegoz wiecej oczekiwac ???Dlamnie bylo SUPER a bylem z 3ka
dzieci i na dodatek z zonka:):)) Pozdrawiam normalnych a
nienormalnym zycze dobrego psychiatry.

polska wódka, piwo typu strong i do tego rama fajek najlepiej Mocnych w miekim
opakowaniu ....
a tak na powaznie to Czesi których znam i gościłem w Polsce zawsze zachwycali
sie polskimi zupami : pomidorówka, ogórkowa, flaki, żurek, grzybowa
oraz śledziami w oleju z cebulką, tatarem, bigosem.
jEDNAK bezsprzecznym nr 1 zawsze były dla nich PIEROGI i szeroko pojete
POLSKIE WĘDLINY ze szczególnym wskazaniem na kiełbase Krakowską a najlepiej
SWOJSKĄ !!!
m.

co do braku obiektywizmu, muszę zaprotestować? tak beznadziejnie
zakochany w Czechach człowiek jak ja, stwierdza, że polskie jedzenie
i polska kuchnia są absolutnie wyjątkowe!! Dziwi mnie np. u Czechów
zamiłowanie do dań mięsnych, ja unikam mięsa, jak tylko mogę, za to
przepadam za rybkami ( ach, te przepyszne smażone pstrągi w smażalni
Edos w Kudowie Zdrój niedaleko przejścia granicznego)- choć muszę
przyznać, że zdarzyło mi się zjeść w restauracjach w Pradze dość
dobre właśnie smażone pstrągi ( w tym np. w jednej restauracji na
Jozefowie- i rosołek całkiem niezły był). Kiedyś mi znajomi Czesi
zaserowali na kolację jakieś dziwne danie mięsne, że musiałem wyslić
całą moją grzeczność, by bez większych problemów dojeść to w miarę
poprawnie do końca( możecie sobie wyobrazić, ile czasu mi to
zajęło), a nie było to łatwe, bo smakując to coś chciało mi się po
prostu zwymiotować...

Polskie pieczywo i wędliny czu zupy, za którymi przepadam, są
absolutnie na pierwszym miejscu i nie ma lepszych Kiedyś
przyjechali do mnie Czesi, to w restauracji bardzo im smakowału
pierogi z mięsem

Mnie też dziwią np te rogaliki i brak "normalnych", przypominających
polskie, bułek na śniadanie...

sks_baltyk_1930 napisał:

> Co do kuchni
> > czeskiej, jeżeli Ci nie smakuje czeska kuchnia czemu nie
gotujesz
> > sama ? Mi brakuje tu knedli, svickovej itp. nauczyłam się i sama
> > gotuję. W Czechach moja mama normalnie lepi ruskie pierogi,
gotuje
> > barszcz , bigos, krokiety - jaki to problem ?
>
>
> Problem jest taki, ze niektorych produktow po prostu w CR nie
mozna
> kupic. Proste?

Hmm sporo Polaków wyjechało, nie tylko do Czech, mam znajomych w UK,
Danii, Holandii, Niemczech, Włoszech i innych krajach i uwierz tam
oprócz polskiego chleba nie ma też zwykłej śmietany, kefiru,
maślanki, mąki bez zawartości proszku do pieczenia itd, itp.

> A po drugie niektorzy nie maja czasu zeby codziennie gotowac.

Tez nie mam dlatego zazwyczaj gotuję na 2 dni, robię też większe
porcje i mrożę albo wekuję

Ale
> ten topic jest nie tylko o obiadach ale takze o produktach takich
> jak wlasnie chleb, wedliny, twarog itd.

A to już jest kwestia gustu, jednemu zasmakuje innemu niekoniecznie,
tak jak pisałam mi nie smakuje polskie pieczywo i lubię czeskie
wędliny jak i inne produkty, których w Polsce nie ma ale w Czechach
nigdy nie miałam problemu z zakupem buraków na barszcz, czy kapusty
na bigos, ogórki sama kiszę.

>

Szczerze mowiąc to nie ma ciekawego do pokazania. Do mnie często przyjeżdżają
obcokrajowcy. Gościłam rodzinę hiszpańską, Francuzów, Holendrów , Niemców.
Hiszpanów wzięłam na typowego sylwestra organizowanego w szkole. Byli
zadowoleni.Francuzów zabrałam do restauracji koło Sarnowa (przy drodze
szybkiego ruchu do Warszawy ) nie pamiętam nazwy - chyba Polskie Jadło lub cos
takiego ( chalupa wymalowana w kwiaty) z polskim jedzeniem - typu smalec,
pierogi domowe , placki po węgiersku z gulaszem itp. Bardzo im smakowalo
wszystko. Przy Pogorii jest taka nowa knajpka w stylu góralskim Biały Orzeł;
namiastka polskich dań - ale też można tam wyskoczyć.Proponuję zabrać ich na
polskie pieczonki , ognisko itp. Z ciekawych rzeczy godnych pokazania - to
Wieliczka - kopalnia soli - byli wszyscy zachwyceni ; mozna kupić pilota w
danym jezyku.Na dabrowę - szkoda czasu i wstydu mozna się najeść za brud i
ogólnie wszystko. Poco takie cos komukolwiek pokazywać.Kraków koniecznie -
szczególnie oprócz Rynku- Kazimierz .

Lotem blizej iwygodniej
obsluga mowi po polsku ,nie trzeba znac jezykow i sie silic na
inglisz lub dojcz,swojska atmosfera,serwuja vodke do oporu i piwo
Zywca !!
kible sa tak czyste ze mozna sie slizgac
jedzenie na pokladzie dobre polskie,kielbasa sucha lub pierogi

i co ci wiecej !! do tego same znajome pyski ,nieogolone ziejace
nie przetrawionymi ogorkami i czysta vodka kapitanska !!

Sofi - polska kebabiarnia to nieoficjalna nazwa lokalu polozonego kolo Placu
Luksemburskiego (oficjalna nazwa "Etoile d'Europe"), ktora prowadzila zwykle
kebaby, lecz odkad zatrudnili w obsludze Polakow, knajpka jest systematycznie
polonizowana. Pojawily sie juz oprocz kebabow pierogi, flaki, bigos itd.

Polskie piwo raz w miesiacu byloby milym urozmaiceniem, poniewaz podkreslaloby
polskosc imprezy. Nie dam oczywiscie nic zlego powiedziec o piwach belgijskich,
a ty juz o tym wiesz najlepiej... ;)

o teatrach, widzianych sztukach, no i o aktorach, napisze po powrocie.
Blikle mi juz niestety nie smakuje:((((( Odzwyczailam sie od tak ciezkiego
ciasta. Mamy kilka innych cukierenek, do ktorych sie wybieram, tym razem
zapisze adresy aby Wam tu powiedziec.
Bedziemy rowniez chodzic po knajpkach, jest taka jedna na Starym Miescie, ktora
szczegolnie dobrze wspominam. Jak bylam cztery prawie lata temu w Wawie, to u
siostry nic nie jadlam: dni dlugie, wracalysmy pozno do domu. Ale teraz
planujemy obiadki w miescie, a pierogi na dlugie, zimowe wieczory:)))))
w kazdym razie te bezteatralne.
Tu mi sie przypomina anegdotka sprzed 4 lat. Wracalysmy spod Andrychowa do
Warszawy, w Krakowie przesiadka. Wiec ja sie rzucilam natychmiast na flaczki,
bo lubie wlasnie takie polskie dania. Zjadlam, w nocy nie czulam sie
szczegolnie. Nastepnego dnia do teatru: jak dzis pamietam, ze bylo to Nasze
Miasto Thorntona Wildera z Kucowna. Pierwszy rzad, a jakze. I nagle mnie
zaczyna grac w brzuchu. Ledwo doczekalam przerwy, pedem w wiadome miejsce.
Makabra. Nastepnego dnia odlatywalam do domu, polecialam do lekarza i co sie
okazalo? Salmonelle..... Pozdrowienia od flaczkow:))))))

E tam - nie przesadzajcie!!!
Jedzenie jest bardzo dobre i smaczne, szczegolnie meksykanskie. Co wy z tym
faszerwoaniem??? Czym maja faszerowac?? Ich normy sa o wiele wiele bardziej
wysrubowane niz nasze...
Poza tym junk food nie ma obowiazku jesc, albo jesc polowe.
Prawda, w resteuracji porcje sa olbrzymie, talerze ogromne, a nich zwaly
jedzenia - nie jedzcie wszystkiego, reszte mozna spokojnie zabrac do domu, w
doggie bag - spoko, bedzie na nastepny dzien
Ja w stanach przez pierwszy rok SCHUDLAM - prawie 8 kilo, ale sama gotowalam, a
w zasadzie grillowalam - mniam, steki itp. - jak przestalam jesc polskie
pierogi, kielbasy, kopytka, zawiesiste zupy, schabowe z kapusta na zasmazce to
od razu lepiej zaczelam wygladac:)

dieta ciezarowca
jaka diete powinno stosowac sie cwiczac na silowni? aktualnie troche ciwcze na silowni, ale sie oszczedzam bo karmie moja coreczke. jem tez wszystko i nie stosuje zadnej specjalnej diety. po zakonczeniu karmienia mam zamiar czesciej i intensywniej trenowac i odzywiac sie odpowiednio. czy mozna jesc typowe polskie dania (bigos, pierogi, rosol itp.) trenujac?

kto poleci dobra polska restuaracje w Chicago?
witam,
to moja pierwsza wizyta na tym forum. przyjechalem na kilka dni do Chicago i
dzisiaj przed wieczorem chcemy wybrac sie ze znajomymi do polskiej dzielnicy,
a dokladniej do jakiejs polskiej restauracji. W zwiazku z tym, czy ktos
moglby polecic jakies dobre miejsce (nazwe lokalu i adres), gdzie mozna zjesc
tradycyjne polskie potrawy (np. bigos, pierogi, dobra kielbase, barszcz,
sernik, makowiec, itp.)? Dodam, ze z calego towarzystwa tylko ja jestem
Polakiem - reszta to rodowici Amerykanie i oczekuja ze znajde cos naprawde
dobrego. Acha jeszcze jedno, oni slyszeli o restauracji "Czerwone Jabluszko"
i wola cos innego niz taka wielka "gar-kuchnie". Najlepeiej gdybyly byla to w
miare mama, rodzinna restauracyjka.

Z gory wielkie dzieki za pomoc i pozdrawiam.

p.s. A oprocz resturacji czy mozecie polecic tez jeszcze jakies inne
interesujace, zwiazane z Polska miejsca, np. sklepy, muza, itp.?

-owocki Swiata tego (jak chocby dzis na straganie) gruszki klapsy(soczyste ,ze
sie w torbie rozplywaly,gruszki konferencje,gruszki greckie,hiszpanskie,kamionki
spod Szczebrzeszyna,lukasowki spod samego Grojca,psianki i dziczki,katalonskie
czerwone i zielone,winogrona bezpestkowe i pestkowe -czerwone,czarne i zielone
(z Italii.z Grecji ,z samiuskiej Hiszpani badz
Portugalii,pomarancze,mandarynki,brzoskwinie,morele,kawony i melony w trzech
przynajmniej odmianach,awocado,kiwi i jabluszka (odmian dzisiaj co najmniej 10-ciu)
-w sklepie obok szynki i poledwice,kielbasy i balerony,biale,mozaikowe,indycze i
swiniacze,serdelki w pieciu wersjach(z ABS i bez),pasztety
polskie,litewskie,wegierskie-pikantne,drobiowe i delikatesowe,w sloiku i bez
sloika,z krolika (o Mamo co ja napisalem !!!) ,i z czego nie tylko,pyzy i
kartacze,pierogi ruskie i leniwe,kopytka,lazanki....eeee co ja bede pisal
-jadlem to wiem ;)
-chleby

> Bar mleczny. Pani z okienka woła w głąb kuchni:
> - Ruskie zamawiam!

no bo pierogi są ruskie i tyle. tak naprawdę nie są ani
ruskie, ani rosyjskie, ani nawet ukraińskie, tylko
polskie :) bodajże identycznie, jak fasolka po bretońsku.

> Ale ruski = ruskij czli rosyjski; Rosjanin
> W potocznej mowie to "j" na końcu
> wyrazy prawie zanika.

nie, ono nie zanika. "j" na końcu przymiotników występuje
w językach wschodniosłowiańskich.

> Jeśli spotykasz Rosjanina
> i chcą się upewniś, zapytasz:
> Ty ruski? - on się nie obrazi.

owszem, bo w języku rosyjskim русский oznacza dokładnie
"rosyjski" (ale już po ukraińsku "rosyjski" to
російський). natomiast jeśli Rosjanina biegle władającego
polską mową zapytam "Jesteś ruskiem?" to się obrazi.

ostatnio kolega mnie przekonywał, że jego dziadek był
Ruskiem, bo żył w ZSRR, zaś teraz jest Rosjaninem bo jest
Rosja. LITOŚCI!!! :)

ja mieszkalam tam rok, wiec chyba moge odpowiedziec, cio? jak nie chcesz, to
nie bierz tego pod uwage )

1 Czy brakuje wam w codziennym zyciu polskich produktow? Jesli tak, to jakich?

brakowalo mi typowo polskich potraw, typu barszcz czy pierogi, oraz zup a z
takich nie do jedzenia, to polskie kosmetyki (niebo tansze od francuskich a
czesto lepsze) i polskie zeszyty.

2 Czy w Twoim regionie, miescie sa polskie restauracje?
dijon, burgundia, raczej nie bylo.

3 Czy spotykasz sie ze srodowiskiem polonijnym? Jak czesto?
bylo nas sporo, bo taka byla specyfika wyjazdu, natomiast, jesli chodzi o ludzi
spoza, to owszem, konakt byl, przewaznie w weekendy

4 Czy Twoi znajomi, cudzoziemcy sa zainteresowani Polska? Jej kultura?
> Sztuka? Historia? Czym konkretnie

czy w polsce mamy musztarde i auta? ;> a powaznie, to czesto tak- nauczyciele
czesto kazali nam wypowiadac sie na konkretne tematy w odniesieniu do polski, a
rowiesnicy pytali o muzyke, o ceny, o to "jaktam ogolnie jest", o szkole.

5 Czy planujesz powrot do kraju?
ano wrocilam. chociaz nie musialam. i to nie dlatego, ze nie bylo barszczu

pozdrawiam

1) od czasu do czasu bierze mnie ochota na kiszenie ogorkow i brakuje mi
odpowiedneigo surowca, z Polski zawsze przywoze co sie da, zupy w proszku
(barszcz czerwony i bialy), pierogi, ogorki kiszone, kasze gryczana, kabanosy;
reszte da sie wyprodukowac, lacznie z sernikiem. Bialego barszczu robic nie
probowalam, bo duze dziecko mowi, ze tutaj zalewajka nie ma sensu, trzeba na
nia pojechac do babci.
2) nie ma
3) nie
4) To zalezy od znajomych. mam takich , ktorzy wiedza o Polsce mnostwo,
jezdzili z darami, interesuja sie historia najnowsza i kultura (znaja Walese,
Michnika, Wajde, Witkacego, Gombrowicza, Mrozka, Kantora)W Awinionie podczas
festiwalu stoi facet i sprzedaje polskie plakaty. Pozostali znajomi powtarzaja
stereotypy i rozmowa schodzi obowiazkowo na nieszczesne samoloty.
5) kto wie...

pozdrowienia

Polskie bary a francuski szowinizm

serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,2064039.html
Przeniesiono też bar mleczny z Marymontu. Pierogi ruskie, kluski śląskie,
ogórkową i żurek przygotowały warszawskie kucharki, a sprzedawali za jedyne
2 euro autorzy projektu. Tak tanio w Lille nie zje się nigdzie. Francuzów - w
przeciwieństwie do Polaków - odrzucił charakterystyczny barowy zapach.
Dlatego podział był prosty: "nasi" stali w gigantycznej kolejce i wcinali,
a "oni" omijali z wyrozumiałością skansen PRL-u i zwiedzali inne ekspozycję.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Ciekawe czy jest tu ktos z Lille i moglby napisac swoje zdanie.
Na temat ekspozycji nie moge sie wypowiedziec, bo nie widzialam, ale
zainteresowal mnie urywek, ktory przytoczylam.
Nie jestem pewna czy przyczyna braku entuzjazmu u Francuzow jest akurat
odrzucajacy barowy zapach. Szczerze mowiac sformulowanie niezupelnie mi
pasuje, bo po pierwsze jest to kwestia subiektywna, a po drugie czy naprawde
w barach jest to problem? Ja mysle, ze Francuzi nie ustawiali sie w kolejce
po potrawy bo ich nie znaja i tyle. Bo jakos nie umiem wyobrazic sobie
Francuzow rzucajacych sie na NOWE. Przeciez oni sa strasznie szowinistyczni.
Nie uwazacie?

liloom napisała:

> jest "wschodni" sklep (Délices de la Caspienne Avenue Félix Faure Lyon 3èm
> e)
> gdzie mozna kupic polskie piwo, pierogi, ogorki itd.
>
Jeszcze jedno pytanie. Z ktorej strony tej anenue? Bo ona sie dosyc ciagnie.
Dziekuje
Inka

Eh, pierogi… no tak. Wesole jest to, ze ja zaczelam byc fanem pierogow, ktorych
w moim torunskim domu raczej nie bylo, wlasnie w UK, gdzie jak mowilam wzruszyly
mnie strasznie i poza tym byly latwe do przygotowania i smakowaly tambylcom.

Jesli chodzi natomiast o Francje, to rzecza ktora tu odkrylam byla przede
wszystkim fajna kuchnia wloska, typu makaron albo ravioli swieze z pesto i
salade tomates mozzarella, jak i warzywa grillée w huile d’olive, oliwki, etc.
Od kilku lat jestem tez fanem passage Brady, czyli indyjsko-pakistanskiej
dzielnicy Paryza, gdzie jezdze co jakis czas by zaopatrzyc sie w rzeczy, ktorych
fan kuchni tego rejonu potrzebuje. No i kolejne oczywiste odkrycie, to kuchnia
magrebu i krajow arabskich, chociaz tej akurat nie umiem robic w domu, wiec
raczej kupujemy rzeczy na wynos. Kuchnia francuska ma dla mnie pewien zasadniczy
problem, jest glownie miesna, wiec raczej nie dla mnie.
Jesli chodzi o polskie rzeczy, to czasem grochowka (zmiksowana) z duza iloscia
czosnku i majeranku, oraz w ogole wariacje na temat plackow : ziemniaczane
(nieczesto), dyniowe (starta dynia, jajko i maka, plus rozne indyjskie
przyprawy, podawane z jogurtem i z chutney), biala kapusta gotowana z suszonymi
grzybami, pomidorami i majerankiem.

Ale generalnie polskie rzeczy weszly do mojego jadlospisu dopiero po kilku
latach we Francji, w momencie, gdy zamieszkalam z pewnym mlodym czlowiekiem.fr.
Wczesniej, raczej interesowalo mnie co inni blizni jedza lub robia. A ze przez
pierwsze lata studiow pracowalam w knajpie, to od razu dane bylo mi poznac te
czesc kultury dosc przyzwoicie

buczyna78 napisała:

> W zwiazku z tym,ze zblizaja sie Swieta... Czy ktos moze mi polecic
> gdzie w Paryzu i okolicach mozna kupic dobre i niedrogie pierogi
> i inne swiateczne specjaly.

Nie gwarantuje ze dobre, nie gwarantuje ze tanie, nie gwarantuje ze
nadal istnieje, ale kiedys w sklepiku kolo kosciola polskiego przy
ul Cambon mozna bylo kupic polskie przysmaki.

zielka napisała:

> To jest bardzo niesprawiedliwe, Tomku, bowiem nie tylko masz polski sklep
> niedaleko, ale masz do tego pewnie takie tam pierogi ruskie lub z kapusta za
> 1,20 funta okolo w dziale lodowkowym, moj Boze...

A dobić Cię? Po pierogi to ja nie muszę do polskiego sklepu jeździć, kupuję
normalnie jak jestem na zakupach w Tesco:
img84.imageshack.us/img84/50/pierogidy8.jpg
Z tym że za to prawie 1.50 kosztują.

Ale nie ma tak dobrze żebyś mi musiała zazdrościć bo nie ma tak, żeby było w
ogóle super - kupienie dobrego żółtego sera graniczy z cudem - 99% sklepów to
masz Cheddar i Double Gloucester tylko. Nic z dziurami, nic. Do niedawna był
fajny Ementaler w Lidlu ale znikł. Więc teraz korzystam z tego że w Tesco mają
"Morski" i "Sokoła" z mlekowity które są zjadliwe.

A o spleśniałych serach to już w ogóle nie mówię - albo jest to tanie brie albo
camembert który prawdziwe brie i camemberty to przypomina literkami na
opakowaniu, że są w podobnej kolejności, albo kosztuje taką kasę że ja dziękuję

Ale za to otwiera mi się zupełnie nowe i niespodziewane pole do eksperymentów
kulinarnych - otóż u mnie na parafii prawie że, dużo bliżej niż sklepy polskie,
otwarto sklep czeski, i jest to największy spożywczak z europy wschodniej w
Szkocji. Właśnie wychodzę z domu za 5 minut odnieśc tarczki do pracy to
zajrzę... Bo mam ochotę na knedliki

No nie wiem o co ale mysle ze sie mylisz. Nie bede sie jednak z toba
klocic...dla mnie najwazniejsze jest to ze chociaz mieszkam za granica mam
polskie delikatesy w ktorych jesli zechce moge sobie kupic poslka kielbase,
kapuste kiszona, pierogi, bigos i golabki. Jesli ty tego nie lubisz to juz
twoja sprawa.

Nie tylko w Stanach sa polskie pierogi, takze w Niemczech sa przepyszne polskie
mniam :-) Oprocz tego masa innych rzeczy od slodyczy po piwo. Ktos mi ostatnio
wspominal ze wiozl bigos i piwo z Chicago do Texasu. Piotrze moze Ty mnie
poprawisz, jestes bardziej zorientowany ale to chyba z 1400 km drogi po taki
bigos moj znajomy musial przejechac? ;-))
I czego my mamy tej Ameryce zazdroscic jak wszystko co najlepsze - polskie
jest ;-)))

Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

> Jakos pani Wyjechana ,co ma kwity na potwierdzenie swojej inteligencji nie
> wypowiedziala sie na temat imion swoich dzieci oraz ich umiejetnosci czytania
i
>
> pisania po polsku.
> Moje dzieci w soboty chodza do polskiej szkoly i umieja czytac i pisac po
> polsku.
> Corka ,ktora w lutym skonczyla 6 lat,wlasnie konczy 1 klase w polskiej szkole.
> Dla niezorientowanych,idzie rok do przodu bo szybko pojela pisanie i czytanie.
> Skonczyla juz czytac elementarz Skalskiego do 1 klasy.
>

PANI WYJECHANA JUZ ODPOWIEDZIALA, W ROWNOLEGLYM POSCIE. ALE SIE POWTORZE,
SPECJALNIE DLA CIEBIE:
IMIONA/NAZWISKO DZIECI ANGIELSKIE
PO POLSKU ANI SLOWA
CORKI LUBIA PIEROGI RUSKIE
CHRISTMAS OBCHODZIMY PO ANGIELSKU
KOSCIOL KATOLICKI, ANGIELSKO-JEZYCZNY, BARDZO RZADKO
UCZULENIE NA OPOWIESCI O POLSKICH LOTNIKACH WW2 WSKOTEK PRZEDAKOWANIA
GAZETY POLSKIE Z KRAJU - ZE 2 RAZY W ROKU
GAZETY POLSKIE LONDYNSKIE - NIGDY

NIE WIEM CO JESZCZE CHCIALBYS WIEDZIEC. GRONO POLSKICH ZNAJOMYCH BARDZO NIE
WIELKIE BO POTRZEBY NIE ODCZUWAM. CZUJE SIE BARDZO WYGODNIE JAKO OBYWATELKA
BRYTYJSKA I ZA POLSKA NIE TESKNIE. ALE NA NIA NIE PLUJE I INNYM PLUC W MOJEJ
OBECNOSCI NIE DAM. TAKA JUZ PRZEWROTNA NATURA.

> genialnego premiera,ktora jest chyba w tym samym wieku co moja corka.

PODSUMOWANIE
Jou wom to wyklarujam po chopsku !!!
Narod Slaski nigdy nie doznal administracji polskiej (dopiero w 20 wieku)
a jak tam jakis Chrobry na koniu przerajtowal, to ludnosci nie wymienil, wiec z
kultura polska nie mielismy nigdy duzo wspolnego, dobrze, - mnie smakuja
polskie "kloski", ale podobno Polacy ich nie znaja, a kielbasa krakowska na
Slasku i w Niemczecch, to tez cos innego jak w Polsce.
Takie gerichty jak lazanki, pierogi itd, poznou uech dopiero teraz we Wroclawiu.
Nie moge sobie przypomniec wielkiego Slazaka , ktory w Polsce kariere zrobil,
podajcie przyklady, moze sie myle, bo Witt Stworz Slazakiem nie byl a Mikolaj
Kopernik nie zrobil kariery w Polsce.
Po co to szukanie polskich okruszyn w slaskiej historii, naprawde po co?
My znamy historie Slaska i wiemy, ze Polska nas niechciala, a jak nas
przymusowo dostala to MACOCHA byla i byc moze jeszcze jest.

ballest napisał:

> Jou wom to wyklarujam po chopsku !!!
> Narod Slaski nigdy nie doznal administracji polskiej (dopiero w 20 wieku)
> a jak tam jakis Chrobry na koniu przerajtowal, to ludnosci nie wymienil,
wiec z
>
> kultura polska nie mielismy nigdy duzo wspolnego, dobrze, - mnie smakuja
> polskie "kloski", ale podobno Polacy ich nie znaja, a kielbasa krakowska na
> Slasku i w Niemczecch, to tez cos innego jak w Polsce.
> Takie gerichty jak lazanki, pierogi itd, poznou uech dopiero teraz we
Wroclawiu
> .
> Nie moge sobie przypomniec wielkiego Slazaka , ktory w Polsce kariere
zrobil,
> podajcie przyklady, moze sie myle, bo Witt Stworz Slazakiem nie byl a
Mikolaj
> Kopernik nie zrobil kariery w Polsce.
> Po co to szukanie polskich okruszyn w slaskiej historii, naprawde po co?
> My znamy historie Slaska i wiemy, ze Polska nas niechciala, a jak nas
> przymusowo dostala to MACOCHA byla i byc moze jeszcze jest.

Z tego co zauwazylem piszesz wszedzie to samo podsumowania i swoje teksty?
Dlaczego? Na Forum w K-ce piszesz podobnie..., dlaczego? Kazde Forum i jego
Uczestnicy za kazdym razem inaczej odnosza sie do tematu lub tematow. Czy to
nalezy do Twoich obowiazkow?


> > 1. Pyskowka Wszechpolakow na Forum GLIWICE
> > 2. Wodka wyborowa
> > 3. Koszyki wiklinowe
> > 4. Grzyby
> > 5. Maliny
> > 6. Jagody
> > 7. Barszcz
> > 8. Bigos
> > 9. Musztarda
> > 10.Nalesniki
> > 11. Pierogi?
12. polskie guminioki lewy ze sloma a prawy ze sianem
13. filcoki tak samo lewyze sloma a prawy z sianem

A co mou Rossi z Rosja wspolnege, he, he ?

ballest napisała:

>
> > > 1. Pyskowka Wszechpolakow na Forum GLIWICE
> > > 2. Wodka wyborowa
> > > 3. Koszyki wiklinowe
> > > 4. Grzyby
> > > 5. Maliny
> > > 6. Jagody
> > > 7. Barszcz
> > > 8. Bigos
> > > 9. Musztarda
> > > 10.Nalesniki
> > > 11. Pierogi?
> 12. polskie guminioki lewy ze sloma a prawy ze sianem
> 13. filcoki tak samo lewyze sloma a prawy z sianem
>
> A co mou Rossi z Rosja wspolnege, he, he ?

(*) żart

Ryby, przypomnialo mi sie ze we Frankfurcie wylowili nam Polacy ryby ze stawow
parkowych, teraz wszystkie stawy som oswietlane

a wiec 14.- klusownictwo parkowe w Niemczech!

ballest napisała:

>
> > > 1. Pyskowka Wszechpolakow na Forum GLIWICE
> > > 2. Wodka wyborowa
> > > 3. Koszyki wiklinowe
> > > 4. Grzyby
> > > 5. Maliny
> > > 6. Jagody
> > > 7. Barszcz
> > > 8. Bigos
> > > 9. Musztarda
> > > 10.Nalesniki
> > > 11. Pierogi?
> 12. polskie guminioki lewy ze sloma a prawy ze sianem
> 13. filcoki tak samo lewyze sloma a prawy z sianem
14.- klusownictwo parkowe w Niemczech!

potraficie bezkonk. polskie produkty wymienic?
ALBO ICH NIE MACIE?

> > 1. Pyskowka Wszechpolakow na Forum GLIWICE
> > 2. Wodka wyborowa
> > 3. Koszyki wiklinowe
> > 4. Grzyby
> > 5. Maliny
> > 6. Jagody
> > 7. Barszcz
> > 8. Bigos
> > 9. Musztarda
> > 10.Nalesniki
> > 11. Pierogi?
12. polskie guminioki lewy ze sloma a prawy ze sianem
13. filcoki tak samo lewyze sloma a prawy z sianem
14. Furmanka z sianem

SSSiuniu ad.1 ;)

ballest napisała:

>
> > > 1. Pyskowka Wszechpolakow na Forum GLIWICE
> > > 2. Wodka wyborowa
> > > 3. Koszyki wiklinowe
> > > 4. Grzyby
> > > 5. Maliny
> > > 6. Jagody
> > > 7. Barszcz
> > > 8. Bigos
> > > 9. Musztarda
> > > 10.Nalesniki
> > > 11. Pierogi?
> 12. polskie guminioki lewy ze sloma a prawy ze sianem
> 13. filcoki tak samo lewyze sloma a prawy z sianem
> 14. Furmanka z sianem
> 15. ballest - wzorzec kretyna

> > 1. Pyskowka Wszechpolakow na Forum GLIWICE
> > 2. Wodka wyborowa
> > 3. Koszyki wiklinowe
> > 4. Grzyby
> > 5. Maliny
> > 6. Jagody
> > 7. Barszcz
> > 8. Bigos
> > 9. Musztarda
> > 10.Nalesniki
> > 11. Pierogi?
12. polskie guminioki lewy ze sloma a prawy ze sianem
13. filcoki tak samo lewyze sloma a prawy z sianem
14. Furmanka z sianem
15. W struganiu konikow ;)

My juz gorszych widzieli jak Dabrowski?
Nie je to czasami Bredziu, bo tysz z hannoveru;)

> > 1. Pyskowka Wszechpolakow na Forum GLIWICE
> > 2. Wodka wyborowa
> > 3. Koszyki wiklinowe
> > 4. Grzyby
> > 5. Maliny
> > 6. Jagody
> > 7. Barszcz
> > 8. Bigos
> > 9. Musztarda
> > 10.Nalesniki
> > 11. Pierogi?
12. polskie guminioki lewy ze sloma a prawy ze sianem
13. filcoki tak samo lewyze sloma a prawy z sianem
14. Furmanka z sianem
15. W struganiu konikow ;)
16. W oraniu pola krowami i konmi

a w jakim wieku jest ta publicznosc? i jest to jakas sprecyzowana grupa?
ja organizowalam kiedys wieczory polskie dla wymian studenckich

pierogi i bigos to standard, do tego w zaleznosci od tego co
przygotowali "ochotnicy" jakas polska salatka, ciasto (sernik, szarlotka)
sledzik, raz byl nawet barszcz bialy z kielbaska, dziczyzny nie podawalismy
choc to jest specjal polskiej kuchni szlacheckiej, no ale nie na studencka
kieszen:))))))
zamiast wodki mozna tez miod pitny podac, hmm wodka raz byla, ale holendrzy
ledwo to przezyli wiec nastepnym razem robilam co moglam, zeby to sie nie
powtorzylo, ale coz i tak jeden sie wylamal i chorowal pol wymiany
wiec z jednej strony alkohol rozluzni atmosfere a z drugiej nie kazda nacja
moze go pic, moze zrob drinki z sokiem jablkowym
aaa raz zamiast wodki podalismy grzane piwo, ale cos nie wyszlo i smakowalo
koszmarnie:))))))) z reszta to dobre na listopad, a niemcy grzanego piwa nie
mogli przelknac nawet jak bylo ok:)))))
co do zabaw hmm generalnie towarzystwo rozkrecalo sie samo, raz byla jakas mala
inscenizacja, ale wiem ze niemcy lubia rozne "gry i zabawy", to jednak nie byla
moja specjalnosc
pozdr

nietypowe pytanie - o restauracje w Chicago?
witam,

to moja pierwsza wizyta na tym forum. Nie wiem czy to odpowiednie forum ale w
sumie moja prosba jest zwiazana z jedzeniem.

Otoz na kilka dni przylecialem do Chicago (to moja pierwsza wizyta w tym
miescie) i dzisiaj przed wieczorem chcemy wybrac sie ze znajomymi do polskiej
dzielnicy, a dokladniej do jakiejs polskiej restauracji. W zwiazku z tym, czy
ktos moglby polecic jakies dobre miejsce (nazwe lokalu i adres), gdzie mozna
zjesc tradycyjne polskie potrawy (np. bigos, pierogi, dobra kielbase,
barszcz, sernik, makowiec, itp.)? Dodam, ze z calego towarzystwa tylko ja
jestem Polakiem - reszta to rodowici Amerykanie z Kalifornii i oczekuja ze
znajde cos naprawde dobrego. Acha jeszcze jedno, oni slyszeli o
restauracji "Czerwone Jabluszko" i wola cos innego niz taka wielka "gar-
kuchnie". Najlepeiej gdyby byla to w miare mala, rodzinna restauracyjka.

Z gory wielkie dzieki za pomoc i pozdrawiam.

p.s. A oprocz resturacji czy moze ktos polecic tez jeszcze jakies inne
interesujace, zwiazane z Polska miejsca, np. sklepy, muzea, itp.?

Nie jest tak źle :)
Zdajecie się zapominać, że przez kilkadziesiąt lat Polska była za "żelazną
kurtyną".
A niby za co mają nas lubić Niemcy ? Czy oni kogokolwiek lubią?
A za co mają nas lubić Rosjanie ? Uważają nas za zdrajców ! Nie gramy już w
jednej drużynie:)
Uważam, że nasz kuchnia jest najlepsza na świecie, tylko świat jeszcze o tym
nie wie. Ale spokojnie, dowie się:)
Ogórki kwaszone, oscypki i wódka ? Sami wiecie, że są naprawdę dobre!
Teraz mamy swoje 5 minut. Nasi cukiernicy zdobywają międzynarodowe nagrody.
Polskie pierogi są rarytasem za granicą. Można dużo pisać o polskiej kuchni i
w samych superlatywach.

Pozdrawiam niedowiarków:)

ps A polskie dziewczyny są naprawdę piękne. Francuzi się na tym najlepiej
znają i mają rację:)

Polish Soup Festival
October 28
16th Annual PACIM Polish Soup Festival
Featuring a dozen different Polish soups for $10 (beverage, bread, and
dessert included). Pierogi will be sold by the Sacred Heart of Jesus Church
and Polish gifts by the Dolina Polish Folk Dancers. Also, PACIM's new Polish
soup cookbook will make its debut! 6:00 to 8:00 p.m. at the International
Institute, 1694 Como Avenue in St. Paul.

Wybieram sie i jestem bardzo podekscytowana, juz czuje zapach zurku i
kapusniaczku.... )) Dla tych z Was ktore maja polskie sklepy czy knajpy w
okolicy to pewnie zadna atrakcja, ale dla mnie tutaj na kocu swiata to
prawdziwa uczta

Dom Polski w Seattle
To do ciebie Aniu i do Triskell... Przyjeżdzacie??? ))

Jesienny Bazar, 5-go i 6-go listopada, 12:00 – 19:00

Koło Pań zaprasza na Jesienny Bazar w Domu Polskim.

Na pierwszym piętrze będzie można zakupić polskie kryształy, fajanse z
Bolesławca, srebrną i bursztynową biżuterię, wyroby artystyczne, ksiązki,
ozdoby choinkowe i wiele innych.

Na parterze można zjeść tradycyjne polskie dania takie jak pierogi, kiełbasę,
gołąbki. Podają kelnerzy w tradycyjnych polskich kostiumach ludowych. Można
będzie nabyć desery i ciasta domowego wypieku. W niedzielę konkurs na
najlepsze domowe kiszone ogórki
Prosimy o wczesne przybycie aby uniknąć tłoku!!

Wstęp i parking są bezpłatne.

no masz!
a ja w ten weekend nie moge ((

a polskich smakowitosci bardzo chetnie bym znowu pojadla - u nas na polskim
festiwalu na poczatku wrzesnia byly pierogi, golabki, bigos i polskie piwo.

samo - w tjmaxxie kiedys kupilam sliczny wielki szklany wazon - made in poland -
tylko dlatego, ze to bylo napisane. tam wsrod bialego szkla mozna polskie
rzeczy wypatrzec - i bombki na choinke tez.

anula73 napisała:

> witam Was.:-)
> jak tam glowa Vika?
Winka -degustacja kazdego po duzym kielichu,wodeczki polskie-pelny
wybor,gin,orzechowka na przezarcie,bigos,kawior,pierogi,tatarek,salatki,sery
zolte i ciastka .Innych napojow nie bylo.Zato byla orkiestra dento -rznieta z
Krakowa.A wczesniej wrzaski operowe pt"Toska".Madrzy Polacy poszli przytomnie
na impreze i mieli roznych dzwiekow mniej w glowie.Ale myyyyy...Mielismy za
duzy koktail muzyczny we lbach.-((((

Gość portalu: Vika napisał(a):

> Winka -degustacja kazdego po duzym kielichu,wodeczki polskie-pelny
> wybor,gin,orzechowka na przezarcie,bigos,kawior,pierogi,tatarek,salatki,sery
> zolte i ciastka .Innych napojow nie bylo.Zato byla orkiestra dento -rznieta
z
> Krakowa.A wczesniej wrzaski operowe pt"Toska".Madrzy Polacy poszli
przytomnie
> na impreze i mieli roznych dzwiekow mniej w glowie.Ale myyyyy...Mielismy za
> duzy koktail muzyczny we lbach.-((((

fajnie! :-)
ja troche przyimprezowalam w piatek, sobote spedzilam w towarzystwie
wirtualnym, zreszta doborowym - pozdrawiam Maruche, jest cudowny! :-)
dostalas ode mnie maila?

Ty astrit nie pieprz tutaj, ze wracasz o 18 i nie masz czasu na gotowanie. moja
matka od 28 lat, czyli od kiedy sie urodzilem, potrafi sobie wszystko tak
zorganizowac, ze gotuje normalne polskie jedzonko. Czesc rzeczy mozna sobie
przygotowac jak ma sie czs, kopytka, pierogi. A chinskie i wloskie jest dobre
od swieta do swieta. Zgadzam sie z autorem watku, ze wiekszosc polskich facetow
lubi normalne jedzenie. Twoj facet jest inny, wiec sie ciesz. Za dwadziescia
lat pewnie sie to zmieni, dzisiajsze niemowlaki , nie beda znaly bigosu,
schabowych, normalnych sosow, desreow, tylko jakies polprodukty z torebki.

No cos ty!
Do mamy,do taty, do brata, do ukochanej przyjaciolki, do knajpy gdzie sie
kiedys tyyyyle wydarzylo, na zjazd absolwentow ogolniaka,do babci zeby ja
ukochac i na jej nieziemskie ruskie pierogi, zeby sobie troszke pobluzgac za
kierownica na polskie drogi,zeby sobie pojesc wiejska kielbase,grochowke,sernik
nomen omen - wiedenski.....mam dalej wyliczac?
Ja jade w czwartek i....juz sie pakuje ;-)

Witam, za kilka dni jade do Tajlandii, zeby tam przezimowac, wroce w maju.... i
juz tak od kilku lat. Teraz juz wiem , ze fajnie jest wyjechac na kilka
miesiecy, ale przyjemnie jest wrocic na wakacje do domu. W niecierpliwoscia
czekam na piekne, polskie, dlugie czerwcowe wieczory. Po kilku miesiacach
tajskiego jedzonka, kokosu, papai nie ma nic piekniejszego jak botwinka czy
ruskie pierogi we wlasnej kuchni:))) Pozdrawiam,

Gość portalu: ** napisał(a):

> Czy Polacy powinni korzystac z obcych wzorcow w kuchni ? Czy narodowa kuchnia
> jest gorsza od obcej ?

Co to znaczy "kuchnia narodowa"? Czy np. kaszanka (krwawa kiszka) nie jest
typową polską potrawą? A tymczasem czytamy u Paska, że w Danii częstowano
Polaków taką właśnie potrawą, ale oni odpowiadali, że "nam się tego jeść nie
godzi, bo psi byli by nam nieprzyjaciółmi, bo to ich największy przysmak".
Cytuję z pamięci, więc zapewne niedokładnie, ale taki był sens.

W Grazu (Styria, Austria) jadłem jako specjalność styryjską nasz zwykły żurek,
uważany za naszą specjalność.
Czy istnieje więc kuchnia narodowa? Sto, czy 200 lat temu w Polsce jadało się
zupełnie inaczej. I która kuchnia jest polska, ta z XVII, czy XIX wieku, czy z
okresu przedwojennego?

Ja jem to co lubię, może to być z kuchni polskiej, ruskiej, francuskiej,
chińskiej, czy jakiejkolwiek innej, byle było smaczne.

To co mamy za nasze rodzime, często zostało kiedyś tam zapożyczone, a to co
jedli nasi przodkowie, jest zupełnie nieznane. A ruskie pierogi są jak
najbardziej polskie i mniam, mniam jak to lubię!

no k***a mać
Tak nie może być żeby polską krowę wpirdzielał jakis zagraniczniak.Oszołom broń
polskiej racji stanu! A poza tym to oni jeszcze jedzą pierogi ruskie z polskiej
mąki i polakiego sera, polskiej cebuli i polskiego pierzu mielonego.
Ponad to uważam,że polskie krowy powinny mieć srebrne kolczyki a nie plastikowe
Brońmy hanoru MUCIEK!!!!!!

MAM
Gość portalu: Bombel napisał(a):

> Wouf-wouf Prokocimkoo! Ale cie napadlo z tym bobem. Egzystowales kiedys
> przeciez "na Polakowie" i w sklepach jarzywniczych boboo bylo od zayebania.
> Magazynio wpierniczal very czesto tylko,ze pozni mail problemy ze spaniem.
> Boodzil sie czesto bo boodzily go osobiste jego "BAKI".
> Ostatnio widzielismy boob czyli fava bean na Belmonie przy Major i na Central
> naprzeciwko Dominika.Very expensive jest ten boob.Dziwne. A pamietamy,ze
> dawniej caly PSL wpier....l ino bob z kapucho!!Tak bylo! Zapytajcie Keppera i
> jego boyoovkarzy z red.BOOblem na czele.

Kupilem w strakach jak Karolka pisala. Wyglada na swiezy i zaplacilem 1.79/LB.
Nie wiem czy to drogo ale bede dzisiaj gotowal i mam nadzieje ze jakos ugotuje
bo nie umie.
Tyle lat tu mieszkam i nie wiedzialem ze bob jest. Wstyd sie przyznac ale na
zakupy chodze do Jewel a tam nie ma.
Drogi Bomblu, do polskich sklepow to chodzilem raczej tylko po gazete, golabki,
ruskie pierogi, placki ziemniaczane i polskie piwo ale w szykago nie mieszkam
juz przeszlo 5 lat.
Uczta sie szykuje!!!!

Chyba wszyscy juz wiemy ze jest tam muzem, sa sale wystawaowe, a w poludniowej
czesci zamku jest restauracje gdzie mozna sie napic kawy i polknac ruskie
pierogi. Rita wie lepiej niz ja.
a dalej jest taki zielony szlak do kopalni.
Droga Rito, trzeba nieco powalcowac, wydaje sie ze wlasciwy tytul walca
straussa byl nie "Uber die Blau Donau" ale "Unten blauen salzbergen von
Wieliczka". Das ist aber wirklich!
A te polskie tance - polki, galopy, wszystkie oczywiscie sa z Wieliczki,
prrzywiozl je wraz z paroma ochotnikami arcyksiaze a potem cesarz Mexico
Maximiliab Habsburg. Tam zostaly one przyjete przez Aztekow z wielkim
entuzjazmem i przetworzone na Mariaci. Niestety, Juarez, podpuszczony przez
Jankesow zabil Maximiliana i dlatego nie doczekalismy sie na nazwe ulicy -
calle Wieliczka, jest tylko calle Cracovia. Moze teraz czas zeby w Wieliczce
jedna z ulic nazwano ulica Meksykanska!

Roger Waters Waters Roger
Wsiadł Lloyd Webber na swój rower
Waters go na kapciach goni
Krzycząc "To nie ja tylko oni"
Obaj wpadli już na polskie drogi
Baba (znana) już im daje swe pierogi
Ian Gillan też tam jest
Krzyczy "Ruski pieróg is the best"
Siedzą sobie w Nowym Targu
No i stają do przetargu
konkurs ogłoszono wszem i wobec
Czwartej RP hymnu brzmienie nowe
Siedzą zatem mózgi spore
Jak hymn związać z tym kaczorem
Jedzą sobie bigos z puszki
No i będzie nowy hymn:
"Kaczuczki"

Dla rozwiązania tego i podobnych problemów proponuję zaopatrzyć się w książkę
kucharską najlepiej Kuchnia Polska.Jest tam wyszczególnione kilka potraw z
udziałem białego sera jak leniwe kluski,polskie i ruskie pierogi czy racuszki
serowe.Oczywiście są tam przepisy jak to zrobić.
Domyślam się,że Tobie chodziło raczej o CIEKAWE danie z udziałem białego sera.
Proponuję placki serowe specjalne.
Skład:
1/ser biały............250g
2/jajko................6szt
3/mąka razowa..........1szklanka[w ostateczności może być pszenna]
4/proszek do pieczenia.2łyżeczki
5/smalec ..............150g
Technologia:
Ser zemleć.Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia.Ubić pianę z białek,do
której powoli dodawać żółka,ser,mąkę dobrze mieszając najlepiej w robocie
kuchennym.Trochę posolić.
Na patelni rozgrzać część smalcu[nie stosować bardzo szkodliwych do smażenia
tłuszczy jak margaryna,masło czy różne oleje]i łyżką stołową nakładać na
rozgrzany tłuszcz przygotowane ciasto serowe formując małe placuszki.
Placki są smaczne na ciepło z mlekiem i śmietaną.Na zimno można je pokroić w
paseczki i stosować do zup w zastępstwie makaronu.Ja tak postępuję
systematycznie. Stosunek podstawowych składników pokarmowych jak białko,tłuszcz
i węglowodany jest w makaronach bardzo niekorzystny.Prawie same weglowodany
[cukry]i śladowe ilości białka i tłuszczu.Placki serowe tę sytuację radykalnie
zmieniają stąd nazwa specjalne.

hania_76 napisała:

> 2 kubki serka homogenizowanego zmieszaj z jajkiem dodając po trochu mąki.
> Ciasto musi mieć taką konsystencję, żeby "odstawało" od widelca, ale nie było
> za suche. Im dłużej mieszasz, tym lepiej - pierogi są bardziej puszyste.
Łyżką
> stołową nabierasz ciasto i wrzucasz je do gotującej wody. Zmniejsz ogień.
Kiedy
>
> wypłyną na powierzchnię, daj im się pogotować nie więcej niż 2 minuty i
wyjmuj
> łyżką cedzakową. Najlepsze są z topionym masłem i cukrem. Można dodać jeszcze
> cynamonu.
> Smacznego.
>
> PS. Cały proces przygotowywania i gotowania nie powinien trwać dłużej niż 10
> minut, więc jest to jedno z najszybszych znanych mi dań

Bardzo mi sie ten przepis podoba i natychmiast wykonam bo stesknilam sie za
granica za leniwymi pierogami (wogole z tesknota wspominam polskie kochane bary
mleczne...). Powiedz mi tylko co znaczy 2 kubki serka homogenizowanego, tzn.
pytam o wage zawartego w nich sera? Mamy tu kubki wielkosci od 200 do 500 g.
Pozdrawiam, Magda.

A ja wiem, ze twoje chlopy zjadlyby polskie pierogi z boczkiem i cebula i
kielbase. Trzeba tylko zadzwonic do najblizszej polskiej restauracji w Toronto.
A do piwa nie ma nic lepszego jak bigos ze schabowym. Mozesz takze kupic KRAFT
Dinners i podac je z kielbasa, smazona z cebula. Czas przygotowania okolo 10
minut.
smacznego:)

Na całym świecie jedzenie naprawdę ekskluzywne jest świeże.Jeśli melon to
dojrzewający w słońcu, a nie w pudle na statku czy w magazynie. Zachwycają mnie
takie kuchnie,które opierają się na swieżych składnikach z produktów
dostępnych w danym regionie.Niestety nie smakuje mi sałatka caprese podana zimą
nawet w najdroższej restauracji z prostego powodu:pomidory nie wygrzane w
słońcu są bez smaku i z pewnościa nie nadają sie do tej sałatki.Polskie
restauracje robią interes na polskich kompleksach:byle obco brzmiało, byle było
modnie. Owszem owoce morza są pyszne, ale świeże .A restauracje stawiają raczej
na entourage a nie na jakość tego co podają. Wymyślne nazwy, "marmury" wokół
dają niektórym złudzenie wykwintności.I lepszy dla nich ananas z puszki w
środku lata niż swojskie jagody o niezwykłym smaku. Dla mnie wykwintnym daniem
pierogi z kapustą i grzybami przygotowywane przez Mamę i wiele innych
bezpretensjonalnych ,świeżych dań.

Koniecznie nasz chleb. Mamy około 200 odmian chleba, na zakwasach i nie
tylko. Wszyscy goście zagraniczni się nimi zachwycają, tylko my mniej. Jak nie
przebijemy się z naszym chlebem, to nas zaleją tymi watopodobnymi wyrobami z
polepszaczami. Poza tym pamiętajmy o naszych kaszach. W niektórych miastach w
USA kasza gryczana robi niesamowitą karierę w restauracjach, odkąd Amerykanie
odkryli, że istnieją kasze poza kuskusem i kukurydzą . Polskie kasze :
krakowska, gryczana i wszelkie odmiany, były chlubą naszej kuchni, dopóki nie
wymiótł ich ziemniak. Ponadto proponuję wszelkie pyszne wyroby wędliniarskie i
to zarówno smalce, słoninki, jak i salcesony, kaszanki oraz szynki. Polska
słynęła również z nadzwyczajnie przyrządzanych dań rybnych , zarówno marynat,
czy śledzików w najprzeróżniejszych zalewach, jak również ryb wędzonych na
ciepło i zimno. Na liście powinny się również znaleźć wszelkiego rodzaju
pierogi, kulebiaki, czy kołduny, oraz ciasta : sękacze i pierniki. Tzw.: faska
z ciastem na pierniki toruńskie, słynne katarzynki była nawet traktowana jako
poważny element posagu. No i tu wypada natychmiast wspomnieć o wspaniałych
mazurkach, babach drożdżowych, pączkach, a na koniec kremówkach "papieskich" :).

Moja kolezanka jak była w Grecji, to mieszkała z jakimś małzenstwem.Laska
codziennie gotowala męzowi polskie obiadki. Kolezanka trochę się z tego
podsmiewywala, bo gorący rosól i schabowy w 40stopniowym upale, to dla niej byl
straszny drastic. Ale wniosek z tego ze w Grecji mozna bylo zdobyc wszystkie
skladniki do typowo polskich domowych potraw.
Moze zrób właśnie kotlety schabowe? Proste są. Ja robię kotlety z kurzych
piersi panierowanych w platkach kukurydzianych.
Ewitak, pierogi tez są proste tylko pracochlonne. Ale dobrze się mrożą - dla
mnie(tzn dla wnuka) robi moja mama, ja tylko potem gotuję.

Typowo polską przekąską są jajka faszerowane po polsku (gotujesz jajka na
twardo, nie obierasz ze skorupek tylko ostrożnie dzielisz nożem wzdłuż na pół,
ostrożnie wybierasz jajka ze skorupek - tak żeby ich nie uszkodzić, jajka
siekasz drobno dodajesz posiekaną zieloną pietruszkę lub koperek lub
szczypiorek do tego sól i pierz, mieszasz dokładnie, napełniasz skorupki,
wypełnione farszem skorupki maczasz w bułce tartej i podsmażasz na złoto na
maśle).
Możesz też podać śledzia w oleju z cebulką, śledzia w śmietanie z cebulką i
jabłkiem, sałatkę jarzynową, zawijaski z boczku ze śliwką (w plaster boczku
wędzonego zawijasz śliwkę suszoną, zawijaski możesz obtoczyć w papryce lub
majeranku i na krótko wkładasz do piekarnika - tak żeby się zrumieniły), nóżki
w galarecie, a na ciepło bigos albo pierogi (nie wiem czy w Szwecji można kupić
kapustę kiszoną i grzbki suszone), może również jakieś Polskie wędlinki, ogórki
kiszone, grzbki marynowane (w zależności od tego jakie produkty są osiągalne).

1) jak wyzej
2) kob.
3) mezatka
4) hmm...nie pamietam dokladnie: skleroza juz chyba dziala :)
5) maz, 3 doroslych dzieci i wnuczka (3 lata)
6) zawod: juz nie pracuje
7) zajecie: a)to bylo "kolekcjonowanie" dyplomow..pierwszy na UJ, pozostale:
Strasbourg (IHEE), Paris (Sciences Po i Ecole de Commerce), Lyon (Historia
Sztuki)...wiecej nie pisze, bo ma byc anonimowo, a cos czuje, ze juz nie
bedzie... b)wychowywanie dzieci i meza, c)praca w kilku dziedzinach,
zalezalo od losow zycia; przewaznie gratyfikujace dla mojego ego, ...i nie
tylko (ale ma byc anonimowo)...
8) Francja (Prowensja) od roku.
9) ulubiona kuchnia polska, francuska, grecka
10)zupy polskie, pierogi, etc..owoce morza, ryby , oj, duzo tego,trudno pisac.
11)udziec jagniecy (na Wielkanoc).
12)mozdzka, cieplego mleka,
13)woda niegazowana, sok pomidorowy
14)wino czerwone i biale
15)kawa z tygielka zelaznego (wloskiego) z cukrem, herbata bez cukru.
16)pora wzmozonej aktywnosci intelektualnej: wieczor i noc.
17)cytat na zycie:
"luczsze gor mogut byt' tolko gory, na kotorych jeszczo nie
bywal, ...,na kotorych nikto nie bywal"...
cytat na dzisiaj:
"...a ty mi nic nie odpowiadasz,
i jesz zielone winogrona"...

Zapach baru mlecznego zależał zawsze od czystości w tym barze; gówna w tym
eksportowym na pewno nie trzymano wiec nic dziwnego, że nasi rodacy, wiedzący
co to znaczy nasze dobre żarełko, do niego lgnęli jak mrówki do miodu a
Żabojady go omijały bo jak powiedziałem było tam tylko doskonałe smaczne i
pachnące naszym domem polskie jedzenie! Zawsze mówiłem "Żabojadom gówno nie
pierogi bo i tak nie zrozumieją!".
A Pichciarza, mimo, że pisze zza wielkiej wody, warto słuchać bo to mądry
facet, chyba zeby był kobitom, co jest całkiem prawdopodobne.
Andrzej

Lekko mie irytuje zwykle, bo logiki za bardzo, jak dla mnie, w tym nie ma, że
włoskie kluchy to ajaj, a polskie to fuj......Jakaś paranoja. Jasne, że nasze
bardziej rozgotowane. No to co? Chyba te śmierdzące bary mleczne dobiły ich
potencjalnie dobry obraz. Bo ja jakoś czystego i pachnącego baru mlecznego nie
pamiętam, a ten w Kazimierzu stanowił dla mnie od dziecka symbol polskiej
bylejakości - krzywe krzesła, lepkie stoliki i wyszczerbione kubki. Naprawdę
już nie pamiętacie? Czy nie chcecie pamiętać?
Na pierogi u naszych mam większość obcokrajowców się niestety nie załapała i
teraz my sami z namaszczeniem łapiemy przepisy na włoskie kopytka z kartofli
jakbyśmy wczoraj z księżyca spadli.
Ot i wszystko. Przepraszam.....że żyję i pamięć mi dopisuje.

Stare Miasto - sympatycznym miejscem, ale z kuchnią tzw. międzynarodową jest
Jazz Bistro Gwiazdeczka (na Piwnej). Jeśli masz ochotę na naprawdę dobre
polskie jedzenie, ale odbiegające wykwintem od fukierowskich wyczynów, polecam
Gospodę Pod Kogutem na Freta (idąc od Rynku Nowego Miasta w stronę
Zakroczymskiej, po prawej stronie) - fantastyczne śledzie, tatar, bigos,
kaszanka, pierogi, kogut w rosole i temu podobne atrakcje. Okolice Pl. Trzech
Krzyży - polecam sałatki i koktajle warzywne albo owocowe w 6/12 na ul.
Żurawiej 6/12. W okolicach Jasnej Góry mogę polecić jedynie piekarnię na ul.
Wieluńskiej - chleby i bułki zasługują na najwyższe pochwały!

nie wiem, jak Wlosi, ale moge powiedziec, co lubia Francuzi:-) zawsze i
wszystkim smakowaly pierogi w roznych wariantach. z miesem bywa roznie, bo w
Polsce jada sie mieciutkie, dobrze wypieczone, a we Francji glownie krwiste...
wszystko wiec zalezy jak konserwatywny jest gosc z zagranicy;-) mysle, ze
zawsze warto, zeby sprobowali tradycyjnych dan polskich. moze im nie
zamsakowac, ale warto, zeby znali smak: bigosu, zurku, plackow ziemniaczanych,
w lecie chlodniku... no i oczywiscie ciasta!! :-) nic nie przebije polskiego
serniku i nigdzie nie ma polskiego makowca.
w Krakowie warto cos zjesc na Kazimierzu, bo niedrogo i smacznie. nie znam nazw
knajpek... w ostatecznosci mozna sobie przygotowac mape kulinarna w oparciu o
internet:-)
jako pamiatki kulinarne moi znajomi zazwyczaj wywoza polskie suche kielbasy,
glownie krakowska:-) do tego chrzan /cos takiego nie istnieje we Francji/,
pierniczki torunskie, czekolady Wedla. zdarzylo sie tez, ze zakupili duza ilosc
polskich ciast w proszku:-)

Sernik - przepis
1- cukier wanilinowy , 1,5 szkl . cukru .8 zoltek ,1 kostka masla ,to utrzec
dodac 2 lyzki maki ziemniaczanej lub budyn waniliowy , 1 lyzeczke proszku do
pieczenia , aromat i kg . sera smietankowego . Bialka ubic , dodac
bakalie .piec w temp . 170 st . C przez 45 min . Na blache wylozona
papierem do pieczenia ulozyc ciastka petitbere i na to mase.

Ja mowilam, moze trzeba dodac wiecej budyniu. Ja daje tak 4-5 lyzek custard.
Nie wiem ile to bedzie budyniu.

A ja pierogi ruskie robilam z serka cottache cheese z Lidl. Jest dosyc scisly i
nie wodnisty.
Z moich odkryc jeszcze ogorki kiszone ruskie, w ruskim lub tureckim sklepie.
Feta tez tylko z tureckiego sklepu bardzo dobra.
Nie wiem jak w niemczech, ale tutaj maja tam sporo fajnych rzeczy. Rozne kasze,
duzo warzyw i owocow tanich, wegete ktorej normalnie nie mozna kupic. chociaz z
polskie przywiozlam i nie uzywam zbyt czesto, a taka wydawala sie potrzebna :)

"kuchnia polska" wyd. ex libris - jesli chodzi o polskie przepisy, jest
rewelacyjna.
Mnie jest potrzebna książka dla mężczyzn: jak zagotowac wodę, zeby nie spalic
garnuszka, dlaczego nalezy wyjmowac wszystkie pierogi po ugotowaniu, a nie
tylko te, ktore sie za chwile zje... ale takiej chyba nie wydano.

Napisz coś więcej na temat tego niefortunnego pobytu Francuzow w Polsce i o tych stereotypach polskiej kuchni - ja odniosłam wrażenie że Francuzi są bardzo ciekawi naszej kuchni /no moze poza wyjątkami/więc napisz coś więcej
>Mają w głowie zanotowane stereotypy polskiej kuchni, potwierdzone niestety
> niefortunnym pobytem w Polsce (na szczęście tyllko pod względem kulinarnym).Równiez przechodziłam przez coś takiego i mogę podzielic się swoimi doświadczeniami, /przyjmowalam Francuzów u siebie w domu jak i byłam ich gościem przez 3 tygodnie i tam przygotowywalam polskie potrawy.
Podczas mojego pobytu absolutnym hitem było ciasto drożdżowe z dużą ilością kruszonki, oraz kluski na parze ze slodkim owocowym sosem, gotowałam rownież bigos, barszczyk czerwony
Tak więc proponuje
- pierogi z róznymi nadzieniami, knedle ze śliwkami,gołabki, bigos,..........
We francuskich supermarketach nie ma w sprzedaży drożdźy (ale mozna je kupić w malych piekarniach) albo najlepiej zabrac ze sobą, w supermarketach nie widziałam w sprzedaży białego twarogu- ale są twarogi takie mielone w wiadereczku z tym że sa bardziej rzadkie, miałam trudność z kupieniem budyniu w proszku który był mi potrzebny do upieczenia sernika - w końcu znalazłam ale produkcji belgijskiej ale był kiepskiej jakości w stosunku do tych naszych, można kupić kiszoną kapustę /na stoisku garmażeryjnym/
Ciasto drożdzowe chyba było ponad wszystko bo gdy upiekłam pierwszy raz to pózniej piekłam każdego dnia, bo wszystcy ich znajomi chcieli skosztować. Myślę że ciasto drożdzowe pozostanie u nich miłym wspomnieniem mojego pobytu.
Pozdrawiam

Dla mnie bialy ser w kostce , kielbasa wiejska , szproty wedzone , pierogi
ruskie , bryndza, owoce sezonowe ( jagody , porzeczki , maliny )
ogorki kiszone kupuje w tureckich sklepach (polskie oczywiscie firmy Hector i
Frubex)

Ale z drugiej strony brakowaloby mi w kraju roznych chinskich i tureckich
roznosci , ktore mozna tu kupic bardzo tanio w narodowych sklepach - bo w
supermakecie kosztuja 5 razy drozej jako produkt egzotyczny ale jest bardzo
maly wybor

Ja niezmiennie polecam PPP (Piwnice Płacu Pokutyńskich) na Karmelickiej; idac od
Plant, po prawej stronie, kilkadziesiat metrów za kościołem Karmelitów, w
bramie. Dają tam doskonały sznycel wiedeński - według mnie najlepszy z tej
strony Karpat. Ostrzegam: porcja olbrzymia. Poza tym takie płonące danie dla
dwojga, na szpadkach - mój kolega poderwał na nie fajną panienkę, z którą umówił
sie w interesach, bo jest cały ceremoniał z podawaniem i robi wrażenie. Wada
(dla mnie): piwo maja tylko okocimskie. Wina i gorzałka natomiast dobre.

Poza tym zamiast jakichś "macdonaldów" i innych tego typu świństw polecam do
zjedzenia na szybko Smaki Świata na Szewskiej (w połowie ulicy, po lewej
stronie, idąc od Rynku). Zasada jest taka: mały talerz bodajże za 10,-; średni
15,- ; a duży 25,- złotych. Panienka układa na nim ile się zmieści, co sobie
zażyczycie z goracego bufetu. Wybór dość spory, codziennie w zasadzie inny
zestaw (np. dania greckie, chińskie, niezłe pierogi). Z praktyki wiem, że średni
talerz to aż za wiele na "statystycznego chłopa". Ten najwiekszy to praktycznie
na dwie lub nawet trzy osoby. Poza tym mają też kilka sałatek, chyba za 4,- i
6,- złotych. Piwo najlepsze polskie (moja ocena subiektywna): tyskie, ale wina
tylko sophia. Wódy brak.

Ja stawiam na pierogi. Zabrałam kiedyś grupę Japończyków do restauracji,
zamówiliśmy kilka rodzajów pierogów (z mięsem, z grzybami, ruskie, z łososiem, z
truskawkami - był sezon), zajadali się aż miło było patrzeć. Najlepsze nastąpiło
jednak przy deserach. Część zamówiła szarlotkę, część racuszki z jabłkami
(powiedziałam im, że to "polskie danie" :) No i wyobraźcie sobie, że jeden z
Japończyków się popłakał! Byłam przerażona, że coś jest nie tak, że nie smakuje,
albo mu religia nie pozwala albo inne faux pas... Okazało się, że facet przeżył
taką rozkosz kulinarną, że mu łzy pociekły...
Odradzam - jak już ktoś wcześniej - barszcz. Próbowałam kiedyś Japończyków
nakarmić chłodnikiem, takim z botwinką, po wstępnym szoku chyba im smakowało,
ale pierwsze wrażenie było raczej nie bardzo.

Z autopsji napisze, ze moje kochanie, Francuz uwielbia pyzy, parowance, kluski,
krokiety, pierogi, szczegolnie ruskie, bialy barszcz z jajkiem i kielbasa,
polskie wedliny ( szczegolnie surowa metke), makowiec na kruchym spodzie,
bigos... :-)))
Zawsze zajada sie na zapas maminymi smakolykami :-)

I po powrocie przepyszne polskie pierogi ruskie. A jezeli chodzi o likwidację
linii to faciu ma rację zmarnuje się cała dobra austriacka robota i po onegdaj
chlubie galicji zostaną jak na warmii jeno ruiny mostów i nasypy kolejowe.
Swoją drogą są to obecnie extra trasy rowerowe.

Malma zaczęła drugie życie
Po roku przerwy znany producent makaronów wznowił produkcję. Wciąż jest
jednak więcej znaków zapytania niż odpowiedzi.
Malma, która należała kiedyś do czołowych producentów makaronów w Polsce, w
związku z wielkimi problemami finansowymi w 2006 r. musiała wstrzymać
produkcję. I choć zadłużenie firmy przekracza 100 mln zł, a w sądzie leży
kilka wniosków o jej upadłość, przedstawiciele firmy ogłosili właśnie, że po
roku przerwy jej zakład w Malborku wznowił produkcję - dokładnie w 16.
rocznicę prywatyzacji. "Po roku przerwy makarony z Malborka ponownie pojawią
się w sklepach. Znalazł się amerykański inwestor, dzięki któremu możliwe było
ponowne uruchomienie fabryki" - czytamy w komunikacie Malmy rozesłanym do mediów.

Niestety, Michel Marbot, wieloletni właściciel Malmy, nie ujawnił nam, kim
jest ów inwestor.

Z komunikatu można się też dowiedzieć, że w ciągu kilku tygodni ma ruszyć
produkcja w drugim zakładzie Malmy we Wrocławiu, który wytwarza pierogi.

Myślimy również o wprowadzeniu nowych produktów na rynek - deklaruje
Mieczysław Stelmach, prezes firmy Malma Pasta.

Warto zauważyć, że firma działała wcześniej pod nazwą Malma. Wygląda więc na
to, że produkcję w Malborku uruchomiła nowa spółka. Te informacje są bardzo
zaskakujące, biorąc pod uwagę to, co działo się wokół bankruta w ostatnich
miesiącach. Warto przypomnieć, że na jego przejęcie ostrzy sobie zęby wiele
firm, m.in. giełdowe North Coast i Makarony Polskie, a także francuska firma
Alpina Savoie.

Źródło: Puls Biznesu

polski sklep i restauracja w NY
Pytanie może banalne, ale... W najbliższy weekend wybieramy się na wycieczkę
do NY. Czasu na wszystko za mało, ale obiecałam dzieciakom, że zabierzemy je
na pierogi i kupimy polskie słodycze. Czy znacie adres jakiejś polskiej
restauracji, najlepiej z polskim sklepem w pobliżu? Chodzi o to, żeby
sprawdzony adres wklepać w GPS i dotrzeć na miejsce, bo na kręcenie się po
Greenpoint czasu może nie starczyć. Z góry dziękuję za wszelkie sugestie.
S. Nowak

U nas jest 5 posilkow, ja pisalam w poprzednim poscie , sami
przygotowuja posilki ( Plastus). Jest sniadanie, kanapeczki, jajka,
itp polskie sniadanie/ pozniej kolo 11 sa owoce/ pozniej o 1 zupa,
wsszytskei mozliwe./ a o 3 jest drugi danie ( polskie po prostu -
przerozna, miesko, ziemniaczki, surowki, pierogi , placki,
racuchy....

mysle ze lepiej jak maja dzieci to samo i chyba jak jestem "za"
kuchnia w przedszkolu./

dagst napisała:
> Jest sniadanie, kanapeczki, jajka,
> itp polskie sniadanie/ pozniej kolo 11 sa owoce/ pozniej o 1 zupa,
> wsszytskei mozliwe./ a o 3 jest drugi danie ( polskie po prostu -
> przerozna, miesko, ziemniaczki, surowki, pierogi , placki,
> racuchy....

Sama bym sie zapisala :D.

Ech, do poslki. A w Polsce :

- kielbasy prawdziwe
- ogorki kiszone
- kaszanki
- pierogi
- golombki
- twarogi
- sledziki
- serniki prawdziwe
- pierniki prawdziwe
- ponczki prawdziwe
- mazurki
- oraz inne smakolyki i frykasy, z ktorych slyna polskie lasy.

Eeeech ....

wiesz co ja jedzenia to zawsze mam duzo {bo lubie}a myslisz ze Cie nie
zaprosze ? Nie Ja zapraszam ale musze powiedziec ze to bedzie polskie jedzenie
{kuchnia] No problem.Zapraszam na golabki ,kapuste z pieczarkami,pierogi i co
tam jeszcze.Ellenai co za problem bierz meza i na wschod do Pn.Pozdr.

biedak, no staraj sie, staraj dalej. Znalazlem linki polskie gdzie sugeruja, ze
pierogi ruskie znaja tylko ukraincy - pozostane przy wspomnieniach z
dziecinstwa i menu najbardziej ruskiej z moskiewskich i ruskich
knajp "gwiazdeczki". Mam tez linki do francuskich przewodnikow kuchennych gdzie
pierogi jako takie sa tylko ruskie. Prawda w praktyce wyglada tak, ze "ruskie"
sa strasznie popularne w Rosji, bo czego jak czego, ale twarogu, cebuli i
ziemniakow to tam nie brakowało, zreszta made in Poland. I przestan bredzic i
szukac stron, sam znajde ci sporo takich, ktore twierdza cos innego, vide
kuchnia na gazecie.

No wiesz ciebie te potrawki polskie nie ruszaja, bo masz je na codzien, a ja
jak pojde do niem. resteur. i poprosze o ruskie pierogi to zrobia wielkie oczy
i pomysla o Günzburg,odpowiednik polskiego Swiecia.
U mnie tak sobie.Kupilam sobie nowiusienka komoreczke i jestem teraz w sieci
vodafone i musze sie poskarzyc, bo SMsy nie dzialaja.Podobno siec ma akurat
problemy z ich wysylaniem.Zawsze musze miec pecha.Inka wie dlaczego tak sie
bardzo wpieniam z tego powodu.Ineczko swoja droga dzieki ogromne za przemilego
i Ciekawego! maila ale poniewaz ja mam podobny problem czasowy, wiec napewno ci
niedlugo napisze dlugiego maila, albo zadzwonie, to w koncu grosze a nagadac
sie mozna, wiecej od pisania jest z tego.Pozdrawiam wszystkich przyjaciol
naszego kregu i witam Fredka.Kochany, z kad piszesz? Ja z okolic
Augsburga.Mieszkam obecnie w malej miescinie ale przytulnej, a moj maz pragnie
niedlugo wybudowac dom i chce mnie wyciagnac na jeszcze gorsze bezludzie.Jestem
wlasnie na etapie rozwazania tego "pomysla"( to z Kiepskich:O) Buziaczek for
all.Servus!!!

Nat, spotykam sie naprawde z bardzo roznymi ludzmi - i rdzennymi mieszkancami i
z ludnoscia naplywowa. Nie zastanawiam sie nad tym, co kto ma w paszporcie.
Spotkam sie po prostu z ludzmi, ktorzy mnie interesuja. I tyle. Bez wzgldu na
kolor skory, narodowosc. To mi sie wydaje jak nabardziej naturalne. Bo wlasnie
mozna tu w glownej mierze spotkac ludzi, ktorzy albo sie zamykaja, albo tez sa
bardziej amerykanscy niz Amerykanie, z czego, dla mnie, ten drugi przypadek
jest po prostu zalosny. I wstyd mi za takie jednostki, oj wstyd!

Oso - kapusa kiszona, owszem, jest, ale w POLSKICH sklepach. Podobnie jak gazet
polskie, ksiazki itp. Nalesniki i pierogi, i szynka polska Krakus i wiele,
wiele innych.
A wracam, najprawdobodobniej pod koniec przyszlego roku:)

"Jaka była i jest kuchnia mazurska? Odpowiedź czasami zaskakującą. Bo okazuje
się na przykład, że mięsem królującym na mazurskich stołach w święta była
pieczona gęsina. Popularnym wigilijnym daniem była kiełbasa z gęsi! Pamiętajmy,
że wiele mazurskich domów to domy ewangelików, którzy nie poszczą przed
świętami Bożego Narodzenia. Mazurska kuchnia to wynik przenikania się różnych
narodowościowych tradycji biesiadnych i gustów kulinarnych. W jej bogactwo
wpisały się wileńskie kiszki ziemniaczane, warmińskie pierogi z kaszą, dania
niemieckie i polskie. Dopiero grzebiąc w przepisach napotykamy pewne minimalne
różnice i na wyszukiwaniu tych niuansów polega cała poezja tej kuchni. W tym
tkwi też jej potencjał. Przecież te nazwy brzmią jak z bajki: plince z pomoćką,
dzyndzałki z hrećką, pieczona karbónada w miodzie... Moim kluczem w
poszukiwaniu informacji o regionalnej kuchni była gwara warmińsko-mazurska.
Czytałam opowieści napisane gwarą i wyłuskiwałam wszelkie nazwy związane z
potrawami i jedzeniem. To była świetna zabawa i taka podróż w przeszłość ,,od
kuchni''. I tak: karbónada to karkówka, kartoflanka po gbursku to zupa
kartoflana po gospodarsku, a plince z pomoćką to placki ziemniaczane z
twarogiem.
Te dziwnie brzmiące nazwy dodają tej kuchni wyjątkowości. Wzbogacają ją."
twojemazury.neostrada.pl/tm/numery/czerwiec03/selwina.html

Staram się zwracac uwagę na to, czy firma jest polska czy nie, chociaż... Należy
pamiętać, ze takie np. Winiary, to już nie sa polskie, bo należą do koncernu
Nestle, podobnie Luksja czy Wedel.
No chyba, że chodzi Ci o produkowane w Polsce, to zmienia postac rzeczy, bo
jogurty danone tez sa produkowane w Polsce.

Ja jestem trudnym klientem i nie łatwo mi wepchnąć byle co, czytam metki i kraj
pochodzenia, gdy mam wątpliwości szukam w necie
- bieliznę kupuję polską - Atlantic, Kinga, Konrad i Key (wyjątek robię dla
świetnych biustonoszy Freya ze względu na rozmiarówkę)
- kosmetyki - Eris, Soraya, Ziaja, Dax Cosmetics, Oceanic, Ava
- płyn do naczyń - Ludwik
- makarony, pierogi, olej... tez polskie.

Sa jednak takie produkty, które wolę zagraniczne: podkład Revlon, pomidory w
puszce Gaccia d'Oro, oliwa Monini, kawa Lavazza...

No tak typowo polskie piekielko. Czytalam o Lipowej Dolinie bo lubie
agroturystyke, ale niestety ceny bardzo wysokie mimo pierogow itp. W
gospodarstwie do ktorego jezdze jest taniej i tez sa nalesniki i pierogi i
cieplutka drozdzowka. Zdenerwowala mnie jednak wasza reakcja na pobrana oplate.
Przeciez wlasciciele poniesli koszty. Pokazcie mi osredek wczasowy w Posce,
ktory zwrocilby w takiej sytuacji pieniadze. I to odwrocenie sie od gospodarzy.
Najpierw byli wspaniali, prawie rodzina, a teraz sa be. Zenada, ale nie po
stronie gospodarzy tylko Waszej Drogie Panie. Postawcie sie w sytuacji
gospodarzy, a wtedy moze zrozumiecie o co mi chodzi. Wspolczuje rodzinie, ktora
stracila syna i mogla poczuc sie zle, ale wspolczuje tez gospodarzom, ze takich
gosci mieli.

aniutek napisała:

> niestety menu bedzie ograniczone - nie mozemy miec pelnej kuchni
> - zapomniec musze o bigosie i innych wonnych potrawach, gdzies z
> "tylu sklepu" bede warzyla zupy, bliny , zobaczymy co bedzie mozna

nie zapomnij prosze o pierogach!
znajoma Amertkanka zaprosila mnie kiedys na obiad, polski! kupila pierogi
ruskie i podala z ... kurczakiem! pierogi z ziemniakami to takie "polskie
frytki" pomyslala....
bylam kiedys w poslkiej knajpie, tanio, duzo i TLUSTO...
w Norwalk, CT jest knajpa Pirat, podobno fajna, nie wiem, nigdy nie bylam

powodzenia i podaj jak wszystko bedzie gotowe

Stylowa na Manhattan i Norman Ave
Naprawde dobra, nie taka siermiezna. No i daja najlepsze na swiecie polskie
jedzenie. A te ruskie pierogi (koniecznie podsmazane) to niebo w gebie. Swietne
sa tez jablka w ciescie, nalesniki, kotlet pozarski, pyzy i placek wegierski.
Wlasciwie moglabym wymienic cale menu.
A najlepsze jest to, ze te pyszne, dosyc duze i ladnie podane porcje kosztuja
najwyzej 6 dolarow. Porcja pierogow na przyklad 3,5 dol, a pierogow jest az
szesc.
A z potraw niskokalorycznych? Polecam salate domowa. Salata z pomidorem,
cebula, papryka i dressingiem on the side.
Pycha.

Bo polszczyzna to nie chinszczyzna
Przeciez w Polsce tez ze swieca w reka szukac "ladnej, eleganckiej, na
poziomie"...

Pomijajac nasze wlasne jedynie sluszne opinie, widzieliscie kiedys
obcokrajowcow wracajacych z nad Wisly i piejacych o tamtejszych kulinariach????

Niesmaczne polskie jedzenie nie jest bynajmniej odziedziczone po komunie,
poczytajcie sobie co inostrancy maja do powiedzenia "w temacie sprzed 1939".
Tez zadnych zbiorowych zachwytow nie znajdziecie.

GUYS, TIME TO FACE THE MUSIC!!!!!

Sa kraje i narodowosci, ktore nie powinny sie pchac do kuchni.
Dla pocieszenia: Czy slyszeliscie o dobrej restauracji angielskiej, irlandzkiej
albo szkockiej na Manhattanie etc.etc.??? Bo przeciez jesli ktos kiedykolwiek
sprobowal czeskiego, niemieckiego, belgijskiego lub alzackiego piwa to .....

A jesli juz koniecznie potrzeba komus duszoszczypatielnowo nastroju to mozna
sie zawsze wybrac to jakiejs rosyjskiej knajpy. I nawet pierogi jakos smakuja
bardziej jak pierogi, nie mowiac o tym, ze jak zaczna spiewac to tylko sluchac
i sluchac (bron Boze spiewac, bo nam Polakom slon nastapil zbiorowo na ucho).

Aniutek, jesli naprawde umiesz gotowac to daruj sobie polskie jedzenie a
wszyscy beda szczesliwsi. I ci juz cos w zyciu widzieli i ci co tylko
"okienko do wydawania potraw, cerata na stole i polonijny diner..."

Bo poszczyzna to nie chinszczyzna
Przeciez w Polsce tez ze swieca w reka szukac "ladnej, eleganckiej, na
poziomie"...

Pomijajac nasze wlasne jedynie sluszne opinie, widzieliscie kiedys
obcokrajowcow wracajacych z nad Wisly i piejacych o tamtejszych kulinariach????

Niesmaczne polskie jedzenie nie jest bynajmniej odziedziczone po komunie,
poczytajcie sobie co inostrancy maja do powiedzenia "w temacie sprzed 1939".
Tez zadnych zbiorowych zachwytow nie znajdziecie.

GUYS, TIME TO FACE THE MUSIC!!!!!

Sa kraje i narodowosci, ktore nie powinny sie pchac do kuchni.
Dla pocieszenia: Czy slyszeliscie o dobrej restauracji angielskiej, irlandzkiej
albo szkockiej na Manhattanie etc.etc.??? Bo przeciez jesli ktos kiedykolwiek
sprobowal czeskiego, niemieckiego, belgijskiego lub alzackiego piwa to .....

A jesli juz koniecznie potrzeba komus duszoszczypatielnowo nastroju to mozna
sie zawsze wybrac to jakiejs rosyjskiej knajpy. I nawet pierogi jakos smakuja
bardziej jak pierogi, nie mowiac o tym, ze jak zaczna spiewac to tylko sluchac
i sluchac (bron Boze spiewac, bo nam Polakom slon nastapil zbiorowo na ucho).

Aniutek, jesli naprawde umiesz gotowac to daruj sobie polskie jedzenie a
wszyscy beda szczesliwsi. I ci juz cos w zyciu widzieli i ci co tylko
"okienko do wydawania potraw, cerata na stole i polonijny diner..."

Podaje adres Aniutka restauracji:
Qchnia
45 East 1st Street
New York, NY 10003 (blisko subway: F,V- stacja 2nd Avenue)
A typowo polskie dania znajdziesz na Greenpoincie, a najlepsze pierogi w
Raymunds's na Bedfordzie, bodajze 10ta Street (stacja L- Bedford Avenue)
Polecam,
Bozena

Od kilku dni snia mi sie wszystkie polskie maczne rzeczy: kopytka, kluski
slazkie, pierogi, pyzy, zrazy, pieczenie, zupy ect. Ach, pomaze sobie troche
tutaj, to takie dobre miejsce na marzenia.

Babki czekoladowej nie ruszac! Jest specjalnie dla Wujak D.! Taki skwaszony mi
sie dzisiaj wydaje.

Wlaczam Michel. "Why do fools fall in love?". Jutro mnie czeka prezentacja
Eddadikt i klasowka z geografii. :-( Czy jest tu ktos, kto lubi geografie i
chcialby za mnie napisac te klasowke?

Do Bibloteki dorzucam "Malego Ksiecia" w orginale i "Mikolajka" po polsku. Dla
Murarza "Riders on the Storm" po polsku.

Dzisiaj na obiat kopytka, widze, ze Ambasador zrobil swoja robote i ladnie
obral ziemniaki. Zastanawiam sie, ile godzin Mu to zajelo ;-)

Pozdrowienia i do jutra,

Claire Joanna

O sauerkraut
... nie wiem. Pierogi jedza z miesem.

Chinski jest latwy. Poniewaz dzieki Tobie zapisalem si na to Forum dam Ci
krotki kurs:
1. Jestes w Chinach. Ktos Cie zagaduje. Odpowiadasz " ha, ha" (to juz znasz)
2. Jak sie nie odzczepi i kontynuuje, powiedz "gam bei"
3. Teraz albo sie odczepi albo Ci postawi drinka. Jak Ci postawi drinka i
spyta jak smakowal, powiedz "mej-ouen-ti, mej-ouen-ti".
4. Albo sie odczepi albo postawi Ci nastepnego. Jak Ci postawi, to
powiedz: "ouo me jo ji fen czen" Napewno sie straci.
5. Wtedy powedz mu sze-sze, albo caj-czen i zaczynasz od nowa ...

Latwe, nie? "ou" wymawiaj jak polskie el, jak w "maly". Nie mam polskich
liter.

A co Wam to przeszkadza? Niech sobie pisza, co chca1

Ja wiem, ze w Berlinie sa sklepy rosyjskie i sa podobno dosyc popolarne wsrod Niemcow- no, taka egzotyka.
Ale nie mysle, ze sklepy polskie w Niemczech maja jaki kolwiek sens: Za blisko. Moze gdzies tam w takim Saarland albo na polnocy, ale to przeciez raz sie przejechac do granicy, nakupowac i spowrotem. Do zamrazarki i sie ma pierogi, kielbasy ect. Jeden dzien to zajmie. Ja tak w kazdym badz razie bede robic, jak wroce do Bawarii.
Poza tym wiekszosc produktow mozna dostac w Niemczech, pamietam nawet, ze w NORMA czy PLUS mozna bylo dostac prawdziwa Krakowska. W Norwegii zas jest problem:
Nie ma kiszonych, nie ma konserwowanych, nie ma bialego sera, nie ma kielbas, nie ma sokow, slodyczy ect.

Pozdrowienia,

CJ

Jedyne dobre produkty: pierogi i pączki
Zapomniałem dodać, że jedynym, powtarzam: JEDYNYM, produktem polskiej kuchni
atrakcyjnym dla ogólnoświatowej publiki sa pierogi.
Są one do tej pory jedynym produktem polskiej kuchni jaki zrobił karierę.

W swoim czasie usiłowałem reklamować wśród tubylców polskie pączki. Niestety
jedynym wyrobnikiem polskich pączków w mojej okolicy jest pewna polska rodzina,
która nie robi tego tak dobrze jak warszawskie cukiernie, więc nie miałem zbyt
dużej siły przebicia. Tak więc nadal amerykańskie donuty są lepsze. Są słodkie
jak cholera i nie porównują się głębią smaku z prawdziwym polskim pączkiem.
Sęk w tym, że trzeba właściwej receptury na nasz pączek.
Czy ktoś ma taką?
Dodam że produktem ma być pączek lekki, puchowy, o lekko słodkim smaku z winnym
głębokim podsmaczkiem. Takie, jakie jadłem w jednej cukierence koło SGPiS-u.

szparagi, ale czy ja wiem, czy to jest takie niemieckie danie? Po prostu
dopiero tutaj nauczylam sie jesc szparagi (tzn. zasmakowaly mi), no i rosna w
rejonie, gdzie mieszkam (Badenia)
rolady wolowe + czerwona kapusta + kluski. tu tez jest problem, bo jedzenie w
Polsce swietnie znane. Wiele dan mozna znalezc i w Polsce i w Niemczech,
zabawne jest to, ze Polacy uwazaja je za typowo polskie (golabki, sernik i inne)
a Niemcy za niemieckie.
Lubie Maultaschen, ale jakbym miala wybierac to wole jednak pierogi :)

klientami nie rzadzi przypadek to przewaznie atmosfera miejsca sprawia ze tam
przychodza. Wystroj przyciaga klientela to akceptujaca czy lubiaca - jezeli
masz polskie symbole to ukierunkowujesz sie zdecydowanie na polsko/polonijna
klientele bo dla innych gosci ta symbolika bedzie niezrozumiala. Czego ludzie
nie rozumieja nie sa sklonii sprobowac znowu. A pierogi - pierogi to ja moge
zjesc w angielskim barze na Queen St w Toronto bo to sie robia potrawa
miedzynarodowa powoli Wystroj narzuca sposob zachowania - dlatego wiekszosc
popularnych miejsc ma wystroj ogolnie adoptowany przez mode czy tez odwrotnie
bo ludzie (szczegolnie mlodzi) chca sie pokazywac w miejscach dobrze
wygladajacych - to samo jest z moda nie ubierzesz czegos co jest "out of
date". Trudno mi sie na przyklad wyobrazic siebie na romantycznej kolacji w
miejscu gdzie wystroj zaprzecza tej atmosferze chocbym nie wiem jak
patriotycznie byl nastawiony.
Ot tak mi sie napisalo
z wyrazami szacunku

_bruno5 napisała:

> Polskie wyroby np. slodycze kupuja tylko i wylacznie
> Polacy tak samo jest z wodka czy polskim piwem .

I znow nie prawda.
polskie piwo i wodke znajdziesz w LCBO. w Loblaws
widzialem delicje i ptasie mleko, aha pierogi i ogorki
tez sa, robione na miejscu, ale pisze ze 'polskie'
Nie wiem kto to kupuje , ale jest to normalny towar jak
kazdy inny. A ze malo , to juz wina samych rodakow ...
A co do getta ... No przeciez normalny tubylec sam tam
nie pojdzie ....

> Wlasnie bylem na lunchu w najnowszej restauracjiw Nottingham - Warsaw Diner !!
> Pierogi, bigos, placki ziemniaczane itd. Super !

To jak przyjdzie lato trzeba bedzie zorganizowac wycieczke do Nottingham.
Nigdy nie bylem to chetnie pojade. Szczegolnie jak jest polskie jedzenie ;-)

Witam po feriach. Uch, jak mi sie nie chcialo wracac i pracowac...
ZA to jadlam prawdziwie polskie pierogi, sernik i makowczyk, a wszystko to home
made, w Lonku. Pycha.

Co zas do paczkow to ja chce takie od Bliklego z rozana marmolada w srodku;-))
Tylko technika wyrobu owych specjalow jest dla mnie owiana tajemnica.

> Witam po feriach. Uch, jak mi sie nie chcialo wracac i pracowac...
> ZA to jadlam prawdziwie polskie pierogi, sernik i makowczyk, a wszystko to
home
>
> made, w Lonku. Pycha.
>
> Co zas do paczkow to ja chce takie od Bliklego z rozana marmolada w srodku;-
))
> Tylko technika wyrobu owych specjalow jest dla mnie owiana tajemnica.

Sadystka!!;-)) Ladnie to sie tak znecac nad tymi ktorzy zyja tylko na
wyspiarskim zarciu???;-))) I jeszcze wymiguje sie od usmazenia paczkow;-(((
Oj nie ladnie, nie ladnie;-)))

pierogi z suszonymi śliwkami - robicie?
widziałam ostatnio takie w menu jakieś pierogarni i zaczęłam zgłębiać temat.
znalazłam kilka przepisów, ale wiecie jak to jest bez doświadczenia. tym
bardziej, że chciałabym zrobić je na wigilię:)
w większości przepisów farszem są same śliwki - czy to właśnie o to chodzi? i
wtedy są najlepsze? poza tym nurtuje mnie jeszcze pytanie czy śliwki polskie
(uwielbiam je mają cudowny smak, ale mocno czuć posmak wędzony - czy to nie
popsuje pierogów) czy kalifornijskie? a może lepsze będą z miodem i cynamonem???
jeżeli macie doświadczenie w tej kwestii i robicie takie pierogi to proszę o
pomoc:)

Pierogi palcami znaczone
Ogromnie lubie pierogi i chetnie robilabym je od czasu do czasu dla rodziny i
znajomych, ale nie posiadam tej umiejetnosci. A kupic tez sie nie da bo
mieszkam w dalekiej Francji. Tak wiec pierogi czasem jadamy jesli zrobi je
znajoma Polka lub Rosjanka (choc to "tylko" pielmienie... - sa doskonale).
Tak wiec prosze drogich wspol-czytelnikow o przepisy (ale takie zwykle, bez
polproduktow, bo tutaj nie znajde).
Dodam, ze choc chowana w polskim domu nie mialam okazji zapoznac sie z
produkcja domowych pierogow, bo moja mama nie uznawala tego dania
jako "chlopskiego".
I jeszcze jedno, mysle, ze dla uproszczenia mozna, pragnac wyjasnic naszym
zagranicznym przyjaciolom, ktorzy nigdy w Posce nie byli, ze pierogi to takie
polskie "ravioli" ale maja wlasny ksztalt i inne farsze, bo sa polska
specjalnoscia tak jak ravioli, wloska. Pokazmy swiatu zesmy nan otwarci.
Serdecznie pozdrawiam wszystkich specjalistow pierogowych, ktorzy zechca
podzielic sie ze mna swoimi sposobami na to swietne danie.

Gdzie zjesc dobre polskie jadlo-bigis,pierogi i ka
Witam,znajomy jedzie do Wa-wy i pyta sie mnie gdzie dobrez zjesc cos
tradycyjnego polskiego.On nie mowi ani slowa po polsku wiec dobrez by bylo by
bylo to miejsce w centrum (on sie zatrzymuje w Holiday Inn).Chce mu polecic
polskie jedzonko nie zbyt rogie a smaczne i w przyjemnej atmosferze.Prosze
polecic mi cos....
dzieki

Pierogi prawdziwie polskie: gdzie?!
Chodzi mi o warszawską jakąś knajpkę, w której dawaliby naprawdę dobre,
prawdziwie polskie pierogi. Nie jakieś tam z rukolą czy łososiem, ale te
najbardziej tradycyjne, w dobrym, niegrubym cieście.
Sprawa pilna, proszę o pomoc.
Jeśli macie jakieś w miarę aktualne doświadczenia...

Polskie dania, którymi możemy poczęstować Włochów
Jak myślicie, czym możemy pochwalić się przed Włochami? Czego oni nie mają u
siebie, a co mamy my? Z pewnością nie mają tak dobrego żuru, pierogów,
makowca, pierników i bigosu. Znam kilka osób z tego pięknego kraju i tym
akurat osobom bardzo smakują pierogi i polski żurek. Chociaż z drugiej strony
trochę narzekają, że nasza kuchnia jest tłusta i ciężkostrawna.
A jakie są Wasze opinie?

typowe polskie dania
sluchajcie jakie sa takie typowo polskie dania (oprocz pierogow) co to sa
pyszne, wystepuja tylko w polsce i wszystkim włochom smakuja?(bigos juz
odpada!).ja mysle juz dluzszy czas i naprawde tylko te pierogi na mysl mi
przychodza. no i moze makowiec ale nie wiem czy on znowu tez taki dobry :(
jak macie jakies przepisy to sie podzielcie!!!!
dzieki :****

JAKIE POLSKIE DANIE MOZE ZROBIC 9-latka z USA
Poprosiła mnie przyjaciólka ze Stanów o charakterystyczny dla kuchni polskiej
przepis, który moze wykonac jej 9-letnia córeczka (jakis Dzień o Polsce czy
coś takiego). Jestem w kropce, bo naprawde polskie to przepisy na dziczyzne,
bigos, żurek czy pierogi (choc i te to juz raczej zza wschodniej granicy)
Może jakieś ciasto - piernik? Czy sobie poradzi? Nie maja z Poską nic
wspólnego i nie ukwaszą żuru czy kapusty na bigos. POMOCY, błagam!

Polskie "stereotypes" za granica
Z jakimi sie spotaliscie w nowym kraju? Tu w Stanach to oczywiscie jest
mnostwo "Polish jokes" o "glupich" Polakach. Albo ludzie z Polskiego
pochodzenia mowia "Sorry, Polish moment!" jak cos glupiego zrobia, czegos
zapomnia... Mnie to troche denerwuje, ale nikt tych dowcipow przy mnie nie
opowiada. Niektore smieszne, przyznam, ale jakos Polacy tutaj nie chca sie
bronic. Chociaz, musze powiedziec, jak spotykam czasami Polakow tutaj to juz
sie nie dziwie z kat de dowcipy sie wziely. Niestety, niektorzy Polacy
opowiadaja Amerykanom bzdury (n.p. w Polsce kibli nie mieli, itd).

Inne "stereotypes" ktore slysze to ze my tylko jemy kapuste, kielbase,
pierogi i bigos (ja to nie jem takich rzeczy), Czarnine (ja tej zupy nigdy w
Polsce nie widzalam i nie jadlam). To mnie dobija! Ale najgorsze jest to ze
tu jest mnostwo "Polish Festivals" i wszyscy ZAWSZE tancza Polke. I sobie
wmawiaja ze to Polski taniec tradycyjny. To jest okropne! Na moim weselu
ktos GLUPI poprosil zeby zagrac Polke jako dedykacje dla mnie! Moja cala
rodzina zglupiala. Tu takie ladne i eleganckie wesele w pieknym hotelu a
ktos gra Polke na akordeonie! Yikes!

Ciekawa jestem z czym Wy sie spotkaliscie na swiecie.

Pozdrawiam!

Agata z Ann Arbor, Michigan (USA)

latwe polskie danie dla anglikow prosze
Jestem studentką w uk i obiecalam ugotowac cos polskiego dla znajomych.
Prosze o pomysly tylko zeby nie bylo za trudne bo wielkich umiejętności nie
posiadam...za drogie tez nie no i raczej bezmięsne. dzieki za sugestie-

chccialabym sie pochwalic nasza narodowa kuchnia i zrobic na wszystkich
wrazenie wiec najlepiej zeby to bylo cos pysznego. pierogi odpadają...

Tesco w Anglii sprzedaje polskie produkty
Tesco idzie w ślady innej sieci supermarketów J Sainsbury, która w ostatnich
dniach wprowadziła do sprzedaży 32 produkty żywnościowe z Polski w sklepach w
Luton, Hendon, Calcot, Berkshire i w północnym Londynie. Polską ofertę
przygotowuje też należąca do Wal Marta sieć Asda, którą chce wprowadzić w
październiku.

W samym Londynie działa ok. 30 polskich sklepów delikatesowych, w których
można kupić kaszę gryczaną, suszone grzyby, pierogi i inne produkty. Jeszcze
dwa lata temu było ich niespełna 10. Wybrane polskie produkty wprowadzają też
sklepy angielskie. Polskie delikatesy działają też poza Londynem - od
Southampton, na południu, po Szkocję.

Ośrodek badawczy CEBR (Centre for Economic and Business Research) ocenia, iż
napływ Polaków do W. Brytanii po otwarciu dla nich rynku pracy w okresie dwóch
lat wygenerował dodatkowy popyt konsumpcyjny porównany z zaspokojeniem potrzeb
około półmilionowego Liverpoolu.

Suma, którą licząca ok.
600 tys. osób społeczność polska W. Brytanii ma do wydania, oceniana jest na
4 mld funtów.

biznes.onet.pl/0,1400864,wiadomosci.html

Polskie produkty w Anglii
Witam mam problem z dostaniem polskich produktow w anglii co prawda mamy sporo polskich sklepow ale niestety mieszkam raczej w typowo "nie polskiej" czesci londynu i nie mam dostepu do polskiego sklepu. potrzebuje osob doswiadczonych w tym temacie.

proponuje wrzucac tutaj komentarze na temat zamiennikow produktow polskich na angielskie badz inne ogolnie tutaj dostepne.

dzisiaj chodzi mi o twaróg chciałabym zrobić pierogi ruskie lub leniwe i nie wiem czy moglabym uzyc jakiegos innego sera. wrzucajcie rownierz inne ciekawe pomysly.

Bigosu mi sie zachcialo:)(polskie przepisy)
Tak mnie na smaka wzielo,a ze luby(węgier) tez lubi a,ze akurat w
drodze powrotnej z ojczystego ktaju to go na polsko w Angli
przywitam:) A teraz tak mi przemknelo ,przez glowe,ze przeciez wiezie
jego wujek z zona z lotniska i na pewno wpadna na chwilke wiec wypada
poczestowac.Tak ,,tylko,, z chlebkiem na talerzyku podac? czy jakies
ziemniaki ugotowac? bo tak jakos nie wiem co wypada.

Swoja droga robie ,,zwyczajnym,, przepisem. Kapusta, kielbasa, mieso
i boczek, plus ziele i lisc laurowy. A moze wy macie jakies fajne
przepisy aby jakos to urzmaicic???

Chce sie zabrac tez za fasolke, czy pierogi.W necie jest mnowstwo
przepsiow ale w wiekszosci jakies takie zeuropejszczone ,ze je tak
nazwe i juz nie type śląskie. Macie jakies stare zelazne przepisy na
tradycyujna polska kuchnie?

Jakie polskie potrawy polubili Wasi znajomi?
Hinduska para bardzo polubiła barszcz czerwony z suszonymi borowikami. Zamiast
uszek wrzuciłam wild mashrooms tortellini.
Mój hiszpański mężczyzna uwielbia żurek.

Z kolei jak zrobiłam fasolkę po bretońsku, to stwierdzili że to pyszne chili
con carne, a jak poczestowałam gulaszem, to nazwali je polskim estofado i
śmiali się, że myślałam, że to polskie danie. Jak podałam pierogi,
podziękowali za empanadilla.

polskie smaki...
... wyobraźmy sobie, że przychodzą do nas do domu na kolację (..) dwie
dziennikarki z BBC. Czym je ugościć? Jak pokazać, że pierogi i flaczki, z
którymi miały do czynienia, to margines naszej bogatej tradycji kulinarnej,
odpowiednik fast foodu właśnie, a nie prawdziwa domowa kuchnia?

Cudzoziemcy często postrzegają naszą kuchnię jako ciężką, tłustą i siermiężną.
Trudno odmówić im racji, lecz jeśli nadarzy się okazja, warto ten stereotyp
przełamywać.

tiny.pl/8z94

Pierogi.Jakie lubicie..?
W Krakowie podczas V Festiwalu Pierogów restauratorzy walczyć będą o statuetki
Kazimierza Wielkiego i św. Jacka z Pierogami. Festiwal potrwa do środy 15
sierpnia.

Do konkursu zgłoszono m.in. "tradycyjne polskie domowe pierogi z mięsem",
"malinową rozpustę", pierogi z mięsem i boczkiem, pirogi z kaszą i wędzonką,
"pierogową knieję Rajculi w sosie myśliwskim" i "jabłko w płatkach róży".

www.rzeczpospolita.pl/news.rol?newsId=15224
ciekawe to jablko w platkach rozy...

Polskie danie dla Europejczyków.
Wiem, że podobne wątki już były wielokrotnie, ale zaryzukyję. Jakim JEDNYM
Daniem możmna zaprezentować Polską kuchnię przed młodzieżą z Niemiec, Angli i
Francji? Bigos czy Pierogi odpadają, bo spotkanie odbędzie się na Krecie, i
mniemam że kiszonej kapusty i białego sera się tam nie uświadczy. Jakie
pomysły?

Polskie jedzenie i cudzoziemiec (Gdzie Wwa?)
No właśnie jak w tytule. Przyjeżdża do mnie "Pan Francuz" w świątecznej przerwie. Chcę mu
pokazać Warszawę i oczywiście zaprezentować polskie specjały. Nie bardzo chce mi się
jednak stać przy kuchni, lepiąc pierogi ;-( Jaka knajpa, a może dobry bar mleczny? Aha no i
nie chodzi mi o"comber z sarniny na lazurowanym liściu szpinaku" hehehehe Pozdrawiam.

Dunnes vs. 'Polskie Sklepy'
Heh co sadzicie o 'polskich polkach' w sklepach Irlandzkich 'tubylcow',
zwlaszcza Dunnesie?

Na poczatku troche mnie to smieszylo (kiszona kapucha + tarta bulka). Potem
przekonalem sie ze sa to produkty niezlych firm (Pudliszki np), wybor sie
poprawil, czesto lepsze niz szajs sprzedawany w sklepach z 'polskim zarciem'.

No i sa czesto tansze od sklepu prowadzonego przez emigranta (pierogi z
truskawami za 1,50 eur ;)))) ). Wiadomo - kupowane w sklepie sieciowym a nie
u drobnego sklepikarza.

pierogi, kopytka, kluchy - mniam mniam..
Hej,
Dziewczyny jak czesto gotujecie na emigracji polskie kluchy??? Odkad maz jada
bezglutenowo to coraz mniej u mnie takich dobroci. Jednak ostatnio sobie
przypomnialam o kopytkach i postanowilam zrobic pyszny obiadek dla siebie i
synka. Niestety kopytka (robione scisle wg przepisu) rozplynely mi sie w
garnku (( Moze to wina 'nie takich ziemniakow'lub innej maki?
Wychodza Wam takie polskie cuda z angielskich skladnikow?

Pozdrawiam
Sugar

Polskie biznesy w Kanadzie
Czy sa tutaj rozwiniete polskie firmy ? Z tego co moge odnalezc w prasie to
widze tylko firmy remontujace domy, kierowcow ciezarowek, paru dentystow i
agentow ubezpieczeniowych. Czy naprawde jest tak zle ? Odnosze wrazenie, ze
Polacy zajmuja niziny spoleczne w Kanadzie. A moze ktos zna przyklady wybitnych
firm polsko-kanadyjskich, ktore potrafia cos wiecej niz lepic pierogi i
sprzatac domki ? Widzialem rowniez ogloszenia egzorcystow - odwracajacych zle
fatum. Czyzby Kanada to ostoja medycyny sredniowiecznej ?

Dlaczego w Polsce ma być zdrowsze pożywienie, niż w USA? Czyżby miał Tow. Busz
jakieś tajne, nieopublikowane nigdzie dane? Czyżby amerykańskie korporacje coś
dosypywały do pożywienia chcąc kontrolować umysły obywateli? Zaraz napiszę do
FDA, może oni coś mogliby się dowiedzieć od Tow. Busza.

To, że w Polsce jest lepsze (smaczniejsze) jedzenie niż w USA, to bym się
zgodził bez dyskusji na 100%. Dla Polaka/Polki, chyba niezależnie od stałego
miejsca pobytu nie ma to jak polskie sklepy spożywcze, kawiarnie i wiejskie
knajpy. Z żoną mamy także sentyment do polskich barów mlecznych, bo tylko na
nie było nas stać w czasie studiów. Te leniwe pierogi z masłem, cukrem i
cynamonem - ach!

Jan K.

Gość portalu: Tow.Busz napisał(a):

> Wybaczcie szanowni czytelnicy mój zgryźliwy komentarz, ale może
> lepiej zaproponuję w przeciwieństwie do naszego amerykańskiego
> (w końcu Polak czy obywatel USA?) rozmówcy propozycję wyjazdu
> Pani Emilki do Polski - ciężko tu, ale przynajmniej bardziej
> obiektywne spojrzenie na politykę, zdrowsze pożywienie i mniej
> zakłamania w mediach. Ale za to nie musiała by się wstydzić
> komentarzy takich jak Pańskie, Janie K. ;)) Buszyzm niestety nie
> wróży wiele dobrego. Może zamiast oglądania CNN/FoxNews,
> proponuję bardziej obiektywne niemiecko czy francusko jęzczne
> kanały informacyjne. :)
>
> Gość portalu: Jan K. napisał(a):
>
> [..]
> > Niech Pani, Pani Emilko, natychmiast wyjeżdża z tej okropnej
> Ameryki. Pani tam
> >
> > cierpi i w przyszłości stan Pani cierpień może się jeszcze
> pogorszyć. Polecam
> > Iran, Irak, Kubę, Wenezuelę, Wietnam i Koreę Północną. Jak
> Pani trochę
> > poczeka, to może i Brazylia dołączy do krajów osi humanizmu.
> >
> > Jan K.

A dlaczego ma nie być?
W zeszłym tygodniu wyszła sprawa importowanych kurczaków z USA, raczej wolę
polską żywność. Zresztą wielu znajomych specjalnie do Polski przyjeżdża, z
przeróżnych stron świata głównie dla specyficzności naszych produktów, których
sposób wytwarzania nawet na rynek masowy nie zmienił się wiele od kilkuset
lat :)
Tak samo jak francuskie sery i szampany czy hiszpańskie wędliny.
co do FDA - wybacz, ale jako mieszkaniec Polski nie podlegam służbom
amerykańskim, jak również amerykańskiemu prawu, i naprawdę z tego się bardzo
cieszę ;) Jak oglądasz może stację TVN24 - to zajrzyj na Raport z tego tygodnia
o cenzurze w USA :)) Naprawdę zszokowała mnie ta informacja - nie
podejrzewałem, że reżim waszyngtoński jakkolwiek filtruje co mają czytać i
oglądać obywatele. Nie wiem czy wiesz, ale ... jesteście całkiem nieźle tam
kołowani ;)))

Gość portalu: Jan K. napisał(a):

> Dlaczego w Polsce ma być zdrowsze pożywienie, niż w USA? Czyżby miał Tow.
Busz
>
> jakieś tajne, nieopublikowane nigdzie dane? Czyżby amerykańskie korporacje
coś
>
> dosypywały do pożywienia chcąc kontrolować umysły obywateli? Zaraz napiszę
do
> FDA, może oni coś mogliby się dowiedzieć od Tow. Busza.
>
> To, że w Polsce jest lepsze (smaczniejsze) jedzenie niż w USA, to bym się
> zgodził bez dyskusji na 100%. Dla Polaka/Polki, chyba niezależnie od stałego
> miejsca pobytu nie ma to jak polskie sklepy spożywcze, kawiarnie i wiejskie
> knajpy. Z żoną mamy także sentyment do polskich barów mlecznych, bo tylko na
> nie było nas stać w czasie studiów. Te leniwe pierogi z masłem, cukrem i
> cynamonem - ach!
>
> Jan K.

...POLISH JOKE!!! czyli wiekszej glupoty nie ma na swiecie,
a my bedziemy im tanczyc polke i gotowac pierogi!!! Tak nas widza
Amerykanie. No i moze jeszcze "polskie obozy koncentracyjne" -
tez do nas przynaleza - opinia publiczna w USA.

wlasnie sie wygrzebalam z lozeczka impreza udala sie swietnie a polskie
pierogi podbily Europe

Pierogi ruskie i ogorki malosolne/polskie/.
Widze,ze tylko ja jadam lipcowe obiady (((
ml

Gdzie można kupić pierogi?
Czy ktoś z was nie orientuje się gdzie w Brukseli można dostać polskie
pierogi, pyzy itd? czasami bierze mnie ochota na polskie potrawy a sam nie
mam wprawy. Czekam na adresy!
pozdr
pszemcio

pszemcio napisał:

> Czy ktoś z was nie orientuje się gdzie w Brukseli można dostać polskie
> pierogi, pyzy itd? czasami bierze mnie ochota na polskie potrawy a sam nie
> mam wprawy. Czekam na adresy!
> pozdr
> pszemcio

3eti napisała:

> tania pomoc zawsze jest w cenie.
> Jezeli zaczna sie zjezdzac Ukraincy,czy Bialorusini (np;),i zechca pracowac
> za polowe kwoty, za ktora pracuja Polacy, to opinia Belgow szybko ulegnie
> zmianie.Kwestia czasu.

To chyba zawsze kwestia ceny i jakosci uslug. Niektorzy zarzucaja tu Polakom
pracujacym na czarno w Brukseli zachlannosc. Ale na dobra sprawe tak samo mozna
powiedziec i o Belgach, ktorzy ich zatrudniaja. Tez przeciez nielegalnie, z
naruszeniem obowiazujacych w Belgii przepisow. I tez glownie po to, aby
zaoszczedzic pare euro. Ze zwyklego skapstwa lub pazernosci, jak kto woli.

> Poza tym Ludzie z Podlasia pracuja tez u Marokanow, Turkow i glownie u innych
> Polakow.

A ja mysle, ze jednak glownie u Belgow. Np. u profesorow uniwersytetow czy
dyplomatow. Tak o tym pisala "Rzeczpospolita" w styczniu 2004 r.

"W Moczydłach-Pszczółkach mieszka Janina Smolikowska.
Dzisiaj 77-letnia staruszka mieszka w domu przy przystanku autobusowym. Pod
koniec 1979 roku jako 52-letnia kobieta opuszczała drewnianą, biedną wieś z
jedną walizką. - Początkowo było ciężko. Nie znałam języka, ale miałam dobrą
pamięć, więc szybko się uczyłam. Sprzątałam, prasowałam i gotowałam u jednych
profesorów i patronka sama zaoferowała się z pomocą przy nauce francuskiego.
Potem zaczął się u nas stan wojenny i przez pięć lat nie byłam w Polsce, bo się
obawiałam, że mnie już nie wypuszczą. Pomagałam rodzinie. Słałam pieniądze,
paczki, załatwiałam zaproszenia - opowiada.

- Zajmowałam się domem dyplomaty. Żona dyplomaty była doktorem, bardzo mnie
lubili. Gotowałam im obiady polskie, piekłam pączki, robiłam pierogi, gołąbki,
za którymi przepadali. Oni tam jedzą szybko, najczęściej z tych puszków, więc
mnie cenili. Dyplomata dostał placówkę w Stanach Zjednoczonych. Koniecznie
chcieli mnie ze sobą zabrać. Tłumaczę mu, że potrzebna wiza, pozwolenie na
pracę. A on mi na to: "ma cherie, dla mnie to pestka, tylko się zgódź".

Nie zgodziła się, uznała, że jest za stara na nowe życie za oceanem. W roku
upadku komunistycznej Polski Janina Smolikowska wróciła do Moczydeł.
Przepracowała w Brukseli dziesięć lat. W tym czasie w Moczydłach stanął nowy
dom.