To moment,który w kinach robił wrazenie na widzach
ave.duce napisała:
>
www.youtube.com/watch?v=3NEqIPTL04E> No!
>
> :p
A mnie się kojarzy z czterema alpagami.
Pamietacie okres niemal całkowitej prohibicji, jak miesięcznie była 1 flaszka na
kartkę na łeb, lub w alternatywie Brendy Maxim w peweksie za dolca?
Otóż w owym czasie pracowałem w firmie na I szym piętrze biurowca, gdy nagle
usłyszałem krzyk na klatce schodowej :Ludzie na górkę alpagi rzucili!
Błyskawicznie całe dwa pietra biurowca rzuciły się w kierunku górki.
Górka to był sklep spożywczy na górce w ośiedlu na Wawrzyszewie.
I Ja też oczywiście wśród tej swołoczy byłem.
Stanąłem w kolejce za..Ryszardem Filipskim, aktorem, który tak wspaniale zagrał
rolę majora Dobrzańskiego.
A teraz meritum sprawy.
Dawali po cztery alpagi na głowę (prawie jak obecnie u panaprezydenta)i pan
Filipski połozył kasę i wziął tak jak inni przed nim te cztery wina marki
Wino.Niestety nie miał żadnej siatki i pani sprzedawczyni mu włożyła między
zaplecione ręce na
piersiach, a On dumny jak paw wyszedł ze sklepu ze "zdobyczą".
Następnym szczęśliwcem byłem ja.
Do czego to nas doprowadził ten komunizm.Jak by mnie ktos teraz zaproponował
alpagę to nie wiem jak bym zareagował.
A wtedy taki
znany aktor to była naprawdę wyższa
półka!